Nerwica a więzienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a więzienie

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:13
czy ktos z was byl w pierdlu i tam nabawil sie nerwicy, bo u mnie to chyba od tego sie zaczelo, za duzo stresu :(
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:25
wiezienie nie bylo u mnie jedyna przyczyna nerwicy ale jedna z wielu, to co przezylem w dziecinstwie, rodzice, przyjaciele ktorzy mnie zostawili w najgorszych chwilach itd, dzieki za odp na posta
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez iwo4 24 kwi 2006, 22:27
Widzisz... dziecinstwo... ma zasadniczy wplyw na ta chorobe... jesli cos w nim bylo nie tak, potem inne wydarzenia czesto nawarstwiaja sie w sposob umozliwiajacy rozwinieciu sie nerwicy... i dlatego tak wazna jest terapia
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:29
zgadzam sie ze terapia jest potrzebna , zaczynam 30maja ale bez lekow nie dalbym sobie rady
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:32
melissaa zostaly ci dwie kolezanki i ja :) moze przez te forum zdobedziesz nowego przyjaciela ? :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:37
mam nadzieje ze dolacze do grona Twoich przyjaciol :) moze na razie zawczesnie ale kto wie moze pozniej ?? :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez venom 24 kwi 2006, 22:46
ciesze sie ze tak piszesz odrzau lepiej sie bedzie spalo, dzieki za odp :)
venomek co ma czerwony i ognisty ogonek :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Virginia 24 kwi 2006, 23:47
venom napisał(a):ciesze sie ze tak piszesz odrzau lepiej sie bedzie spalo, dzieki za odp Smile
venomek co ma czerwony i ognisty ogonek



no no to jest bardzo dwuznaczne, osmiele sie zauwazyc :mrgreen: :mrgreen:
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez roccola 25 kwi 2006, 07:29
venom znam bardzo dobrze osobę która także w wiezieniu doznała pierwszych symptomów choroby...Współczuję Ci i mogę życzyc tylko dużo wytrwałości i siły w wyzdrowieniu :)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Nonenow 25 kwi 2006, 09:20
Venom, wydaje mi sie ze wiezienie to najlepsze miejsce do wyrobienia w sobie nerwicy - moze zaraz po pobycie na froncie. Nie znam sie, bo nigdy nie bylem nawet w areszcie, ale takie mam odczucie - no bo jest to przymusowe ograniczenie wolnosci (1), prawdopodobnie na skutek zrobienia czegos niedobrego (2) i zamkniecie z osobami ktore potrafia zrobic krzywde, psychiczna i/lub fizyczna (3).

(1) wykancza psychicznie, co mozna przetestowac nawet na zwierzetach
(2) poczucie winy
(3) pewnie niekoniecznie tak sie musi zdarzyc

Ale moze i dobrze ze Ci sie trafila ta nerwica. Wiem ze to zabrzmi dziwnie, ale uwazam ze czasem przejscie przez cos takiego potrafi duzo dac i zmienic czlowieka na lepsze - tak mam nadzieje bylo ze mna, ale chyba nie tylko. Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, oczywiscie.

Pozdr
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez venom 25 kwi 2006, 11:47
Nonenow nikt mnie w pierdlu nie meczyl ani psychicznie ani fizycznie, najgorsza byla tesknota za moja zona, rodzicami itd. I wlasnie w ten sposob nabawilem sie nerwicy, choc nie byly to jedyne powody. Bedac w pierdlu wiele sie mysli (ma sie na to czas) i zrozumialem wiele rzeczy i zaczalem doceniac smak wolnosci :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez Nonenow 25 kwi 2006, 16:00
O widzisz, to teraz pozbadz sie nerwicy bo ona tez ogranicza wolnosc:) Wiem, ze to latwo powiedziec, trudniej zrobic, ale da sie. Pozdrawiam
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

więzienie

Avatar użytkownika
przez emiflo 30 kwi 2006, 16:16
zastanawiam się od dłuższego czasu (kolejny lęk) co by było jak bym chociaż przypadkiem trafiła do aresztu lub więzienia. Czy nerwica lękowa jest powodem aby uchylić areszt? Przecież tak łatwo jest tam trafić , chociaż jadąc samochodem zagapisz się i gotowe. A może jakby się dostało mocno w dup.. to by sobie ta nerwica poszła :D Nie wiem co o tym myśleć. Najlepiej wcale :D :D
Pozdrawiam.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez deprim 30 kwi 2006, 17:36
eee. chyba równie dobrze mogłabyś myśleć że w Ciebie meteoryt uderzy:)

pozdrawiam
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 20:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do