Patrzenie na inne osoby i zazdrość

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

przez tynka92 08 lis 2009, 18:11
Ja zazdroszczę, ale to jest u mnie czasem pozytywne, bo widząc osobę, która zachowuje się normalnie, jest spokojna, radosna lub wygłupia się, jest mi łatwiej i mówię sobie, że jeśli ona tak może to ja też. :D
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

przez Paranoja 08 lis 2009, 18:20
jest cos w tym ze sie komus czegos zazdrosci. tylko czesto tamta osoba nie jest az tak szczesliwa jak my ja postrzebamy
Paranoja
Offline

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

przez luciana 10 lis 2009, 15:58
Na samym poczatku nerwicy zadzrościłam innym, że pracują i są zdolni do robienie rzeczy na które ja nie mogłam sobie pozwolić. Zazdorościłam, dziewczyną które pięknie wyglądają, dbają o siebie. Sama natomiast wyłącznie myśłałam jak się schować w wielkim kapturze, żeby tylko nie zwracać na siebie uwagi. Uważałam osoby, które spałniały swoje marzenia za niesamowicie odważne, podziwiałam ich. Mierzyłam swoje siły na zamiary i bylo mi przykro, że nie mam odwagi wziąść życie w swoje ręce.

Wczoraj przechodziłam koło chłopaka ,który był niewidomy i pomyślałam sobie, że on to ma dopiero nieszczęście współczułam mu z powodu kalectwa. Ja i tak prędzej czy później wylecze sie a on raczej nie, co on ma dopiero powiedzieć na temat swojego nieszczęścia??. Uświadomiłam sobie, że moje nieszczęście -depresja- bywa często niczym przy problemach z którymi borykają się inni ludzie. Każdy z ludzi niesie swój krzyż ale niektórzy dużo większy niż my nerwusy :)
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

Avatar użytkownika
przez aree1987 09 gru 2009, 03:16
Zazdroszczę ludziom tego, że są naturalni, spontaniczni nie robią jakichś chorych kalkulacji. A ja jestem sztuczny, sztywny, czasem dwulicowy i nie potrafię tego zmienić. :?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

Avatar użytkownika
przez Majster 09 gru 2009, 11:10
A skad wiesz, ze sa naturalni? Moze wcale nie sa? Ja tam nikomu nie zazdroszcze, w koncu nie wiem czy czasem gorzej ode mnie nie maja. A jak widze gdzies na miescie niepelnosprawnych, fizycznie lub umyslowo uposledzonych, albo chocby kloszardow to dochodze do tego ze jestem farciarzem. Na oddziale widzialem ciezkie przypadki schizy, kompletnego rozpadu osobowosci, manii przesladowczych, depresji poporodowych zakonczonych probami samobojczymi, permanentne psychozy itd. - to czego ja mam zazdroscic? To ja sie ciesze, ze mi sie "zwykla" deprecha trafila :D Poza tym jest masa powodow do radosci, wystarczy wyjsc na miasto i sie rozejrzec, ale to trzeba uwaznie patrzec a nie tylko szukac drogi miedzy psimi kupami. A na pocieszenie tego smutnego czlowieka jaki sie kilka postow wczesniej przede mna wypowiadal dodam, ze przeciez byla szansa jak 1:3 abysmy sie urodzili w Chinach albo jakiejs Korei Polnocnej czy w innym dziwnym kraju, to jaki my mamy powod do narzekania?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

Avatar użytkownika
przez tet 09 gru 2009, 11:23
Majster Ty to jesteś w jakiejś manii chyba. Ja nie potrafię dostrzec pozytywów, wszystko mi zalatuje g***** :(
Pierwszy przykład z brzegu: patrzę przez okno: syf i mrok. Wstaję z łóżka patrzę w lustro: omg, kiedy ostatni raz się uczesałaś? Idę do kuchni, słyszę skrzek matki: cholera mnie strzela. Wracam, odpalam kompa i zaglądam do internetu: tu z kolei mnie już istna ku***** bierze. Jak żyć?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

Avatar użytkownika
przez Majster 09 gru 2009, 11:58
Jakiej manii? Nigdy nie mialem nic dwubiegunowego, po prostu tak zachowuje sie (wg mnie) zdrowy czlowiek, czego i Tobie zycze :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Patrzenie na inne osoby i zazdrość

przez mm 29 gru 2009, 12:09
chciałam założyć temat o zazdrości szeroko pojętej ale widze,że poniekąd poruszono już ten temat wiec się dopiszę.
Ja jestem osobą zadrosną ale nie zawistną.Jak zazdroszczę to gdzieś tam sobie w sercu ale nigdy zawistnie.Raczej cieszę się szcęściem innych jednocześnie im zazdroszcząć.Ogolnie to uczucie poprostu mnie osacza.Potrafię zazdrościć takich rzeczy że możnaby się mną załamać.
Tego,że zazdroszczę tym którzy nie borykają się z nerwicą to nie muszę wymieniać...zazdroszcze ludziom ,że potrafia być dobrzy bez fałszu i że przychodzi im to naturalnie,rzeczy materialnych też czasem zazdroszczę ale to przyziemne i raczej nie dominujące u mnie.
To uczucie wywołuje u mnie rozdrażnienie jak za bardzo mu się poddam to serce mi wali i nakreca się spirala.
Ogolnie temat dla mnie obszerny z tą zazdrością.Niedługo dojde może do etapu gdzie bede ludziom zazdrościć powietrza którym oddychaja.
Chore.Ogolnie to moja nerwica lękowa chyba od tej zazdrości sie zaczeła jak tak sobie zaczynam analizować.Zazdrość ,że nie jestem taka a taka ,że nie spełniam oczekiwań tak jak ktoś inny spełnia oczekiwania innych.W sumie to miesza tu się samoocena z zazdrościa ale jednak.
Jak biore leki to zmienia sie postrzeganie pewnych spraw.Mniej zazdroszcze a może wiecej podziwiam .
Obecnie jestm na etapie ZAZDROSZCZE i oczywiście telepie mna nerwica.Nie kumam dlaczego tak jest że leki w pewnym momencie przestają działać i trzeba je zastępować innymi.wkurza mnie to.Znowu bede musiała wybrac sie do mojego psychiatry a tak mnie to jakoś wewnetrznie upokarza.Chociaż wiem że to naturalne.
Dobrze ze za oknem dzis slonce bo chyba bym zawyła.

[Dodane po edycji:]

i jeszcze jedna ważna rzecz która moim zdaniem tą zazdrość ogólna u mnie powoduje.Ja nie potrafie się sama promować czy reklamować czy tez chwalić sama siebie a wiem ze mam czym i moge.Otoczona jestem raczej ludźmi świadomymi swojej wartości którzy to potrafią ja w nich zapatrzona i zazdrosna.Raczej należe do skromnych osób i jak ktoś z moich bliskich sam nie "wywlecze" na światło dzienne moich sukcesów itp to sama tego nie zrobie.
Powalone...ale tak własnie jest...a jakoś świat sie nie rwie by mnie chwalic.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 32 gości

Przeskocz do