AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez rixaa 03 sty 2013, 22:33
Olivandera89 napisał(a): Nurtuje mnie jedno pytanie czy z jednym z objawow u kogokolwiek wystepuje uczucie wstydu? Poniewaz ja najgorszym (dla mnie) objawem mojej agory jest lek przed tym ze sie zsiusiam w majtki i wszyscy bede to widzieli


Zdarza sie .. ja raz jechalam tramwajem dosc dawno temu i zachcialo mi sie troszeczke sikac normalna osoba by to wytrzymala spokojnie ale ja odrazu nogi z waty i panika , musialam wysiasc na najblizszym przystanku bo mialam wrazenie ze sie zsikam w tramwaju a do domu na nogach doszlam bez problemu.. moze dlatego ze bylo juz ciemno.. a co do wstydu to tez czesto po atakach wstyd mi bylo przed bliskimi za to co odwalam w trakcie
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cyjka 04 sty 2013, 14:22
insomnia-one z zaciekawieniem czytam co piszesz.Ja na początku brałam pramolan i jakoś bez terapi doszłam do siebie i było super.Teraz nerwica jak bumerang wróciła i mam wrażenie, że ze zdwojoną siłą.Już pramolan mi nie pomaga!Właśnie tak mam idę i liczę ile jeszcze mi zostało, jak daleko , czy w ogóle dojdę itp Wpadam w panikę i nawet jak mam dobre chwilę , to i tak włącza mi się myślenie , że mam nerwicę , że się przewrócę i nie dojdę tam gdzie mam dojść ;) . Chętnie poczytam co ciekawego masz do powiedzenia na ten temat i nie zabierasz mi czasu, a wręcz przeciwnie.Cieszę się, że trafiłam na taką osobę , która może podzielić sie ( i chce to zrobić) swoimi doświadczenim.Ciekai mnie ta terapia.Nigdy nie brałam w tym udziału i nawet lekarz mi tego nie zaproponował.Jeśli możesz proszę napisz z jakiego miasta jesteś.
Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2011, 10:55

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez insomnia-one 04 sty 2013, 14:38
Przede wszystkim moim skromnym zdaniem terapia w zaburzeniach nerwicowych jest fundamentalna, generalnie leki łagodzą objawy ale nie znoszą przyczyny. Więc zawarto na terapiach zlokalizować przyczynę i ja usnąć (co nie jest łatwę ).
Tutaj kilka informacji na temat terapii grupowej : http://portal.abczdrowie.pl/psychoterap ... -w-nerwicy
Dziwne, ze lekarz nie zaproponował chociażby sesji indywidualnych u psychologa? Może trafiłaś do weterynarza (tylko kto pomylił pokoje, hehe)
Jestem z Trójmiasta. Jeśli nurtuję Cie coś jeszcze to pisz śmiało na forum czy priv.


elko
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cyjka 04 sty 2013, 17:07
insomnia-one dzieki za odpowiedz. Haha...Byłam u psychiarty, który przypisał mi leki i naprawde nic na temat takiej terapii nie wspominał wrecz gdy sama wspomnialam o tym powiedzial mi ze nie ma takiej potrzeby, leki wystarcza.Bede za miesiac zapytam ponownie.Jeśli mailbys czas napisac cos na temat terapii jak to wyglada itp...Moj nr gg 11120377 chetnie porozmawiam :)
Dzieki!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2011, 10:55

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 sty 2013, 23:13
U mnie się z tym trochę ostatnio pogorszyło.Przez bite dwa tygodnie nie wychodziłam z domu.Zmobilizowałam się dopiero do wyjścia na terapię.Inaczej pewnie bym nie wyszła...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Kocurek 07 sty 2013, 21:41
Witam
Może nie w temacie,ale widzę,że udzielają się tutaj osoby z Warszawy.

Proszę o polecenie jakiegoś lekarza (psychiatra),który ma w swojej ofercie :smile: wizyty domowe.
Chodzi o agorafobię-męczę się z nią ponad 2 lata i to będzie mój pierwszy kontakt z jakimkolwiek specjalistą.
Szukam jakiegoś rzetelnego lekarza,który będzie wiedział o co chodzi,przepisze odpowiednie leki i nie będzie chciał stosować wizyty domowej co 2 dni,żeby tylko zarobić .
Mieszkam na Białołęce/Tarchominie jeśli to ma jakieś znaczenie.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 18:01
Lokalizacja
Warszawa

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 sty 2013, 21:44
Kocurek, masz pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Olivandera89 08 sty 2013, 15:10
rixaa napisał(a):
Olivandera89 napisał(a): Nurtuje mnie jedno pytanie czy z jednym z objawow u kogokolwiek wystepuje uczucie wstydu? Poniewaz ja najgorszym (dla mnie) objawem mojej agory jest lek przed tym ze sie zsiusiam w majtki i wszyscy bede to widzieli


Zdarza sie .. ja raz jechalam tramwajem dosc dawno temu i zachcialo mi sie troszeczke sikac normalna osoba by to wytrzymala spokojnie ale ja odrazu nogi z waty i panika , musialam wysiasc na najblizszym przystanku bo mialam wrazenie ze sie zsikam w tramwaju a do domu na nogach doszlam bez problemu.. moze dlatego ze bylo juz ciemno.. a co do wstydu to tez czesto po atakach wstyd mi bylo przed bliskimi za to co odwalam w trakcie



ale komuś poprostu się to zdarza a ja mam tak codziennie.... Eh tego boje sie najbardziej zabezpieczam sie na wszelki sposob. Idac gdzies dalej zabieram ze soba spodnie na przebranie, mam przy sobie popdaski a mimo to nadal sie boje ze i tak wszyscy to zobacza. nie rozumiem siebie. Ostatnio bylam na weselu i nie bylo tak tragicznie jak czulam ze nadchodzi lek poszlam sisiu i tyle a czasamio boje sie wyjsc z domu chocby po to by odsniezyc chodnik glupie prawda?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 gru 2012, 21:41

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez mgielka86 29 sty 2013, 00:41
Witajcie...
Długo nosiłam się z zamiarem przedstawienia swojej sytuacji na forum ponieważ nie należę do ludzi, którzy potrafią mówić o sobie cokolwiek. Prawdę powiedziawszy nie znoszę tego i aż trudno mi w to uwierzyć, że kiedyś było zupełnie inaczej. No ale wszystko po kolei...
Mam 26 lat i od kilku lat cierpię na agorafobię. Generalnie to mogłabym nawet powiedzieć, że od kilkunastu, bo z tego co pamiętam to pierwszy atak paniki przeżyłam już w wieku 7 lat. Zawsze byłam nieśmiała i stroniłam od ludzi ale to się zmieniło, kiedy wkroczyłam w wiek dojrzewania. Wtedy zmieniłam się nie do poznania i z cichej i spokojnej dziewczyny stałam się duszą towarzystwa. Wszędzie było mnie pełno, każdy mnie znał, kojarzył. Dlaczego o tym mówię? Bo chciałabym do tego wrócić, ale w ogóle mi się to nie udaje. Byłam kilka razy na terapii. Pogadałam z psychologiem, ale był na tyle drętwy, że to ja sama musiałam zadawać mu pytania by podtrzymać rozmowę. Zamieniłam go na kolejnego, ale też okazał sie niezbyt kompetentny. Oczekiwałam wsparcia i konkretnych działań a nasze rozmowy sprowadzały się jedynie do tego, co u mnie słychać. Zrezygnowałam, bo szkoda czasu i pieniędzy. Wcześniej kilka razy zmieniałam leki. Wcześniej brałam Stimulotion i Efectin (chyba tak się to pisało). Obecnie zakończyłam półroczna terapię lekiem o nazwie Lafactin. Psychiatra kazał mi odstawić tabletki bo nic nie pomagały. Fakt - na początku czułam się trochę lepiej, ale później nastąpił totalny regres. Zaczęłam szukać pomocy na własna rękę, ale okazało się, ze łatwiej by mi było znaleźć igłę w stogu siana, niż dobrego specjalistę w tym kraju. Zdecydowałam się na hipnozę, która pomogła jedynie na tydzień. Teraz znów jest tak samo, czyli źle. Niedawno straciłam pracę i tak siedzę sobie w domu i zastanawiam się co jeszcze mogę zrobić, bo chyba zrobiłam już wszystko. Czy ktoś mógłby mi doradzić co mam dalej zrobić, bo już nie mam na nic siły :cry: Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam, ze moje wypociny zajęły pół strony...
Ostatnio edytowano 06 wrz 2013, 16:35 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Boże, daj mi siłę abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego tylko chcesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
29 sty 2013, 00:16
Lokalizacja
Wielkopolska

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 sty 2013, 10:25
Wkraczajac w wiek dojrzewania zaczelas brac antydepresanty? To by tlumaczylo czemu z niesmialej dziewczynki stalas sie dusza towarzystwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez mgielka86 29 sty 2013, 11:34
No tak zaczęłam brać leki w wieku 16 lat, więc może to było tego powodem. Ale później je odstawiałam i nie zauważyłam specjalnie zmiany. Dopiero po ok 3 - 6 miesiącach po odstawieniu zaczęły dziać się różne dziwne rzeczy. To jednak nie było najgorsze. Najgorsze było to, że po każdym powrocie choroby objawy były znacznie silniejsze i za każdym razem dochodziło coś nowego. Teraz walczę już nie tylko z agorafobią, ale z depresją, lękiem przed ludźmi i spożywaniem posiłków i to już nie tylko w miejscach publicznych. Jedno gorsze od drugiego :-|
Boże, daj mi siłę abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego tylko chcesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
29 sty 2013, 00:16
Lokalizacja
Wielkopolska

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 sty 2013, 12:50
Zadalem te pytanie bo mam podobne doswiadczenie wlasnie w kwestii leków. Tez bylem niesmialy,skryty a na lekach jakby inny czlowiek. A skoro swojej zmiany nie wiazesz z jakims wydarzeniem to wiadomo gdzie tkwi przyczyna. No i w moim przypadku odlozenie lekow skutkowalo pogorszeniem nastroju a nawet poglebieniem stanow sprzed brania leku wlasnie po kilku miesiacach od odstawienia. Po jakims czasie powinnas miec ten stan rownowagi psychicznej jak sprzed brania. Leki naprawde niczego nie lecza trwale. Moga pomoc wypracowac pewne wzorce zachowan ale najprawdopodobniej po ich odlozeniu wroci sie do dawnych nawykow. Dlatego moze i rzeczywiscie psychoterapia jest lepsza opcja na trwale zmiany..Mamy podobne doswiadczenia jak widzisz...Ja zaluje ze kiedys nie siegnelem wlasnie po te forme pomocy. Chociaz kto wie co by bylo..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez mgielka86 29 sty 2013, 12:57
Ja już w psychoterapię nie wierzę. Straciłam czas i pieniądze. Ostatnia sesja kosztowała mnie prawie 500 zł i efektów zero. A to były ostatnie moje oszczędności. Już nie wiem czego się chwytać, by sobie pomóc.
Boże, daj mi siłę abym mogła zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego tylko chcesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
29 sty 2013, 00:16
Lokalizacja
Wielkopolska

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 sty 2013, 12:59
To i ja niestety nie wiem;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lorana i 43 gości

Przeskocz do