napięciowy ból głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 lip 2015, 15:31
eddieGM, u mnie 75 mg, moze byc tak ze to dla Ciebie za mała dawka. Jezeli rezonans ok, to trzeba brac antydepresanty i cwiczyc, cwiczenia szyji tez pomagaja rozluznic miesnie, o to chodzi ze jak jestes w stresie (nawet jakbys tego nie czuł) to cały sie napinasz, te napiecie idzie od szyji do głowy po wlasnie obrecz na głowie, uszy potylica.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 29 lip 2015, 17:32
agusiaww napisał(a):eddieGM, u mnie 75 mg, moze byc tak ze to dla Ciebie za mała dawka. Jezeli rezonans ok, to trzeba brac antydepresanty i cwiczyc, cwiczenia szyji tez pomagaja rozluznic miesnie, o to chodzi ze jak jestes w stresie (nawet jakbys tego nie czuł) to cały sie napinasz, te napiecie idzie od szyji do głowy po wlasnie obrecz na głowie, uszy potylica.


Ja też brałem 75 mg (może to mała dawka jak dla faceta 80kg), ale mi to pomagało przez chwile - o ile pamiętam nigdy tak żeby przestało boleć całkiem, wiem tylko że ból się zmniejszył i jego częstotliwość też. Później pojawiły się kolejne problemy życiowe (zwolnili mnie z pracy), a po paru tygodniach lekarz zmienił mi wenle na wellbutrin i całkiem możliwe że ten nowy lek już w ogóle nie pomagał tak jak wenla. Już wtedy mimo że psychicznie czułem się nie najgorzej bóle się nasilały i wróciły do codzienności. Z końcem tamtego roku odstawiłem Wellbutrin bo psychicznie czułem się ok, choć głowa bolała nadal - tyle że wtedy nikt wprost tych dwóch rzeczy nie łączył. Od tego czasu jestem bez psychotropu i czułem z tygodnia na tydzień że ból jest coraz gorszy, aż ostatnio był nie do zniesienia i trafiłem do poradni leczenia bólu. Dziś jestem w punkcie wyjścia - lekarze mówią tylko że to napięciowy ból głowy, ale już nikt nie powie jednoznacznie od czego jest - słyszę tylko, że to mieszanka kilku przyczyn. Ja już mam dość, nie wierze w to że z tego wyjdę i to jest najgorsze.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 lip 2015, 03:10
eddieGM, moze za mała dawka, a moze tez warto chodzic na psychoterapie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 31 lip 2015, 14:49
agusiaww napisał(a):eddieGM, moze za mała dawka, a moze tez warto chodzic na psychoterapie.


Psychoterapię też mi radził wcześniej psychiatra i teraz w poradni leczenia bólu mówili że dobrze by było się wybrać. Muszę tylko poszukać jakiegoś dobrego psychoterapeutę i pewno nie uda mi się na NFZ tylko muszę trochę kasy wybulić :/
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez Atalanta 01 sie 2015, 18:47
też mam ten problem, ból nie jest u mnie silny, da się normalnie z nim funkcjonować, jak o nim nie myslę to tak jakby go nie było, pomaga noszenie czapki, choćby z daszkiem, nasila się gdy gdzieś w organizmie pojawia się napięcie, dla mnie to sygnał aby przystopować, więcej się relaksować i rozluźnić ciało, raczej się go już nie pozbędę, a chciałabym; u mnie pojawił się jakieś 16 lat temu, jak zaczął mi sie pogarszać wzrok i wtedy sądziłam że jedno z drugim jest powiązane i nigdy nie łączyłabym to z nerwicą albo czymś pokrewnym (czyżby już wtedy moje problemy się zaczęły?) ból nasilił się gdy zaczęły się problemy z moim zdrowiem psychicznym, ale nadal nie wiem jak się go pozbyć na zawsze, chyba już zawsze pozostanie częścią mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 sie 2015, 19:07
Atalanta, jak piszesz ze nie jest silny, moze sprobuj metody np. trening autogenny schultza na relaksacje.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 06 sie 2015, 18:15
Jest chyba mały postęp, od kilku dni budzę się już bez bóli głowy. Później oczywiście ból się pojawia, ale jest on jednak mniejszy niż był jednak kilka tygodni temu. Tak mi się wydaje że zaczęła działać Cymbalta, bo biorę ją już 3 tygodnie w dawce 60mg + 1 tydzień 30mg. Zobaczymy jak sprawa będzie miała się dalej. Nadal bardzo dokuczają mi objawy odstawienia Tramalu, mimo że minęło już 3 tygodnie od odstawienia nadal bolą mnie nogi i mam problemy ze snem :/
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 sie 2015, 11:29
eddieGM, jaka przetrwasz to minie, nie poddawaj sie. Widzisz juz mniejsze objawy bolowe głowy, oby tak dalej.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 19 sie 2015, 15:28
Przez ostatni tydzień byłem na urlopie, miałem wrażenie że jest coraz lepiej. Głowa momentami mnie w ogóle nie bolała, przeciwbólowych brałem 1-2 dziennie. Niestety urlop skończył się w sobotę, a ja od niedzieli wróciłem do bóli sprzed urlopu a nawet trochę większych. Jutro moja 5 tydzień jak biorę antydepresant, poprawa jest, ale tak jak by się w pewnym momencie zatrzymała i nie było już dalszej poprawy. Zastanawiam się dlaczego, może to jednak stres ? w ostatnim dniu urlopu bardzo się zdenerwowałem na właściciela od którego wynajmowaliśmy pokoje, to samo w sobotę w dniu wyjazdu. Zrozumiałem wtedy że mam straszną nerwicę bo nie panuję nad swoimi emocjami :( Czy to mogło tak wpłynąć na moje obecne samopoczucie ? Czy jest szansa że ten antydepresant brany dłużej zniweluje moje bóle głowy ? Powinno się brać ok 8 tygodni, ja już biorę 5 ale jakoś wszytko zatrzymało się w miejscu :( Stresuje się tym również i tak spirala się nakręca. Co o tym myślicie ?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

napięciowy ból głowy

przez jolziom 19 sie 2015, 20:04
A czy ktoś próbował balofen na te zaciskające się mięśnie w głowie i karku ? Mi jako jedyny lek rozluźniający pomógł dosyć dobrze na tą obręcz i ból. Tak pomyślałem że jak się zaciskają mięśnie w głowie i szyi to trzeba je rozluźnić. Mydocal nie pomógł, sirdalud też nie a baclofen 75mg jak w łeb strzelił :) Wszystko luźne brak napięcia. Piękna sprawa ale myślę że może uzależnić. Oczywiście antydepresanty pomagają jakoś zamaskować ten ból lecz napięcie zostaje. Dlatego może ktoś poszedł w tę stronę co ja żeby rozluźnić mięśnie a nie zataić ból ?

Chcę jeszcze dodać że zwykłe środki przeciwbólowe bez recepty nie pomagały. Jedynie od tramalu w górę ale to było takie zamaskowane.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
01 maja 2012, 10:22

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 19 sie 2015, 21:06
jolziom napisał(a):A czy ktoś próbował balofen na te zaciskające się mięśnie w głowie i karku ? Mi jako jedyny lek rozluźniający pomógł dosyć dobrze na tą obręcz i ból. Tak pomyślałem że jak się zaciskają mięśnie w głowie i szyi to trzeba je rozluźnić. Mydocal nie pomógł, sirdalud też nie a baclofen 75mg jak w łeb strzelił :) Wszystko luźne brak napięcia. Piękna sprawa ale myślę że może uzależnić. Oczywiście antydepresanty pomagają jakoś zamaskować ten ból lecz napięcie zostaje. Dlatego może ktoś poszedł w tę stronę co ja żeby rozluźnić mięśnie a nie zataić ból ?

Chcę jeszcze dodać że zwykłe środki przeciwbólowe bez recepty nie pomagały. Jedynie od tramalu w górę ale to było takie zamaskowane.


A z jakiego powodu miałeś te bóle głowy ? Czy ktoś zdiagnozował ? Były to bóle spowodowane depresją ? stresem ? Leczyłeś się antydepresantami też ? Brałem przez dzień sirdalud ale miałem okropne skutki uboczne i został odstawiony. Ty nie miałeś skutków ubocznych ? Ile brałeś ten lek ?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 sie 2015, 08:39
jolziom, sam lek taki o jakim piszesz pomoze na rozluznienie miesni ale nie pomoze na doatkowe problemy np. psychiczne, czyli depresja, nerwica. Jak u mnie bol sie brał z nerwicy/depresji to mi lek nie pomoze na rozluznienie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez jolziom 20 sie 2015, 18:39
eddieGM napisał(a):
jolziom napisał(a):A czy ktoś próbował balofen na te zaciskające się mięśnie w głowie i karku ? Mi jako jedyny lek rozluźniający pomógł dosyć dobrze na tą obręcz i ból. Tak pomyślałem że jak się zaciskają mięśnie w głowie i szyi to trzeba je rozluźnić. Mydocal nie pomógł, sirdalud też nie a baclofen 75mg jak w łeb strzelił :) Wszystko luźne brak napięcia. Piękna sprawa ale myślę że może uzależnić. Oczywiście antydepresanty pomagają jakoś zamaskować ten ból lecz napięcie zostaje. Dlatego może ktoś poszedł w tę stronę co ja żeby rozluźnić mięśnie a nie zataić ból ?

Chcę jeszcze dodać że zwykłe środki przeciwbólowe bez recepty nie pomagały. Jedynie od tramalu w górę ale to było takie zamaskowane.


A z jakiego powodu miałeś te bóle głowy ? Czy ktoś zdiagnozował ? Były to bóle spowodowane depresją ? stresem ? Leczyłeś się antydepresantami też ? Brałem przez dzień sirdalud ale miałem okropne skutki uboczne i został odstawiony. Ty nie miałeś skutków ubocznych ? Ile brałeś ten lek ?


Hej. Bóle pojawiały się wieczorami a później to już zdenerwowanie itp. Szpitale, psychiatrzy i leki które gówno dawały a przetestowałem już wszystkie przez te lata jak i psychoterapię(chodzi mi o psychiatryczne leki). I dalej jak bolało tak i boli cały czas ! Jakieś napięcie w głowie, coś drażni w środku. Nie mam już pojęcia. Przez to jestem rozkojarzony i mam nieogar w głowie. Czy ktoś wyleczył ten stan ?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
01 maja 2012, 10:22

napięciowy ból głowy

przez jolziom 20 sie 2015, 18:40
agusiaww napisał(a):jolziom, sam lek taki o jakim piszesz pomoze na rozluznienie miesni ale nie pomoze na doatkowe problemy np. psychiczne, czyli depresja, nerwica. Jak u mnie bol sie brał z nerwicy/depresji to mi lek nie pomoze na rozluznienie.


Agusia a co Tobie pomogło bo widzę że już jesteś tu trochę więc co poradzisz ?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
01 maja 2012, 10:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do