Pozytywne strony nerwicy:)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pozytywne strony nerwicy?!

przez Minhoi 07 mar 2006, 18:49
Witam:)

Może spróbujmy się skoncentrować na pozytywnych stronach nerwicy? Wszak wszystko ma swoją ciemną i jasną stronę......
Wiec nerwica też!... ?

Co pozytywnego wam przyniosła?
Do czego pozytywnego skłoniła?
Jakie zostawiła pozytywne ślady?
Jak zmieniła wasze postępowanie, waszą osobowość?


Cieplutkie pozdrówka:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez wioletta 07 mar 2006, 19:01
mi widocznie potrzebne byly objawy,zeby w koncu cos ze sobą zrobić.Teraz dopiero widze,co ta nerwica wyczyniala ze mna przez te lata.A MOZNA BYLO TEGO UNIKNąC.Takze nerwica pomogla mi sie za siebie zabrac.CHodze na psychoterapie i zaczynam rozumiec siebie,swoje bledy.Na swiat tez zaczynam patrzec inaczej.Gdyby nie te objawy,to pewnie dalej żźylabym w swiecie lęku.Pozdrawiam
wiki
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
14 lut 2006, 22:54

przez kukubara 07 mar 2006, 20:04
Pozytywne strony mowisz.... kocham zycie jeszcze mocniej bo naprawde malo jest dobrych chwil,bede czerpac garsciami i przestalam zbierac niepotrzebne ubrania :lol:
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Angie89 07 mar 2006, 20:20
Ja nie wiem co mi tak naprawdę jest.....ale mam powazne lęki......a to wszytsko zminilo mnie i pozytywnie...dało mi bardzij do myslenia,stalam sie bardziej wyrozumiala i umiem docenic bardziej szczescie.....potrzebuje pomocy i sama chce pomagac innym:) Zmnienilo nie to lepiej pod wzgldem osobowosci.......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 mar 2006, 23:45

przez Mefisto 07 mar 2006, 23:02
nerwica uczy pokory wobec świata , pozwala zauważać pewne sprawy -
prozaiczne dotąd zupełnie w innym świetle. ;)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez kukubara 07 mar 2006, 23:09
Calkowicie sie z toba zgadzam ,tylko chyba ze mna jest troche inaczej bo odkad mam swiadomosc ,ze to nerwica absolutnie przestalam sie bac wszelkich katastrof globalnych ,wreczodwrotnie jak mowia o zagrozeniach np.uzyciu broni biologicznej,ptasiej grypie albo powodzi ja czuje spokoj wreczjakis blogi stan.Moze podswiadomie mam ochote na koniec nie wiem?
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Śmierć 08 mar 2006, 01:44
Dzięki niej miałem załamanie nerwowe, i przegrałem swoje życie... dziękuje za taki plus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

przez Amator 08 mar 2006, 01:53
Chmm...dla wielu pewnie trudne to pytanie.
Nie mam nastroju,więc napiszę krótko.
Choroba nauczyła mnie marzeń.Dzięki niej doceniam cierpienie innych ludzi i kilka razy mogłem im pomagać.
Nie mogę pisać,mimo wielu lat cierpienia,że choroba zniszczyła mnie i moje życie...ja nie wiem jak wygląda życie bez choroby,dlatego w pewnym sensie pogodziłem się z sytuacją,na tyle,na ile to możliwe...
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Avatar użytkownika
przez Śmierć 08 mar 2006, 01:56
W pewnym sensie wszyscy się godzą jeśli to trwa za długo, po prostu z tym żyją... cierpienie uczy szacunku do życia, do innych, ale jeśli trwa zbyt długo to po prostu niektórych niszczy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez roccola 08 mar 2006, 08:35
Naprawdę robi sie tu bigos na forum :roll: ..tematy wciąż sie dublują :( Nie móglby ktos zrobic z tym porządeczek :?
Ostatnio edytowano 08 mar 2006, 08:41 przez roccola, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Dana 08 mar 2006, 08:39
Pozytywne to wrażliwość na bol i cierpienie innych, empatia, umiejętność dostrzegania, że ktoś obok ma problem... Tylko, że nie wiem, czy to nie jest skutek nerwicy, czy jej przyczyna. Nerwica wiele uświadamia. Kruchość i wartość życia, miłości, bliskości. Ale nie jestem jej wdzięczna za tę świadomość ;)
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Minhoi 08 mar 2006, 12:25
Dzięki Wam wszytskim za tyle pozytywnych odpowiedzi :D

Szczególnie tobie Amatorze - choroba która uczy mieć marzenia jest wielką przemianą tożsamości człowieka, pozdrawiam :D :D

To naprawdę daje do myślenia. I nie uważam, że pozytywne posty robią na forum 'bigos'. W przypadku zaburzeń emocjonalnych pozytywne myśli i uczucia mają wielką wagę. Czasem ratują czyjś dzień, pozwalają podnieść głowę do góry!
Więc chyba lepiej aby odwoływania się do takich tematów było więcej niż ubolewania nad swoim losem.
Nie wiem czy zauważyłaś/łeś roccola - na forum co dzień pojawiają się podobne posty, typu : "mam atak.., niekt mnie nie roumie, czuję się coraz gorzej, mam takie objawy...", które dublują się setki razy. Fakt, i po to jest forum - by zwierzać się i otwierać ale dobrych, wspierających słów zawsze jest zbyt mało. Na tym po prostu nie można oszczędzać!!!


Pozdrawiam :D
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez KAJKA 08 mar 2006, 12:33
Roccola nie miała złych intencji,tylko słusznie zauwazyła,że taki temat już był,więc chodzi oto aby go kontynuować a nie zakładać nowy,bo naprawdę zaczyna się robić "bigos".
Można pisać wszystko ale we właściwym miejscu. ;)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
05 mar 2006, 12:05
Lokalizacja
z daleka...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do