AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 18 mar 2007, 21:07
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:25 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez gusia 18 mar 2007, 22:18
didado1 napisał(a):wyszłam z agorafobii i powiem krótko przy lekach i terapii trzeba sobie przede wszystkim chciec samemu pomóc,


Ja tylko chcę powiedziec że dzięki "historii"(o ile można to tak nazwac),Didado.......już wiem jak mam dalej kierowac sobą.
Dzięki Ewa:*
DA....
Wszyscy wiedzą kto...ale naprawdę da radę ,jestem chyba coraz bliższa sukcesu.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 19 mar 2007, 03:04
Zgadzam sie z dido...wiem jakim problemem jest agorafobia.....i wiem ze jest do pokonania....ale to ciązka i meczaca praca na sobą. Nie oglądanie sie na innych, tylko brniecie samemu do przodu...krok po kroku. I nie nalezy sie przejmowac niepowodzeniami, one beda zawsze, nie ma co sie oszukiwac, ale nie nalezy na nich sie zatrzymywac i isc wciąz do przodu...

Praca nad samym soba działa cuda, a przy okazji poznajemy siebie samego i swoje mozliwości, które wbrew pozorom wcale nie sa takie małe.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 19 mar 2007, 03:29
didado1 napisał(a):z agorafobii jest tylko jedna droga bardzo ciężka i trudna ale za to kieruje się do wolności a jaka Question wychodzic z domu krok po kroku!!, dzień po dniu!!!!!, chocby łzy ciekły z nie mocy i bezsilności!!!!!, choby kręciło się w głowie!!!!!! , chocby w nogach było uczucie waty!!!!!!!

z fobii społecznej pewnie to samo - mniej więcej :roll: . :( Mnie też jak mam sama wyjść łzy ciekną z bezsilności, mam zawroty głowy i uczcie waty w nogach. Jak sobie to przeczytałam, i to co napisali Gusia i DA to...czuję się zmotywowana! Już dawno mi się to nie zdarzyło. ;) I najwyższy czas.
Sorki, że tak w tym temacie ale akurat tu przeczytałam coś co mi tak dało "kopa na zapęd". Pozdrawiam!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez didado1 19 mar 2007, 09:57
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:26 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez gusia 19 mar 2007, 10:19
maiev napisał(a):Mnie też jak mam sama wyjść łzy ciekną z bezsilności, mam zawroty głowy i uczcie waty w nogach.

maiev mam to samo.poważnie...ale....własnie...np.ostatnio,zebranie w kościele dotyczące komuni(Syn),mąż musiał byc..isc ze mną MUSIAŁ.tak...mysle sobie "mały krok" bo jeszcze niedawno powiedziałabym idź sam,ja zostanę w domu,ale nie...teraz jest ja chcę,a co najfajniejsze-stoję sobie pod tym kościołem (on gdzieś tam z boku-bo cóż będzie słuchal plotkujących kobitek ;) ) ,patrzę na Niego..(nie myslę o tym co gadają do mnie ,choc chyba udaję ,niewazne)ale patrze i myslę sobie- "przecież ja tu mogłam przyjśc sama-oczywiście" :D
Dlaczego o tym piszę?Ano dlatego że jeszcze miesiąc temu ,dwa,trzy ,nawet niewyobrażalam sobie że ja tak będę myślała....naprawdę.
Małymi kroczkami jak mowi dido,trzeba wyleźc z tego bo przecież tak niemożna życ wiecznie,to niejest życie....także maiev...idziemy na spacerek ;)

btw:Szkoda żem jeszcze w piżamie bo juz mnie nosi ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez didado1 19 mar 2007, 10:33
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:26 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez maiev 19 mar 2007, 14:57
gusia napisał(a):Szkoda żem jeszcze w piżamie bo juz mnie nos

To się nasza Gusia rozszalała. ;) i tak trzymać. ;) No to idziemy. :arrow:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez ... NATALIA ... 19 mar 2007, 17:17
kiedyś bałam się wyjść z klatki przed blok :) a jak miałam iść do kolerzanki klatke dalej to nieumiałam
... NATALIA ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 mar 2007, 19:37

Avatar użytkownika
przez agapla 19 mar 2007, 23:29
Zgadzam sie z Didado!!!!!!! twardo do przodu ,wychodzić z domu ,dzień po dniu nie dawać sobie wolnego ,ja dzieki temu juz jestem zdrowa a tak dalej bym siedziała w domu a wcale nie małam lekkiej postaci agorafobii.I bardzo proszę o nie wmawianie ludziom pierduł w stylu ,,wyjdziesz z domu to zemdlejesz, i cię przywiozą karetką do domu'' bo takie gadanie napewno nie pomoże wyjść z tego bagna :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Koletha 21 mar 2007, 12:10
Kochani,
przede wszystkim dziekuje za mile slowa w sprawie wszystkim znanej, o ktorej chce zapomniec;) Zarowno kadrze admin.-moder. za pomoc i cieple slowa, jak i Wam, a szczegolnie za to, ze chcecie mnie tu ogladac:*

A teraz do rzeczy... pare dni temu ktos polecic mi ksiazke na nasze wspolne bolaczki. Wczoraj mi wpadla w rece, a dzis moge powiedziec, ze to jedna z recept na wyjscie z agorafobii. Mowię o "Zrozumieć lęki, pokonać panikę - poradnik dla kobiet". Ksiazka ukazuje krok po kroku jak sami mozemy sobie poradzic z lekami i pokonywac krok po kroku kazdego dnia swoje slabosci.

Z okładki:
Wielu badaczy twierdzi, że nawet uporczywe lęki występujące w zaburzeniach lękowych są wyuczone, a zatem można się ich również oduczyć i definitywnie pokonać. Przyjmuje się, że mniej więcej co dziesiąty dorosły człowiek cierpi na zaburzenia lękowe lub ataki paniki, których ofiarą częściej padają kobiety niż mężczyźni. Ta książka porusza temat tabu - lęk nie kojarzy się przecież najlepiej, zupełnie nie pasuje do wymogów naszych zorientowanych na sukces czasów ani do obrazu nowoczesnej kobiety. Wielu ludzi cierpiących na zaburzenia lękowe potrzebuje lat, aby móc w ogóle rozpoznać swoją chorobę, a lekarze często są bezradni. Autorka tego poradnika wyjaśnia w prosty i zrozumiały sposób, na czym polegają zaburzenia lękowe, jak się wyrażają i rozwijają. W części praktycznej daje szczegółowe wskazówki, w jaki sposób można skutecznie radzić sobie z własnymi lękami - doraźnie i długofalowo.

Wiem, ze jest sprzedawana takze w ksiegarniach, lansuje ja Klub Ksiazki. Kosztuje ok. 23 zl przynajmniej tyle ja za nia dalam. Naprawde jak macie okazje to zajrzyjcie w ramach autoterapii. Buziaczki - Aśka.
Sustine et abstine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 mar 2007, 12:56

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2007, 12:34
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:26 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Koletha 21 mar 2007, 12:42
tak Didado wiem, ze o tym mowilas... dlatego wlasnie umiescilam ten post... tylko widzisz tutaj ludzie maja jakies konkretne wskazowki, rady jak zachowac jesli lek wystapi a oni beda na ulicy sami... czyli jest to jakas konkretna pomoc... ja sprzeciwilam sie temu co wczesniej napisalas poniewaz stwierdzials, ze kazdy mu si sobie poradzic sam!! poradnik to tez pomoc...
Sustine et abstine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 mar 2007, 12:56

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2007, 13:14
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:27 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do