nerwica nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica nerwicy

przez 12345 20 lip 2009, 16:06
witam ;]

na początku chciałabym zaznaczyć,że szanuję każdego,który ma problemy nerwicowe i pisze o nich na tym forum.sama mam dość duży problem w tym zakresie,ogólnie teraz jest lepiej (przerwa od szkoły),ale i tak męczą mnie różne jej objawy,lęk,depresja(choć nadal nie wiem,czy tak to można nazwać),strach przed ludzmi i całe to gówno.jednak nie o tym chciałam tu pisać,choć wiadomo,że przyjemnie jest rozpisywać się na temat jaka ja jestem biedna i nieszczęśliwa.

chciałam się z wami podzielić pewną myślą,która niedawno zaświtała mi w głowie.
mianowicie:zastanawia mnie,dlaczego potrafimy godzinami siedzieć przed komputerem,analizować swoje problemy,porównywać je z innymi,szukać informacji na temat leków i ich działania, a nie potrafimy odejść od klawiatury i porozmawiać ze swoimi bliskimi,rodziną czy znajomymi(o ile się ich oczywiście ma).oczywiście,w głowie od razu snują się obawy,że nas wyśmieją,że spojrzą na nas jak na czubka,że odsuną się od nas,ale...jeśli się do nich odezwiemy,jeśli oni dowiedzą się o naszych absurdalnych jakby nie było lękach,to może zrobi się całkiem jasno,może wrócimy w końcu do rzeczywistego świata i przestaniemy się zajmować tylko sobą.

czy ktokolwiek oprócz was i waszych psychologów na prawdę zdaje sobie sprawę z waszych problemów?

bo u mnie z tym jest kiepsko. ale mam tego świadomość, a to już coś. może w końcu coś z tym zrobię, zanim do końca zwariuję sama, samiutka ze sobą,zamknięta w pokoju i gadająca do komputera.
;]
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
20 lip 2009, 15:45

Re: nerwica nerwicy

przez Korba 20 lip 2009, 17:11
Powiem tylko tyle, od kiedy spędzam mniej czasu przed kompem czytając i pisząc o nerwicy i mniej analizuję swój stan psychiczny, czuję się o niebo lepiej. Skupiam się na świecie i ludziach wokół mnie, wyszłam poza zaklęty (przeklęty) krąg własnych strachów i nerwicowych stanów i nie mam zamiaru do tego wracać. Także - słuszna uwaga!
Pozdrawiam
Korba
Offline

Re: nerwica nerwicy

przez Venus 20 lip 2009, 19:25
Pewnie i słuszna uwaga, ale ja podejmowałam rozmowę z moimi bliskimi o moich problemach.
Jednak niestety w zamian otrzymałam pretensje, obwinianie mnie.
Nie potrafię też wyjść do ludzi, nie potrafię przełamać moich lęków.
Tyle chciałabym robić, ale wciąż uwiązuje mnie lęk. Powoli zaczynam uczyć się z tym "żyć".
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica nerwicy

przez Abradab 21 lip 2009, 11:19
Korba ma świętą rację. Najważniejsze to jest się zająć czymś. Owszem, można samemu spróbować analizować, jak do tego wszystkiego doszło i co wpłynęło na to, że ma się nerwicę, ale nie może to trwać cały czas czy też po kilka godzin dziennie. Najważniejsze, żeby zająć się czymkolwiek, mieć zajęcie, a na "wolne rozmyślania" mieć czas jedynie na psychoterapii ; )
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: nerwica nerwicy

przez lekopawel 21 lip 2009, 16:46
Ja powiedziałem o swoich problemach i rozmawiam o nich otwarcie zarówno z rodziną, jak również z częścią znajomych. Gdyby to było leczące już dawno byłbym zdrowy. Niestety lepiej nie jest - wręcz przeciwnie (niestety też nie mam pojęcia skąd to pogorszenie). Wydaje mi się, że z czasem jest coraz gorzej i coraz dziwniej (w znaczeniu mniej normalnie).
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
14 maja 2009, 12:41

Re: nerwica nerwicy

przez aldara.35 23 lip 2009, 22:04
Powiem za poprzednikiem ,,gdyby to było leczące juz dawno byłbym zdrowy,, Dokladnie u mnie sprawa wygląda-niestety.Ktos kto nie przezył tego co my,nie jest w stanie nam pomoc ani zrozumiec:( Moj terapeuta powiedzial mi jeszcze jedna bardzo ważną rzecz; Jesli trafiamy na ludzi ktorzy nam nie wierzą ,sądzą ze udajemy lub przesadzamy (a tak wlasnie reagują na nas ludzie bez nerwicy) To nasz organizm,nieswiadomie ,zwiększa nasilenie objawow aby nijako ,,udowodnic,,tym niedowiarkom jak cierpimy !!! Więc strzezmy sie takich obnażen,bo na dobre nam to nie wyjdzie!
A na pytanie dlaczego spędzamy czas przed kompem ,czytając i dołując się ? Ja odpowiem tak ;szukamy pomocy !
Często slyszalam od rodziny ,,po co czytasz,wkręcasz sobie choroby,, itp.zawsze odpowiadalam ze szukam rady,moze pocieszenia od kogos kto to przezwycięzył lub po prostu wie o czym ja mowie .
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do