Praca pod presją rodziców - co robić?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Praca pod presją rodziców - co robić?

przez verbetek 08 wrz 2009, 20:22
Zacznę od samego początku...

2 lata temu skończyłem gimnazjum. Na zakończenie uzyskałem przyzwoite oceny, pomimo których poszedłem do zawodówki. Myślałem, że zawód, który sobie obrałem to jest to co chcę robić w życiu. Pomimo usilnych starań mój pracodawca zaczął robić problemy(...). Na końcu skończyło się tak, że porzuciłem szkołę. Na tamtą chwilę myślałem, że wszystko jakoś się ułoży. Po kilku miesiącach siedzenia w domu zacząłem żałować podjętej decyzji, niestety czasu nie da się cofnąć. Pomimo młodego wieku (wtedy 16lat), podejmowałem drobne roboty itp, ale większość czasu przesiedziałem w domu. Niedawno skończyłem 18lat i minął czas "ochronki". Rodzicie dali mi jasno do zrozumienia, że muszę znaleźć sobie pracę. Nie tracąc czasu zacząłem czegoś szukać, po kilku dniach usilnych poszukiwań zrozumiałem, że z obecnym wykształceniem to mogę co najwyżej pomarzyć o pracy. Niedawno do ojca odezwał się jego znajomy czy nie ma kogoś chętnego do pracy. Ojciec zdecydowanym głosem powiedział, że syn jest bez pracy i chętnie podejmie pracę. Po kilku dniach od rozmowy ojca ze znajomym znalazłem się w pracy, na magazynie. Szybko jednak zrozumiałem, że ta praca nie jest dla mnie. Po prostu się w niej męczyłem, nie miałem ochoty na nic. Dla firmy taki pracownik też nie jest dobry, ponieważ pracuję nieefektywnie. Kilka dni popracowałem, potem był okres przerwy. Dzisiaj jednak znajomy się znowu odezwał do ojca, że chce mnie zatrudnić na stałe. Oczywiście jak możecie się domyślić, nie byłem z tego faktu zadowolony. Powiedziałem rodzicom na spokojnie, że ta praca nie jest dla mnie. Jak to z rodzicami bywa naskoczyli na mnie, że albo podejmę tą pracę albo mam iść pod most. Pod ich presją nie miałem innego wyjścia, musiałem się zgodzić. Zadzwoniłem do pracodawcy i wyraziłem chęć podjęcia pracy - wbrew własnej woli. Wiem jednak, że na dłuższa metę tam nie wytrzymam - będę po prostu wegetował. Teraz do Was pytanie, co mam w tej sytuacji zrobić?

Jeżeli pomyliłem działy to przepraszam i proszę o przeniesienie.

Pozdrawiam, verbetek.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lip 2009, 11:03

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez magdalenabmw 08 wrz 2009, 20:27
Wg mnie powinienes isc do szkoly. Np liceum wieczorowe, zaoczne, zdaj maturę. Jak pojdziesz do szkoly rodzice napewno inaczej spojrza na sytuacje. A tutaj popracuj tyle ile wytrzymasz, bedziesz miec troche kasy. Ale przedewszystkim zrob szkole, bo to czy bedziesz miec prace na magazynie czy w tesco, czy w cukierni to niewazne bo niewiesz co bedzie za 15-30lat ! Bez wyksztalcenia ani rusz teraz. To, ze teraz jakas robote zlapiesz nic nie znaczy no bo ile tam popracujesz? A co dalej? Rob szkole poki masz czas !!!
magdalenabmw
Offline

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez verbetek 08 wrz 2009, 20:37
Chciałem zrobić jakiś kurs zawodowy, ale z tego raczej nic nie będę miał. Będzie trzeba zrobić szkołę - nabory są do 30 września. Zdążę się zapisać.

Wracając do pracy, długo tam nie wytrzymam. Z każdym dniem czuję jak się coraz bardziej wypalam, może dlatego ,że ja mam 18lat a "koledzy" z pracy mają po 50? Jak mam szefowi powiedzieć, że nie mogę tutaj pracować, ponieważ się w tym nie czuję?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lip 2009, 11:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez magdalenabmw 08 wrz 2009, 22:22
Nie rob kursow itp tylko zwykla szkole po ktorej zdasz mature! Kursy nic Ci nie dadza jak nie masz chociaz sredniego wyksztacenia. A na ta prace nie patrz jak na co gdzie spedzisz 10lat, tylko patrz tak jak jest realnie- jest to zajecie na chwile, po to aby pare groszy zarobic, co za roznica ile lat maja ludzie co tam robia, przeciez nie bedziesz tam pracowac pol roku! Mozesz popracowac kilka miesiecy- nie wczuwaj sie tak w to!- a w miedzy czasie szukaj czegos lepszego. Z tego co wiem to przyjeli by Cie na ochroniarza. Wiem o czym piszesz bo mam podobna sytuacje z praca. Zawiesilam teraz dzialalnosc i musze isc do pracy jakiejkolwiek (a nienawidze u kogos robic) bo musze zarobic kase zeby firme przeniesc z do miasta z malej miejscowosci. Takze pracuj gdziekolwiek byle kasa byla i rozgladaj sie za lepszym. A jak naprawde nie masz ochoty tam robic chocby miesiac to powiedz to szefowi w twarz, ze Ci nie odpowiada i tyle ! Albo powiedz ze znalazles cos innego. A rodzicami sie nie przejmuj, to Twoje zycie, nie ich.
magdalenabmw
Offline

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez verbetek 08 wrz 2009, 22:44
Coś Nas łączy, też nienawidzę pracować dla kogoś. Wolałbym zarabiać 1000zł miesięcznie, ale wiedzieć, że pracuje dla siebie i może z czasem będzie lepiej. Niestety, żeby otworzyć coś sensownego trzeba mieć dość spory kapitał. Pójdę jutro do pracy i zobaczę jak będzie, jeżeli poczuję, że znowu jakaś cząstka mnie się wypala - zrezygnuje, bez wahania.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lip 2009, 11:03

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez oko_84 09 wrz 2009, 00:26
Ja dużo wiem o wykształceniu. Niestety obecnie bez matury i szkoły średniej jest ciężko. Chyba rodzice się uczieszą, że nadal będziesz się uczyć, bo to przecież inwestycja na przyszłość.

Wybierz np. technikum. Tam zdobędziesz praktyczne umiejętności. A tak poza tym, często da się pogodzić szkołę z pracą np. na pół etatu. Nie motywuje Cię kasa?

Ja też tak nieraz miałem, że szukałem roboty swoich marzeń, ale takich rzeczy nie ma. Zawsze coś mi się nie podobało. Ale żadna praca nie hańbi a co najwyżej nic nie robienie. Walcz o swój rozwój, ale przede wszystkim myśl o swoim rozwoju a nie oczekiwaniom rodziców (którzy już się rozwinęli).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 wrz 2009, 23:07

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez magdalenabmw 09 wrz 2009, 02:23
W liceum jest latwiej niz w technikum (wiem bo bylam i tu i tu) i liceum mozesz robic zaocznie i pracowac na pelen etat. Wiesz, mi sie firma dopiero rozkreca, na poczatku byly straty, a teraz jak zarabialam 500zl miesiecznie to sie cieszylam jak dziecko :D Wole 500zl u siebie niz 1200 na kasie w tesco z jakąś jedza nad soba... :evil: Mozesz starac sie o dotacje co ja wlasnie zamierzam zrobic bo niewiem jak ja wytrzymam w robocie u kogos... Ale ja sie ucze do tego, robie studia juz a mam 20 urodziny za yyy 9 dni :)
magdalenabmw
Offline

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 11 wrz 2009, 13:59
verbetek napisał(a):Coś Nas łączy, też nienawidzę pracować dla kogoś. Wolałbym zarabiać 1000zł miesięcznie, ale wiedzieć, że pracuje dla siebie i może z czasem będzie lepiej. Niestety, żeby otworzyć coś sensownego trzeba mieć dość spory kapitał. Pójdę jutro do pracy i zobaczę jak będzie, jeżeli poczuję, że znowu jakaś cząstka mnie się wypala - zrezygnuje, bez wahania.

A co z bezzwrotnymi pożyczkami na rozpoczęcie działalności dla bezrobotnych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

Avatar użytkownika
przez linka 11 wrz 2009, 15:38
Ja się nie dziwę twoim rodzicom - bo niby dlaczego mają cię utrzymywać? Jesteś dorosłym, zdrowym człowiekiem i to, ze nie chciałeś się uczyć jest twoją prywatną sprawą....teraz ani nie pracujesz, ani się nie uczysz.....piszesz, że nie chcesz tej pracy ale nie robisz nic żeby znaleźć inną ...ciesz się, że w ogóle z takim wykształceniem masz jakąkolwiek pracę - może brzmi to ostro, ale takie są realia w Polsce.
Moja rada - pracować tam gdzie ci załatwił ojciec, w tym samym czasie zrobić zaocznie lub wieczorowo liceum lub technikum i zacząc szukać porządnej, odpowiadającej ci pracy.

Sorrow, nie ma czegoś takiego jak bezzwrotna.......owszem są programy np z UE dla młodych samodzielnych przedsiębiorców - ale po pierwsze musi być jakiś wkład własny, po drugie część tego dofinansowania trzeba zwrócić.
Poza tym, żeby założyć własną firmę niestety oprócz dofinansowań itd trzeba mieć troszkę pieniędzy.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez magdalenabmw 12 wrz 2009, 00:24
linka656 napisał(a):
Sorrow, nie ma czegoś takiego jak bezzwrotna.......owszem są programy np z UE dla młodych samodzielnych przedsiębiorców - ale po pierwsze musi być jakiś wkład własny, po drugie część tego dofinansowania trzeba zwrócić.
Poza tym, żeby założyć własną firmę niestety oprócz dofinansowań itd trzeba mieć troszkę pieniędzy.......



A nieprawda. Teraz całe lato prowadzilam dzialalnosc (na mojego chlopaka, bylam wspolwlascicielem) i chcemy firme przeniesc do miasta (teaz jest zawieszona) i dowiadywalam sie o pozyczki bezzwrotne dla mlodych przedsiebiorcow, czyli odtacje z UE. I wyglada to tak:
-NIE MUSISZ miec zalozonej dzialalnosci w momencie zlozenia wniosku, bo kazdy kto zlozy wniosek jest kierowany na KURS na ktorym dowiaduje sie : jak napisac biznes plan, jak prowadzic firme itp, nastepnie pisze sie odpowiedni wniosek, trzeba miec żyranta i wtedy oni rozpatruja czy dac Ci dotacje czy nie. Musisz ją oddac TYLKO w wypadku jesli nie wywiazesz sie z umowy, tzn jesli twoja firma NIE bedzie dzialac przez okreslony czas i Ci upadnie. Jesli NIE upadnie pozyczki NIE oddajesz, ani zlotowki. Dotacja moze siegnac 40tys zlotych, musi byc wydana na sprzet, ale nie moze na np dzierżawe (a ja na nto potrzebuje bo sprzet mam :/ ).Tyle na ten temat. Ja sie o nia staram i kazdemu mlodemu kto chce cos w zyciu osiagnac tez radze. I nie trzeba miec wlasnego wkladu finansowego(chociaz milo by bylo), wystarczy żyrant.
magdalenabmw
Offline

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 wrz 2009, 02:39
Aha, czyli jak się nie ma bogatych przyjaciół, to ta opcja odpada?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

przez magdalenabmw 12 wrz 2009, 02:46
Sorrow napisał(a):Aha, czyli jak się nie ma bogatych przyjaciół, to ta opcja odpada?


Nie, dlaczego ? Musisz miec zyranta (rodzic, babcia, ktokolwiek), jeden chyba wystarczy. Zrozum, nikt Ci nie da ot tak kilkudziesieciu tysiecy bez 'zabezpieczniea', bo jesli dadza Ci np 15tys a firma Ci upadnie to kto im to odda? Ty? A z czego? :smile: Rozumiesz o co chodzi. nikt w ciemno kasy nie rozdaje i dobrze robia, ja tez bym rzadala kogos kto w razie 'wu' odda mi kase.
magdalenabmw
Offline

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 wrz 2009, 03:12
Żyrant = bogaty znajomy.

Tak swoją drogą, to skoro nikt w ciemno nie pożyczy, to dlaczego ktokolwiek miałby w ciemno pożyrować?

Jak dla mnie to jest okrężna logika - skoro ktoś ma znajomych, którzy chcą się zobowiązać do wyłożenia takiej kasy, to raczej nie potrzebuje bezzwrotnej pożyczki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Praca pod presją rodziców - co robić?

Avatar użytkownika
przez linka 12 wrz 2009, 13:18
Sorrow, żyrant nie musi być bogaty, zrozum, wystarczy, że ktoś ma stały dochód.
Poza tym nikt ci w ciemno nie podżyruje kredytu, zwykle jest to ktoś zrodziny - tak? Więc nie tak w ciemno, zna cię, wie jaki masz stosunek do pieniędzy itd.
Więc jak już pisałam żyrant absolutnie nie musi być bogaty, poza tym, nie wiem jak ty, ale ja bym nie chciała pożyczać kasy od bogatych znajomych - wolałabym z banku jednak....po co psuć znajomoćś?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do