AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 10 maja 2009, 20:37
Pewnie ,że tak :D przynajmniej w moim przypadku jak miałam coś zrobić to nie myślałam za bardzo " a co jeśli..."bo muszę i koniec:) robisz to automatycznie. Jak masz wybór to już się wahasz czy to zrobić a jak wiadomo czym dłużej myślisz tym bardziej nie wiesz :P

Mam do was małą prośbę jeśli byście chcieli mi pomóc , mam napisać na biochemię o szczepieniach jak ludzie do nich podchodzą , czemu się ich boją i czy znają osoby które miały powikłania po nich ....Jeśli tak proszę piszcie:)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Stokrotka70 03 sie 2009, 20:11
:?: Czy ktoś jeszcze zmaga się z takim samym problemem jak ja? Piszcie proszę o swoich lękach, podawajcie dobre rady i wyżalcie się na forum jeśli tego potrzebujecie...
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Ridllic 03 sie 2009, 20:15
to jedna z mniej fajnych dokuczliwości NL bo można ją podłączyć do wszystkiego co nas w życiu otacza i ile się trzeba namęczyć zeby to pokonać ;)
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Jadis 04 sie 2009, 11:32
u mnie to najbardziej męczący aspekt NL.
trzeba się przełamać, ale najczęściej pomagają w tym farmaceutyki. dobrze jest oswajać okolicę i starać się zawsze znaleźć swoją bezpieczną przestrzeń. ja potrafię sobie poradzić tylko w znanych sytuacjach i miejscach, albo raczej gdy wiem dokąd się wybieram, ile zajmuje podróż, i wiem że czeka na mnie bezpieczny punkt docelowy. inaczej masakra.
Jadis
Offline

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Stokrotka70 04 sie 2009, 11:39
Rano obudziłam się znowu roztrzęsiona. Dzisiaj po południu będę ponownie zmagać się ze sobą i postaram się wyjść przed blok. Boję się opuszczać swoje mieszkanie. Jeszcze dwa miesiące temu pracowałam ale było coraz gorzej i zrezygnowałam. Teraz nie mamy pieniędzy a ja nie dam rady nigdzie się ruszyć. To mnie dobija. Tak bym chciała być niezależna i samowystarczalna. Może to zabrzmiało jakoś patetycznie ale chodzi o to, że po prostu chciałabym móc swobodnie poruszać się sama po okolicy. O nic więcej mi teraz nie chodzi...
Jak wyjść z tego błędnego koła? Czy ktoś też próbuje jak ja? Metodą "małych kroczków" czyli codziennie na siłę po trochu coraz dalej. Ja tak robię dopiero od dwóch dni...
Ostatnio edytowano 04 sie 2009, 11:47 przez Stokrotka70, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Jadis 04 sie 2009, 11:45
chodzisz do specjalisty? leczysz się gdzieś?

to, co mogę doradzić, to wyznaczanie sobie bezpiecznych punktów w okolicy. zastanów się gdzie możesz pójść, żeby wiedzieć, że jesteś na tyle blisko mieszkania, że możesz do niego szybko wrócić. rób to stopniowo, znajdując bezpieczne punkty coraz dalej.

druga sprawa jest taka, że nie powinnaś rezygnować z pracy. kontakt z ludźmi bardzo pomaga, bo pozwala nam poczuć się bardziej normalnie. jeśli na razie nie masz z czego żyć, a za bardzo boisz się wychodzić, spróbuj pracować w domu. jeśli chcesz, napisz do mnie na pw, to wymyślę Ci jakieś zajęcie, które możesz wykonywać w domu, a które przyniesie Ci trochę pieniędzy. tyle że to jest rozwiązanie tymczasowe. powinnaś być wśród ludzi. nawet nie wiesz ilu "świrków" takich jak Ty czy ja chodzi po ulicach i boi się przejść kolejny metr ;) zobacz ilu nas jest na forum ;)
Jadis
Offline

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Stokrotka70 04 sie 2009, 11:51
Jadis, podaję moje GG 3895327. Będę wdzięczna jak mi coś wyszukasz do pracy w domu.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Anuśka 04 sie 2009, 16:09
Stokrotka70 napisał(a):Jak wyjść z tego błędnego koła? Czy ktoś też próbuje jak ja? Metodą "małych kroczków" czyli codziennie na siłę po trochu coraz dalej. Ja tak robię dopiero od dwóch dni...



Ja to robię od pięciu, prawie sześciu lat...
Lęk przed wyjściem z domu mnie przytłacza
A muszę iść do sklepu po chleb. To tylko 15 minut. Nie pójdę, nie dam rady.
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Stokrotka70 05 sie 2009, 10:42
Anuśka, cieszę się, że to rozumiesz :smile:
Wczoraj wyszłam z domu razem z rodzinką i ... niestety byłam zaledwie 5 min. bo lęk, dziwne odrealnienie, każdy krok, który oddalał mnie od klatki schodowej był coraz bardziej niepewny. W końcu, kiedy oddaliłam sie na jakieś 20 metrów, zaróciłam i uciekłam do domu :cry:
Ale chyba liczy się to, że wogóle wyszłam i próbowałam. Będę tak próbować codziennie, żebym mogła docierać choć do najbliższego sklepu po chleb.
Dzisiaj znowu spróbuję i napiszę jak było...
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Anuśka 05 sie 2009, 11:33
Stokrotka70
Gratuluję, że wyszłaś. Niedaleko, bo niedaleko, ale zawsze. Mi się wczoraj nie udało. Tłumaczyłam moje zachowanie sama przed sobą, ale i tak wiem, że to jest tylko takie oszukiwanie.
Jak pomyślę, że kogoś spotkam, jakiegoś sąsiada, to mnie zimny pot oblewa. A jeszcze się będzie pytał co u mnie to co mu powiem? Wie pan, chyba jestem psychiczna bo się boję na dwór wyjść?
A samo wejście do sklepu?
Masssakra!!
Wyobrażam sobie te wszystkie oczy na mnie zwrócone. Nie, to nie na moje nerwy...
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Stokrotka70 05 sie 2009, 17:58
Dzisiaj byłam i było ok :smile:
Poszliśmy do najbliższego sklepiku bo MIAŁAM CEL - kupić jogurt i banana dla dziecka. I dłożyłam jeszcze rundę naokoło bloku.
Ale boję się mojego jutrzejszego wyjścia. Moim jedynym "bezpiecznym punktem" na zewnątrz jest próg klatki schodowej
A i tak czasem boję się zejść na dół, żeby coś podać czy pomóc w przyniesieniu wózka dziecięcego... :cry:

[Dodane po edycji:]

Anuśka, jak miło, że mi kibicujesz. Ja mam pomysł dla ciebie: Na sam początek to nie wychodź nawet na klatkę schodową tylko umyj drzwi po zewnętrznej stronie. Po prostu bądź po drugiej stronie drzwi ale miej je uchylone, żeby w każdej chwili móc czmychnąć. I tak udawaj, że polerujesz te drzwi i zerkaj na klatkę schodową, żeby sie oswajać z przestrzenia na zewnątrz oraz z ewentualnym spotkaniem z sąsiadem. Zrób tak koniecznie i napisz jak było. Trzymam za ciebie kciuki!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Anuśka 05 sie 2009, 18:16
Z tym umyciem drzwi też ciężko. Oprócz agorafobii jest jeszcze prokrastynacja - a dodać jedno do drugiego to sprawa robi się beznadziejna.
Ale dzięki za podpowiedź, spróbuję wykorzystać :D
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Jadis 06 sie 2009, 09:17
Anuśka, zapewniam Cię, że nikt na Ciebie nie patrzy na zewnątrz, bo ludzi tak naprawdę interesują oni sami, a nie jakiś obcy ;) naprawdę nie ma się co stresować, że będą się na Ciebie gapić, bo nikt na to nie ma czasu. pozdrawiam!
Jadis
Offline

Re: AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Anuśka 06 sie 2009, 09:56
Wiesz Jadis
u mnie to sprawa nie wygląda tak różowo. Ludzie powinni interesować się samymi sobą. Ale nie. Mieszkam na wiosce, w kilkurodzinnym domu. Naokoło stoi kilka domów. I to jest tak, że każdy wie co u innych się dzieje, czy mieli dziś na obiad kurczaka, w jakim proszku piorą, ile płacą za OC. Robią razem grile, razem piją, grają w paletki. Po pół roku od zdarzenia sąsiadka się pyta: "a to prawda, że ten i tamten byli u ciebie tego i tego dnia? bo tak mówił jeden z sąsiadów, ale nie, ja się plotkami nie interesuję"
Dosłownie ręce opadają. Czasami marzy mi się przenieść do dużego miasta, gdzie będę anonimowa, ale z drugiej strony wiem, że to nie jest doby pomysł.
Ostatnio przyjechałam ze szkoły (ostatnie egzaminy) i dopadła mnie taka jedna z pytaniem czemu nie wychodzę, bo już się sąsiedzi pytają. Wykręciłam się dużą ilością nauki (haha, nauka), ale teraz nie mam już argumentu. Nie mogę powiedzieć, że to agorafobia (czubek góry lodowej), bo od razu cała wiocha mnie odpowiednio zaklasyfikuje...
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 39 gości

Przeskocz do