AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez melon 17 maja 2006, 09:28
ja biore rexetin i w ulotce jest napisane, że leczy lęki i stosowany jest przy agorafobi, czyli wniosek jest taki że lek jest jeden.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

przez deprim 17 maja 2006, 17:24
tez biore Rexetin

agorafobia i fobia społeczna to chyba składowa nerwicy lękowej :)

proponuje jeszcze doraźnie jakis aksjolityk (tranxene)
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 20:11

Avatar użytkownika
przez didado1 17 maja 2006, 19:13
melon napisał(a):Myślę że agorafobia jest wynikiem nerwicy lękowej, przynajmniej w moim wypadku, zaczyna się od napadów lęków, a potem powstaje strach przed napadem i wynikiem jest agorafobia, np: napad lę ku miałem prowadząc samochód i już się boje wsiadać do sdamochodu, potem autobus, sklep, droga do domu i już jesteś uziemiony w domu, przynajmniej ja tak to odbieram


właśnie idealnie mam tak, nic dodac nic ując :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez limba 17 maja 2006, 19:15
Nie biorę już żadnych leków od 2 tygodni-czasem bywają złe dni, ale jakoś się trzymam :D Zastanawia mnie tylko to ,że wychodząc np. z dzieckiem nie mam żadnych lęków.Wychodząc sama potrafię wpaść w panikę.Czy mając agorafobię również wyjdę z dzieckiem??Czy chorując na tą chorobę(ciekawe czy ją mam?)lęk przychodzi nawet wtedy gdy idę z kimś bliskim?Czy jest jakaś różnica między tym, a tym?No bo lęki są podobne.Skąd wiedzieć czy jeszcze choruję na nerwicę czy już fobię?
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez didado1 17 maja 2006, 19:29
limba napisał(a):Czy jest jakaś różnica między tym, a tym?No bo lęki są podobne.Skąd wiedzieć czy jeszcze choruję na nerwicę czy już fobię?


no właśnie co za różnica jak się podobnie to leczy :?: :?:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez dzasti13 18 maja 2006, 16:25
Ja sie zgodze z didado oniewaz niewzne cz to neriwca lekowa ,czy agrofobia!
poniewaz myslenie takie doprowadza was , ze juz sie sami nakrecacie i myslicie czy to taka czy taka choroba.Suchajcie postaracie sie lepiej pomyslec nie nad tym coo mi jest lecz nad tym jak stawic temu czolo i zaczac co robic w kierunku odwrotnym czyli jak wyzdrowiec!
pozdawiam! :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 18 maja 2006, 17:05
dzasti13
kochana myślę i myśle niby już wiem wszystko tylko jeszcze potrzeba mi pały albo młota i po problemie :D :D :D

p.s. jak mi się uda będę się czuła w o l n a :D (kiedy będziesz w Kielcach ?)
pozdrawiam serdecznie
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez limba 21 maja 2006, 21:38
didado jak już użyjesz tej pały prześlij ją do mnie chętnie wybiję sobie z tego łeba tą agorafobię ;)
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Agorafobia

Avatar użytkownika
przez ... NATALIA ... 05 mar 2007, 20:44
WITAM !!!. Moją chorobą jest najprawdopodobniej agorafobia. Pare lat temu byłam w szpitalu psychiatrycznym (paskudnie brzmi:( ) ale choroba wróciła. Mam teraz 18 lat i chodze do liceum wieczorowego. Trudno mi jest wyjść do szkoły bo wiem ,że jak tam będe złapie mnie znów "atak"wyjście z domu też mi sprawia problem ale nie aż tak bardzo jak usiedzieć w szkole. Gdy wychodze z domu jest przy mnie mój chłopak dlatego nie boje sie aż tak bardzo ale niestety nie zawsze może przy mnie być :( co gorsza on nie wiem co to za choroba nigdy nie miał czegoś takiego i z bólem stwierdzam a raczej mam takie odczucie ,że jego to wogule nie interesuje ,nie pyta jak ja sie w danym momęcie czuje ,śmieje sie jak mówie że boli mnie brzuch ,głowa i jest mi słabo bo słyszy to co dziennie przed moim wyjściem do szkoły. Nie pyta też jak to sie objawia co czuje gdy mam "atak" itd. Dlatego jestem sama z moim problemem :( Tata wogule nie rozmawia ze mną na ten temat(co gorsza jest alkoholikiem) a Mama już myśle że ma dosyć i nie wytrzymuje jak patrzy gdy opuszczam kolejne lekcje i poddaje sie chorobie. Często wybuchała złością i mówiła bym szła do szkoły i koniec. A to mnie jeszcze bardziej dołowało. Siedząc w szkole mam często wrażenie ,że zaraz zemdleje ,że coś się stanie. Wieczorami nachodzą mnie myśli samobujcze, często płacze. Nie wiem jak to opisać ale czasami też mam tak ,że wydaje mi sie że nie jestem sobą i ,że patrzą się na mnie ludzie. Moim sposobem na zwalczenie "ataku" jest rozmowa z kimś bo w tedy o tym zapominam. Ludzie którzy nie mieli tej choroby zawsze powtarzają nie przejmuj się ,bedzie dobrze ,nie myśl o tym TAK SIĘ POPROSTU NIEDA !!! mogła bym o tym pisać dużo ale komu by się chciało o tym czytać. Mam nadzieję ,że jakoś to mi pomoże bo nie mam z kim się tym podzielić nieznam osoby która by to miała.Czekam na wasze przeżycia i propozycje na zwalczanie "ataku". :?
... NATALIA ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 mar 2007, 19:37

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 06 mar 2007, 09:04
natalio, chcialabym cie spytac, czy ty stosujesz leki i czy chodzisz np na psychoterapie? jak dla mnie to typowe objawy nerwicy. samemu nie da sie rady tego zwalczyc, czuc w twoim poscie straszna panike, i "wolanie o pomoc"... mysle ze powinas udac sie do psychiatry (o ile jeszcze tego niezrobilas). uczucie ze sie zaraz zemdleje, lek przed wyjsciem z domu, bole brzucha gglowy to objawy typowe dla nerwicy, ja sama przerabialam to wszystko.
a co do chlopaka.... niedziw sie mu, ja sama kiedy jeszcze bylam zdrowa, moja siostra borykala sie z nerwica, niepotrafilam jej zrozumiec, w glebi duszy nawet smiac czasem mi sie chcialo, nierozumialam , ze mozna miec takie jazdy na tle psychicznym, moze porozmawiaj z nim powaznie, opowiedz mu co czujesz, i ze chcialabys jego wsparcia i zrozumienia, ale wiedz ze ktos kto przez to nieprzechodzil, tak naprawde nigdy tego niepojmie do konca.
zycze ci sily i wytrwania, radze jednak chodzic do szkoly, bo zaszycie sie w domu to najgorsze co mozesz zrobic
pozrawiam cieplutko
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Róża 06 mar 2007, 09:13
Natalio-znam to bardzo dobrze.Aż za dobrze.Ciało liceum dobrze ci radzi.Proponuję ci- poczytaj sobie "Kroki do wolności",myślę,że znajdziesz tam dużo wskazówek,jak pomału zwalczyć te objawy.A psychoterapia byłaby bardzo wskazana w twoim przypadku.Jeśli chodzi o bliskich-niestety,zdrowi ludzie nie są w stanie pojąć tego przez jakie piekło przechodzimy,dlatego prawie zawsze musimy walczyć o siebie sami.Trzymaj się mocno.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez gusia 06 mar 2007, 09:36
Witaj NATALIO.
Rozumiem doskonale co czujesz,niestety sama walczę z agorafobią już ponad 3 lata.Jest to ciężka walka,zresztą cóż będę pisac ,wiesz to sama dokładnie.
Podpisuję się pod przedmówczyniami.Mam nadzieję że kiedy troszkę poczytasz ludzi z podobnymi problemami,w jakiś sposób poczujesz że nie jesteś sama,że agorafobia to nie "koniec świata",że wielu z Nas świetnie sobie z tym paskudztwem poradziło,niekoniecznie za pomocą farmakologii.
NATALIO,bo tu przede wszystkim trzeba zmienic myślenie,uświadomic sobie że tak naprawdę wszystko zależy od NAs samych,że to tylko dzieje się w Naszych głowach....tak ja wiem żę trudno to sobie wyobrazic,sama jeszcze mimo odstawienia po trzech latach leków,nie doszłam do "perfekcji",ale dzieki świadomości że to może (musi) się udac ,małymi kroczkami,ale jednak wychodzę agorafobii naprzeciw.
Naprawdę ,uwierz,są tu na forum ludzie którzy niewychodzili z domu przez wiele miesięcy,dziś prowadzą normalne życie :D
Czyli?Czyli da radę....Tobie również się uda.Tego życzę Ci z całego serca.
Pamiętaj ,nie jesteś sama.
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez agapla 06 mar 2007, 16:33
Natalio nie przejmuj się to nie koniec świata (jakby się mogło wydawać) znam to bardzo dobrze walczyłam z tym g... dość długo, ale można to przezwycięzyć i cieszyć się życiem ,nie załamuj sie bo z tego sie wychodzi tylko trzeba podjąć odpowiednie kroki liczę ze duzo ci pomoże to forum ;)aha i to nie prawda że samemu nie da rady z tego wyjść !,jednak wiekszość potrzebuje wsparcia wiec spróbuj psychoterapii pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez ... NATALIA ... 06 mar 2007, 18:30
Witam :) dziękuje bardzo za wasze wypowiedzi :):):) teraz nie biore żadnych leków bo nie chcem , a psychiatre musze sobie wybrać bo w grudniu skończyłam 18 lat i nie jestem już pod opiekom mojej psycholoszki :) bo ona leczy ludzi do 18 lat:( jutro jade odebrać z tamtąd papiery i znależć sobie jakiegoś psychiatre. wiem że oni nie rozumieją takiego czegoś ale u mnie chodzi o co innego mój chłopak mówi że nie potrafi o tym rozmawiać i to ja musiałam go prosić by coś na ten temat powiedział więc jak sądze ma to w dupie. Dziś znów do szkoły nie poszłam ,bałam się iść sama a co gorsza tam usiedzieć. Wiem że trzeba się przemuc i starać bo już przez to przechodziłam na szczęście nie jest tak żle jak kiedyś:( w tedy wogule z domu z nikim nawet nie wychodziłam i tak pojechałam do szpitala.NATALIA :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:37 pm ]
aha chciałam zapytać czy Wy mieliście uczucie że każdy na was patrzy ,że nie wiecie gdzie jesteście albo co w danym czasie robicie nie wiem jak to wytłumaczyć mam nadzieje że znajdą się takie osoby. Napiszcie jakie mieliście odczucia :)

[ [i][b]Dodano: Dzisiaj o godz. 7:37 pm
]

aha chciałam zapytać czy Wy mieliście uczucie że każdy na was patrzy ,że nie wiecie gdzie jesteście albo co w danym czasie robicie nie wiem jak to wytłumaczyć mam nadzieje że znajdą się takie osoby. Napiszcie jakie mieliście odczucia :)

[ [i][b]Dodano: Dzisiaj o godz. 10:30 pm
]

chciałam dopisać jeszcze ,że brałam seronil czy ktoś może też ja zażywał ? tak propo to nie lubie brać tabletek i boje sie jakie będą tego skutki kiedyś przed wyjazdem do szpitala rozmawiałam z psychiatrom i przepisała mi takie leki ,że z łużka wstać nie mogłam bo tak bardzo kręciło mi się w głowie że ruwnowagi złapać nie mogłam :evil: [b][i]
... NATALIA ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 mar 2007, 19:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 22 gości

Przeskocz do