Lęk przed pracą

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez carlos 02 lip 2009, 19:06
Witam

Niedawno skończyłem technikum i teraz zamierzam iść do pracy, a w przyszłym roku dodatkowo na studia zaoczne. To są moje plany, jednak na samą myśl o jakiejkolwiek pracy ( gdy wyobrażam sobie siebie na przykład na stanowisku ochroniarza w sklepie) zaczynam się bać! Dziś byłem w dużym centrum handlowym pochodzić sobie po sklepach. Z początku było okej, ale w połowie drogi zacząłem sobie wkręcać , że otaczająca mnie rzeczywistość jest dziwna itp i zacząłem to czuć...Normalne że zacząłem się bać.. Postałem sobie i pomyślałem na temat pracy i tego wszystkiego i wróciłem do domu z tak obniżonym nastrojem, że teraz nawet nie mam ochoty ruszać ręką... Moja matka mnie już nie wspiera a teraz się na mnie wydziera jak jej mówie o tym problemie... Czuje się jak ciężar z urojonym w podświadomości problemem, jak kaleka... Moi znajomi pną się w górę , pracują , zdają prawo jazdy, a ja siedzę na tyłku i lękam się całego świata i otaczającej mnie rzeczywistośći. Trwa to wszystko już rok i zaczynam mieć tego dosyć, a jak sobie jeszcze pomyslę, że to może potrwać na dodatek lat kilka to odechciewa mi się żyć. Branie 3 różnych lekarstw razem przez ten jeden rok pomogło nie wiele i chyba muszę zmienić psychiatrę, skoro on dopiero teraz spostrzegł że leki nie działają. Czuje się totalnie olewany ze swoim problemem. Mam się wybrać do ośrodka pogadać i załatwić sobie psychoterapię - może to pomoże, bo sam sobie nie daję rady:(
Najgłupszy jest ten natrętny problem myślowy. Wyobrażam sobie , że jak będę w pracy to będą mi chodziły natrętne myśli po głowie że nie podołam wykonywanej robocie, że ucieknę z niej... Takie prześladowanie myślowe serio może mnie wpędzić w taki lęk, ze będę chciał uciekać.. Dodatkowo to głupie uczucie dziwnego patrzenia też budzi strach.
Czy ktoś też ma podobny problem na samą myśl o pracy? I czy czuje się podobnie przy swoich mrocznych przemyśleniach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Lęk przed pracą

przez lwiapaszcza 02 lip 2009, 19:57
Ja ciągle myślę że pracy nie zdobędę a nawet jeśli to jej nie podołam, nie poradzę sobie. Kiedy tylko muszę załatwić coś z tym problemem zwiazanego czuję się źle mam ataki lęku, staram się to zwalczać, ale pewnie sam wiesz jak to skomplikowane.

[Dodane po edycji:]

A psychoterapia to dobre rozwiązanie - ma wolniejsze działanie od leków (choć sama jeszcze nie przyjmowałam), ale na pewno jak już przyniesie efekty to na długi okres czasu, sama uczęszcza i dostrzegam pozytywne zmiany w sobie
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 cze 2009, 22:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Lęk przed pracą

przez vanderlei 02 lip 2009, 22:42
carlos i właśnie robisz ten sam bład co ja robiłem przez długi czas mianowice patrzenie na innych ( bardzo unieszczesliwia) od czasu gdy zacząłem doceniac bardziej to co mam i nie spoglądac na innych to czuje się o wiele lepiej ,powoli iśc w swoim kierunku.a co do pracy pisałes ochroniarz w sklepie,tak sie składa że pracuje w tym zawodzie 3 lata ( 2 z nerwicą) i choc na sklepie nie stałem to jezdziłem na imprezy masowe(stoisz jak słup póki się nic nie dzieje przed barierką i patrzysz na tłum przez 5 godzin) teraz zmieniłem agencje ale jak sobie przypomne to najgorsze było te stanie,jako jedyny wolałem jak cos sie działo przynajmniej miałem zajęcie :D,polecam ci ten zawód jak stoisz na jakimś obiekcie nie spożywczym,spokojna praca ,dużo chodzenia jak na 1 pracę idealna.pozdrawiam
vanderlei
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez beatrice 05 lip 2009, 11:20
Ignorancja ze strony bliskich, pomaga w chorobie !! Jeśli będziesz miał obok siebie milion ludzi, którzy będą chcieli Ci pomóc, to bardziej Ci zaszkodzą...
Wiem co piszę...
Im więcej ignorowania tym lepiej dla Ciebie... i szybciej wyjdziesz z choroby !!
Pamiętaj, że nie jesteś sam i że każdego dnia jest masę rzeczy, które pomogą Ci przezwyciężyć chorobę. Musisz tylko znaleźć swój własny sposób.
Mnie pomaga wiele rzeczy:
- słuchanie ulubionej muzyki
- praca w domu ( nawet sprzątanie wiele razy jednej szafy )
- wygadanie się, nawet jeśli to ma być wygadanie się samej sobie...
- pisanie bloga, czy też po prostu staranie się podnieść kogoś na duchu
- i dużo, dużo uśmiechu

W momencie, gdy chodzę po sklepie, zawsze staram się myśleć o tym co upichcę, czy też co zrobię z rzeczami, które właśnie kupiłam...
Da się żyć z nerwicą lękową... Trzeba tylko uświadomić sobie, że są dni super, jak i troszkę gorsze, a czasem nawet totalne dno...
Szukaj własnego zainteresowania, by pokonać chorobę, a zauważysz jak bardzo Ci pomogą.

Powodzenia życzę i dużo uśmiechu :)
Gdybym miał haftowane srebrem szaty nieboskłonu[...]Wówczas rozłożyłbym szaty wszystkie u stóp twoich|Lecz ja, biednym będąc, mam tylko marzenia|Więc rozłożyłem sny swe wszystkie u stóp twoich|Krocz ostrożnie, bo stąpasz po moich marzeniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lip 2009, 09:54
Lokalizacja
Rybnik

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez anonimowa 05 lip 2009, 20:54
vanderlei napisał(a):carlos i właśnie robisz ten sam bład co ja robiłem przez długi czas mianowice patrzenie na innych ( bardzo unieszczesliwia) od czasu gdy zacząłem doceniac bardziej to co mam i nie spoglądac na innych to czuje się o wiele lepiej ,powoli iśc w swoim kierunku.


Właśnie też mam z tym problem. Ciągle spoglądam na innych ludzi i nie potrafię docenić siebie. Ciągle myślę: "jestem beznadziejna pod każdym względem", ale tak naprawdę wiele osiągnęłam, mam wiele pozytywnych cech... (śmiać mi się chce, gdy to piszę). Nie umiem przekonać samej siebie, że jest inaczej, niż sobie wmawiam. Nie, po prostu patrzę się na innych myśląc, że mogłabym taka być, mogłabym to mieć, mogłabym to osiągnąć itd. itd.

A odnośnie pracy martwię się, że jej nie znajdę. Już sobie myślę, że jak zdam maturę, skończę studia to potem stanę się bezrobotna :P W ogóle nie wiem, do czego bym się nadawała, co mogłabym robić w życiu. Nie mam żadnych planów na przyszłość, po prostu mam pustkę w głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez inny 10 lip 2009, 17:01
beatrice napisał(a):Ignorancja ze strony bliskich, pomaga w chorobie !! Jeśli będziesz miał obok siebie milion ludzi, którzy będą chcieli Ci pomóc, to bardziej Ci zaszkodzą...

Ignorancja ze strony bliskich doprowadziła mojego wujka to próby samobójczej...

Owszem, nie trzeba się nad kimś rozczulać, ale ignorancja to duży błąd.
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Re: Lęk przed pracą

przez Venus 10 lip 2009, 19:28
Ja też mam lęk przed pracą, ale dlatego, że mam nerwicę. :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez beatrice 11 lip 2009, 16:12
Ignorancja ze strony bliskich doprowadziła mojego wujka to próby samobójczej...

Owszem, nie trzeba się nad kimś rozczulać, ale ignorancja to duży błąd.

Niestety pod hasłem "ignorancja" ludzie myślą: wyśmiać, olać, potępiać...
Ale nie o to chodzi...
Chodzi tutaj bardziej o stwierdzenia typu: "No weź, czego tu się bać?", "Nic się nie dzieje, a Ty się boisz" i inne tego typu...

Mnie bardzo pomagają takie hasła, bardziej się denerwuję na tych ludzi i zapominam o swojej przypadłości...
Z tego co wiem, ludzie z nerwicą lękową tak mają...
Może Twój wujek, miał nerwicę natręctw, gdzie taka ignorancja, może właśnie tak zadziałać...

Nie wsadzajmy każdej nerwicy do jednego worka, gdyż popełniamy ogromny błąd....
Nerwica lękowa boi się ingerencji we własne życie, ludzie boją się że coś im się stanie, że są śmiertelnie chorzy itd.

Tym właśnie wyróżnia się ten rodzaj nerwicy.

Pozdrawiam
Gdybym miał haftowane srebrem szaty nieboskłonu[...]Wówczas rozłożyłbym szaty wszystkie u stóp twoich|Lecz ja, biednym będąc, mam tylko marzenia|Więc rozłożyłem sny swe wszystkie u stóp twoich|Krocz ostrożnie, bo stąpasz po moich marzeniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lip 2009, 09:54
Lokalizacja
Rybnik

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 lip 2009, 23:10
A odnośnie pracy martwię się, że jej nie znajdę. Już sobie myślę, że jak zdam maturę, skończę studia to potem stanę się bezrobotna :P W ogóle nie wiem, do czego bym się nadawała, co mogłabym robić w życiu. Nie mam żadnych planów na przyszłość, po prostu mam pustkę w głowie.

watek w sam raz dla mnie... a raz wyslalam cv i list a potem jak zaprosili mnie na rozmowe przezywalam i nie poszlam
teraz ten sam schemat wyjechalam z chlopakiem do UK mam miec rozmowe a ja juz mdleje i mysle o powrocie do PL
mimo ze leki biore i mam ze soba nawet silne dorazne
nie wierze w siebie i tyle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lęk przed pracą

przez Alexandra 01 sie 2009, 23:21
rozumiem Was, tez jestem na etapie szukania pracy i stresuje mnie to bardzo, ale tez z tego powodu, ze do pracy trzeba robic badania. To mnie tak osłabia i przeraza, chodzenie do przychodni, ze w ogole o pracy nie mysle, tylko o tym, czy jestem zdrowa i co we krwi wyjdzie... masakra..
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Lęk przed pracą

przez staram się 02 sie 2009, 13:22
mnie też to stresuje boję sie szczególnie że mam duże zmęczenie i nie wiem czy sobie poradze w dzisiejszej dobie zapieprzania w robocie
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 sie 2009, 03:05
Ja się najbardziej boję zapieprzania w złych warunkach za małą kasę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez pepik 04 sie 2009, 16:18
No właśnie, zapiepsz, obowiązki. A człowiek zmęczony od samego rana, do tego rozkojarzenie, otumanienie i kiepska pamięć. I jak tu się nie bać roboty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Lęk przed pracą

Avatar użytkownika
przez carlos 04 sie 2009, 22:56
Bać się roboty w moim przypadku, to nie bać się niskich stawek, tylko tego, że mi w pracy "odbije" i nie wytrzymam, a jaki pracodawca zrozumie co sięw mojej głowie dzieje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 32 gości

Przeskocz do