Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez ryska 19 mar 2016, 22:24
a ja przeciwnie, mam zbyt niskie ciśnienie, ale bardzo szybkie tętno. To jest wykańczające. Czasem nie mam siły nawet umyć głowy czy ubrać się, zrobić sobie jedzenia, jestem tak osłabiona i wali mi serce.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
383
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez monapayne 20 mar 2016, 11:08
Mi pomaga kwiatostan glogu, ale to dużo i długo już pije. Robię sobie przerwę teraz a potem znów wracam.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1358
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Nerwica a ciśnienie

przez lukasz87 26 kwi 2017, 18:12
Witam wszystkich :)

Mam takie pytanko.
Też borykam się z nadciśnieniem i dość ostrą nerwicą lękowo-somatyczna.

Przez ostatnie 3 lata jadę na paroxinorze, a ostatni rok dołożyłem telmisartan 80 na nadcisnienie i propranolol 1x na zwolnienie serducha.
Paroxinor 10 mg rano, telmisartan 80 mg rano i jak trzeba to wieczorem cała albo pół i rano 1x 10mg propranolol.

Przez dwa lata czułem się idealnie zazywając cały czas Paro.
Telmisartan brałem tylko rano.
Cisnienie utrzymywało się w normie zadko skoczyło wyzej tak do 150/90. Wogole nie zwracałem na to uwagi.
Postanowiłem odstawić paroxinor. Przez 3 tyg przetrwałem te objawy kopania prądem, nudnosci i braku koncentracji.
Wszystko było ok az 2 mce od odstawienia rozboała mnie głowa ostro.
Zmierzyłem cisnienie 160/90 i takie sie utrzymuje raz spada raz rosnie pomimo tego ze biore telmisartan.
Doszedł lęk, przy bólu głowy strach o udar, uczucie opadajacego oka, ból głowy non stop.
Rano cisnienie 120-135/70 a wieczorem i po południu wariowało.
Pojechałem na szpital morfologia, enzymy zawałowe, ekg wszystko git.
Poszedłem do mojego kardiologa i kazał wrócić na paroxinor.
A już tego świnstwa 2 miechy nie brałem i jak tu sie nie wkur...
Mieliście może podobna sytuacje ? Czy to jest nawrot nerwicy i przez to moglo walnac cisnienie ?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 kwi 2017, 17:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

przez Alutka_86 27 kwi 2017, 07:29
monapayne napisał(a):Mi pomaga kwiatostan glogu, ale to dużo i długo już pije. Robię sobie przerwę teraz a potem znów wracam.

Monapayne, pijesz to, biorąc jakieś psychotropy? Też się zastanawiałam, żeby nie kupić np. neospasminy (wyciąg z głogu), ale nie wiem czy można, jak się bierze leki na głowę.
Alutka_86
Offline

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez tizziano 28 kwi 2017, 11:45
A czy nie myśleliście/mieliście wrażenia na odwrót? tzn że to choroba nadciśnieniowa powoduje u Was objawy podobne do nerwicowych?? Takie jak" uciski w głowie,bóle, nerwowość, napięcie, dziwne uczucie gorąca...przecież takie objawy też może dawać samo nadciśnienie-to nie prawda że nadciśnienie u wszystkich nie daje żadnych objawów...

Wiadomo jeśli ktoś ma książkowe objawy nerwicy tzn ciągle lęki że coś się stanie wybuchy paniki itp to nie ma co gadać o nadciśnieniu jako przyczynie, ale dużo ludzi ma tylko takie objawy których nie da się jednoznacznie określić jako nerwicowe-a można im przypisać 100 innych przyczyn... Przy tym mają cały czas za wysokie ciśnienie, a nawet skaczące...Wówczas od razu wszystko co dziwne przypisuje się nerwicy... Może to błąd?? Może trzeba najpierw zaleczyc ciśnienie a potem zobaczyć czy to na prawdę nerwica...

Przecież jak komuś utrzymuje się ciśnienie na poziomie 140-160 albo i więcej przez cały dzień (a nie napadowa po stresie albo napadzie lęku...), też może mieć objawy zbliżone do nerwicy...co o tym sądzicie???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
15 wrz 2014, 17:48

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez mhrps 28 kwi 2017, 12:04
Postulat jest słuszny. Wzmożone ćiśnienie śródczaszkowe może prowadzić nawet do zaburzeń świadomości. Z tym, że 140 to żadne nadciśnienie.
Wszystko, czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1637
Dołączył(a)
24 sie 2016, 01:46
Lokalizacja
Internet

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez tizziano 28 kwi 2017, 12:53
No nie wiem zdrowy czlowiek w wieku np jak ja 33 lata powinien miec cisnienie 120 a nie 140-160 i jescze skaczące nawet jeśli nic się nie dzieje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
15 wrz 2014, 17:48

Nerwica a ciśnienie

przez anovilala 29 cze 2017, 12:18
Witam. Fajnie się Was czyta.
Ogólnie mówiąc mam skoki ciśnienia wieczorami i nocami, od około 2 miesięcy, co kilka dni a ostatnio mialam spokojną przerwę trzy tygodnie. Cisnienie mierzę w domu jest super 125/85, 135/90 u lekarza wiadomo 170/95.
Byłam u kardiologa i dziś bede miała badanie holterem.
Internista stwierdził, że mam brać lek od nadciśnienia, ale ja sie nie za bardzo zgadzam, bo tak rzadkie skoki chyba nie są powodem do brania leku cidziennie?Kardiolog potwierdził, że na leki jeszcze za wsześnie.
W dzień czuję się dobrze, czasami kołatania, czasami zero kołatań, wieczorem czasami czuję lekki niepokój, jakbym sie czegoś bała, dzieci się bawią a ja się jakoś tak dziwnie czuję niespokojnie. Czasami zasypiam i spię dobrze. Czasami jednak budzę się, różnie np. 23, lub 1 w nocy i czuję że wali mi serce, jestem niespokojna, próbuję się uspokoić ale to raczej nie pomaga muszę wstać. Idę do łazienki, bo do walącego serca stresowy ból brzucha i czasami muszę do toalety. Mierzę ciśnienie jest albo coś około 150/90 a największe jakie miałam w tym momencie 166/100. Jak sobie zmierzę, to czekam aż się obniży, bo ono zaraz zaczyna spadać....powoli przez godzinke lub krócej patrze już jest 140/90 za chwilę, bo mierzę non stop- 132/86 itp. Wtedy idę spać próbuję zasnąć, muszę mysleć., że opada i będzie ok, zaraz opadnie i będę mogła spokojnie zasnąć. Tak się i dzieje. zasypiam. Dwa razy się zdarzyło, ze zasnęłam ale jeszcze się przebudziłam i znowu serce waliło, az wstałam rano umyłam się i już racjonalnie myśląć ciśnienie idealne.
Ogólnie nocami mam czarne myśli, zawsze miałam, noc jest taka....przerażająca, myślę zawsze wtedy przez sen dużo o różnych problemach. Zauważyłam dopiero teraz po dwu miesiącach, ze te noce z atakami(skokami) sa nieprzypadkowe. W ostatnią noc była przerażająca burza plus ten holter do załozenia na drugi dzień, czy zdążę dojechac po pracy?...setki mysli.... i od razu tak czarne myśli.....a poprzefnia noc z tym skokiem to bardzo się bałam że moja córka nie ma płaszcza p/deszczowego na wycieczkę i stres ogromny miałam, bo deszcz noca padał a ja nie mogę go znaleźć w domu . Masakra.
Ogólnie nie wiedziałam, czy pierwsze sa te lęki czy ćinsienie teraz zaczyna mi się zdawac że jednak stres i lęki powodują skoki. Dalej będę robić badania ale tak mi się zaczyna wydawać.
Krew ok, usg jamy brzusznej ok, tarczyca ok, holter zobaczymy co pokaże.
Dotychczas nie chciało mi się wierzyć, ze ja nie panuję nad sobą, ze coś obok mojej świadomości powoduje takie reakcje organizmu. Taka racjonalna osoba jak ja ma lęki, steresy itp?
Moja sytuacja życiowa nie jest łatwa, trudny mąż, teściowa chora praca której nie lubię, dwoje dzieci, za które jestem odpowiedzialna, mąż, który nie pomaga i nie ma go dniami nocami bo pracuje, poczucie osamotnienia. itd.
Pytanie nadcisnienie czy nerwica?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 cze 2017, 11:33

Nerwica a ciśnienie

przez anovilala 01 lip 2017, 16:18
Nenneke napisał(a):Witajcie!

Jestem tu nowa, ale już od jakiegoś czasu czytam forum i pociesza mnie to, że nie jestem sama jedna.
Dziś postanowiłam pomądrzyć się nieco na temat ciśnienia. Mam zresztą nadzieję, że nieco was pocieszę, a mam na tym polu spore doświadczenie (rodzina obarczona problemami z ciśnieniem i układem krążenia z obu stron i od kilku pokoleń)...

Przykład pierwszy:moja babcia od strony ojca była osobą bardzo nerwową. Podejrzewam, że chorowała na nerwicę lękową, której wtedy jeszcze nikt jej nie zdiagnozował.podczas napadów lęku miewała wartości na poziomie 240/180. Takich ataków miewała wiele, wtedy też zresztą jeździliśmy do niej na interwencję. Babcia już niestety nie żyje, ale nie umarła ani z powodu ciśnienia, ani nerwicy. Odeszła w wieku lat 87 z powodu starości. Po prostu zasnęła któregoś dnia i już się nie obudziła. Proszę zauważyć iż miała lat prawie 90, więc to chyba słuszny wiek.

Przykład drugi :mój wuj, szczęśliwie żyjący do dzisiaj, w tej chwili już po operacji by-passów, otyły, kopcący jak lokomotywa. Rekord pobił jadąc niemiecką autostradą. Poczuł się źle, więc zjechał na parking i zawołał karetkę. Nie wiem jaka była wartość ciśnienia rozkurczowego, ale skurczowe wynosiło 280 ... Tak, tak, dobrze czytacie. Pogotowie chciało zabrać go do szpitala, ale wuj, mając ważne sprawy, nie zgodził się na to. Rozkazał podać sobie zastrzyk i kiedy ciśnienie zjechało poniżej 180 pojechał dalej.

Przykład trzeci : ja. W ataku paniki (mam nerwicę lękową w tej chwili już na szczęście nieco opanowaną) w trakcie przyjazdu pogotowia miałam 180/95. Lekarz powiedział mi, że to żadne wielkie ciśnienie. Rzecz jasna podał środek na uspokojenie i na obniżenie, ale jak spytałam czy nie dostanę wylewu to się postukał palcem w czoło. U lekarza rodzinnego podczas pomiarów mam około 150/90 , w domu, mierzone w spokoju ( wzglednym spokoju) mam 120/80. Czasem, zwłaszcza rano zdarzają mi się wartości na poziomie 110/70.

Mierzę ciśnienie regularnie, bo takie mam zalecenia od mojej doktor, ale... Udało mi się skończyć z nakręcaniem się, kiedy dotarły do mnie następujące fakty :

Ciśnienie i tętno to NIE JEST wartość stała. Będzie się zmieniać wiele razy w ciągu dnia, tak samo jak tętno. Wystarczy, że spalę papierocha, a skoczy. Wystarczy, że obejrzę reklamę z Alexandrem Skarsgardem i też skoczy. TO NORMALNE !!! Niby to oczywista oczywistość, a jednak !

Nerwica , jako paskudnie upierliwa i straszna choroba ma jeden mega wielki plus. Mianowicie choćbyście nie wiem jak się starali, za diabła nie idzie na to zejść.

Tak mi powiedziała moja pani doktor. Najpierw się wściekłam, ale później przemyślałam i to faktycznie duża zaleta. No bo pomyślcie... Ile już napadów lęku/paniki przetrwaliście? I co? Żyjecie nadal, prawda? Tak myślałam. Głowa do góry i ciepło pozdrawiam wszystkich trzymających na stoliku nocnym swoje piekielne maszynki :)

-- 02 lis 2012, 05:52 --

@ perla...

Z tego co mi wiadomo, ciśnienie mierzy się na ręce lewej. A przynajmniej mnie tak zawsze mierzyli profesjonaliści :)

Post rewelacja gratuluję i dziękuję
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 cze 2017, 11:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do