Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

przez Mezus 18 maja 2012, 17:58
Diabełek- może masz rację, może i nie... Cholera wie.

Tyle, że miałem parę spotkań z psychologiem i nic z tego nie wynikło. Ja wiem, skąd i dlaczego to gówno do mnie przyszło- znam powody, znam pytania, ale odpowiedzi i metody na radzenie sobie z tym nie znalazłem. Psycholożka również nie była w stanie pomóc- może za mało wiary i czasu?

I tak sobie chwalę, tfu tfu, że minęły stany, gdy waliłem przez miasto z piskiem opon do swojego kardiologa. Teraz staram się sobie wytłumaczyć, że to "tylko" nerwy i/lub deprecha. Nawet mi się udaje.

A Elicea ma zresetować organizm/umysł i pozbawić mnie niezbyt miłych objawów- bóle nerwicowe, skoki ciśnienia, podwyższone ciśnienie, jakieś czysto fizyczne objawy. Raz jest fajnie, raz mniej, ale wtedy znów sobie powtarzam mantrę, że to nie pompka i jej defekty, ale chore urojenia, które fizycznie odczuwam.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 20 maja 2012, 20:46
ale wtedy znów sobie powtarzam mantrę, że to nie pompka i jej defekty, ale chore urojenia, które fizycznie odczuwam


Równie dobrze można myśleć bez leków !!! Może mniejsze bezpieczeństwo ale jaka siła !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

przez Mezus 21 maja 2012, 11:57
Diabełek- może i masz rację...

Ale spróbować nie zawadzi. No, chyba że jakiś problem z odstawieniem się pojawi. Wtedy będzie dodatkowy zonk.

Bardziej mnie martwi, że tak jak na początku było dobrze, to teraz już takiej rewelacji nie ma. A w sumie, na logikę winno być odwrotnie- po n dni zażywania winno się osiągnąć pozytywny poziom. A u mnie jest tak sobie po dwóch miesiącach stosowania- rano miałem 122/77/58. Koło 10 poczułem ból w klatce piersiowej, a teraz ciśnienie ( mamy południe ) 145/85/70...

I bądź tu mądry :twisted:
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
02 gru 2011, 18:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 21 maja 2012, 21:51
Dziś pozwoliłem sobie zmierzyć ciśnienie, jakieś 15 min temu. Wykonałem to w moim pokoju na poddaszu, w którym umieram od gorąca i duchoty. Postanowiłem użyć "piekielnej maszynki" bo coś mnie szarpnęło w sercu. 142/79/56 :| to górne typowo lękowe wysokie. Ale ten niski puls mnie troszkę zszokował. Leżałem przez pół godziny wprawdzie ale i tak coś mi tu nie gra. Już doszukuję się spisku, dobrze, że jutro Holter. Najważniejsze, że ten szatański znak arytmii przestał się pojawiać, parę tygodni go nie widziałem. Moim największym marzeniem jest aby podejść do ciśnieniomierza spokojnie, bez zbędnych nerwów i nakręcania. Po prostu jak do zwykłej czynności takiej jak mycie zębów.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 04 lip 2012, 19:41
Nie wiedzieć czemu mój puls dziś wynosi 105-120 uderzeń na siedząco !!!
Zwykle mam 75-80
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

przez kasia081 18 lip 2012, 13:17
Moim największym marzeniem jest aby podejść do ciśnieniomierza spokojnie, bez zbędnych nerwów i nakręcania. Po prostu jak do zwykłej czynności -tak powiedział Tukaszwili
Ja też o tym marzę ,bo u mnie tez cisnienie jest rózne.Teraz od jakiekos czasu mierzę rzadziej i jest zupełnie dobre ,ale wczoraj byłam u kardiologa bna kontroli i oczywiście 150/80 i jak on ma uwierzyc ,ze w domu mam normalne? Holter nic nie daje bo strasznie mnie denerwuje każde pompowanie i czuję się wtedy jak u lekarza i oczywiście mam cisnienie podwyższone.I co tu robić? profilaktycznie piguł nie chcę zazywać bo po co jak na codzien w domu mam ciśnienie normale. i co tu robić?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Nerwica a ciśnienie

przez Czapla 18 lip 2012, 13:21
Ja dzisiaj mam jakieś jazdy i skoki ciśnienia. Ledwo wstałam, ale musiałam bo byłam umówiona na spotkanie. W głowie mi się kręciło i się przewracałam, kiepsko mi się oddychało, jakby serce biegło i nie nadążało.. Lęk mi zaczął towarzyszyć. Zmierzyłam ciśnienie.. 85/55... Pomyślałam, że minie po wypiciu porannej herbaty z cukrem. Nie podniosło się. Ledwo wysiedziałam na spotkaniu, nie mogłam zebrać myśli i słów. Do tego zlałam się dziwnie potem. Ohyda. Po spotkaniu ciśnieniomierz w ruch. 105/70, czyli dobre, ale kiepsko mi się oddychało i byłam strasznie spocona. Lęk mnie nie opuszczał. Znowu ciśnieniomierz: 125/92 i czerwone światełko się włączyło. Zaczęłam szukać w googlach przyczyn nagłego skoku cisnienia. Wszędzie piszą, że skoki są niebezpieczne, więc to mi nie pomogło :zonk: Jestem już bliska rozpłakania się, bo za chwilę ciśnienie mi skoczy bardziej i dostanę ataku paniki, a już dawno nie miałam..
Łyknęłam tranxen i hydroksyzynę, bo już nie chodzi mi o to ciśnienie jak o ten lęk, strach, niepewność czy zaraz nie dostanę wylewu albo zawału (mój tata dostał wylewu mając 42 lata nagle, mając niskie ciśnienie).

Tylko mi nie piszcie żebym nie mierzyła ciśnienia, bo nie robię tego co 5 minut, ale co 10 albo 15 żeby to kontrolować. Nie wyrzucę też aparatu.. Poza tym najpierw miałam niskie, lęk i źle się czułam i dopiero potem mierzyłam a nie na odwrót..

Jest mi źle, chce mi się płakać, chyba ciśnienie mi spadło do prawidłowego, ale boję się, że zaraz znowu coś się stanie. Poza tym mam takie wrażenie, że nie mogę oddychać, że coś mi przeszkadza, że mam coś w nadbrzuszu.. Zaraz zacznę szukać po Internecie chorób..

-- 18 lip 2012, 13:26 --

kasia081 napisał(a):[...]wczoraj byłam u kardiologa bna kontroli i oczywiście 150/80 i jak on ma uwierzyc ,ze w domu mam normalne? Holter nic nie daje bo strasznie mnie denerwuje każde pompowanie i czuję się wtedy jak u lekarza i oczywiście mam cisnienie podwyższone.I co tu robić? profilaktycznie piguł nie chcę zazywać bo po co jak na codzien w domu mam ciśnienie normale. i co tu robić?


Ja też u lekarza mam zawsze podwyższone. Nawet jeśli mieści się w granicach normy (130/90), to zawsze wchodząc do gabinetu jestem mokra ze strachu i czuję napływ krwi do mózgu. Na szczęście mój internista mnie zna i mi wierzy, że u niego mam wyższe. Niestety zanim postawiono mi diagnozę nerwicy usłyszałam że mam nadciśnienie i muszę brać leki. Biorę od dobrych kilku lat najmniejszą dawkę, a newet ją dzielę na dwie części. Nie będę już przerywać bo lekarz mi powiedział, że to troszkę ryzykowne..

Ja w domu nie zawsze mam ciśnienie prawidłowe. U mnie nie ma reguły.

Jeśli w domu masz prawidłowe, to na pewno nie masz nadciśnienia, tylko nerwicę, która w określonych sytuacjach wyzwala w Tobie emocje i powoduje skoki..
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 18 lip 2012, 22:42
U lekarza to chyba każdemu skacze. Nawet osobom, które nie cierpią na nerwicę. Miałem kiedyś znajomego, który miał niewiarygodnie silną psyche, raczej rodzaj niewzruszonego typa, ale jedna rzecz go przerażała - mierzenie ciśnienia. Za każdym razem kiedy lekarz ów czynność wykonywał, to zaraz ciśnienie szło mu cholernie w górę. Raz nawet mając mierzone na badaniach jeszcze w liceum, zabrali go na pogotowie bo wyskoczyło jakieś 160/100. W domu mam zawsze między 125-140/75-90, czyli raczej ok, u kardiologa - 150/90, 160/100.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 18 lip 2012, 23:19
Łyknęłam tranxen i hydroksyzynę, bo już nie chodzi mi o to ciśnienie jak o ten lęk, strach, niepewność czy zaraz nie dostanę wylewu albo zawału (mój tata dostał wylewu mając 42 lata nagle, mając niskie ciśnienie)

Widocznie miał tętniaka lub rzadką chorobę osłabiającą naczynia. Nadciśnienie jest największym zagrożeniem dla wylewu. Chyba że mylisz wylew z udarem bo to 2 różne rzeczy.

Mnie pomogła suplementacja potasu. Mój puls spadł do 60 a ciśnienie ze 120/80 na 110/60 - pomyślcie o tym :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 lip 2012, 23:42
Behemoth napisał(a):Nie wiedzieć czemu mój puls dziś wynosi 105-120 uderzeń na siedząco !!!
Zwykle mam 75-80

Pawle, biometr niekorzystny!
Mam to samo. :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 19 lip 2012, 13:11
Dziś postanowiłem sobie zmierzyć ciśnienie. Podszedłem z myślą: nie mam nerwicy. 119/75 puls 63, ideał :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

przez kasia081 26 lip 2012, 14:26
Behemoth a co i w jakich ilosciach zażywałes ten potas?

Tukaszwili jak twój Holter?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Nerwica a ciśnienie

przez el_testosterone 26 lip 2012, 16:05
Mam idealne ciśnienie i nerwice. :?
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
18 mar 2012, 20:04

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 26 lip 2012, 19:57
kasia081, mój Holter totalnie nic nie wykazał. Miałem 7 tachykardii przez całe badanie, wszystkie miały miejsce w trakcie codziennych czynności, akurat jak wchodziłem wysoko po schodach na moim uniwerku oraz stamtąd wracając do domostwa swego. Zatem nic dziwnego, bo ja mam zwyczaj albo chodzić bardzo szybko albo wręcz biegać :P prawie całą noc miałem bradykardię, dokładnie 29 takich zanotowała maszyna. Kardiolog przejrzała wyniki, potem zerknęła na moje ECHO, które takoż niczego nie wykazało oraz kilka innych EKG, które w międzyczasie robiłem. Powiedziała żebym może na jakąś jogę się zapisał jak skończę psychoterapię, albo wykonywał jakieś ćwiczenia na wyciszenie bo fizycznie jestem w pełni zdrów.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lorana i 47 gości

Przeskocz do