Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 19:49
honey - lady powiedz proszę jak dokładnie odbywa sie taka terapia, zastanawiam sie własnie, czy sie nie wybrac ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 07 wrz 2009, 20:03
bliksa, na początku terapii, w pierwszym tygodniu mówimy o sobie (swoje zyciorysy), potem sa sesje indywidualne na forum grupy- ty mowisz, grupa słucha, potem ty nie mozesz mowić, a grupa mówi:)

[Dodane po edycji:]

Nie jest to przyjemna terapia, bo masz gromadzić emocje, nie powinno sie ich rozładowywać w domu, ale przenieśc na grupe w dniu nastepnym. Problem w tym, że jesli cos ci dolega, to takie nagromadzenie emocji powoduje pogorszenie sampoczucia. terapeuta ma byc transparentny. słucha, nie wyraża emocji mimika, nic nie podpowiada, jeśli chodzi o rozwiazanie problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 20:09
o kurczę, nie wiem czy bym potrafiła otworzyć sie przed grupą ludzi i opowiadać patrząc im w oczy o swoich problemach :roll: dla mnie chyba lepsza by była terapia indywidualna :roll: ale ja wam mówię - któregos pięknego dnia jak juz wszyscy bedziemy zdrowi i pojdziemy na piwko, bedziemy sie smiac z tego wszystkiego, mam taka nadzieję przynajmniej :D
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 07 wrz 2009, 20:12
Terapeuta zadaje pytania ukierunkowujące. Czasem jest tak, ze zaczynasz mówic o jednym, a kończysz o czymś całkiem innym (sprytne to jest). Po sesjach jest sie padnietym, nawet jesli sie tylko słuchało. Nie wiem w sumie dlaczego tak jest. jeden dzień w tygodniu zamiast sesji jest psychodrama, rysunek lub inne zajecia. jest naprawdę cięzko. Po zajeciach wracasz do domu i nie wiesz co masz ze soba zrobić. Jest ci źle, a nie bierzesz leków. Ostatnio wyladowałam na pogotowiu -tak mnie sesja wzruszyła :roll: Jest co prawda lekarz- opiekun grupy, jesli jestes przeziebiona to moze ci przepisać syrop :D Mozna opuścić tylko cztery sesje (2 dni) bez usprawiedliwienia, potem wylatujesz z terapii...

[Dodane po edycji:]

Pociesza mnie mysl, ze po tej terapii czeka na mnie moja pani psycholog - terapeuta poznawczo-behawioralny. Jej terapia działa szybko i skutecznie :D .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 20:16
kurczę, ale 3 i pół godziny tak sie siedzi i uzewnętrznia przed innymi? uuu to chyba nie dla mnie :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 07 wrz 2009, 20:19
Sesje sa podzielone, 2x 1,5 godziny. Jest przerwa na sniadanko, dają na miejscu :D ) A potem do domku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 20:22
a istnieje możliwosc, ze jak ktos nie chce, nie jest gotowy to nie musi o sobie mówić? czy kazdy ma obligatoryjnie wyspowiadac sie ze wszystkiego? nie lubie czuc przymusu, wiec moze gdybym posłuchała jak inni sie wypowiadają, to tez bym poczuła chec otworzenia sie :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 07 wrz 2009, 20:25
Nie musisz w konkretnym dniu, możesz wtedy, kiedy poczujesz sie na siłach. ale i tak cie to nie ominie, w końcu po to przychodzi sie na terapię grupową. Obowiazuje wszystkie osoby uczestniczące tajemnica, nie można wnosić na salę terapeutyczna telefonów i innych sprzętów elektronicznych, plecaków czy toreb.
Prawdę mówiąc takie wygadanie sie zbliza ludzi do siebie, poza tym widzisz, że inni tez maja problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 20:27
dzięki wielkie za info, mam nadzieję, ze Cię nie zanudziłam ;) skoro juz wiem jak to wygląda, moze sie w koncu zdecyduje ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

przez magdalenabmw 07 wrz 2009, 20:39
A nie masz tak ze jak sluchasz tych ich problemow to sobie wkręcasz je potem? Eee to nie dla mnie. Wątpie aby wyleczylo Cie cos po czym sie zle czujesz za kazdym razme. Terapia powinna przynosic ulgę, nie stresy.
magdalenabmw
Offline

Re: Psychoterapia On-line / Wyleczmy sie wspólnie

przez kari21 16 kwi 2010, 22:54
arturk napisał(a):LSDisland nie jest zainteresowany tylko ten kto nie chce się wyleczyć... widzę że na tym forum mało kto chce być zdrowy, nie to, że was atakuję, ale zauwazyłem, że większosci tak poprostu wygodnie, ale wracając do tematu... Moja rada odnośnie lęków dotyczących wyjazdów oraz przebywania wśród ludzi, oraz w obcych innych miejscach tzw fobia społeczna. Czytałem kiedys taką książkę "Pokonac lęk" napisano tam bardzo mądra myśl, która do mnie od razu trafiła i stosuję ja zawsze w trudnych sytuacjach, bedąc daleko od domu. Mówię sobie, "spoko tu gdzie jesteś tez jest twój dom, wszedzie gdzie jesteś jest twój dom, co za różnica gdzie jesteś, przecież leków możesz dostać wszedzie i nigdzie, nie ważne czy jesteś w domu, czy w markecie, kosciele, w innym mieście, czy w szkole, na spotkaniu..." w tym sensie. mnie to pomaga, i dzięki temu udało mi się w wielu sytuacjach zachowac zimną krew i nie popaść w panikę. Ogólnie czuje się juz znacznie lepiej, ale to zasługa czego innego, ale przedewszystkim trzeba chcieć się wyleczyc i uwierzyć, że się da...


Ja bez czytania ksiazki powtarzalam to sobie, rowniez w innych dziedzinach zycia JAKOS sobie radze... Ale czy to jest wyleczenie?? Po 4 latach jakiegos radzenia sobie znow wrocilam do lekow a psychoterapie zaczelam dopiero teraz. Moim zdaniem mylisz sie ze wyleczysz sie w taki sposob, dzieki temu mozesz zapanowac nad niektorymi sferami swojej nerwicy, stworzysz wtedy zahamowania i mechanizmy obronne takie jakie ja sobie stworzylam, nazwalabym to po swojemu "nabranie dystansu i ignorowanie nerwicy" plus kompulsje-np mycie, ubieranie, malowanie wszystko w uporzadkowanej kolejnosci, to takie zycie tak jakby obok, kazde- ty i nerwica- swoim torem. I powiem ci ze to mi na dobre nie wyszlo... Coraz mniej prawdziwej mnie jest we mnie :-| funkcjonuje jakbym oklamywala wszystkich na okolo lacznie ze soba. Co to za zycie?? :(

Mam nadzieje ze ta psychoterapia mi pomoze, marze o pojsciu na grupowa, slyszalam ze mozna sie tego gowna pozbyc dzieki tej calodobowej terapii, ale studjuje i co mam zrobic?! :evil:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 17:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia, wieczniesmutny i 42 gości

Przeskocz do