co za ciezki weekend

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

co za ciezki weekend

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 28 wrz 2009, 11:05
Hej,

Nie wiem czy wy tak macie ale ostatnio chodze na dwie terapie. Wydaje 1000 zl miesiecznie na terapie. Bylem na urlpie i tez wydalem sporo kasy. Urlop to bylo przelamanie wielu lekow, pamietam ze zawsze bałem sie wyjachac z wawy i nocowac za Wawa. Tym razem sprzedzilem sporo czasu u swojej rodziny i bylem w Karpaczu. Stamdad pojechlem tez do Praggi czeskiej. Jak wriocilem nie moglem sie juz przestawic na zycie w Warszawie, wszyskie problemy wrocily.

Najgorsze mam teraz poranki zanim pojde do pracy. budze sie o 7 i do 10 nakrecam sie samymi negatywnymi myslami i nie potafie tego zastopowac. W rezultacie wychodze do pracy nakrecony.

Najgorsze sa weekendy. Wowczas mam duzo czasu. I zaczymam mysec. W sobote mialem
spoktania z terapeutka, ale w te sobote nie. Moglem gdzies pojechac motocyklem, ale szkoda mi bylo kasy. Wiec zostalem w Wawie i zaczalem sie nakrecac, samotonoscia. Wieczorem poszedlem na impreze do dekady i spilem sie mocno, rano obudzielm sie
wciaz jeszcze piajany i na dodatek dostalem sms do bylej dziewczyny ( a rozstanie sporo mnie kosztowalo). Cala niedziela na kacu byla masakra. Dzis jestem nakrecony tak, ze ledwo usiedze przy kompie. Spotkanie z terapeutka dopier za jakis czas. Generalnie nie wiem
czy dobrze zrobilem z tym urlopem. Wczesniej wszysko bylo juz takie spokojne. A teaz znowu nerwy.


Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: co za ciezki weekend

przez ewaryst7 28 wrz 2009, 11:27
Witaj.Nie powinieneś pić.Bo alkohol wzmaga do kwadratu lęki.A urlopu nie żluj, sam widzisz jak miło spędzileś czas.Musimy o siebie dbać.Jeśli my sami o siebie nie zadbamy , to nikt za nas tego nie zrobi..Czy probowałeś farmakologicznie leczyć nerwicę?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: co za ciezki weekend

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 28 wrz 2009, 11:48
tak, nerwice mam od dawna ale nie musialem brac lekow natomiast na wiosne bralem pramolan, teraz seroxat 20 mg. Z tym alkoholem to rzeczywiscie trzeba uwazac. Chociaz ja nie lubie sie upijac, tylko wypjam dwa piwka dziennie. Nie wiem w jaki jeszcze sposob mozna sie usopokajac, bo niby akhohol dzaia, ale na drugi dzien wszystko sie wzmaga.

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: co za ciezki weekend

przez ewaryst7 28 wrz 2009, 12:15
Dwa piwka dziennie? Czy to nie za często? Jestem pewna , że zaraz będziesz potrzebowac trzech.I co potem?Prosta droga do alkoholizmu!Skąd pomysl , żeby leczyć się piwkiem? Odstaw to w diabły , i weż się za leczenie..Pozdrawiam:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: co za ciezki weekend

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 28 wrz 2009, 12:24
wsmue masz racje, najlepiej sie czulem kidy nic nie pilem. a pozniej zorbilo sie nieciakwei kiedy zaczalem opijac. faktycznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: co za ciezki weekend

przez magdalenabmw 28 wrz 2009, 15:18
Kurcze, Wieslaw- jakbym czytala o sobie. W mieście nie było tragicznie, w sumie jak w każdym miejscu do ktorego sie przyzwyczaje. Mam za to duzy problem z wyjazdami/wyjsciami do ludzi, gdziekolwiek, nawet na 10minut, niewiem czy to forma agorafobii czy co. Od 3 miesięcy siedzę nad morzem, kocham tu być. Niestety jutro wracam do Szczecina. Przeraża mnie to. Sam powrót do tego syfu, to wszystko mnie przerasta.. A najbardziej szkoła, która zaczyna sie (2 rok) za tydzień. Z tego wszystkiego chodzę jak zjawa, wczoraj też chcialamna motor wyjść ale wkoncu postanowiłam nauczyć sie jedzic autem, więc wziełam bete, nauczyciela i poszłam szaleć. Zeby zapomniec. Potem dwa drinki. Z piciem jest tak, że po alkoholu jest git, a na kacu tragedia. Co ja mam zrobić aby wytrzymać powrot i pobyt w mieście, szkołę?Co zrobic aby tam nie oszalec? Rozumiem Cie doskonale, wyjazdy, zmiany, to budzi mega lęki.
magdalenabmw
Offline

Re: co za ciezki weekend

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 28 wrz 2009, 15:23
hejka, a jakim jezdzsz motocyklem?

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: co za ciezki weekend

przez magdalenabmw 28 wrz 2009, 19:34
Jezdzilam jakis czas pierdziawką simsonem s51 teraz na jakis czas smigam pierdziawką hondą ns1, wiesz prawka nie mam. Czasem czyms mocniejszym po lesnej drodze ;) kolegi czy chlopaka jak jeszcze mial kawasaki jakies, ale nawet modelu nie pamiętam, bo szczerze mowiąc nie bardzo sie znam na motorach, ja to tylko samochody jesli chodzi o jakieś pojęcie :) A motorem tyle ze umiem jezdzic, autem tak samo, a prawka nie mam ani na to ani na to bo nerwica poki co mi na to nie pozwala...
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do