podroz samolotem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

podroz samolotem

przez nockairu 07 paź 2009, 03:42
Witam.Choruje na nerwice lekowa biore leki i jest bardzo dobrze,ale problem polega na tym ze pojutrze wylatuje samolotem do nowego jorku to 9 godzin lotu ,nigdy nie latalam,mam tez klaustrofobie,panicznie boje sie na mysl o zamknieciu przez tyle godzin,boje sie ze dopadnie mnie solidny atak i narobie klopotu na caly samolot,a nie chcialabym bo lece ze swoimi dziecmi (5i 7 lat) nie chce ich dodatkowo przerazic.jak sobie poradzic??? ma ktos dla mnie jakies rady???
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 paź 2009, 03:34

Re: podroz samolotem

przez polakita 07 paź 2009, 16:14
W samolocie pietra się wiele osób nie tylko chorzy na nerwicę. No cóż ja też się bałam ale im częściej się lata to trochę się przyzwyczaja. Proponuję żebyś wzięła ze sobą jakiś delikatny środek uspokajający (np hydroksyzinum) ale nie wiem czy do jutra zdążysz pójść do lekarza po receptę. Głowa do góry, czeka cię super wycieczka !!! Zazdroszczę :)
polakita
Offline

Re: podroz samolotem

przez fobia 07 paź 2009, 16:21
ja tez sie balam lotow a akurat sporo latalam ;/ przewaznie staralam sie wziasc cos na uspokojenie (xanax lub zomiren) lub bralam aviomarin i spalam jak niemowle tyle,ze moje loty nie trwaly 9 godzin a max 3.
Postaraj sie skupic uwage na dzieciach i nie mysl o tym co sie dzieje w samolocie, o turbulencjach i odglosach jakie wydaje maszyna. wez sobie jakas ksiazke do poczytania.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: podroz samolotem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2009, 17:24
No jest to zamknięte - ale bez porównania większe niż np. autobus czy pociąg więc nie jest tak źle. Jak nie latałaś wcześniej to możesz też mieć naturalny lęk przed czymś nienaturalnym dla człowieka czyli lataniem w powietrzu. Wiele osób na pokładzie ma. Nie martw się na zapas (wiem - łatwo powiedzieć), tylko po prostu wsiadaj i leć z dziećmi. Miłych wojaży! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: podroz samolotem

przez nockairu 08 paź 2009, 01:14
dziekuje Wam za wsparcie i mile slowa...jestem dobrej mysli...postaram sie dobrze bawic...a jak "przezyje" ;P i wroce to zajrze tu i opowiem....buziaki
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 paź 2009, 03:34

Re: podroz samolotem

przez wovacuum 08 paź 2009, 01:27
alez lot samolotem to cudowne uczucie :D tez siè balam pierwszy raz zmojà przyjaciolkà nerwicà.moj tata powiedzial:zanim wsiàdziesz do samolotu to albo worek na glowè,albo cos wypij :smile: wièc ja 12 godzin przed wraz z moim lubym znieczulilam siè whiski i co?rzygalam jak kot :D a lecialo siè cudownie to niesamowite uczucie,dodam ze bojè siè jezdzic samochodami :D a latac mogè caly czas.i latam!!!!teraz lecè na swièta do rodzicow :smile: i juz nie mogè siè doczekac tego lotu nad chmurami ach!!!! :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: podroz samolotem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 08 paź 2009, 01:29
Ależ przeżyjesz na pewno. To nie jest aż taki stres by go nie przeżyć. A już szczególnie jak się zobaczy te piękne widoki zza okna i to piękne niebo oglądane z wysoka, z bardzo jasnym słońcem :) A jeżeli masz na myśli fizyczne przeżycie, to nie ma w tej chwili bezpieczniejszego środka lokomocji :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: podroz samolotem

przez wovacuum 08 paź 2009, 01:38
no wlasnie to slonce :smile: prawie na naszym poziomie;a start i làdowanie to to moje ulubione przezycie :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: podroz samolotem

przez nockairu 08 paź 2009, 02:24
hahaha no ladnie.....usmiecham sie jak was czytam...i jeszcze troche a nie bede mogla sie lotu doczekac zamiast bac :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 paź 2009, 03:34

Re: podroz samolotem

przez fobia 08 paź 2009, 10:59
ja akurat latac nie lubie (czesciej latalam noca ;))), ale akurat start i ladowanie uwazam za super! w dzien widoki sa fantastyczne- to prawda.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: podroz samolotem

Avatar użytkownika
przez linka 08 paź 2009, 11:05
Ja się strasznie bałam, przed samym lotem wypiłam sobie drinka, na rozluźnienie bo byłam tak spięta, że w ogóle ledwo mogłam jeść i pić. Potzem , jak już wsiadłam do samolotu, strach zastąpiła ciekawość i chyba ekscytacja - okazało się, ze latanie jest naprawde przyjemne, jeszcze siedziałam przy oknie więc, a pogoda była bezchmórna więc widoki nie do opisania. Ja osobiście nie l7bię momentu wznoszenia się, czuję się jakby mi się w głowie kręciło, ale to tak naprawdę moment;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: podroz samolotem

Avatar użytkownika
przez orchidee 15 lut 2010, 13:33
fobia napisał(a):ja tez sie balam lotow a akurat sporo latalam ;/ przewaznie staralam sie wziasc cos na uspokojenie (xanax lub zomiren) lub bralam aviomarin i spalam jak niemowle tyle,ze moje loty nie trwaly 9 godzin a max 3.
Postaraj sie skupic uwage na dzieciach i nie mysl o tym co sie dzieje w samolocie, o turbulencjach i odglosach jakie wydaje maszyna. wez sobie jakas ksiazke do poczytania.


Jaką dawkę Xanaxu / Afobamu brałaś przed lotem? Mnie czeka lot 13 godzin... Chiny :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Re: podroz samolotem

przez wovacuum 15 lut 2010, 14:02
orchidee, Chiny-ach to na pewno cos fantastycznego musisz przezywac wybierajàc siè w takà podroz!!!milego pobytu zyczè i duuzo wrazen :D
wovacuum
Offline

Re: podroz samolotem

Avatar użytkownika
przez orchidee 15 lut 2010, 15:25
wovacuum, będzie na pewno ciekawie :) Ale czy wejdę na pokład samolotu.. oto jest pytanie. Na szczęście z moim lękiem uogólnionym z napadami paniki już lepiej... Roczna terapia dużo dała :) No i mam wsparcie w moim narzeczonym... Boję się tylko tego, że będę zamknięta w samolocie, że zrobi mi się niedobrze (mam emetofobię i nie zwracałam 100lat). A stamtąd nie ma jak uciec :) Wykupiłam Afobam, chyba zażyję przed lotem. Tylko nie wiem jaką dawkę... Mam tabletki po 0,25mg. Dawno tego nie zażywałam i nie pamiętam za bardzo jak się po tym czułam. A alkoholu wolę nie pić bo jeszcze większy kręcioł będzie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 13 gości

Przeskocz do