Dobry wieczór

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 31 lip 2009, 10:14
Ale super! Kucharz sie znalazl! Bo wiesz Magda...ja to sobie tak lubie na ten xanax polozyc plasterek zoltego serka i pomidorka :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez ewaryst7 31 lip 2009, 13:17
A do sprzątanie zatrudnimy normalnych.A niech jeżdżą na szczotach.A co tam...:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Dobry wieczór

przez Kapitan Zbik 31 lip 2009, 22:58
ja chętnie zajmę się masażem drogich pań :lol:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 kwi 2008, 21:46
Lokalizacja
inąd:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dobry wieczór

przez ewaryst7 01 sie 2009, 06:56
Stanowczo , nie jadam pająkow...Chociaż , słyszałam , ze taka dieta jest bogata w proteiny.;)Imprezki owszem:)Rozumiem , że ci ludzie na fotkach , chcą dla nas pracować?:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 01 sie 2009, 10:10
Pewnie tak. Chyba przyslali te CV i zdjecia do Magdy:) Dobre jest to, ze nie trzeba z nimi rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzac, wystarcza fotki, od razu widac, ze popaprancy :D Mnie osobiscie najbardziej ciesza te imprezy i profesjonalne masaze. Nie ma sprawy, mozemy zaczac od kawalerki, od czegos trzeba, w razie potrzeby, gdy liczba pacjentow bedzie sie zwiekszac, rozejrzymy sie za czyms obszerniejszym :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez ewaryst7 05 sie 2009, 14:56
No i co z tym szpitalem????? Ja już sobie fajną piżamkę fundnęłam.:)Zielona w rożowe słoniki;)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 05 sie 2009, 15:36
Ja to juz dawno spakowana jestem...zawijajcie w ten kaftan i bierzcie do tego szpitala, dopoki mi sie bardziej nie pogorszy:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez ewaryst7 05 sie 2009, 16:11
To cię elektrowstrząsami poczęstujemy , i się uspokoisz.....He he he
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 05 sie 2009, 16:37
Mozecie mnie wszystkim czestowac, byle tylko pomoglo :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez ewaryst7 05 sie 2009, 19:11
Zdesperowana jesteś widze. Ja też.:) zastanawiam się , czy umielibyśmy rozmawiać ze sobą w realu? Wydaje mi się , że byłoby to bardzo dla nas trudne.Tutaj siebie nie widzimy...Moje kompleksy , i nerwica raczej niepozwoliłyby mi na luz.Ale suma sumarum , mogloby byc calkiem milo.Fajnie jest pogadać z kimś , kto wie , że depresja , to nie fanaberia...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 06 sie 2009, 10:53
Jesli tu umiemy, w realu dogadalibysmy sie bez problemu. Mamy przeciez tyle wspolnych tematow do omowienia:) Duzo nas laczy.
Na poczatku z pewnoscia byloby jakies skrepowanie, ale tak jest zawsze, u "zdrowych" ludzi tez:)
A kompleksy....ech, mam gdzies kompleksy, hehe, chwile przed choroba powoli zaczynalam sie akceptowac, spogladac na siebie inaczej, laskawszym okiem i czulam sie z tym super. Ale moja radosc nie trwala dlugo bo pojawila sie nerwica i depresja...Jak zwykle na zlosc, nie dane mi jest nigdy cieszyc sie czyms przez dluzszy okres czasu. Zawsze cos ta radosc psuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez Ewelina1986 06 sie 2009, 14:37
Hey.Jak pamiętacie..podobno mam nerwice,a nie śmiertelną chorobę-tak mówią lekarze.Wczoraj zaczęły mnie boleć tak jakby migdałki bądź węzły chłonne,a dzisiaj z rana tak jakby kłócie lewego migdałka dodatkowo-poszłam do lekarza a on mnie przywitał słowami.."Ooo moja ulubiona pacjentka,co dziasiaj za chorobę sobie wymyśliłaś?....",no myślałam że wyjdę z siebie,ale dobrze...weszłam,zajrzał do gardła i "fachowym" okiem stwierdził,że zatoki :shock: Piszę do was ponieważ jest jednak coś co mnie bardzo martwi,tj. mój spadek wagi w szybkim tępie.Nie jestem na diecie ani też nie jjem mniej niż to było kiedyś...i nie wiem co mysleć/robić,a jak mu o tym powiedziałam to on mi odparł..."to dobrze"... :shock: nie wiem co mi jest,ale mam też poważne wątpliwości że to jednak nie nerwica-co o tym sadzicie?

[Dodane po edycji:]

Dodam jeszcze że w tym ciężkim czasie jaki przechodzę już 2 miesiące,2 tyg temu byłam u ginekologa,który stwierdził zapalenie i nie mógł pobrać cytologii,to również mnie martwi...wg mnie za dużo zbiegów okoliczności.Jeszcze nie miałam chociaż jednego dnia spokojnego i bezbolesnego...dziwne rzeczy się dzieją,a ja sobie nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyc :cry:
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 lip 2009, 03:42
Lokalizacja
Lublin

Re: Dobry wieczór

Avatar użytkownika
przez Aquarel 06 sie 2009, 15:26
Ewelina! Nadal bierzesz Asertin, jesli tak, jak dlugo juz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Dobry wieczór

przez Ewelina1986 06 sie 2009, 16:31
Biorę go już 3 tygodnie i niby jest lepiej niż na początku,ale na miejsce tego co się działo przychodzą inne dolegliwości i tak cały czas.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 lip 2009, 03:42
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do