Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a ciśnienie

przez jay007 01 sty 2010, 20:50
no ja juz nie wiem jak siedze i jestem spokojny puls 80-90 przy wysiłku byle jaki spacer itp puls mam 150 wiem ze od nerwów rośnie ale czy to mozliwe ze aż tak ? a po spozyciu alkocholu mam 110 ?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 gru 2009, 23:14

Re: Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Kn24 01 sty 2010, 23:08
też się zgodze że puls przy nerwicy jest wyzszy ja wystarczy ze czasem o tym pomysle szczegolnie w nocy i juz mi skacze najwyzszy mialam 150 to bylo okropne bo myslalam ze zejde...a nigdy jakos przy wysilku nie mam z tym problemu tylko takie rzeczy sie dzieja wlasnie jak praktycznie nic nie robie tylko za duzo mysle ;)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Nerwica a ciśnienie

przez haniok 20 sty 2010, 18:30
a czy to mozliwe ze ja biorąc rexatin 9 dzień dostałam wysokiego ciśnienia 155/90
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 sty 2010, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a ciśnienie

przez Ciśnieniowiec 21 sty 2010, 03:32
Ja chwilę po tym jak zachorowałem miałem manię mierzenia ciśnienia i pulsu. Podczas wizyty u kardiologa pani doktor powiedziała mi, żebym od czasu do czasu przyłożył palce do szyi i sprawdził puls. Oczywiście robiłem to ciągle. Czasami wydawało mi się, że ludzie uznają mnie za czubka skoro ciągle mierzę puls, więc udawałem np. że podtrzymuję głowę na ręce siedząc przy stole. W rzeczywistości mierzyłem puls. Najlepsze było gdy ktoś w takim momencie mówił mi coś wg. niego ważnego i oczekiwał mojej odpowiedzi, a ja nie słuchałem co mówi tylko liczyłem uderzenia serduszka :smile:
Ciśnienie mierzyłem też czasem po kilka razy dziennie. Zwykle miałem w normie: 120/80 lub podobne, a puls pomiędzy 55 a 90. Mam 26lat, więc to całkiem dobrze. Czasem ciśnienie wychodziło wyższe, wtedy wariowałem i mierzyłem w kółko. Czasami był wyższe, bo źle założyłem opaskę na rękę, czasem bo byłem poddenerwowany i zawsze kiedy miałem atak paniki. Zdarzały mi się też spadki ciśnienia. Bywało, że miałem 100/70, zazwyczaj wtedy puls miałem wyższy. Oczywiście filmowało mnie wszystko związane z ciśnieniem i pulsem. Udało mi się jednak w miarę nad tym zapanować i staram się nie robić pomiarów częściej niż raz na miesiąc.
pozdrawiam :D
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Nerwica a ciśnienie

przez gregory21 21 sty 2010, 04:20
haniok napisał(a):a czy to mozliwe ze ja biorąc rexatin 9 dzień dostałam wysokiego ciśnienia 155/90


witaj w tym temacie moge Ci cos powiedziec...takie cisnienie wcale nie jest wysokie 130/70 to ksiazkowe ale twoje jest tez ok jesli bedzie 200/130 wtedy zacznij sie martwic... i moja dobra rada nie mierz cisnienia...ja sie potrafilem tak nakrecic ze mialem za kazdym pomiarem wieksze , a p.psych powiedziala ze skoki cisnienia szczegolnie podczas atakow to normalne.. jak na poczatku mialem atak pojechalem na pogotowie cisnienie mialem rzedu 210/145 i puls ok 200 nadal zyje:)wiec spokojnie:)zielona herbata dobra jest na cisnienie:) unikaj kawy i mocnego alkoholu a bedzie ok:)pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Nerwica a ciśnienie

przez jay007 21 sty 2010, 12:52
Witam ja mam jeszcze pytanko mianowicie w ośrodku mam cisnienie ok 150-160/100-110 a w domu 120-130/60-70 czy jest mozliwe to ze moj ciśnieniomierz żle pokazuje mam zwykły za ok 40 zł na nadgarstek i cały czas mnie jeszcze zastanawia czy cisnienie w osrodku mam wysze z powodu tego ze tam jestem itp czy jest to mozliwe
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 gru 2009, 23:14

Re: Nerwica a ciśnienie

przez gregory21 21 sty 2010, 18:17
jay007 napisał(a):Witam ja mam jeszcze pytanko mianowicie w ośrodku mam cisnienie ok 150-160/100-110 a w domu 120-130/60-70 czy jest mozliwe to ze moj ciśnieniomierz żle pokazuje mam zwykły za ok 40 zł na nadgarstek i cały czas mnie jeszcze zastanawia czy cisnienie w osrodku mam wysze z powodu tego ze tam jestem itp czy jest to mozliwe


ja zazwyczaj mam nizsze w osrodku a w domu wyzsze, ale moze sie denerwujesz:)mysle ze cisnieniomierz jest ok:)
gregory21
Offline

Re: Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 sty 2010, 19:14
Nom dokłandi eu lekarza cisnienie w ogóle może być wyższe, ja też mam problem z ciśnieniem, zawsze wieczorami kiedy lęk mi się nasila mam tez skoki różne bywa, że 150-100 albo 170-100/110
Kiedy ten najgorszy okres lęku minie, albo atak ciśnienie wraca powoli do normy mam tak 140/80
Ciśnieniowiec, jak przeczytałem o tym mierzeniu pulsu ręką to się uśmiechnąłem bo robiłem identycznie, do tej pory mi takie odruchy zostały, teraz juz troszkę opanowałem swój strach przed tym ale kiedyś ciśnieniomierzem mierzyłem cały czas, oczywiście puls był zawsze doskonały 120, 130 :) tak jak i cisnienie co pomiar to wyższe. Teraz już się nie nakrecam ale potrafiłem mierzyć palcem jak nie miałem aparatu, nawet na ulicy, tez udawałem różne rzeczy :) że mnie coś swędzi i różne takie :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica a ciśnienie

przez jay007 21 sty 2010, 22:45
hehe ja z tym pulsem swiruje ze mnie ząb boli polecam ten kamuflaz
Ogolnie teraz so wkrecam ze musze kupic nowy lepszy cisnieniomierz bo jak juz ten moj pokaze mi dobre cisnienie to wmawiam sobie ze tak nie jest ja juz nie czaje tej nerwicy z jednej strony mam swiadomośc ze ja mam i to wszystko przez nia a z drugiej ze cos mi jest mam serce pewnie chore długo nie pozyje
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 gru 2009, 23:14

Re: Nerwica a ciśnienie

przez Ciśnieniowiec 21 sty 2010, 23:55
A ja myślałem, że tylko ja jestem taki wykręt :lol: poprawiliście mi humor. Mi też jeszcze czasami zdarza się mierzyć puls w taki sposób, ale robię to nieświadomie. Jeżeli podczas mierzenia pulsu ocknę się i zrozumiem co robię natychmiast przestaję. To już jest bardziej nawyk/natręctwo niż lęk przed zbyt wysokim pulsem :P
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sty 2009, 23:34

Re: Nerwica a ciśnienie

przez kasia081 22 sty 2010, 16:15
jak czytam te wszystkie wpisy to tak jakby o mnie.Nawet porobiłam badania - holter cisnieniowy ,echo i poszłam do pani kardiolog bo tam trzeba było odebrac wyniki.Byłam zdenerwowana oczywiście i pani taka niezbyt miła no i cisnienie u niej 150/100 i dała mi tablety ze takiego nie moge mieć Wszystkie wyniki stwierdziła że są prawidłowe.Zapisała mi tertensif sr i beto 50 Zk rano a wieczrem amlopin 5 mg A ja boję sie tyle leków na obniżenie cisnienia zażywac bo boje się ze padne .
Napiszcie mi bardziej się znający czy to jest końska dawka czy łagodniejsza niż dla konia? tym bardziej że w domu przy pomiarach mam dobre cisnienie a wzrasta mi tak tylko jak sie denerwuję ale w domu jest i tak dużo niższe a ul ekarza aż takie.
No i co wy muslicie o tych lekach ? bo ja się ich troche boje? ale wysokiego cisnienia tez się boję bo mam juz 56 lat.
poradzcie coś mądrego proszę.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a ciśnienie

przez terka 26 sty 2010, 16:31
mnie to tez interesuje.Są tutaj jacys doświadczeni .Jest to końska dawka czy raczej normalna?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a ciśnienie

przez skarb80 26 sty 2010, 18:06
Witam wszystkich
Przez kilka lat walki z nerwica i biegania po różnych lekarzach nabrałam sie trochę leków. Mój najwiekszy problem w nerwicy to zawroty głowy i skoki cisnienia. Porobiłam oczywiscie wszystkie badania kardiologiczne ale nic one nie wykazały. Brałam też różne leki min tertensif, lozap i jakies jeszcze ale zaden z nich cisnienia mi nie obniżał, wiec sobie odpusciłam to trucie lekami i zdałam sie na leczenie psychiatryczne, Byłam tak nakrecona, ze też co chwile sprawdzałam sobie puls hehe jak był wysoki to nie miałam odwagi mierzyc sobie cisnienia. W koncu sobie odpusciłam chodziłam na psychoterapie, brałam w małych dawkach propranolol i doraznie Afobam. I faktycznie czułam sie ok, a że bardzo pragnełam urodzic dziecko, to mnie kazdy namawiał (włącznie z lekarzami) zebym sie nie martwiła nerwica tylko zaszła w ciązę.
Obecnie koncze 6 m-c ciązy, musiałam wrócić do leków bo od miesiąca mam taka jazdę, kołatania serca, puls po 120 , wysokie cisnienie i ogólnie cały czas czuje niepokój.Biorę Afobam, Dipegyt oraz Isoptin, porazka-lekarze załamuja ręcę, nagadali mi jakie to moze miec konsekwencje dla dziecka-jestem przez to kłebkiem nerwów....a przede mna jeszcze 3 m-ce.
pozdrowionka
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Nerwica a ciśnienie

przez isabella_28 26 sty 2010, 22:50
ja Ciebie rozumiem.Za to ja nie planuje dziecka i rowniez z tego powodu,ze mam nerwice i roznie moze byc.Jestes przykladem tego,ze nawet w ciazy moze nastpaic kryzys.Niestety nie da rady zawsze przetrwac bez lekow.Nic na to nie poradzisz musisz brac i myslec pozytywnie.
Ja oprocz nerwicy cierpie na bezsennosc takze na leku jestem od paru lat i nie wyobrazam sobie zebym go mogla na 9 mc odstawic.Niestety chcac zajsc w ciaze trzeba wszytsko poswiecic dla dziecka.I nie tylko objawy somatyczne,ale najgorsze to rozchwianie emocjonalne.Majac 28 lat,bedac swiadoma tego wiem,ze przez nerwice moglabym zniszczyc dziecku zycie;/
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do