AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 16 lut 2014, 23:26
Cierpię na Agorafobię. Osoby, które doświadczają tej fatalnej przypadłości zapraszam do wymiany prześladowczych myśli i lęku przed "wyjściem"...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 17 lut 2014, 10:13
AddictGirl21, należysz do wychodzących, czy do tych co co wegetują w domu?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 17 lut 2014, 13:18
pink_hope,

Wiesz, ze mną jest tak pół na pół. Staram się wychodzić i walczyć ze swoim lękiem ale nie są to przyjemne spacery. Po takim przykładowym "wyjściu" często jestem zdruzgotana, że znów "nawaliłam". Miękkie nogi, uczucie chwiania się, osłabienie, szybkie bicia serca, tzw. zastyganie. Więc kiedy to mnie dopada podczas przykładowego wyjścia wkurviam się sama na siebie i dzień z głowy. Tak jak mówię staram się wychodzić ale to nic nie wnosi, tylko strach.
A jak jest z Tobą?
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 17 lut 2014, 15:24
AddictGirl21, mam podobnie jak Ty,tylko ja mam taką barierę której nie moge przeskoczyć,dochodzę do pewnego miejsca (np.100-200 m od domu) i blokada,dalej ani na krok...kosmos...środki transportu tez odpadają,jest świetnie...czyli jestem 95% wegetujaca w domu,5% wychodząca...dodam ze jestem po 3 terapiach i 2 pobytach w szpitalu i nic to nie wniosło do mojej fobii :( :why:
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 17 lut 2014, 15:35
pink_hope,

Kochanie tak Ci współczuję bo znam ten "ból" od podszewki. 26 lutego mam pierwszą wizytę u Psychoterapeutki, zobaczymy co z tego wyjdzie. Dodatkowo przyjmuję leki przeciwlękowe ale nie działają tak jak powinny działać. U mnie licząc w procentach - 60% wegetacji, 40% życia. Nie jest kolorowo. Bardzo często mam tak jak Ty <100, 200m>...zatrzymuję się i wracam skołowana do zakmniętej przestrzeni, po chwili znów próbuję wyjść i tak do skutku aż w końcu uda mi się przejść chociażby 1,5km. Walczę ale nie codziennie mam siłę...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 17 lut 2014, 16:40
AddictGirl21, tez nie masz kolorowo...mnie nawet przeciwlekowe wynalazki nie pomagaja,ale 1,5 km to w stosunku do mnie to jestes panisko...jeśli masz siłe to wychodź na zywca nie daj sie pogrążyć...ja jeszcze walczę posuwam sie choć metr,pięć od domu no ale...psyche zablokowana i koniec,a zamknięta w domu życ nie potrafie i cierpię okrutnie :cry:
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 17 lut 2014, 17:19
pink_hope,

Więc cierpimy obydwie, razem :( ...czasami chce mi się śmiać z samej siebie, że dałam się tak wmanewrować w tą cholerną agorafobię, że to czysty absurd bać się "chodników" ale kiedy wracam na Ziemię moja dusza zaczyna mocno łkać, że tak właśnie ze mną jest...tzw. "połamana i wykręcona psychika", którą tak ciężko naprawić...
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 18 lut 2014, 10:47
AddictGirl21, uczysz się, pracujesz? jak dajesz sobie rady w codziennym życiu?a jak u Ciebie z komunikacja miejską? wyjazd samochodem...dajesz rady?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 14:19
pink_hope, Obecnie nie robię NIC, tj. nie uczę się i nie pracuję. Nie dałabym rady tego ogarnąć <chyba>. Mam ten gówniany komfort, że nie przytłaczają mnie obowiązki. Z moją agorafobią nie dotarłabym do pracy...brrr...Jeżeli chodzi o komunikację miejską "nie używam" a wyjazd samochodem jak najbardziej tak, z tym nie mam problemu...A Ty Pink, no właśnie jak z Twoją aktywnością, praca? uczelnia? szkoła? sklepy? Opowiedz troszkę :smile:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 18 lut 2014, 15:56
AddictGirl21, ja już jestem stara dziewczynka juz dawno po edukacji..pracę tez odpuściłam :( ,zmagam się z kanalią agorą juz od kilku lat...ciężko...ja samochodem też,ale nie za daleko,komunikacja odpada, ogólnie samo wyjscie rozkłada mnie na łopatki bo sie ze mna dzieja cuda....
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 16:00
pink_hope, No właśnie, mnie również samo wyjście rozkłada na łopaty i też dzieją się ze mną cuda...co za SHIT...dziś próbowałam się przejść ale nic z tego nie wyszło...biegusiem wracałam do domu a cały świat wirował jak karuzela łańcuchowa... :(
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 18 lut 2014, 16:18
To mozemy sobie reke podac , nie wychodzilam dlugo , teraz staram sie jest lepiej, pink_hope, ile ja o Tobie myslalam :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 18 lut 2014, 16:19
AddictGirl21, wiem co czujesz i też Ci współczuję...a jak radzisz sobie z zakupami,markety,urzędy i inne wynalazki....bo ja wcale :( ,wszystko załatwia mąz...sklep mam koło siebie to choć ten kawałek przejdę...i zrobie zakupy o marketach moge zapomnieć..
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 16:20
hania33 napisał(a):To mozemy sobie reke podac , nie wychodzilam dlugo , teraz staram sie jest lepiej, pink_hope, ile ja o Tobie myslalam :(


Jak sobie poradziłaś z tym problemem???
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do