Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Kasia30 07 sty 2007, 01:34
ja jak tylko mierzę ciśnienie i mam niskie to zaraz myślę że zemdleję. ciśnieniomierz stał się moją obsesją wszędzie mam go przy sobie.Czy ktoś tak robi pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 sty 2007, 15:17

Avatar użytkownika
przez medusse 07 sty 2007, 10:29
darekk witaj w klubie, ja kilka razy wzywałam pogotowie do domu, raz sama sie tam jakoś dowlokłam...oczywiście z wysokimi skokami ciśnienia (180/110, 180/115, 195/120!!!) te ostatnie miałam w sylwestrową noc. Tętno miewam zwykle przyspieszone (ok 92/min), ale nie jest to wartośc jakaś skrajna.
Oczywiście mnie się wydaje, że niskie ciśnienie raczej nie jest objawem nerwicy, wręcz przeciwnie, w momencie lęku, paniki zapala się przecież światełko "uwaga, ratuj się", a to oznacza, że wzrasta hormon odpowiedzialny za te reakcje, czyli tzw hormon stresu - KORTYZOL, jest on steroidem, który będzie raczej ponosił ciśnienie, aniżeli "uspokajał" nasz organizm...poza tym jest jeszcze adrenalinka prawda? :o

[ Dodano: Nie Sty 07, 2007 9:27 am ]
byc moiże niskie ciśnienie to skutek farmakologii??

[ Dodano: Nie Sty 07, 2007 9:29 am ]
aha, i jeszcze aka uwaga wysokie ciśnie opir potguje nrwic, wty człowik naprawę niebezpodstawnie obawa się o swoje życie!!!! zgroza! :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

Avatar użytkownika
przez medusse 07 sty 2007, 10:47
a ja od pewnego czasu, dosyc dłuższego mam tak, że mimo, iż siedzę w domu, jestem spokojna, czuję sie dobrze...po pewnym czasie zauważam, że piecze mnie twarz, jest trochę zaczerwieniona, czasem ból głowy...wtedy mierzę ciśnienie i oczywiście mam podwyższone...zastanawiam się czy u mnie nie było tak, że na początku nerwicy skok ciśnienia byl jej objawem, ale z czasem (nieskuteczne leczenie ciśnienia) rozwineło się ono na dobre i teraz ono nie jest przyczyną nerwicy, bo zazwyczaj, gdy mam gdzieś wyjśc itp, zawsze myślę o tym, że nagle mogę poczuc skok ciśnienia (nawet jeśli dobrze się czuję), teraz ono napawa mnie lękami...myślę sobie, że gdybym zaczęła skutecznie leczyc ciśnienie to i może nerwica i jej lęki by odeszły wraz z nim... sama już nie wiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ronin 08 sty 2007, 12:50
Ja do ciśnieniomierza nawet nie podchodze :lol: na samą myśl gorzej się czuje , a jak zakładam opaske na ręke i odpalam przycisk start to juz tragedia. Momentalnie serducho dostaje speed jak na dopalaczu. Tętno jak mierze spokojnie palcem na tętnicy to mam ok.70 a na ciśnieniomierzu minium 110 :o Szkoda czasu i nerwów
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 lis 2006, 21:09
Lokalizacja
Królestwo Polskie

przez yenot 08 sty 2007, 16:25
hi !
to mój pierwszy post :)
już wiem ze mam nerwicę , moje objawy pokrywają sie w 100% z tym co tu wyczytałem
ale nie o tym :)
tak, ja tez mam problem z cisnieniem
na początku mierzyłem sobie je takim nadgarstkowym patentem - ale jak sie dowiedziałę i pozniej sprawdziłem - one sa do kitu - zawyzają pomiar i są wrazliwie na umiejscowienie na nadgarstku
kupiłem sobie takie duze cudo Panasonica na ramię i pomiary są OK
cisnienie w normie, jednak kardiolog po USG stwierdził pogrubioną przegrodę serca - ponoc od nadcisnienia - i zapisale mi Prestarium na nadcisnienie
żrę to codziennie i mam nadzieje ze jak uporam sie z nerwicą, to lek nie bedzie potrzebny (choc mówią ze leki na nadcisnienie bieze się juz do konca zycia)
i tak mysle - ze stres musiał mnie męczyc dłuuuugo (pamietam ze "zawsze" bolało mnie po lewej stronie klatki piersiowej) , cisnienie stale podwyzszone i stąd ta przegroda
ale rzeczywiscie - nie warto mierzyc sobie cisnienia co godzine bo : raz, ze pomiar NIGDY nie bedzie taki sam a dwa : ze sie nakręcamy, jak jest ciut za duzo
pozdrówka !
Yenot Wrocław
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 sty 2007, 15:44

Słabe Krążenie Krwi-czym podnieść?

przez koko 08 sty 2007, 20:18
Witam.Moim problemem jest obniżonie krążenie krwi,powiązane (miałem badania kardiologiczne i były ok) z nerwicą wegetatywną.Ogólnie mam niskie lub w normie ciśnienie,mało kiedy wysokie (prawie nigdy),gdy się denerwuje,przyspieszone tętno i zaburzenia krążenia,głównie na twarzy,dłonie i stopy.Czasami jest to bardzo przykre i chciałbym się Was zapytać,czy mógłbym brać jakiś lek na rozszerzenie naczyń krwionośnych.Czasami,bardzo rzadko,np gdy bardzo szybko pobiegnę albo się zmęczę bardzo,czuję,że krew krąży w moim ciele i czuję się świetnie.Chciałbym tak czuć się częściej,bez konieczności biegania sprintem i wyduszania z siebie siódmych potów.

PS.Wydaje mi się,że problemem jest skurczliwość naczyń krwionośnych i czy lek na ich rozszerzenie mógłby pomóc?

Pozdrawiam!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 20:09

Avatar użytkownika
przez Andhariel 08 sty 2007, 20:21
Witaj Koko co do lekow to sie nie znam ja mam zazwyczaj wyzsze cisnienie jedyne co mnoge poradzic sport duzo ruchu sam to olałem ale teraz nadrabiam dzisiaj biegac zaczałem nie musze mowic ze tragedia ale jakos sie udalo troche ciezarki dzwigam ruch ruch i jeszcze raz ruch!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

przez koko 08 sty 2007, 20:24
No tak,ale ruch nie jest mi obcy...Tyle,że ja czuję moje krążenie jedynie gdy pracuję na 100% moich możliwości.Nawet na siłowni,gdy wszyscy są czerwoni i zasapani ja czuję zimno :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 20:09

Avatar użytkownika
przez medusse 09 sty 2007, 12:22
ejjjj!!!! wysokie ciśnienie i siłownia???? chcesz powiedziec, że pomaga???

oczywiście - ruch pomaga wyrównac ciśnienie, ale cwiczenia oporowe, siłowewymagające dużego wysiłku są przeciwwskazaniem przy nadciśnieniu...lepsze będą spacery, truchcik, pływanie, rower...siłke radzę odpuścic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

przez koko 09 sty 2007, 21:50
No ja mam raczej niskie,więc chyba ruch nie zaszkodzi.Ale jak to jest z tymi lekami rozszerzającymi naczynia? Czy one są bezpieczne?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2007, 20:09

przez Werbena 01 lut 2007, 23:49
Hej:)
Jestem nowa i stosunkowo mloda :D , też zauwazylam ze mam niskie cisnienie ale nigdy tego nie wiazalam z nerwica.... bo nie zdawalam sobie sprawy ze ja mam... dopiero podczas zeszlorocznych wakacji doszly nieprzyjemne ataki (kolatanie serca, trudnosci z oddychaniem, dretwienie nog rak i zuchwy, a pozniej omdlenia i nie wiem co dalej sie ze mna dzialo...) na poczatku myslalam ze samo przejdzie, ale nie przeszlo. Teraz chcialabym sie zaczac leczyc, moje zycie stalo sie nie do zniesienia... Z tego co zauwazylam to jest tu stosunkowo duzo osob ktore sie lecza dlatego mam pytanie: czy aby pojsc do psychiatry konieczne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu??
Pozdrawiam i sciskam wszystkich mocno
(dobrze ze znalazlam to forum, mysle ze teraz bedzie mi latwiej i juz nie bede czula sie jak idiotka i psychol:)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2007, 22:01
Lokalizacja
otchłań

przez Kasia30 02 lut 2007, 20:16
szczególnie żle się czuję gdy jest pogoda niżowa wtedy nasila mi się nerwica lękowa.natomiast gdy na dworze jes zimno objawy nerwicowe mijają. :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 sty 2007, 15:17

przez bartosz-w 10 lut 2007, 20:12
Jezu, dlaczego ja to forum znalazłem dopiero teraz?!!!
Wyobraźcie sobie że ja miałem u lekarza ciśnienie 180/110 i takie pomimo leków mi się utrzymywało. Myślałem, że zwariuje. Pan doktor mówił mi że prawdopodobnie to od nerwów a mam 27 lat. Zrobił mi prawie wszystkie badania i wszystko oki. Ciśnienie po lekach spadło natomiast od czasu do czasu wieczorem skakało do 150/90. No to oczywiście Bartek musiał sobie znaleźć chorobe odpowiadającą skokom ciśnienia i odporną na leki. Odniosłem sukces. Znalazłem. Był to guz nadnerczy, fakt że występuje u 0,1% chorych ale już byłem prawie pewien że to ja. Zaraz po wyczytaniu tej choroby udałem się do mojego lekarza z prośbą o usg brzucha (bo tak się diagnozuje tego raka). Oczywiście usg nic nie wykazało poza małym wyjątkiem mam 13 cm śledzionę. I znów nowa choroba. prawidłowy wymiar to 12 cm. Już wyczytałem że to białaczka więc ciśnienia to już nawet nie mierze bo pewnie znów 180/110. Wyniki krwi mam dobre, ale nic w tej chwili do mnie nie przemawia. Ubzdurałem sobie to i tyle. Jestem HIPOCHONDRYKIEM. To jest straszne. Żałuję tylko że przed usg brzucha nie znalazłem tego forum. Pewnie bym nie poszedł na to usg. Lekarz mi powiedział że ciśnienie unormuje się dopiero po uspokojeniu mojej psychiki. Skoki podobno mogą dochodzić nawet do 250/150 po wysiłku u trenujących sporty. Więc proszę Państwa, głowa do góry skoki ciśnienia są częste przy nerwicach, tym bardziej jeśli jest się hipochondrykiem. Pozdrawiam
Bartek
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
10 lut 2007, 19:57
Lokalizacja
MYSZKóW

przez rozi28 10 lut 2007, 23:08
darekk napisał(a):nie piję kawy. z lekarzem konsultowałem ale on nic wielkiego mi nie powiedział. jedyne co usłyszałem to to że to dziwne ale widocznie moj organizm tak ma. paranoja z tymi lekarzami. według nich lekarstwo na chorobę to wmówić sobie że jest się zdrowym



posłuchaj nerwica to bardzo czesto wysokie cisnienie i nie martw sie!
wysokie cisnienie powodują wysokie stezenia hormonów stresu które własnie miedzy innymi regulują cisnienie. ajezeli jeszcze nakrecisz siepod tym katem to wtedy juz bez dwoch zdan.
sama to przerabialam w najgorszym okresie nerwicy mialam 180/120 a teraz w normie.
nie spiesz sie z lekami
buzia
co nas nie zabije to nas wzmocni!!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 lis 2006, 20:54
Lokalizacja
GDYNIA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do