Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 09 cze 2011, 20:59
a ja właśnie byłam dzisiaj u lekarza z zupełnie innego powodu bo mnie przeziębienie dopadło, i zapytałam jeszcze raz kolejnego zresztą lekarza, i powiedział mi i potwierdził to co reszta, że ciśnienie poniżej 90/60 jest nie dobre, a jak ty piszesz 60/40 to jak go zapytałam to mi powiedział że przy takim ciśnieniu bym nie mogła funkcjonować i żyć , specjalnie zapytałam bo mnie zaciekawiło to twoje ciśnienie i nawet u lekarza o Tobie myślałam :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Morphine 09 cze 2011, 21:02
Ja mam z powodu nerwicy właśnie nadciśnienie (w wieku 20 lat cholera!) i nie wiem czy to nie jest jednak gorsze od niskiego - mam wizję swojej śmierci w wieku 30 lat na wylew krwi do mózgu... :roll:
Moje normalne ciśnienie to ok. 150-160/90-100 (szczęśliwie raczej bez skoków), ale w grę nie wchodzą żadne leki na nadciśnienie, bo to nie kwestia serca tylko niekończąca się reakcja na niekończący się stan zdenerwowania. Totalnie nie wiem co z tym zrobić - miał ktoś podobny problem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez marcja 09 cze 2011, 21:03
Morphine napisał(a): ale w grę nie wchodzą żadne leki na nadciśnienie, bo to nie kwestia serca tylko niekończąca się reakcja na niekończący się stan zdenerwowania. Totalnie nie wiem co z tym zrobić - miał ktoś podobny problem?


To nie ma zadnego znaczenia, co jest powodem nadcisnienia. Trzeba brac leki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Morphine 09 cze 2011, 21:11
marcja napisał(a):
Morphine napisał(a): ale w grę nie wchodzą żadne leki na nadciśnienie, bo to nie kwestia serca tylko niekończąca się reakcja na niekończący się stan zdenerwowania. Totalnie nie wiem co z tym zrobić - miał ktoś podobny problem?


To nie ma zadnego znaczenia, co jest powodem nadcisnienia. Trzeba brac leki.


Tylko ja właśnie byłam u lekarza, który rozłożył ręce i powiedział, że tutaj pomogą tylko uspokajające. Faktycznie, jak wezmę Kalmsy, to ciśnienie spada, ale niestety nie mogę tego brać ciągle - muszę być przytomna w pracy, tym bardziej w czasie sesji :( A już nie mówię o tym, że muszę tego brać coraz więcej, żeby działało. Taka sytuacja bez wyjścia, jedno źle i drugie źle.
Chyba, że wybrać się do jeszcze innego lekarza...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez marcja 09 cze 2011, 21:18
No ja mysle, ze betablokerom jest wszystko jedno, czy obnizaja cisnienie bedace wynikiem nerwicy, czy cisnienie spowodowane innymi przyczynami ;) Wiec nie wiem, co mial na mysli lakarz, twierdzac, ze na takie nadcisnienie pomoga tylko uspokajacze. Sugerowalabym, zebys porzeszla sie do innego jednak.

Swoja droga pod wrazeniem jestem, ze Kalms na Ciebie dziala i to w tak szerokim zakresie- obniza cisnienie, uspokaja i sprawia,ze jestes "nieprzytomna" ;) Ja moglabym wziac ze 100 pastylek Kalmsu i nic;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Morphine 09 cze 2011, 21:22
marcja
Kalms to chyba jedyny z tych bez recepty, które na mnie wpływają w większej ilości - na szczęście. Niestety w moim miasteczku nie ma już psychiatry i jestem odcięta od leków na recepty - kiedyś brałam Hydroxyzinę na napady lęku i antydepresanty z działaniem uspokajającym, a teraz jestem "na żywca" i obawiam się, że długo nie pociągnę.
Jak już dojdę do granicy i pojadę gdzieś do tego lekarza to zapytam go o to ciśnienie - może będzie miał inne podejście do tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 09 cze 2011, 21:35
ja też walczę Ze skokami ciśnienia, normalnie mam 120/80 a skoki jak są to 180/110 i nie mam żadnych leków na to , bo przy nerwicy leki na ciśnienie nie zadziałają, raczej relaks, sport....i terapia i poznanie przyczyny takich stanów :-|
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez marcja 09 cze 2011, 21:41
Taaaak, bo betablokery sa bystre i inteligentne i jak czuja, ze nadcisnienie jest od nerwicy, to mysla sobie: "Tego cisnienia nie bedziemy obnizac! " ;) A serio na mnie dzialaj betablokery, jesli jakis na kogos nie dziala, to trzeba dobrac inny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez sashka 09 cze 2011, 22:56
hmm...to moze mi cisnieniomierz nawalil:P ide jutro do lekarza, sprawdze to u niego... w kazdym badz razie kiepsko sie czuje ostatnio...nie moge usnac :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2011, 23:25
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 10 cze 2011, 06:57
piotrek_d04 napisał(a):a kto Ci przepisał betablokery na ciśnienie związane z nerwicą? szok :o


no właśnie, nadciśnienie i inne choroby trzeba zdiagnozować badaniami a przecież wszyscy wiemy że przy nerwicy w badaniach nic nie wychodzi, więc jaki lekarz ci przepisał takie leki :shock:

przecież wysokie ciśnienie w gabinecie nie oznacza od razu nadciśnienia i chorób serca, trzeba wykonać szereg badań :shock:
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Morphine 10 cze 2011, 10:22
Widzę, że zdania są podzielone. Mnie betablokery kojarzą się z moim ojcem z wadą zastawki i poważnym nadciśnieniem, który zanim je dostał przeszedł szereg badań w specjalnym ośrodku kardiologicznym (te wszystkie wysiłkowe, holtery i inne takie), stąd moje wątpliwości. Czytałam, że te leki są na tyle poważne, że raczej nie podaje się ich w początkach nadciśnienia. Idę do lekarza za tydzień, zobaczymy co na to powie, i postaram się to tu zreferować :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez marcja 10 cze 2011, 21:08
jakubkowa napisał(a):
piotrek_d04 napisał(a):a kto Ci przepisał betablokery na ciśnienie związane z nerwicą? szok :o


no właśnie, nadciśnienie i inne choroby trzeba zdiagnozować badaniami a przecież wszyscy wiemy że przy nerwicy w badaniach nic nie wychodzi, więc jaki lekarz ci przepisał takie leki :shock:

przecież wysokie ciśnienie w gabinecie nie oznacza od razu nadciśnienia i chorób serca, trzeba wykonać szereg badań :shock:


Przepisal lekarz :) Chorob serca nie mam (wykonalam szereg badan, jak przystalo na hipochondryka :mrgreen: ), ale nadcisnienie owszem, mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 10 cze 2011, 21:16
no to skoro stwierdzono i zdiagnozowano nadciśnienie to jest ok :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez marcja 10 cze 2011, 21:20
Najlepsza metoda na sprawdzenie tego, jest holter cisnieniowy, sprawdzajacy jak maja sie sprawy z cisnieniem np przez 24 h. Jesli skoki cisnienia sa czeste, lub cisnienie jest stabilnie za wysokie , daje sie betabloker, bez patrzenia na to, czy przyczyna nadcisnienia jest nerwica, czy tez nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do