AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez nomorewords43 20 lip 2012, 23:46
Stokrotka70 napisał(a)::?: Czy ktoś jeszcze zmaga się z takim samym problemem jak ja? Piszcie proszę o swoich lękach, podawajcie dobre rady i wyżalcie się na forum jeśli tego potrzebujecie...


Podam 3 rzeczy, które mi pomagały( w różnych etapach).

1. Osoba towarzysząca - z kimś trzymanym za rękę łatwiej iść przez te przestrzenie poza domem.
Możemy z osobą towarzyszącą rozmawiać, co odwraca naszą uwagę od ew. napadu lękowego.
Idealną osobą towarzyszącą jest przyjaciel/ przyjaciółka, ktoś z rodziny, choć w początkowej fazie choroby zdarzyło mi się zaczepiać nawet ludzi "obcych", choć to raczej przed ew. przewidywanym napadem lękowym, bo w trakcie to zbytnio krępuje.
2. Jeśli byłem już trochę wychodzony osobę towarzyszącą mógł zastąpić pies. Pies jest dobry w początkowej fazie, bo z psem po prostu trzeba codziennie wyjść na spacer , choćby przed dom. A potem na smyczy pies potrafi tak uszarpać, że człowiek zapomina o lęku i martwi się, żeby kundel nie wyrwał mu ramienia z barku.
Z psem można także rozmawiać, choć rzadko pies mówi ludzkim głosem,
ale wysłucha absolutnie wszystkiego bez oceniania.
3. Gdy zacząłem wychodzić na dalsze trasy to pomagały mi drzewa.
Do drzewa też można się przytulić, pogłaskać i coś powiedzieć, albo je posłuchać(to już w spokojniejszej fazie).
A oprócz tego , gdy masz w perspektywie przejść kilkaset metrów to lepiej podzielić je na etapy "do najbliższego drzewa"
W mieście to wychodzi kilkadziesiąt metrów, w lesie kilka metrów od drzewa do drzewa.
Mi to pomagało i nadal pomaga.
Jak sobie coś przypomnę to może dodam coś do posta jeszcze?
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez karola12 03 lis 2012, 01:46
Widzę że nie tylko ja mam taki problem... :shock:
Z Agorafobią mam do czynienia od paru lat. Biorę leki i zaczęłam chodzić na terapię.
Najważniejsze to nie poddawać się ! Wychodzić z domu nawet bardzo blisko ale to i tak jest sukces! :D
A prayer for the wild at heart, kept in cages
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 cze 2012, 22:36
Lokalizacja
wawa

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez magdus95 08 lis 2012, 17:34
Cierpię na agorafobie z napadami lękowymi. Aktualnie biorę Rexetin i przed wyjściem i w czasie ataku Zomiren.
Ostatnie pół roku było dla mnie strasznie ciężkie ponieważ jeszcze się ucze. Problem sprawiało mi zwykłe wyjście przed dom...
Teraz jeżdże do szkoły (z tym że mam jak na razie indywidualne zajęcia), zaczęłam znowu spotykać się ze znajomymi, wychodzić. Bywają trudne chwile (np. w supermarkecie, czy nawet na zwykłym spacerze) ale właśnie walka z takim napadem lęku pomaga mi. Czuje wtedy że zwyciężyłam:) Podstawa to nie poddawać się (ja pół roku się poddawałam i nic z tego nie wyszło) tabletki pomogą tylko wtedy kiedy my sami bedziemy sobie chcieli pomóc... Pozdrawiam i życze powodzenia w walce.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lis 2012, 17:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez pysiunia 08 lis 2012, 19:26
Witam, Ja też choruję na paniczny lęk z agorafobią. Od początku lipca nie wychodziłam, czułam potworny lęk. Od października zażywam Cital, a od 3 tygodni zaczęłam wychodzić z mieszkania. "Małymi kroczkami" - 1 m od klatki i powrót, 2 m od klatki i powrót, itd.

Po 3 dniach takich ćwiczeń obeszłam dwukrotnie wokoło bloku, w niedzielę wypuściłam się na długi spacer po otwartej przestrzeni.
Dzisiaj zmierzyłam się z przechodzeniem przez szeroką ulicę.
Nie jestem już uwięziona w "czterech ścianach". Czuję się bardziej wolna.
Nie stosuję uników ani zachowań zabezpieczających.
Cieszę się z moich osiągnięć. Wiem, że do pełnego zdrowia jeszcze długa droga...
Ćwiczenia te wykonuję tylko dla siebie. Chcę całkowicie oswoić lęk :-)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez karola12 09 lis 2012, 02:23
Ja biorę paroksetynę i cały czas walczę z moim lękiem.
magdus95 studiuje zaocznie, Wiem jak jest ciężko :(
Czasem po prostu nie jestem w stanie dojechać :(
najbardziej boje się jezdzic tramwajem lub autobusem. Sama nie pojadę nigdzie.
W supermarkecie też dostawałam napadu paniki. Ale codziennie walczę z chorobą i efekty są :smile:

Kika7 świetnie że zaczęłaś wychodzić z mieszkania ! :smile:
Najgorsze to np przez pewien okres nie wychodzić w ogóle z mieszkania. Pózniej jeszcze ciężej wyjść z domu,zmotywować się.

Polecam też książkę pokonać lęki i fobie.(Jeszcze jestem w trakcie czytania)
A prayer for the wild at heart, kept in cages
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 cze 2012, 22:36
Lokalizacja
wawa

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez pysiunia 09 lis 2012, 12:58
karola12 napisał(a):Najgorsze to np przez pewien okres nie wychodzić w ogóle z mieszkania. Pózniej jeszcze ciężej wyjść z domu,zmotywować się.
Polecam też książkę pokonać lęki i fobie.(Jeszcze jestem w trakcie czytania)


Gdy czułam silny, paniczny lęk - nie mogłam wychodzić nawet na klatkę schodową, balkon; o wyjściu z klatki można było tylko pomarzyć...
Szukałam materiałów, co to jest nerwica, co to jest irracjonalny lęk, paniczny lęk, itd.

Panicznie bałam się wyjść z domu, ale - gdy wychodziłam w towarzystwie bliskich - gdy już wyszłam na zewnątrz, wcale "to" nie było "takie straszne".
To był tylko "twór" mojej wyobraźni. Kiedy wiedziałam, że lęk rodzi się w mojej głowie i sama go podsycam - starałam się zająć uwagę czymś innym i nie myśleć o lęku.
Pracowałam nad zmniejszeniem napięcia psychicznego. Gdy ono zmniejszyło się, zaczęłam wychodzić sama na balkon, na klatkę. Widziałam, że nic mi się nie stało. To tylko moje katastroficzne myśli podsuwały mi katastroficzne scenariusze. To co odczuwałam po wyjściu - to normalne objawy lęku.

Jeszcze kiedyś wydawało mi się niedorzeczne, że - pomimo panicznego lęku - trzeba wychodzić i zmierzać się z nim.
Teraz wiem, że bardzo ważne jest, by wychodzić z domu samej.
W ten sposób zweryfikowałam moje przekonanie o lęku.

Lęk jest nieprzyjemny, ale nie może zranić. Lęk trzeba - po prostu - oswoić.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Olivandera89 11 gru 2012, 21:46
Witam zauwazylam strasznie duzo postow na ten temat, a podobno az tak duzo ludzi na nia nie choruje. Nurtuje mnie jedno pytanie czy z jednym z objawow u kogokolwiek wystepuje uczucie wstydu? Poniewaz ja najgorszym (dla mnie) objawem mojej agory jest lek przed tym ze sie zsiusiam w majtki i wszyscy bede to widzieli pozniej oczywiscie zaslabniecia, ciezki oddech i bolace serce oraz nagłe uderzenie goraca. prosze o odpowiedzi. A i tak btw czy probowal ktos kiedys leczenia hipnoza albo wizyta w szpitalu? bo mnie chyba bedzie to czekac od 7 lat walcze z tym w sumie od 5 z nia walcze 2 lata spedzilam nad uzalaniu sie za soba, pozatymw moim zyciu pojawila sie bardzo wazna osoba mowa tu o moim synu i musze byc silna bo on ma dopeiro 1,5 roku a jak matka mu swiksuje to nie zostanie mu nikt.
Ostatnio edytowano 12 gru 2012, 07:45 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 gru 2012, 21:41

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cyjka 01 sty 2013, 13:38
Witam
Mam podobnie.Boję się wyjść z domu, myślę że upadnę nie dojdę tam gdzie chcę.Mam dziecko w szkole i w przedszkolu i muszę codziennie zaprowadzać.Strach mam już przed samym wyjściem z domu.Muszę pracowac.Z jednej strony to dobrze ze jestem wsrod ludzi ale w pracy tez mam napady nerwicy lekowej i najgorzej jest zaczac panikowac.Trzeba myśleć o czymś przyjemnym.Wyznaczyc sobie cel.Ja sobie w mysli mowie "dojdziesz tam , zrobisz to" bo musze i nie mam wyjscia.Czasami tez myslalam zeby zrezygnowac z pracy.Ale co dalej, jak dalej .Zamknac sie w czterech scianach , to nie jest wyjscie.Mialam juz dobry okres w zyciu ale to cholerstwo wrocilo.Lecze sie i jakos ciagne to tdalej.Jesli ktos ma na to sposob rowniez prosze o pomoc.Milo mi bedzie porozmawiac GG11120377.
Pozdrawiam i pozytywnych mysli Wszystkim życze:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2011, 10:55

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez nomorewords43 01 sty 2013, 18:48
cyjka napisał(a):Mam podobnie. Boję się wyjść z domu, myślę że upadnę nie dojdę tam gdzie chcę/.../.
Mialam juz dobry okres w zyciu ale to cholerstwo wrocilo. Lecze sie i jakos ciagne to to dalej.
Jesli ktos ma na to sposob rowniez prosze o pomoc.


przez wiele lat agorafobii, gdy lekarstwo trzeba było zmienić, a nowe jeszcze nie zaskoczyło,zdarzały mi się trudne okresy.
Na natrętne myśli, typu: "że zaraz upadnę / osunę się" stosowałem metodę ławki i drzewa, czyli dzieliłem dystans
do pokonania na mniejsze odcinki między kolejnymi ławkami, na których siadałem na chwilę,
by ochłonąć i cieszyć się, że jednak nie upadłem,
gdy nie było ławek, to jako punkty odpoczynkowe służyły mi drzewa, na których siąść się nie dało,
ale dało się o nie oprzeć np. plecami. To redukowało moje lęki.
nomorewords43
Offline

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cyjka 01 sty 2013, 21:29
Tak wiem ,ze to pomaga ale inaczej jest jak mam pustą ogromną przestrzeń, która musze pokonać:(
Teraz mam bardzo ciezki okres w zyciu bo to dziadostwo wrocilo i zdaje mi sie ze z podwojoną sila, a jakos trzeba funkconowac'
Nomorewords43 dziekuje za odpowiedz.Jesli znajdziesz czas i chec chetnie pogadam z toba na GG i moze jeszcze inne porady lub doswiadczenia mi dasz.ktore pomoga mi w pokonaniu tego leku.Dzieki pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2011, 10:55

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez rixaa 02 sty 2013, 20:04
Ja dzis szlam do salonu tatuazu i dostalam ataku paniki w drodze , tatuazu sie nie balam bo juz jeden mam tylko ta cholerna droga i oczywiscie hiperwentylacja uczucie ze sie dusze panika ale powiedzialam sobie dojde to doszlam a za pare dni musze tam wrocic :) to tylko ta cholerna psychika nam plata takie figle :(
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez insomnia-one 02 sty 2013, 22:40
przeszedłem przez to, dosłownie i w przenośni. w moim odczuciu ucieczka nie łagodzi a najczęściej pogarsza przebieg agorafobii. Jedyny racjonalny sposób to niełatwe przeciwstawienie się demonowi. Ja ustaliłem system w którym za pokonywanie coraz to większego dystansu wynagradzałem to sobie, w końcu dotarłem do momentu kiedy niemal do zera zniwelowałem jakikolwiek strach przed oddalaniem się od punktu A, aczkolwiek lekki lęk w kryzysowych sytuacjach wraca, chociażby teraz kiedy piszę ten post jestem zaniepokojony wizją jutrzejszego oddalenia się od azylu.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cyjka 03 sty 2013, 08:54
insomnia-one a stosujesz teraz jakies leki, bo jak dobrze rozumiem masz to juz raczej za soba?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2011, 10:55

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez insomnia-one 03 sty 2013, 13:21
cyjka napisał(a):insomnia-one a stosujesz teraz jakies leki, bo jak dobrze rozumiem masz to juz raczej za soba?



Aktualnie tak. Aczkolwiek leczę się na nerwice od roku i to mój pierwszy epizod z lekiem (słabym Pramolanem zresztą) zdecydowałem się na ten lek gdyż przezywam wielki stres który bedzie trwał określony czas, potem zamierzam wrócić na terapie i odstawić lek. Jestem zwolennikiem terapii grupowej, która przeszedłem w lutym, trwała 3 miesiące i zmieniła ogrom w moim życiu, właściwie cały czas na bieżąco odkrywam kolejne zmiany. Nie zrozum mniej żle - przeszedłem - znaczy dla mnie osiągnąłem sukces który w moim mniemaniu jest wielki, z niemożności wyjścia z pokoju potrafiłem wyjeżdżać na kilka dni za miasto, co w stanach pierwotnych były nawet nie do wyobrażenia sobie( oczywiście bez żadnej farmakoterapii) teraz nie odczuwam lęku związanego z przemieszczaniem się, nie myślę nawet w takich kategoriach (wow, jestem już 150km od azylu) aczkolwiek początkowo to znaczyło dla mnie wiele. Nie przytocze tytaj całej historii bo nie chce zabierać Tobie czasu, gdyby coś Cie nurtowało, po prostu pytaj.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do