Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez natalka11099 03 cze 2009, 21:19
Mam dokładnie taką samą sytuację - tzn jeśli chodzi o nieobecności. 2 miechy mnie nie było i tez chyba nie dam rady juz tego nadrobic. A nawet jeśli, to pewnie z nerwami bedzie jeszcze gorzej :( a tak sie nazapieprzałam, ze tak powiem w tamtym semestrze (bo to 1 rok, I semsetr najtrudniejszy, zreszta to wiadomo) :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 cze 2009, 10:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez kasja 08 lut 2010, 15:21
od maj biorę bioxetinę co spowodowało że nie mam już napadów lęku ale jeszcze bardziej mnie męczy lęk wolnopłynacy który towarzyszy mi przez cały dzień , jak sobie z nim radzicie, jakie leki biezecie?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 cze 2011, 11:53
a ja mam dziś taki koszmarny lęk wolnopłynący...myślicie że to może być przez ten wczorajszy okropny długi atak paniki? nie wiem jak to działa...staram się czzymś zająć ale to uczucie ciężkości jakei czuję jest okropne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez linka 22 cze 2011, 12:00
dominika92, bardzo możliwe że to przyczyna tego lęku.....
Kurcze wiem jaka to kara, lęk wolnopłynący ciężko samemu ogarnąć a ile można żreć np. xanax .... mi zawsze pomagała solidna dawka wysiłku fizycznego, zagłuszałam tak objawy z ciała i myśli....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez Agasaya 22 cze 2011, 12:20
dominika92, też czuję ten ciężar strachu w sobie... najlepiej byłoby to przespać... gdybym tylko mogła spać :why: wpadłam w błędne koło... lęk mnie nie opuszcza już 4 dzień...
Agasaya
Offline

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 cze 2011, 12:22
linka, ja tez zauważyłam że jak wyjdę do ogrodu pobawię się z psami czy nawet chodzę w kółko to jest lepiej... ale ile można chodzić w kółko :mrgreen: :mrgreen:
Lady_B, łączę się w bólu..przespać tak tylko mi się wydaję że senność to jakiś objaw nie wiem czego i coś mi się stanie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez Agasaya 22 cze 2011, 13:24
dominika92, a może po prostu Ty masz już objawy nerwicowe??
Agasaya
Offline

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 cze 2011, 13:37
Lady_B, nie rozumiem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez Agasaya 22 cze 2011, 13:39
dominika92, no boisz się że coś Ci się stanie... że jesteś chora... :?
Agasaya
Offline

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez m_antoinette 22 cze 2011, 14:02
Ja mam jedną metodę, ale wątpię, czy u każdego będzie działać, po prostu - jak się pojawia ten lęk, a jest nie do zignorowania to zastanawiam się CZEGO SIĘ BOJĘ, tak konkretnie. Zazwyczaj nic konkretnego nie da się znaleźć - wtedy mi przechodzi, bo się uspakajam (chociaż wiadomo, nie w 100%). A jeśli znajdę coś konkretnego to próbuje rozwiązać ten "problem", daję sobie argumenty, które mnie mają utwierdzić w fakcie, że tak naprawdę to nie powód do lęku.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
07 mar 2011, 21:46

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 cze 2011, 14:14
Lady_B, ale ja już mam nerwicę to co tu ma się zaczynać :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez Agasaya 22 cze 2011, 14:17
dominika92, a to przepraszam :? myślałam że tylko masz depresję... bo ja to bym sie cieszyła na myśl że coś mi się stanie :roll:
Agasaya
Offline

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 cze 2011, 17:38
cóż jak przychodzi co do czego to człowiek sobie uświadamia że chce żyć. ja chcę żyć, nie tak jak teraz ale chcę. poza tym w tym najmniej jestem ważna ja, wyobrażam sobie co by czuli moi bliscy. niewiele ich jest, ale każda osoba się liczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Lęk wolnopłynący - całodzienny koszmar.

przez mio85 17 paź 2014, 14:11
Jestem naprawdę chory, skor tak malo forumowiczow zmaga sie z tym lękiem. Choć nigdy nie doświadczyłem ataku paniki smiem twierdzić, że jest to najgorsza forma lęku, tak jak pisala osoba powyzej - atak paniki, lęku się konczy, a lęk wolnopłynacy nie. Budzisz się rano czujesz lęk, kładziesz się czujesz lęk. Kiedyś tak jechałem 4 miesiace. Osoby, ktore to maja wiedza najlepiej, ze jest to najgorsze pieklo. A jescze gorsze jest to, ze w psychiatrii to rzadkie przypadki. Kur..a jestem nienormalny :(
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do