Jak z tym sobie radzić

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak z tym sobie radzić

przez Karol91 23 cze 2009, 22:29
Witam. Jest to mój pierwszy post na forum.
Mam wrażenie że każdy się ze mnie śmieje. Że każdy mnie obgaduje, każdy się na mnie patrzy. Potęguje się to szczególnie podczas jazdy autobusem. Wtedy nogi zaczynają mi drżeć, uginają się jak z waty. Do tego łzawią mi oczy.

Z tym obgadywaniem to jest tak, gdy ktoś rozmawia i się jeszcze w dodatku śmieje a ja ( w wyniku hałasu ) nie wiem o czym rozmawiają i z czego się śmieją.

Ostatnio bardzo to się nasila. Gdy siedziałem w pizzeri, rodzice oczywiscie miomo moich próźb wybrali stolik nie w narozniku lokalu tylko na srodku. Wtedy zaczela mi się trzasc lewa reka ( podczas jedzenia ).

Mam tez silny lek przed konfrontacją. Gdy widze na ulicy bande wyrostkow, boje się przejsc obok nich. To jest straszne. Strach paralizuje mnie, robie sztywne nienaturalne ruchy.

Proszę o poradę, ponieważ za 12 dni mam egzamin na prawo jazdy i boje się ze ujawnia się nowe oblicza mojej psychiki. Nie zapanuje nad strachem czegoś o czym nie wiem. Ze cos zrobie zle. Na sama mysl o egzaminie boli mnie brzuch.

Proszę o pomoc.

Karol
Karol91
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

przez AlmostAngel 23 cze 2009, 22:42
Może wizyta u psychologa pomoże, jakaś przyczyna tych lęków musi być chyba...może też popracuj nad nastawieniem, więcej wiary w siebie :)
AlmostAngel
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

przez Karol91 23 cze 2009, 23:34
Próbuję ale jest mi ciężko. Każda konfrontacja z ludźmi to dla mnie straszne napięcie. Jestem spięty, mieszają mi się słowa, czuję straszny dyskonfort. A przede wszystkim strach.

Przez to zaniechałem kontakty z przyjaciółmi. Wolę siedzieć w domu niż sie "narażać" na wyśmianie i obgadywanie. Próbuję z tym walczyć ale nie mam sił.

Z powodu moich lęków mam tez problem z nawiązywaniem znajomości.
Lęki te powodują u mnie spotęgowanie i tak wrodzonej niesmiałości. Jeśli mam do kogoś zagadać boje sie wyśmiania lub odrzucenia.
Karol91
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak z tym sobie radzić

przez przemilczek 24 cze 2009, 00:13
Drogi Karolu!
Czasami rowniez miewam takie momenty, ze wydaje mi sie, ze ktos, kto sie na mnie patrzy i rozmawia z inna osoba, smieje sie ze mnie i nie mowi o mnie nic dobrego. Mysle sobie jednak wtedy, ze przeciez nie jestem pepkiem swiata i ze niby dlaczego ci ludzie mieliby mowic wlasnie o mnie? Co ich obchodzi moja osoba? Czy nie maja wystarczajoco swoich spraw do obgadania, tylko smianie sie ze mnie?
Jesli jednak to nie skutkuje zaczynam mowic sobie w myslach: "A niech tam, jak gadaja o mnie, to niech sobie gadaja, jak ma im to w czyms pomoc, to prosze bardzo. Zreszta, co mnie oni obchodza, przeciez sa tylko ludzmi siedzacymi w autobusie, ktorzy w tej chwili sa dla mnie zupelnie nikim, nie znam ich, nic o nich nie wiem i nie zalezy mi na nich, wiec dlaczego mialabym przejmowac sie, co o mnie sadza? Mam za duzo wlasnych problemow, zeby przejmowac sie tym, o czym nieznajomi ludzie miedzy soba gadaja. Pora skupic sie na sobie!"
A co do prawa jazdy, to przede wszystkim zycze powodzenia i trzymam kciuki!
Wydaje mi sie, ze nie powinienes wmawiac sobie, ze stanie sie cos zlego, ze cos palniesz, oblejesz czy cokolwiek, bo jesli zaczniesz sobie wmawiac, mozesz w to uwierzyc i jesli bedziesz przekonany, ze tak sie stanie, to faktycznie sparalizowany strachem mozesz zrobic cos zlego. Musisz uwierzyc we wlasne sily, niech dotrze do Ciebie, ze nie po to tyle walczyles, zeby teraz miec oblac! A jesli nawet to co z tego? Nie ty pierwszy i nie ostatni! ;)
Mam nadzieje, ze choc odrobinke udalo mi sie Tobie pomoc!
Pozdrawiam wszystkich!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 cze 2009, 23:42

Re: Jak z tym sobie radzić

przez Karol91 24 cze 2009, 12:59
Dziękuję za słowa otuchy :) Postaram się :)
Karol91
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

przez tynka92 24 cze 2009, 20:15
Naprawdę warto wziąć sobie do serca słowa przemilczka. :smile: Myślę, że twój lęk przed ludźmi wynika z wielkiej nieśmiałości (spróbuj powalczyć z nią sam). Ewentualnie rozważyć można też agorafobię (lęk przed ludźmi, kontaktami z nimi). Myślę, że mogłaby pomóc rozmowa z psychologiem.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Jak z tym sobie radzić

przez polakita 25 cze 2009, 14:40
tynka92 napisał(a): Ewentualnie rozważyć można też agorafobię (lęk przed ludźmi, kontaktami z nimi).


Tynka, lęk przed kontaktem z ludźmi to socjofobia. Agorafobia to lęk przed otwartą przestrzenią ;)
polakita
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

przez tynka92 25 cze 2009, 18:45
Oj, przepraszam. Pogubić można się w tych wszystkich fobiach :oops:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Jak z tym sobie radzić

przez Karol91 26 cze 2009, 23:49
Czy znacie może jakieś naturalne środki na stres? Jakieś zioła, coś bez recepty? Byłbym bardzo wdzięczny.
Karol91
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

Avatar użytkownika
przez aziza 27 cze 2009, 09:21
Karol91 napisał(a):Próbuję ale jest mi ciężko. Każda konfrontacja z ludźmi to dla mnie straszne napięcie. Jestem spięty, mieszają mi się słowa, czuję straszny dyskonfort. A przede wszystkim strach.

Przez to zaniechałem kontakty z przyjaciółmi. Wolę siedzieć w domu niż sie "narażać" na wyśmianie i obgadywanie. Próbuję z tym walczyć ale nie mam sił.

Z powodu moich lęków mam tez problem z nawiązywaniem znajomości.
Lęki te powodują u mnie spotęgowanie i tak wrodzonej niesmiałości. Jeśli mam do kogoś zagadać boje sie wyśmiania lub odrzucenia.



Cześć,
Leczę się z nerwicy. Jednym z objawów, jakie mi towarzyszą jest lęk - paraliżuje, przynosi napięcie, dolegliwości bólowe, a wraz z zaburzoną samooceną, brakiem pewności siebie, powoduje, że odgradzamy się od ludzi i świata.
Rady by myśleć pozytywnie, uwierzyć w siebie, nie myśleć co pomyślą inni, nie bać się, wziąć się w garść - są cenne dla ludności, ale trudne do realizacji dla chorego na nerwicę...
Nie pokonasz lęku od tak, lęk ma swoje źródło, przyczynę. Na pewno skupianie się na nim i na dolegliwościach somatycznych, może jedynie wszystko potęgować.
Czy myślałeś o psychoterapii? Nie o psychologu, tylko o psychoterapii w poradni leczenia nerwic.
Ja leczę się na Dolnej 42 w Wa-wie. Uczestniczyłam w grupie terapeutycznej poznawczo-behawioralnej, dzięki której odkryłam, jakie jest źródło moich lęków, dlaczego się boję, dlaczego mam niską samoocenę - z tym się nie rodzimy, to nie tylko nieśmiałość... Leczę się od listopada 2008 i powoli, bardzo powoli, ale zaczynam funkcjonować inaczej.
Ten rodzaj psychoterapii jest ciężką pracą, ale wartą wykonania, bo pamiętaj że "nic nie dzieje się bez przyczyny" a gdy ją poznasz, zrozumiesz, że lęk nie musi być całe życie Twoim towarzyszem! mam nadzieję, ze moim tez nie.... Zaczynam w to wierzyć.
Powodzenia ;)
"...mnie myślą [...] ja to ktoś inny" A.Rimbaud
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2009, 07:53
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak z tym sobie radzić

przez ESTER 28 cze 2009, 15:04
"zrozumiesz, że lęk nie musi być całe życie Twoim towarzyszem! mam nadzieję, ze moim tez nie...."


Lęk ZAWSZE ! będzie Ci towarzyszył dopóki bedziesz się leczyć na Dolnej 42 ..... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ESTER
Offline

Re: Jak z tym sobie radzić

Avatar użytkownika
przez aziza 30 cze 2009, 23:25
ESTER napisał(a): Lęk ZAWSZE ! będzie Ci towarzyszył dopóki bedziesz się leczyć na Dolnej 42 ..... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


na szczęście mam inne zdanie na ten temat, ...i to z autopsji :mrgreen:
"...mnie myślą [...] ja to ktoś inny" A.Rimbaud
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 cze 2009, 07:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do