Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 04 lis 2012, 14:09
No właśnie, różnica jest taka, że to uczucie, bo nawet podczas ataku serce jednak transportuje tlen w miarę tak jak powinno. A przy zawale niekoniecznie.

Podczas mojego ostatniego rzutu choroby, kiedy przyjechało do mnie pogotowie wydawało mi się, że wcale nie mogę oddychać. Nie wiem tylko jak to rozróżnić. Moja mamuśka twierdzi, że jak mnie zawał strzeli, to się przekonam jaka to różnica... Ale ja jednak wolałabym nie. ;)
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

przez Mezus 07 lis 2012, 20:38
Nenneke- "moja mama, która przeszła zawał, a czasem ma problem z żołądkiem i ciężko jej było odróżnić co boli"

Ja dorobiłem się w ramach higienicznego trybu życia, poza nerwicą, problemów z żołądkiem... Oczywiście w sporej części również na tle nerwowym.

Gdy przez dłuższy czas miałem potworne bóle "w mostku", pomogły mi dwa fakty:

- gdyby to był zawał, to nie trwałby parę/paręnaście dni;
- wywiad, gazetowy, z ratownikiem medycznym, gdzie padła informacja, że w czasie świąt ( itp ) "R" jeżdżą jak szalone do pacjentów z bólami i podejrzeniem zawału, a to... przeżarcie się kłania :yeah: Gdy w ramach problemów gastrycznych powietrze nie mieści się uchodząc, wywołuje to ból przełyku....



Tak czy inaczej- ja piekielną maszynę wy...rzuciłem i od sierpnia nie mierzę. Jem przepisane leki na nadciśnienie i trzymam się wersji, że mam zryty łeb a nie pompkę.
Kolejne- EKG tak naprawdę niewiele powie... Podobnież poza większymi defektami ( które i tak należy potwierdzić/wykluczyć USG i innymi badaniami ) opisuje czynność elektryczną serca w danym momencie. Sam to przerabiałem, gdy jadąc do kardiologa, bo mnie coś dusi, boli, łamie... okazywało się, że EKG w porządku a boleć przestało w samochodzie, gdy jechałem. I standardowy zonk, bo nie wiadomo co i jak....

-- 07 lis 2012, 20:25 --

Tak przy okazji i z doskoku...

Dla mnie, poza jakimiś skokami ciśnienia i dyskomfortem z tym wywołanym gorsze są inne "atrakcje".
Towarzyszący mi i Wam lęk, czy to pompa? A może jednak "tylko" łeb-nerwy-emocje...? A może "coś" trzeciego? Albo czwartego...
I tak jak kosmiczne ciśnienie można lekami niemal w momencie zbić ( choć na mnie ta metoda nie działa- dwa Captoprile i spadek rzędu kilkunastu kresek :-), to mnie dobija uczucie kołatania czy nierównej pracy pompy... Ale takie z uczuciem zatrzymania pracy czy w wersji lihgt niemal do wymiotów. I choć szybko mija ( kilka-kilkanaście sekund ), to cały dzień jest później do dupy i psychicznie ( dlaczego, czy wróci, po co ), i fizycznie...

Mało przyjemne jest również uczucie wewnętrznego niepokoju, gdy człowieka nosi po chałupie i ciska po ścianach. Tym gorsze, im więcej sieriożnych obowiązków czeka, od których nie można uciec... :twisted:
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica a ciśnienie

przez syja 09 lis 2012, 21:13
Mezus napisał(a):Nenneke- "moja mama, która przeszła zawał, a czasem ma problem z żołądkiem i ciężko jej było odróżnić co boli"

Ja dorobiłem się w ramach higienicznego trybu życia, poza nerwicą, problemów z żołądkiem... Oczywiście w sporej części również na tle nerwowym.

Gdy przez dłuższy czas miałem potworne bóle "w mostku", pomogły mi dwa fakty:

- gdyby to był zawał, to nie trwałby parę/paręnaście dni;
- wywiad, gazetowy, z ratownikiem medycznym, gdzie padła informacja, że w czasie świąt ( itp ) "R" jeżdżą jak szalone do pacjentów z bólami i podejrzeniem zawału, a to... przeżarcie się kłania :yeah: Gdy w ramach problemów gastrycznych powietrze nie mieści się uchodząc, wywołuje to ból przełyku....



Tak czy inaczej- ja piekielną maszynę wy...rzuciłem i od sierpnia nie mierzę. Jem przepisane leki na nadciśnienie i trzymam się wersji, że mam zryty łeb a nie pompkę.
Kolejne- EKG tak naprawdę niewiele powie... Podobnież poza większymi defektami ( które i tak należy potwierdzić/wykluczyć USG i innymi badaniami ) opisuje czynność elektryczną serca w danym momencie. Sam to przerabiałem, gdy jadąc do kardiologa, bo mnie coś dusi, boli, łamie... okazywało się, że EKG w porządku a boleć przestało w samochodzie, gdy jechałem. I standardowy zonk, bo nie wiadomo co i jak....<br /><br />-- 07 lis 2012, 20:25 --<br /><br />Tak przy okazji i z doskoku...

Dla mnie, poza jakimiś skokami ciśnienia i dyskomfortem z tym wywołanym gorsze są inne "atrakcje".
Towarzyszący mi i Wam lęk, czy to pompa? A może jednak "tylko" łeb-nerwy-emocje...? A może "coś" trzeciego? Albo czwartego...
I tak jak kosmiczne ciśnienie można lekami niemal w momencie zbić ( choć na mnie ta metoda nie działa- dwa Captoprile i spadek rzędu kilkunastu kresek :-), to mnie dobija uczucie kołatania czy nierównej pracy pompy... Ale takie z uczuciem zatrzymania pracy czy w wersji lihgt niemal do wymiotów. I choć szybko mija ( kilka-kilkanaście sekund ), to cały dzień jest później do dupy i psychicznie ( dlaczego, czy wróci, po co ), i fizycznie...

Mało przyjemne jest również uczucie wewnętrznego niepokoju, gdy człowieka nosi po chałupie i ciska po ścianach. Tym gorsze, im więcej sieriożnych obowiązków czeka, od których nie można uciec... :twisted:
Witam!
Nie macie pojecia jak bardzo sie ciesze,ze Was znalazłam.Jakos mi razniej i widze,ze mam raczej zryty beret a nie nadcisnienie... :P

-- 09 lis 2012, 20:17 --

Nie wiem jak sie tu poruszac...pierwszy raz na forum...pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lis 2012, 21:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 09 lis 2012, 22:12
Witam, syja :)
Ja tu też jestem stosunkowo nowa i doskonale pamiętam uczucie ulgi, kiedy się odkrywa, że się nie jest jedynym na świecie nerwusem ;)

Ja dziś chyba pobiłam rekord...
Po 20 minutowej sesji relaksacji z nagraniem audio moje ciśnienie wynosi 94/67

Aż śmiać mi się chcę, jak sobie przypomnę, że zeszłej jesieni w szpitalu zdiagnozowano mi nadciśnienie 8)
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 09 lis 2012, 23:33
O matko jaka relaksacja ja probowalam ale jak tu sie skupic na tym haha nie potrafie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez syja 10 lis 2012, 09:47
No dla mnie rewelka takie cisnienie...
Nienawidze tych skokow...czasem180/80...jak mi EKG babka robiła to pytała,gdzie ja tak biegne...puls140. :papa: Ciesze sie,ze Was znalazłam...a przy 90/60czuje sie rewelka...do momentu,az sie wkrece i masakra hahaha...miłego,spokojnego dzionka
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lis 2012, 21:00

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 10 lis 2012, 12:16
No mi właśnie tak zdiagnozowano nadciśnienie. Przyjmując mnie do szpitala na kamień w nerce zrobili mi ekg i miałam 180/100 puls 140 :D
Do dzisiaj, jak się zdenerwuję i mam atak nerwicy ciśnienia podłazi mi pod 180, ale na szczęście zdarza się to coraz rzadziej.
Krótko mówiąc, nie mam żadnego nadciśnienia, a jedynie nerwicę :)
I całe szczęście, bo na to nie da się umrzeć :yeah:
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

przez syja 10 lis 2012, 12:52
Tak fajnie mi sie Was czyta a i usmieje sie czasem az do łez.Tydzien temu postanowiłam raz na zawsze cos z tym zrobic i poszłam na holter cisnieniowy,zeby tez udowodnic sobie i lekarzowi,ze to nie nadcisnienie a emocje...no i było piknie,ale jak juz bylam w osrodku i pielegniarka kazała mi poczekac...zeczęła sie jazda...istny szczur w akcji...uciekac?smiac sie?płakac?najlepiej uciekac,ale gdzie ???hehehe no i w momencie,gdy załozyli mi to cholerstwo szczura w akcji mialam całe 24h.Jakby mnie nakrecili...cisnienie masakra,wsciekła na wszystko,niewyspana,bo w nocy budziło mnie brzeczenie i strasznie mnie to wkurzało..czas lesniczego znalezc i sie prywatnie dac zastrzelic.....sorki za byki,miłego dnia

-- 10 lis 2012, 12:19 --

Najlepsze jeszcze jest to,ze ciagle na holterze podgladałam...bylo ciagle wysokie ,no w wiekszosci...ale jak juz mialam to sciagac to przyjazn i milosc z maszynka,cisnienie ideał,nawet w osrodku...hahaha no
i padłam jak kawka taka byłam chyba zmeczona,bo spałam z dobre 15godzin...normalnie 6-7 i szczur wakcji,wysokie obroty :105: od rana,wiec chyba to nerwy???
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lis 2012, 21:00

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 11 lis 2012, 22:53
witam mnie cos dzisiaj trzyma w klatce czuje ucisk mierze ciśnienie ok puls byl lekko ponad 90 wzięłam bellergot
wypilam melisy trochę lepiej ale dalej czuje ciężar jak to zwalczyć :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez syja 12 lis 2012, 20:29
Nie zwracac uwagi...
:yeah:
Ale fajnie sie mowi...hehehe
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lis 2012, 21:00

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Ina86 12 lis 2012, 20:49
Ja, mimo, że jestem niskociśnieniowa (niekiedy bywało, że miałam 90/50) oczywiście rozmyślam o tym czy nie dostanę zawału, bo przy moich ostatnich napadach serce mało nie wyskoczyło, puls ponad stówka. Oczywiście zapewne u lekarza będzie wszystko w normie, ciśnionko książkowe. :roll:
Cital 30mg
Miansec 30mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
10 lis 2012, 21:25
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 16 lis 2012, 20:26
witam

Mam pytanko dotyczy mojego brata.. wczoraj wypił dwa litry coli tiger i kawe na wieczor dzisiaj pol dnia wymiotowal zmierzyl cisnienie nie dawno a tutaj 137/102 wystraszyłam sie po paru minutach mierze 138.94 czy to moze byc spowodowane tym piciem(chodzi o kofeine)kiedy mu mierzylam w tamtym roku i cisnienie mial wzorowe.Strasznie sie boje o niego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Mightman 16 lis 2012, 20:47
Wymiotował bo się pewnie struł tym gównem. Ciśnienie 140/100 nie jest jakimś bezpośrednim zagrożeniem życia więc spoko. Zmierz mu jutro i wtedy zobaczysz bez paniki.
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 16 lis 2012, 21:39
Zmierzylam mu jeszcze raz to mial 147/83 to drugie spadło ale nie boli wogole głowa...zreszta mnie tez dzisiaj cos skacze moze nie az tak juz to czuje :(

A jak sadzicie moglo to podniesc mu cisnienie? i utrzymywac sie?

-- 16 lis 2012, 20:41 --

Ja przy cisnieniu 130/86 zaczelam sie zle czuc ale nie wiem na ile tutaj psychika wzielam neopersen co polecacie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do