niepokój + lęk przed śmiercią + inne atrakcje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

niepokój + lęk przed śmiercią + inne atrakcje.

przez Nerwus1337 06 lip 2009, 22:52
Witam, mam 16 lat, i od pół roku żyje z (objawa w sumie czesto spotykana na tym forum) dziwnym wewnętrznym niepokojem. Może być to związane ze zmianą szkoly z gimnazjum na liceum, z obozem na który jade w wakacje, z kompletnie obcymi ludźmi, czy miniona juz stresowka ze stopniami w szkole. Z tym, że gdy sie nad tym zastanowie, to nie jest mi żal starych kolegow z gimnazjum, wcale sie nie boje nowych z liceum (poznawanie nowych ludzi przychodzi mi z łatwością) czy świetnie zapowiadającej sie wycieczki. Ale mimo wszystko cały czas czuję dziwne ,,łaskotanie" w klatce piersiowej.
Innym objawem, z którym sie tu nie spotkałem jest moja reakcja na, powiedzmy żenujące wspomnienia. Gdy czasem o czyms mysle i daje umysłowi zejść na boczny tor, czasami wspominam sobie wstydliwe sytuacje z mojego zycia (przykladem moze byc sytuacja, w ktorej pozyczylem od koleżanki talie kart, i chcialem troche ,,poszpanowac" tasowaniem, co skonczylo sie zbieraniem kart z podłogi, takzwany młodzieżowo ,,obciach") gdy tylko sobie cos takiego przypomne, to dziwne uczucie wybucha we mnie całą siłą na kilka sekund, a ostatnio nawet zaczynam tracić wtedy nad sobą kontrolę, próbując to jakos rozładowac (czasem moze mi sie nagle wyrwac niecenzuralne słowo, czasem dostane na pół sekundy jakiejś dziwnej ,,drgawki")
Powiązany z tym może być chyba mój dziwny lek przed śmiercią, ale nie własną. Przykładowo śpie w pokoju z bratem, zawsze gdy sie budze pierwszy, po prostu MUSZE sprawdzić czy oddycha, a gdy nie widze zadnego ruchu (np gdy pierzyna go zbyt zakrywa) panikuje i musze chociaz nim potrzasnac zeby sprawdzic czy nic mu nie jest (podobnie jest gdy jestem w pokoju na jakims wyjezdzie z rówieśnikami, moze bez potrzasania, ale potrafie sie kilka minut gapic czy wszyscy zyją.)Równie paniczne reakcje mam gdy ktos sie gdzies spóznia (na pewno miał wypadek!)
Do tego, od krótkiego czasu mam problemy z jedzeniem. Jest to dla mnie szczególnie ważne bo jestem w okresie dorastania. Kiedyś, gdy sie najadłem, czułem to całym ciałem, nie moglem sie ruszyć, i caly bylem ,,zapchany" (wiem, że to niezdrowe, ale jakie przyjemne!)a ostatnio to czy jestem najedzony dyktuje mi to łaskotanie w klate piersiowej i dziwna blokada na gardle. Mój brzuch nigdy nie jest syty. Szczyt tego miałem na pozegnalnym komersie w gimnazjum, gdzie z obiadu nie tknalem zupelnie nic, mimo, że odbyl sie po najgorszej ,,stresówce" (te sztywne początki imprez) dodam, że byłem jedyną osobą ktora nie oproznila talerza do czysta.
Mam jeszcze (tez czesto spotykany objaw) Dni, w których jestem przygnębiony, i wyjątkowo niemiły dla innych, wtedy kompletnie wylącza mi się wrażliwosc (na dzien dobry z nudow moge mocno obrazic osobe, ktora mi nic nie zrobiła) i robie sie okropnie samolubny i ,,delikatny" (gdy na plaży dostałem poparzenia slonecznego jeczalem i gadalem o tym pol dnia) Ale ten ostatni objaw to moze juz moja wlasna natura, nie do zmienienia.
Jestem z okolic między Katowicami a Częstochową, wie ktos moze gdzie mozna znalezc speca od takich ,,chorób" w tym regionie? Poza tym, chcialbym sie dowiedziec czy ktos ma takie same objawy jak ja (chodzi o te, ktorych na forum nie znalazłem) i jak sobie z nimi radzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 lip 2009, 22:13

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 35 gości

Przeskocz do