Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 02 lis 2012, 22:45
A ja znowu swoje... Masz NORMALNE ciśnienie perla... Naprawdę....
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 02 lis 2012, 22:50
Wiesz chodzi mi oto ze wiekszosc osob idzie do gory gdy ma ataki paniki ja go nie mam :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 02 lis 2012, 23:04
Nie masz ataku paniki, a ciśnienie NIE IDZIE ci do góry.... Mi o to chodziło....
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 02 lis 2012, 23:13
Nenneke mnie chodzi oto że cały czas cisnienie było ponizej 120/80 a od paru dni znowu jest wyzej a wiem ze tutaj maja zmienne cisnienie przy ataku paniki a ja go nie mam i skad ta zmiana sie utrzymuje tego pojac nie moge :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 02 lis 2012, 23:23
No rozumiem, ale zmiana ze 110/70 na 120/80 to nie jest żadna zmiana. To, że ciśnienie jest ciut wyżej może być spowodowane tym, że na przykład zjadłaś więcej soli, więcej pijesz, albo jesteś w drugiej fazie cyklu i organizm zbiera wodę. Może być spowodowane pogodą, zmianą pogody, tym, że jest chłodniej ( żyły i tętnice w chłodzie też ulegają zwężeniu ) , tym, że myślisz o tym, co Ci się ostatnio przytrafiło... albo szykuje Ci się katar, przeziębienie, albo za długo śpisz, albo za krótko, albo wypiłaś więcej kawy... i tak można wymieniać w nieskończoność.

Mogłabyś się martwić, gdyby z wartości 110/70 skoczyło Ci na 150/90 i tak się utrzymywało.
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 02 lis 2012, 23:34
No wczesniej mialam wartosci tego pierwszego podobne najbardziej to drugi bo miałam 75 do 80 a teraz do 90 ze zmiana nie raz 85...kawy nie pije wiec wplywau nie bedzie mialo zobaczymy jak to dalej bedzie ja wiem ze cisnienie ktore sie utrzymuje np 160/120 to ju zmozna sie martwic ale jednak lepiej mi bylo z 120/ 75 np :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 03 lis 2012, 12:41
Nenneke, kiedy mam wrażenie, że coś nie tak z sercem to nie odczuwam duszności. Mi się z reguły wydaje, że pompka po prostu przestanie mi bić. A co od mierzenia - moja psycholog tłumaczyła mi to tak - "im więcej pan mierzy ciśnienie, im częściej sprawdza pan puls tym większe pole do popisu daje pan lękowi". To są tzw. zachowania zabezpieczające, które na chwilę uspakajają, aby potem nerwica powróciła z większym natężeniem. I w pełni się z tym zgadzam, bo zawsze kiedy na jakiś czas odpuszczałem sobie owe zachowania, to byłem znacznie spokojniejszy. A mierząc ciśnienie na nic się nastawiać nie będę, chcę po prostu, aby górne było niższe niż 145 a dolne poniżej 90 :D. A kiedy podchodzę do ciśnieniomierza myślą "Boże, byle było niskie" to nigdy niskie nie jest, bo się nakręcam. Zresztą co ja tłumaczę, każdy nerwicowiec ma tak samo. Mój obecny nawrót nerwicy również ma związek z mierzeniem ciśnienia. Kiedy w wakacje byłem pierwotnie "wyleczony" i absolutnie nic mi nie dolegało, to uznałem, że będę w ramach profilaktyki często używał "diabelskiej maszynki". Ciśnienie rzecz jasna było wzorcowe, ale ja się wciąż doszukiwałem jakiegoś defektu. Te eksploracje doprowadziły mnie znów do sytuacji, w której parę miesięcy po maniakalnych badaniach serca (5 razy EKG, Holter i Echo), z których wyszło jedynie, że jestem zdrów jak ryba, chcę robić kolejne i kolejne. Co nie ma najmniejszego sensu, bo spirala strachu tylko czeka. /cenzura/, który to już raz o tym piszę na forum, a wciąż się nie nauczyłem, że jestem po prostu jebnięty a nie chory fizycznie. Jeszcze wczoraj polazłem na libację alkoholową i dziś rzecz jasna lęk jest dwukrotnie większy, jak zawsze na kacu.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 03 lis 2012, 14:31
Co do zachowań zabezpieczających, to miałam identycznie. Nerwica wróciła mi po szpitalu, w którym znalazłam się z powodu nerki i w którym to stwierdzono, że poza rzeczonym kamieniem i nerwicą jestem absolutnie zdrowa.

Nie wiem jak Tobie, ale mi jednak pomaga logiczne i rozumowe tłumaczenie sobie. Jeśli przy napadzie strachu o pompkę nie jest Ci duszno, to masz 100% pewności, że to żadna pompka. Zresztą, co ja się mądruję, pewnie w teorii jesteś obryty jak my wszyscy...

Dla mnie i tak jesteś gladiatorem. Ja się alkoholu panicznie boję. A kac... Męczy zdrowych i zdenerwowanych. Nie mniej jednak powodzenia życzę i pamiętaj, że to paskudne uczucie kiedyś minie.

Perla, a jak tam Twoje ciśnienie dziś?

Ja po 10 godzinach snu i bez wstawania z łóżka mam dziś 127/83 , puls 64.
Wynik super, ale przez to, że spałam do 12 czuję się jakby mnie walec przejechał... :/
Chyba muszę się zmusiś co jakiegoś spaceru....
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 03 lis 2012, 14:59
Nenneke dzisiaj róznie od rana wartosci 119/86 potem 124/ 73 78 133/70 takie wartosci a puls od 60 do 79
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 03 lis 2012, 21:01
Nenneke, a skąd masz info, że jak nie czujesz duszności to na pewno nie pompka? ;P przecież przy nerwicy duszności to norma. Choć ostatnimi czasy nie miewam takowych. Co do alkoholu - kiedy rok temu miałem najpotężniejsze stężenie nerwicy to nie piłem jakieś 3 miesiące. Po terapii poznawczo-behawioralnej wróciłem do normalnego życia i teraz staram się, pomimo nawrotu lęków, funkcjonować tak jak w okresie od kwietnia do września.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 03 lis 2012, 21:21
Tak mówi kardiolog, który od wielu lat leczy członków mojej rodziny. Tak mówi moja mama, która przeszła zawał, a czasem ma problem z żołądkiem i ciężko jej było odróżnić co boli i tak mówi jej brat, który przeszedł dwa zawały. Jak pompka, to na 99% problemy z oddychaniem.

I ja nie mówię, że jak są duszności to na bank pompka, mówię jedynie, że jak duszności nie ma , to praiwe na pewno nie pompka, a jeśli nawet, to nic śmiertelnego. Zamotałam się? Mam nadzieję, że jakoś w miarę mi się udało wyjaśnić o co mi chodziło ;)

Dziś u mnie cały dzień leje deszcz i zmulona jestem jak po lekach.... :/
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez perla86 03 lis 2012, 21:36
Nenneke to swietnie bo ja mam uczucie jakby mi sie ciezko oddychało :( a juz mam to dwa lata z przerwami a cisnienie jakie pisałam czyli mam cos pompka? w tmy orku raz miałam ekg w marcu przed zabiegiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Nerwica a ciśnienie

przez Nenneke 04 lis 2012, 01:58
To uczucie, które się ma przy zawale, to nie uczucie "jakby" , po prostu człowiek się dusi. - to kazała przekazać moja mama.
Bądź zmianą, którą chcesz widzieć...
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
24 paź 2012, 19:37
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 04 lis 2012, 12:47
Akurat w trakcie maksymalnych ataków paniki też miałem uczucie, że się duszę :D z tym, że nigdy nie miałem bólów zamostkowych itp. Po prosto ścisk wszystkich trzewi :P z reguły przechodziło tak po maksymalnie 5 minutach.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do