Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

moje ćisnienie

Avatar użytkownika
przez GRACJA 07 mar 2007, 18:51
Mój rekord ciśnienia to 160 na 120. Głowa jak balon. Po latach okazało się że to na tle nerwowym. Teraz jest nieźle bo regularnie zażywam leki nadciśnieniowe a przede wszystkim leki na nerwicę. Podrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Re: moje ćisnienie

przez vallkinger 08 mar 2007, 12:20
GRACJA napisał(a):Mój rekord ciśnienia to 160 na 120. Głowa jak balon. Po latach okazało się że to na tle nerwowym. Teraz jest nieźle bo regularnie zażywam leki nadciśnieniowe a przede wszystkim leki na nerwicę. Podrawiam.


jakie masz teraz ? I jakie bierzes leki na nadcisnienie ?
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez GRACJA 08 mar 2007, 12:38
teraz mam 120/80, 130/90 itp Oczywiście w chwilach stresu wyższe. Biorę atenolol - obniża cisnienie i zwalnia moja przyspieszona akce serca. Leki to rzecz indywidualna. pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wojor 12 mar 2007, 20:11
Jak to jest z tymi lekami na obniżenie ciśnienia ? bo słyszałam, że trzeba je brać regularnie i już zawsze bez względu na samopoczucie. Ja tez ,gdy nerwy dają mi się we znaki i zuje się rozdrażniona to mam podwyższone cicnienie . Nie wiem co z tym robić, a obecnie to włśnie owo ciśneinie jest moja zmorą. Możcie mi coś poradzić???
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez GRACJA 12 mar 2007, 21:22
Najpierw trzeba stwierdzić czy rzeczywiscie mamy do czynienia z nadciśnieniem. Ja, a było to około 27 lat temu, zostałm skierowanie od lekarza internisty do Poradni nadciśnieniowej. Tam dostałam skierowanie na badania nerek/scyntygrafia,urografia itd/, tarczycy+badania podstawowe. Badania były w normie.Diagnoza-ciśnienie samoistne.Otrzymałam leki nadciśnieniowe.
Po latach dopiero okazało się że to nadciśnienie na tle nerwowym. Od 27 lat przyjmuje leki nadciśnieniowe. Nawet gdy ciśnienie jest w normie należy je przyjmować. Lek musi cały czas krążyć we krwi.Można zmniejszyć sobie dawkę gdy ciśnienie jest w normie ale zaprzestać nie można, ponieważ można rozregulować całe leczenie.Leki uspakajające bierze sie swoją drogą, niezależnie.Lekarz przepisujący leki uspakajające lub psychotropy powinien wiedzieć że bierzemy leki nadciśnieniowe. W początkowej fazie leczenia ustawienie na lekach nadciśnieniowych może być trudne i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Zanim u mnie lekarz trafiła z lekami, które zaczęły działać - brałam wcześniej około kilkunastu różnych leków.Teraz od około 7 lat biore atenolol i jest nieźle.Gdy ciśnienie jest w normie to tylko zmniejszam dawkę. Wszystko robi się w uzgodnieniu z lekarzem. Nic na własną rękę. Jesli nie masz w domu leków nadcisnieniowych w domu a jest skok ciśnienia to zanim udasz się do lekarza można zadziałać domowymi sposobami.Np można ugotować wywar z pietruszki i wypić 1/2 szklanki. On odwodni i obniży ciśnienie.Są też zioła. W aptece Pani mgr poradzi. Pozdrawiam, Zdrówka
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez wojor 13 mar 2007, 09:13
Dziękuję Ci Gracja bardzo. Jest więc tak jak myslałam. Poraozmawiam z moim lekarzem o tym i zapytam czy nie powinnam zrobić jakiś badań, chociaż juz wiele robiłam : hirmony / tarczycy i inne / i nic wszystko w normie. Czuję sie jednak zaniepokojona tym ,że kiedy nawet pomyślę o swoim ciśnieniu to już jest wyższe, a żeby było smieszniej to kiedy moja nerwica dopadła mnie pierwszy raz ok. 2 lata temu to wtedy miałam ciągle zbyt niskie cisnienie i jak uzbierało się 115/70 to byłam szczęśliwa a teraz np. wczoraj miałam 145/85 i jak tu być spokojną ...............
Zycze wszystkim dobrego dnia i zabieram sie do pracy .
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

przez vallkinger 13 mar 2007, 09:30
wojor napisał(a):Czuję sie jednak zaniepokojona tym ,że kiedy nawet pomyślę o swoim ciśnieniu to już jest wyższe, a żeby było smieszniej to kiedy moja nerwica dopadła mnie pierwszy raz ok. 2 lata temu to wtedy miałam ciągle zbyt niskie cisnienie i jak uzbierało się 115/70 to byłam szczęśliwa a teraz np. wczoraj miałam 145/85 i jak tu być spokojną ...............
Zycze wszystkim dobrego dnia i zabieram sie do pracy .


Częsty błąd lekarzy to przepisywanie lekow na nadcisnienie w przypadku gdy wystepuje ono na tle nerwowym. GRACJA jeste tego przykladem. Gdyby od razu stwierdzono że to od nerwów nie dostała by zapewne proszków. Ja byłem u 2 kardiologów obydwoje odmówili mi leków na nadcisnienie każąc mierzyc je 2 razy dziennie tzn. rano i wieczorem. Oczywiscie uprzedzeni o tym że mam nerwice stwierdzili ze badanie cisnienia w gabinecie lekarskim mija sie z celem ( na sam widok urzadzenia skacze mi cisnienie ). W domu mam cisnienie w normie - czasem skoczy powyżej normy ale nie biorę do głowy "zdrowi ludzie" tez tak mają. u mnie najczęściej to 130/80.
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

czerwone zylki na oku

przez artek28 16 mar 2007, 22:44
hej
sluchajcie mam pytanko
czasami zauwazam u siebie na bialku oka rozchodzace sie jak pajeczynka czerwone zylki
ktos wie od czego to moze byc bo zaczynam sie nakrecac ze mam wylew czy cos takiego
wkurza mnie to i sie troche martwie
" Smutek dzielony jest smutku połowa a radośc dzielona jest radościa podwójną"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez didado1 16 mar 2007, 23:20
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:32 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez faiter 25 mar 2007, 19:32
Witam,
Od lat miewam kłopoty z ciśnieniem, objawy szczególnie nasilają się w okresie letnim. Lekarz zalecił mi "Prestarium" - są całkiem skuteczne.
Problem w tym, że leki na nadciśnienie powinno się przyjmować do końca życia... Poza tym jest to bardzo uciążliwe i wiąże się z kosztami.
Nadciśnienie, oprócz podłoża nerwicowego jest u mnie uwarunkowane genetycznie.
Ogólnie to bardzo "męcząca przypadłość" :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

przez vallkinger 26 mar 2007, 08:22
faiter napisał(a):Nadciśnienie, oprócz podłoża nerwicowego jest u mnie uwarunkowane genetycznie.
Ogólnie to bardzo "męcząca przypadłość" Sad



jakie masz cisnienie bez lekow w stanie spoczynku ?
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez GRACJA 27 mar 2007, 14:34
Przede wszystkim żeby stwierdzić że mamy do czynienia z nadciśnieniem należy mierzyć ciśnienie kilka razy dziennie przez dłuższy okres czasu /tydzień , dwa tygodnie/. Leki nadciśnieniowe pozwalają utrzymać ciśnienie w granicach normy. Nie zawsze leki uspakajające potrafią utrzymać ciśnienie w normie - tak było u mnie. Nagłe skoki ciśnienia w górę uszkadzają naczynia krwionośne i serce, nie mówiąc już o zagrożeniu wylewem krwi do mózgu.
faiter napisał(a):Nadciśnienie, oprócz podłoża nerwicowego jest u mnie uwarunkowane genetycznie
No niestety u mnie jest tak samo. Pochodze z rodziny tzw. krążeniowców - choroby serca, nadciśnienie, choroby układu krążenia. Na początku też nie mogłam się pogodzić z faktem że będę brała leki nadciśnieniowe. Ale nie miałam wyjścia - przyzwyczaiłam się. Biore leki od 1980 roku. W tej chwili traktuje leki jako deser do posiłków. Robie to już automatycznie.Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Nerwica a cisnienie

przez Beathe 10 kwi 2007, 04:59
Witam wszystkich, jestem tu pierwszy raz. Tez mam od lat klopoty z nadcisnieniem i strasznie sie boje skokow cisnienia. Jak zle sie poczuje to zaraz mierze sobie cisnienie, jak jest troche za wysokie np.150/100 to panikuje i potrafie mierzyc ze czterdziesci razy, zeby albo sie upewnic, ze rzeczywiscie ono jest takie a jednoczesnie ze moze spadlo i w ten sposob sie nakrecam. Jak jest za wysokie to zle, jak juz sie troche uspokoje i ono sie unormuje to znowu nie wierze, bo moze aparat klamie....normalnie chyba zwariuje. Cisnieniomierze mam dwa, wskazowkowy i elektroniczny do mierzenia na przedramieniu, oczywiscie po to zeby byc pewnym. Czy ktos tez tak ma?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 04:24

Avatar użytkownika
przez GRACJA 10 kwi 2007, 18:38
Z takim ciśnieniem trzeba iść do lekarza. Najlepiej jest mierzyć jednym aparatem kilka razy dziennie, zapisywać wyniki i to pokazać lekarzowi. Nadciśnienie - o ile się je ma właśnie na tym polega, że rano jest np dobre a za godzine podwyższone. Stres też podwyższa ciśnienie i na to też trzeba zwrócić uwagę. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do