napięciowy ból głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 lis 2012, 18:24
Ja mialam ponad 10 lat takie bole i np jeszcze mialam klucie od uszy do srodka glowy, przez 24 na dobe, mozna bylo zwariowac. Do tego takie wrazenie jakby mnie ktos walil mlotkiem w tyl glowy. Wyprobowalam mase lekow, az w koncu od psychiatry dostalam antydepresant, po tym jak reka odjal :shock: W trakcie rozmowy z lekarzem dowiedzialam sie ze antydepresanty sa wykorzystywane w roznych bolach, takze i glowy na tle stresowym, nerwicowym, depresyjnym itd. Trzymam kciuki by Wasze bole mnely, bo ja wiem jak to zatruwa radosc z zycia.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 04 lis 2012, 21:29
Siddhi, właśnie mam problem ze zrelaksowaniem się. Ciągle tylko chaos myślowy w głowie, co pogłębia owe dolegliwości. A bezcelowe leżenie powoduje u mnie wyrzuty sumienia, że nic nie robię, że stałam się cieniem człowieka i do niczego się nie nadaję, co wywołuje bóle głowy. I kółko się zamyka...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

napięciowy ból głowy

przez intel 04 lis 2012, 22:58
agusiaww napisał(a):Ja mialam ponad 10 lat takie bole i np jeszcze mialam klucie od uszy do srodka glowy, przez 24 na dobe, mozna bylo zwariowac. Do tego takie wrazenie jakby mnie ktos walil mlotkiem w tyl glowy. Wyprobowalam mase lekow, az w koncu od psychiatry dostalam antydepresant, po tym jak reka odjal :shock: W trakcie rozmowy z lekarzem dowiedzialam sie ze antydepresanty sa wykorzystywane w roznych bolach, takze i glowy na tle stresowym, nerwicowym, depresyjnym itd. Trzymam kciuki by Wasze bole mnely, bo ja wiem jak to zatruwa radosc z zycia.


Kurcze mnie już tak boli również od jakichś 10 lat.
Czasami juz nie chce mi się żyć, gdyż te bóle podsycają myśli samobójcze w fazie depresyjnej....
Od 10 lat nie było dnia aby mniej lub bardziej nie bolała mnie głowa.
Oczywiście wszystkie rezonanse i inne cuda mam w porządku.
Wprawdzie po bitce z milicją mam dyskopatie , ale te bóle trwają już dużo dłużej .
Czasami tak mnie boli , że mam zawroty głowy od ktorych muszę trzymać się ściany....czasami też z bólu wymiotuję żółcią.Przez cały dzień.
Nie ma dnia abym nie zjadł przynajmniej 3-5 tabletek p/bólowych , ktore i tak w sumie gówno dają.....Pyralginy, sryralginy srapapy, ibusrofeny, sramal rwnież.....
Wchodzę po schodach-boli, dymam się -boli, gram w piłkę-boli, biegam -boli, śpię -boli ( tak, przez sen też boli i przebudzenie wiąże się z nasileniem tego bólu ) , cokolwiek bym nie robił -boli mnie głowa.
Ostatnio , kiedy od rana zataczałem się i rzygałem pmogła tylko jedna rzecz -xanax. Ale to gówno a nie lek....
Tak więc z pewnością podłoże tego bólu jest psychosomatyczne.
Ale co z tego?
Leki na chad biorę, na psychoterapię chodzę.
Niestety antydepresanty powoduję obłęd i nasilenie objawów chad.
Kiedyś czytałem biografię jednego gościa, który żyjąc w XIX lub XVIII wieku strzelił sobie w łęb , gdyż nie mógł już wytrzymać chronicznych bółów głowy.
Teraz go doskonale rozumiem.
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 lis 2012, 13:10
intel, ja mialam tak samo 24 na dobe bol ze tez mialam mysli samobojcze, jedyne co trzymalo nnie przy zyciu to to, ze bym skrzywdzila rodzine. Tez zawroty głowy itp. Natomiast 10 lat temu psychiatria w Pl byla dosc raczkujaca, przyjmowanie antydepresantow? W ogole o takim czyms nikt nie slyszal, pozniej tez mialam stracha przed antydepresantem, ale kiedy doszla depresja to zaczelam brac i szok :shock: MINAŁ BOL. KIedys rozmawialam z jednym facetem ktory powiedzial, ze jak on ma nasilenie objawow nerwicowych to nie tylko sie zatacza, ale wyje z bolu bo go tak glowa boli. Tez wymioty itd. Ja mialam jeszcze paraliz na poczatku, i wszystko z powodu napieciowego bolu glowy. Warto poczytac tez o klasterowych bolach glowy. Ja takze bylam przebadana i ok z głowa, a bol koszmarny bo to tak naprawde nie boli nas glowa, a zraniona wlasnie dusza.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez julitta 05 lis 2012, 14:49
A słyszeliście o czymś takim jak rezonator biofotonowy? Dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę, bóle głowy minęły a ja czuję się lepiej. Tylko jeszcze chciałabym się nauczyć relaksacji bo wiem że mi to jest potrzebne żeby pozbyć się tego chaosu myślowego. @Siddhi czy znasz jakieś dobre metody relaksacji? Medytacja, joga, coś takiego? Jak nauczyłeś się tak relaksować w tym okropnym bólu? Zdradzisz nam tę tajemnicę?
Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 lis 2012, 14:43

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 lis 2012, 18:07
julitta, jasne a tu masz artykul http://nasygnale.pl/kat,1025341,title,U ... caid=6f792 i wypowiedzi lekarzy, ze to badziewie nie dziala -reklama jak nic. :blabla:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

napięciowy ból głowy

przez Paweł Gaweł 07 lis 2012, 21:52
Gdy mam ból przy skroniach pomaga mi gdy lekko masuje skóre przy obu skroniach kulistymi ruchami.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:44

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 lis 2012, 18:23
Może jest już temat o tej dolegliwości, jeśli tak to przepraszam za powielanie.

Umieszczam go w temacie zaburzeń, bo bóle głowy są często wynikiem tego co się dzieje w psychice, a nie w ciele.
Macie na to jakieś swoje sposoby?

Mi najczęściej pomaga kawa z cytryną (chociaż nie zawsze).
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

napięciowy ból głowy

przez Triss 19 lis 2012, 19:16
Mnie pomaga sport... Jak bardzo mnie boli to wychodzę na szybki marsz / bieg, skupiam się na trasie, tempie i zwykle po 30 min ból ustępuje...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 kwi 2012, 00:51

napięciowy ból głowy

przez Paweł Gaweł 06 gru 2012, 22:07
Mam ten ból od 6 czy 7 lat jednak w ostatnich tygodniach zaczynam z tego wychodzić więc nie jest prawdą że to nie jest możliwe do pokonania.

Jestem z tych ludzi którzy nawet jeśli nie mają czym się martwić to i tak znajdą jakiś powód.
U mnie te napięciowe bóle powodują nawet że powstaje mi taka pionowa zmarszczka między brwiami i to mnie dodatkowo denerwowało gdy byłem w czyimś towarzystwie. Do tego dochodził płytki oddech i ten właśnie płytki oddech od nerwów powoduje u mnie bóle głowy.To jest połączone w ten sposób stres,przygnębiające myśli=płytki oddech=bóle głowy.
I ta głowa bolała mnie mocniej gdy byłem w szkole a potem pracy.Gdy wracałem do domu trochę się polepszało.Nigdy nie byłem śmiały ale to wszystko spowodowało że całkiem straciłem pewność siebie.Na początku tych dolegliwości byłem u lekarza ale lekarka powiedziała że jeszcze się z takimi bólami nie spotkała i kazał zmierzyć ciśnienie.Ciśnienie okazało się dobre.Przygnębienie :(Parę lat temu gdy założyłem internet szukałem informacji na temat tego bólu i przeczytałem że nie wiedzą dokładnie jakie są jego przyczyny oraz że leczenie jest trudne.To mnie przygnębiło jeszcze bardziej.Nie mówiłem rodzicom co mi dolega żeby ich nie martwić.Obecnie ponad rok nie mam pracy i dużo czasu spędzam w domu.Myślę że wyszło mi to na dobre bo mniej się stresuje jednak nie można być bezrobotnym całe życie więc postanowiłem jeszcze raz spróbować pokonać ten ból i stres.

Nie można udawać że nie ma problemu bo to zawsze wraca i głowa boli nadal.Trzeba starać się pokonać strach i złe myśli.Trzeba myśleć rozsądnie i nie panikować.

Nie wierzcie że to jest nie uleczalne.Jeśli 1 dnia było gorzej a 2 lepiej to znaczy że ten ból można pokonać.

Nie można ukrywać tego bólu przed bliskimi.W samotności bardziej się cierpi.

Trzeba ograniczać czas spędzany przy komputerze lub telewizorze

Jeśli ból głowy trwa długi czas nie minie od razu ale stopniowo.

Obecnie czuję jeszcze napiecię gdy ruszam brwiami ale widzę też dużą poprawę.Pionowa zmarszczka na czole stała się mało widoczna.Głębiej oddycham stałem się grubszy na twarzy oraz szyji.Mam trochę więcej energi bo przedtem robiłem z trudem 20 pompek a obecnie 25.To wszystko dało mi nadzieję że całkowicie pokonam tą chorobę.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 lis 2012, 21:44

napięciowy ból głowy

przez Siddhi 06 gru 2012, 22:20
Trzeba ograniczać czas spędzany przy komputerze lub telewizorze
To prawda, rozwinąłbym ten temat trochę, ale mi się nie chce. :bezradny:
Siddhi
Offline

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez niepojęta 10 gru 2012, 13:55
nienormalna21 napisał(a):Siddhi, właśnie mam problem ze zrelaksowaniem się. Ciągle tylko chaos myślowy w głowie, co pogłębia owe dolegliwości. A bezcelowe leżenie powoduje u mnie wyrzuty sumienia, że nic nie robię, że stałam się cieniem człowieka i do niczego się nie nadaję, co wywołuje bóle głowy. I kółko się zamyka...

Identycznie u mnie.. Leże, źle, bo nic nie robię, ale też nie czuję siły na nic-choćby wstać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 gru 2012, 16:57

napięciowy ból głowy

Avatar użytkownika
przez venividivici 10 gru 2012, 17:19
Temat: Komputer.

Może go rozwinąć trochę, bo zdaje się, że dotyczy dużej ilości osób. Kto teraz nie korzysta codziennie po kilka godzin z komputera?
Wydaje mi się, że to mus - racjonalne korzystanie z komputera, a zwłaszcza z przyswajania informacji poprzez wzrok.
Zdajecie sobie sprawę, ile informacji przychodzi przez oczy w ciągu dnia?
Porównajcie to do ludzi, którzy żyli na początku XX wieku.
A biologicznie właściwie się nie zmieniliśmy...

Taki ładunek pakujemy do głowy. Trudno się dziwić, że nie ma w niej miejsca po pewnym czasie i zaczyna boleć...

Genialne!
Mnie pomaga sport... Jak bardzo mnie boli to wychodzę na szybki marsz / bieg, skupiam się na trasie, tempie i zwykle po 30 min ból ustępuje...
Co można znaleźć w zakurzonym sejfie?
http://pustapelnia.wordpress.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
06 gru 2012, 14:29
Lokalizacja
Tutaj

napięciowy ból głowy

przez eddieGM 19 gru 2012, 13:09
Witam Was
Od ok 10 miesięcy mam bóle głowy, na początku były to bóle epizodyczne, które łagodziły czasem tabletki przeciwbólowe. Od około 3 miesięcy ból jest ciągły :/ Ból najczęściej obejmuję część czołową i jest uciskowy. Najczęściej zaczyna się nad ranem i w ciągu dnia narasta, a po południu zmniejsza się - ale to nie zawsze jest regułą. Byłem ostatnio u psychiatry ten stwierdził depresję i ból głowy połączył z tą depresją mówiąc że to maska depresji. Przepisał mi antydepresant o nazwie Efevelon. Biorę go od tygodnia, więc jeszcze nie czas na poprawę. Mam jednak wątpliwości, czy to maska depresji. Przeczytałem wszystkie wpisy w tym wątku i wywnioskowałem że mój ból jest bardziej napięciowy a na napięciowy ból głowy pomaga amitryptylina. Nie wiem co teraz robić czy dzwonić do psychiatry ? Czy komuś z was pomógł Efevelon na napięciowy ból głowy ? Co by byście mi poradzili ?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 gru 2012, 12:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do