z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 17:09
Niemamweny- atak to jest nagła fala : paniki, wielkiego lęku, chęć ucieczki, zimny pot, drgawki, szczękościsk, walenie serca, czasem derealizaja lub depersonalizacja. Okropność, dziś miałam atak i o na mieście, jestem na benzo teraz.
magdalenabmw
Offline

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez niemamweny 15 sty 2010, 17:17
magdalenabmw napisał(a):Niemamweny- atak to jest nagła fala : paniki, wielkiego lęku, chęć ucieczki, zimny pot, drgawki, szczękościsk, walenie serca, czasem derealizaja lub depersonalizacja. Okropność, dziś miałam atak i o na mieście, jestem na benzo teraz.


Hmm...mięśnie mi drgają cały czas , nawet jak jestem spokojny, tak kilka razy dziennie , to biceps , to ramie podskoczy delikatnie , ostatnio prawa dolna część powieki mi potrafi kilkanaście razy dziennie lekko drgnąć lub np jakiś mięsień centymetr nad ustatmi lekko drgnie tak co dwie godziny. Kiedyś miałem mrowienia w nogach , ale praktycznie już przeszły, praktycznie nie zwracam już na nie uwagi.

Czyli jeśli nie mam ataków , to raczej nie nerwica i atakować lekarzy znowu o kolejne badania ?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:26
Lokalizacja
Szczecin

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 17:36
niemamweny napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Niemamweny- atak to jest nagła fala : paniki, wielkiego lęku, chęć ucieczki, zimny pot, drgawki, szczękościsk, walenie serca, czasem derealizaja lub depersonalizacja. Okropność, dziś miałam atak i o na mieście, jestem na benzo teraz.


Hmm...mięśnie mi drgają cały czas , nawet jak jestem spokojny, tak kilka razy dziennie , to biceps , to ramie podskoczy delikatnie , ostatnio prawa dolna część powieki mi potrafi kilkanaście razy dziennie lekko drgnąć lub np jakiś mięsień centymetr nad ustatmi lekko drgnie tak co dwie godziny. Kiedyś miałem mrowienia w nogach , ale praktycznie już przeszły, praktycznie nie zwracam już na nie uwagi.

Czyli jeśli nie mam ataków , to raczej nie nerwica i atakować lekarzy znowu o kolejne badania ?



Nie, to nie tak. Ataki najczęściej są, ale skoro nie masz ich to tylko sie ciesz :smile: Pewnie masz nerwicę, ale po prostu nie masz ataków- ciesz sie z tego bardzo bo to nic miłego. Jak masz atak to 'umierasz' -serio, a potem dochodzisz długo do siebie, więc na pewno byś nie przeoczył tego momentu.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

Avatar użytkownika
przez DDraimanX 23 sty 2010, 14:55
Przerabiałem taki atak :( 5 września. Nikomu tego nie życzę.

magdalenabmw - dokładnie tak jak napisałaś , człowiek czuje jakby umierał .

To bolało :(
I NIBY WSZYSTKO JEST
TAK JAK POWINNO BYĆ
ZA CHWILĘ ZBUDZI MNIE
SZARY ŚWIT
TYLKO DLACZEGO JA
Z TAKIM NIELUDZKIM STRACHEM
NIE POTRAFIĘ
ŻYĆ ?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
23 sty 2010, 00:46
Lokalizacja
Mysłowice

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez Ewa80 23 sty 2010, 22:16
To prawda, ze sa gorsze choroby i problemy na swiecie, ale ta cholerna nerwica tez nie nalezy do latwych. czasem pomaga mi wkurzanie sie- tzn jak zaczyna sie lek, stres i boje sie,ze kulminacja bedzie atak, zaczynam sie wsciekac. Rzucam obelgami, na zasadzie - o ty k**wo je***na nerwico nie dam ci sie. nie ma mowy, nic mi nie jest nie wmowisz mi, ze jest inaczej. Wiem, to glupie, wrecz smieszne, ale naprawde czasem pomaga.. pozdrawiam
Is there any hope?...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 sty 2010, 19:27

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

Avatar użytkownika
przez Paranoja 23 sty 2010, 22:26
apropos atakow, zdarzylo mi się kiedyś coś bardzo dziwnego, rok temu.

To była niedziela, jechaliśmy do kuzynki bo zostałam chrzestną i to były chrzciny. Ale jak wstałam rano stalo się coś dziwnego. Czułam się jakbym umierała, nie mogłam znaleźć sobie miejsca, czułam że się duszę, nie mogłam zlapać powietrza, nie mogłam sie uspokoić, ani leżenie, ani siedzenie, ani nic nie pomagało, dopiero jak się połozyłam w łazience na zimnych płytkach to ten ból w klacie [nie wiem w sumie jak to uczucie nazwać] trochę ustąpiło. byłam zesztywniała i krzyczałam, nie wiedziałam co się dzieje. Zdarzyło mi się to wtedy drugi raz w życiu i nie mam pojęcia co to było.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 sty 2010, 16:48
A ja znów ataki od 3 miechów mam pare razy na tydzień, czasem codziennie, ale chciałem powiedzieć co do emocji to ostatnio coraz bardziej nie panuje nad gniewem, złością może dlatego bo jestem podłamany że znów niewiele pomaga, w każdym bądź razie mam ochotę coraz częściej rozwalić pół chałupy z tej jakby bezsilności, wszyscy mnie wkurzają i drażnią, każde słowo, w kierunku do mnie doprowadza mnie do wściekości, bardzo dziwne odczucia...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez Gringo 24 sty 2010, 17:58
Victorek: Tez jestem wsciekly kiedy uswiadamiam sobie, ze drogi do wyjscia z tej sytuacji nie bardzo widac. Tylko nie mam w poblizu zadnego obiektu do wyladowania swojej frustracji, przydalby sie jakis worek treningowy, cokolwiek, a jeszcze dodatkowo nie pomaga mi fakt, ze zawsze staralem sie kontrolowac swoje emocje i nie chce pokazywac swojej wscieklosci innym, wiec tego nie robie. Wogole, to po co ja pisze na tym forum, napewno mi to nie pomaga, tylko zabijam tym czas.
Gringo
Offline

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez emicórcia 03 lip 2010, 20:25
Przeczytałam kiedyś, że z demonami trzeba walczyć i rzeczywiście, jak boisz się wsiąść do autobusu - zrób to pomimo. Jak obawiasz się ludzi - idź na imieniny, imprezę itp. Tak myślę wszyscy mamy podobne wady, zalety i takie tam. Kogo my się właściwie boimy?!
emicórcia
Offline

Re: z nasza nerwicą trzeba sie nauczyc panować nad emociami

przez bardziej_plejer 06 lip 2010, 18:34
Ewa80 napisał(a):To prawda, ze sa gorsze choroby i problemy na swiecie, ale ta cholerna nerwica tez nie nalezy do latwych. czasem pomaga mi wkurzanie sie- tzn jak zaczyna sie lek, stres i boje sie,ze kulminacja bedzie atak, zaczynam sie wsciekac. Rzucam obelgami, na zasadzie - o ty k**wo je***na nerwico nie dam ci sie. nie ma mowy, nic mi nie jest nie wmowisz mi, ze jest inaczej. Wiem, to glupie, wrecz smieszne, ale naprawde czasem pomaga.. pozdrawiam


POWIEM TAK: ZAJE***TY SPOSOB!!! ZA 1000000 PKT! :)
Emocja agresji naprawde potrafi te dziw*e odciagnac. Jeszcze szmata zobaczy! :)
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do