Czy to jest zawał...?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czy to jest zawał...?

przez Lee88 24 cze 2009, 01:10
hej, odświeżam.

No więc u mnie znowu gorzej - strasznie się boję :( wydaje mi się, że czuję krew w przełyku :(( mam panikę :(( musze zaraz zażyć bellergot, może pomoże :((( było dobrze ale przez jakiś czas, teraz jest piekło :(((

co najgorsze, nie ma w domu ani grosza żebym mógł robić prywatne badania :((( chyba jutro skocze znow do rodzinnego, niech mi poszuka jeszcze jakichs skierowan :(((

ludzie to jest koszmar :(( naprawde :(

[Dodane po edycji:]

Potwornie się boję :( powinienem zasypiać wcześniej, ale boję się łóżka :( łóżko jest jak krzesło elektryczne, jak leżak do tortur :( jak się kładę to ataki są najsilniejsze :( trzymajcie za mnie kciuki.. proszę też o modlitwę... :( jutro znowu bede truć rodzinnemu, niech mnie osłucha, wysle na dalsze badania... :( jak tak piszę to jakby mi lżej... ale strasznie sie boje :( co za cierpienie :( ehhhhhh

[Dodane po edycji:]

odczuwam cholerne dławienie w gardle, ucisk głowy, jakieś pieczenie w brzuchu ale to moze byc od pasa do ciężarów, którego chyba za mocno zacisnąłem... mam nadzieje ze od tego... dobrze ide juz do lozka :(
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
20 gru 2008, 20:07

Re: Czy to jest zawał...?

Avatar użytkownika
przez Nocka 24 cze 2009, 08:54
No tak dolaczam do klubu :( Wczoraj tak mi serce walilo ze doszlam do wniosku ze moze to juz nie nerwica tylko stan przedzawalowy. Wlasciwie to serce czuje juz od dluzszego czasu jak nie klucia to pieczenie albo dretwienie lewej strony Mam juz tego dosc wczoraj robilam EKG cukier cisnienie Wszystko w normie a teraz mam dola ze sama sobie wkrecam i szukam czego by sie przyczepic zeby poczuc sie jeszcze gorzej niz sie czuje
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: Czy to jest zawał...?

Avatar użytkownika
przez citi 24 cze 2009, 11:13
Lee ja też biore bellergot, ale cholera nie umiem sie zmobilizowac do regularności. Mi go dała m oja ginekolog na huśtawki nastrojów... a jak zobaczylam w ulotce ze to sie na menopauze zapisuje to nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac.
Ale fakt faktem, ze troche mnie uspokoił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
18 cze 2009, 17:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to jest zawał...?

przez Lee88 24 cze 2009, 13:10
No z tą menopauzą to jest jakaś kpina...

Ja też sobie wkręcam różne choroby, szkoda gadac ;/

ledwo zasnąłem :( a śnił mi się szpital..

i od godziny 23.00 trzyma mnie uczucie płytkiego oddechu :( można oszaleć!!!!!!!
cały czas jakby się duszę...

oczywiście zaspałem do lekarza... ale coraz bardziej mam to gdzieś... ileż można sie meczyc...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
20 gru 2008, 20:07

Re: Czy to jest zawał...?

Avatar użytkownika
przez citi 24 cze 2009, 14:04
mi sie śniło, że zaspałam na tą wizyte u psychologa, że mąż powiedzial ze mnie nie zawiezie "bo mu sie nie chce" i ze bylam wsciekla, i ze pojechalam wkoncu nie tam gdzie trzeba bo mi sie wszystko poplątało.
i obudzilam się punkt 5 rano... upewnilam sie ze moge jeszce 2h pospac i usnęłam.

a najlepsze jest jak mi sie ostatnio 2 noce z rzedu snilo ze mnie mąż zdradza.... nosz... caly weekend mialam zwalony bo sie na niego wsciekalam i patrzylam wilkiem. Takie mam realne sny...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
18 cze 2009, 17:55

Re: Czy to jest zawał...?

przez murat-m1 24 cze 2009, 21:40
Jeju ,jak to wszystko czytam to jakbym widziała siebie jeszcze pare tygodni temu.U mnie doszło do tego ze bałam sie wyjść z dzieckiem przed blok do piaskownicy ,bałam sie że dostane ataku i umre.Pare razy dostawałam takiego ataku na mieście i trafiałam na pogotowie ,robione miałam Ekg zresztą zawsze wychodziło dobrze,i skierowanie na inne dodatkowe.Wszystko w normie.WSzystkie objawy o których piszecie miałam ja :ból w klatce piersiowej,ucisk w głowie ,drętwienie lewej ręki,duszności,nadmierne przy tym pocenie,skok ciśnienia 185/125,puls106,serce mi tak waliło że aż mnie bolało,no i oczywiście ogromny strach,panika.Oprócz tego niemogłam utrzymać równowagi ,obraz mi sie huśtał-poprostu koszmar.Chodziłam od lekarzy do lekarzy aż w końcu trafiłam do psychologa i psychiatry.Biore teraz lek o nazwie bioxetin i relanium w razie pojawienia sie ataku + lek na obniżenie ciśnienia przy ataku.Leki biore już 3 miesiąc i czuje znaczną poprawe choć jeszcze miewam powtórki.Gdyby nie fachowa pomoc nie funkcionawałabym normalnie a mam małe dziecko i musze poradzić sobie z chorobą.Wam też życze powrotu do zdrowia.Jakbyście chcieli o coś pytać pytajcie,może bede mogła w czymś pomóc.pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Jeju ,jak to wszystko czytam to jakbym widziała siebie jeszcze pare tygodni temu.U mnie doszło do tego ze bałam sie wyjść z dzieckiem przed blok do piaskownicy ,bałam sie że dostane ataku i umre.Pare razy dostawałam takiego ataku na mieście i trafiałam na pogotowie ,robione miałam Ekg zresztą zawsze wychodziło dobrze,i skierowanie na inne dodatkowe.Wszystko w normie.WSzystkie objawy o których piszecie miałam ja :ból w klatce piersiowej,ucisk w głowie ,drętwienie lewej ręki,duszności,nadmierne przy tym pocenie,skok ciśnienia 185/125,puls106,serce mi tak waliło że aż mnie bolało,no i oczywiście ogromny strach,panika.Oprócz tego niemogłam utrzymać równowagi ,obraz mi sie huśtał-poprostu koszmar.Chodziłam od lekarzy do lekarzy aż w końcu trafiłam do psychologa i psychiatry.Biore teraz lek o nazwie bioxetin i relanium w razie pojawienia sie ataku + lek na obniżenie ciśnienia przy ataku.Leki biore już 3 miesiąc i czuje znaczną poprawe choć jeszcze miewam powtórki.Gdyby nie fachowa pomoc nie funkcionawałabym normalnie a mam małe dziecko i musze poradzić sobie z chorobą.Wam też życze powrotu do zdrowia.Jakbyście chcieli o coś pytać pytajcie,może bede mogła w czymś pomóc.pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 cze 2009, 21:16

Re: Czy to jest zawał...?

przez fobia 25 cze 2009, 00:34
Hej lee88 normalnie jak czytam Twoje posty to jakbym widziala siebie sprzed kilku miesiecy, teraz latwo mi sie mowi bo czuje sie lepiej (zeby nie powiedziec normalnie), ale to "tylko" nerwica. ja tez zrobilam mase badan i nicc. tylko tyle, ze to mnie troche uspokoilo, ze nie mam zadnej z tych chorob co sobie nawkrecalam. Ale bylam normalnie nie do zycia. Strach towarzyszyl mi non stop. Jesc nie moglam bo wszystko w gardle mi stawalo. Wybierz sie do psychiatry nich dobierze Ci leki. Ja jeszcze biore lexapro ,ale powoli jestem na etapie schodzenia i czasami lykne xanax lub zomiren (to to samo). Bedzie dobrze nic Ci nie jest tylko troche potrwa zanim to zrozumiesz. pozrawiam
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Czy to jest zawał...?

przez Venus 25 cze 2009, 10:31
fobia napisał(a):Bedzie dobrze nic Ci nie jest tylko troche potrwa zanim to zrozumiesz.


No właśnie, u mnie już tyle miesięcy minęło, a ja dalej nie mogę tego pojąć i ciągle się czegoś boję...
Najpierw jak nie brałam leków to się bałam choroby fizycznej, a teraz jak biorę leki to się boję, że
one coś z moim ogranizmie spowodują złego, że się wykończę. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Czy to jest zawał...?

przez fobia 25 cze 2009, 11:27
venus jak dlugo bierzesz juz leki? ja biore od 9 miesiecy i jest dobrze. jeszcze czasami miewam male "jazdy" ale da sie z tym zyc. jednak jestem na etapie odstawiania lekow boje sie ale robie to tylko dlatego bo chce miec dziecko...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Czy to jest zawał...?

przez Lee88 26 cze 2009, 01:00
no ja mam czesto jeszcze taki ciągły stan - przez wiele godzin ściska mi się lekko gardło, odczuwam ten cholerny niepokój, non stop :( cały czas myślę o różnych chorobach, które mogą mi dolegać... co najgorsze miałem iść do kardiologa, ale koleś mnie olał. Dzwoniłem i miał odpisać smsem, nie odpisał wczoraj i dziś cały dzień cisza. Typowe, bo on ma to w dupie. Jutro idę do innej poradni kardiologicznej, gdzie będą mogli mi zrobić usg serca. A to dopiero początek, bo chcę jeszcze iść do neurologa. Aaaa, no i czeka mnie onkolog - ze względu na znamię na głowie, które chcę zbadać :)

ale ten ciągły niepokój to jest po prostu porażka... ehh idę spać, dobranoc wszystkim
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
20 gru 2008, 20:07

Re: Czy to jest zawał...?

przez Venus 26 cze 2009, 19:25
fobia napisał(a):venus jak dlugo bierzesz juz leki? ja biore od 9 miesiecy i jest dobrze. jeszcze czasami miewam male "jazdy" ale da sie z tym zyc. jednak jestem na etapie odstawiania lekow boje sie ale robie to tylko dlatego bo chce miec dziecko...


fobia leki biorę prawie 3 tygodnie dopiero...także wiem, że jazdy jeszcze będę miała... :?
Najciężej mi jest z tym, że wiem iż wszystkie badania wyszły dobre , a nawet bardzo dobre, a co
jakiś czas jakby o tym zapominam, i zaczynam bać się od nowa, że coś mi grozi...
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Czy to jest zawał...?

przez fobia 27 cze 2009, 21:32
ehhh ja tez przechodzilam rozmaite badania i latalam od lekarza do lekarza, a chorob jakie se przypisywalam juz chyba nie zlicze.... (od wszelkiego rodzaju raka, tetniaka, chorob serca i Bog wie co jeszcze) dlatego rozumiem Was doskonale . I uwierzcie, ze nic Wam nie dolega /oprocz nerwicy:( !!!!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Czy to jest zawał...?

przez Lee88 28 cze 2009, 17:11
No cóż, ja muszę poczekać z wizytami kilka dni.. brak kasy...

A od kilku dni męczą mnie nowe zaburzenia - odczuwam lekki ból karku, ucisk od potylicy do karku razem z szyją i gardłem, poza tym takie "ciśnienie" w nosie i w czol. I ziewam na okrągło, jestem zmęczony, ciężko oddycham, o co może chodzić??? Nerwica?

[Dodane po edycji:]

No cóż, ja muszę poczekać z wizytami kilka dni.. brak kasy...

A od kilku dni męczą mnie nowe zaburzenia - odczuwam lekki ból karku, ucisk od potylicy do karku razem z szyją i gardłem, poza tym takie "ciśnienie" w nosie i w czole. I ziewam na okrągło, jestem zmęczony, ciężko oddycham, o co może chodzić??? Nerwica?

[Dodane po edycji:]

No cóż, ja muszę poczekać z wizytami kilka dni.. brak kasy...

A od kilku dni męczą mnie nowe zaburzenia - odczuwam lekki ból karku, ucisk od potylicy do karku razem z szyją i gardłem, poza tym takie "ciśnienie" w nosie i w czole. I ziewam na okrągło, jestem zmęczony, ciężko oddycham, o co może chodzić??? Nerwica?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
20 gru 2008, 20:07

Re: Czy to jest zawał...?

przez Messu 01 lip 2009, 07:24
Wspoczuje szczerze Ja mam slabe objawy w porownaniu do twoich a i tak czuje sie wykonczony czasem do granic mozliwosci bowiem jedynym objawem jaki mam do tej pory to jest paniczny strach przed zawalem jak juz jestem w stanie takiego przyslowiowego pol snu rozbudzam sie w ciagu jednej sekundy biorac duzy wdech i tak na okraglo przez cala noc potrafie miec potem jestem niewyspany i caly dzien zmarnowany jedyny sposob jaki do tej pory pomaga mi z tym walczyc to alkohol ale codziennie sie zapijac to tez nie jest wyjscie z sytuacji.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lip 2009, 07:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 48 gości

Przeskocz do