AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez martinez76 28 kwi 2009, 18:12
Niczego sobie nie wmówiłaś, ale nie stało się też nic takiego. Jest to stan z którego można z powodzeniem wyjść na prostą. Np. w moim życiorysie, był taki czas, gdy nie byłem w stanie wyjść nawet ze śmieciami na podwórko bo wpadałem w panikę, zresztą zdarzało się to nawet w domu i ostatecznie wylądowalem w szpitalu, a raptem 11 miesięcy później polecialem sobie samolotem przez ocean i przez 1 kontynent, w sumie 20h lotu i 2 przesiadki. I nawet jeśąli brzmi to mało wiarygodnie to jest to szczera prawda. Jeśli nawet później stan zdrowia mi się pogorszył, to wyniknęło to głównie z mojego braku doświadczenia, wiedzy, okoliczności i kilku błedów jakie zrobiłem, ale to inna historia
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 28 kwi 2009, 18:17
Brzmi to optymistycznie, ale wiem, że jest to możliwe:) Jestem dobrej myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 19:03
Cieszę się ,że czujesz się lepiej:):) w końcu o to chodzi w braniu leków:P prawda?? :mrgreen:
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 28 kwi 2009, 20:16
anghelka22, wiesz co bałam się tych leków i wkręcałam sobie, że będę miała jakieś uboczne skutki, co prawda to pierwsze pół tabletki, ale czuję się lepiej niż wczoraj. Zauważyłam również, że jak czytałam negatywne opinie o Zolofcie to czułam, że ogarnia mnie lęk, a jak czytałam pozytywne to na odwrót, więc może to, że te lęki się nasilają u niektórych na początku jest wynikiem ich nastawienia? Ja sobie wmawiam, że ten lek mi pomoże i wiem, że tak będzie. Pamiętam dobrze, że jak szłam na rezonans magnetyczny głowy, a wcześniej się naczytałam okropnych opinii na ten temat, to nawet nie chciałam wejść do pomieszczenia gdzie on się znajdował. A potem kilka miesięcy pożniej, postanowiłam zaufać sobie i swoim uczuciom, swojej intuicji, a nie czyjemuś doświadczeniu i mimo, że mam klaustrofobie to przeżyłam to, i to aż 40 minut w ciasnej rurze i hałasie. Niewiarygodne, ale prawdziwe:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 20:35
Ja też mam klaustrofobie;) a rezonansu jeszcze nie miałam , ja mam dokładnie identycznie jak usłysze jakieś dobre opinie to się nie boje a jak jest jakaś zła to już odechciewa mi się robienia tej rzeczy . Np, ostatnio dostałam szczepionke na meningokoki typu C która do tej pory leży w lodówce , przeczytałam ,że powoduje ona dużo skutków ubocznych a nawet może spowodować SEPSE... drętwienie rąk, omdlenia bóle głowy itp itp no i boję się ją wziaść:/:/ Opinie potrafią dużo zrobić nie:P? najgorsze to jest ,że ja mam manie na punkcie czytania o rzecczach jakie mam zrobić (szczególnie leki) jak i zabiegi a potem się boję:P:P Ja miałam robioną endoskopie i nie czytałam o zadnych skutkach typu krwawienia i się tak bardzo nie bałam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ah a o tej szczepionce jeśli ktoś ją miał lub szczepił dziecko proszę o opinie :)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 28 kwi 2009, 20:47
anghelka22, ja nic nie wiem o tej szczepionce, ale jak tylko coś dobrego usłyszę to dam Ci szybko znać:) No i widzisz tak to już z nami jest, ale daje nam to tez dużo do myslenia, że nie powinnyśmy w tym momencie o tym czytać, a przynajmniej jak najminiej:) Ja mam babcię farmaceutkę i jej ufam co do leków, bo zna sie na ich składach i powiedziała, że jeden facet już od kilku lat bierze Zoloft, bo go u niej w aptece kupuje i nic mu nie jest, więc to optymistyczna wiadomość dla mnie była:) A poza tym, ja sama temu lekarzowi powiedziałam, że kiedyś brałam Zoloft i mi pomógł, więc pamietałam, że nie miałam skutków ubocznych jego brania, więc mam kolejny argument dla siebie, że jak go teraz biore i wtedy nic się nie działo to teraz też nie mam się czego bać:) a wszystkie inne objawy to typowo nerwicowe, spowodowane mysleniem na ten temat negatywnym, bo przecież poprawa nastepuje nie po pierwszej dawce a później:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 21:20
katie124, Byłabym wdzięczna:) wiem , ze nie powinnam o tym czytać ale staram się już tego nie robić choć pisałam maturę z biologii i musiałam;) no temat sobie wybrałam nie najlepszy jak dla mnie ale cóż lubię biologię:):):) w zasadzie to nie boję się wszystkich chorób jak np raka praktycznie nie jedynie guza mózgu lub sepsy teraz dużo mówi się o świńskiej grypie , pandemii ale jakoś mnie to nie rusza:P:P choć jak wydaje mi się,że coś mi jest mówię sobie ; nie bądz głupia to przecież tylko w twojej głowie siedzi:P:P:P:P i jakoś żyje :mrgreen:
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 28 kwi 2009, 21:45
anghelka22, to pracujesz nad sobą, a to już ogromny postęp, możesz być z siebie dumna:), a Ty bierzesz lub brałaś jakieś leki?

[Dodane po edycji:]

jakie tam możesz, powinnaś być z siebie dumna:)))

[Dodane po edycji:]

szkoda tylko, że inni nas nie rozumieją, właśnie wyszłam na chwilę z mamą z domu i dzisiaj musiałam się jej trzymać, wczoraj było lepiej, a ona mi mówi, że jest przerażona mną i nie ma już siły....i jak tu być z siebie dumnym, kiedy inni zabijają w Tobie nadzieję na poprawę?!!!najchetniej by mnie zamknęła w szpitalu psychiatrycznym żeby mnie nie oglądać i mieć święty spokój!!!!i odebrać po odnowie !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez martinez76 28 kwi 2009, 21:59
To poznaj kogoś kto Ciebie zrozumie. otoczenie się fajnymi ludźmi to podstawa, bo nerwica to tak naprawdę nie jest lęk przed otwartą czy zamkniętą przestrzenią, ale odreagowanie zlych doświadczęń z ludźmi. Zauważ, że jak jesteś na dworze to o wiele bardziej denerwujesz się, gdy ktoś sie na Ciebie dziwnie patrzy niż gdy wokół nie ma ludzi wcale;) [tzn. w sumie to nie wiem jak jest u Ciebie, tak to powinno podrecznikowo wygladac i tak jest np. w moim przypadku]
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 22:13
zgadzam się ludzie z którymi możesz otwarcie porozmawiać to podstawa , ja nie brałam nigdy leków i jak na razie nie zamierzam:P walcze sama , jak już powiedziałam uważam iż siła leży w nas i sami musimy sie z tym uporać bo ludzie mogą pomagać leki także ale 90% to TY
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez martinez76 28 kwi 2009, 22:36
Plus aktywność fizyczna na rozładowanie stresu, np.biegi - pomaga:) Najgorsze jest nic nierobienie.
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 23:01
Ja jak siedzę w domu to się nudzę a jak się nudzę to włączam net a jak wiadomo google nie są przyjacielem hipochondryka;)))dlatego staram się dużo czasu spędzać na zewnątrz , kiedyś nie lubiłam miałam czas gdy wcale praktycznie nie wychodziłam a potem gdy już wyszłam to myślałam ,że mi się coś stanie itp a teraz nie mam problemu :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D wychodzę , biegam , jeżdze na rowerze ,opalam się 8) i nawet wole być na zewnątrz niż w domu:)

[Dodane po edycji:]

wiecie co jeszcze było dla mnie silnym bodzcem do pracowania nad sobą ?? kiedyś widziałam chorą 4-latkę ma ona białaczke i praktycznie całe ,życie w szpitalu spędziła jak na nią patrzyłam to pomyślałam ,że co ja robię jestem zdrowa (tylko psychicznie nie zbyt :mrgreen: ) mogę cieszyć się życiem nie spędzam czasu w szpitalach i,że kiedyś będzie na to za póżno a potem będe żałować ...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez martinez76 28 kwi 2009, 23:12
Nie tylko google. Ja dawno, dawno temu miałem "zawał" na lekcji biologii, bo wlaśnie przerabialiśmy budowę serca. Przyjechało nawet pogotowie na sygnale. Zaraz przybiegła też wicedyrektorka i była nawet bardziej blada niż ja :twisted: Jak to się mówi - grunt to wyobraźnia. :mrgreen:
- Pokonuj tylko najgorsze lęki, bo gdy Ci się to uda to małe tym bardziej stracą rację bytu -

= Największy z Twoich wrogów? Ty sam. Jeśli wygrasz tą bitwę, to inni ludzie nie będą zagrożeniem =

III Najlepszym sprzymierzeńcem nerwicy jest samotność III
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 mar 2009, 01:17
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez anghelka22 28 kwi 2009, 23:19
Ja pisałam mature z biologii:P ale wtedy jeszcze nie miałam nerwicy , ale hipochondrie tak:P np czytałam o chorobach serca i wydawało mi się,że puls mam wysoki:P i tak było o wszystkim:P ale jakoś chorób serca się nie boje choć u mnie w rodzinie wszyscy na serce umarli a ja nie mam całkiem zdrowego:P więc powinnam się bać prawda:P? a tu nic :mrgreen: ale jak wypowiesz słowo "sepsa "to koniec;)) a do tego mieszkam w zachodniopomorskim gdzie jeszcze ponad tydzień temu epidemia była cOż ja wtedy przeżywałam:)nadal boję się wziąść szczepionke jak pisałam wcześniej bo się naczytałam różnych opinii , i sama nie wiem :/ ale chyba się odważe:P
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 16:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do