Kontrolujecie swój oddech??:-/

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez PG1985 28 maja 2009, 16:43
Kilka dni temu dostałam duszności(nerwicowych) trochę zaczęłam się hiperwentylować, serce waliło jak szalone no i panika. na szczęscie uspokoiłam się sama dość szybko. Akurat było to w dzień mojej terapii więc psycholog mnie uspokajała, tłumaczyła, nauczyła mnie ćwiczeń oddechowych itp. Jednak od tego czasu czyli od poniedziałku, non stop myślę o moim oddechu i go kontroluję, zwariować można ,strasznie męczące, bo przecież oddycha się zupełnie naturalnie bez zastanowienia , ale ja boję się, że znowu będzie duszno. No i zaczęło się nakręcanie, raz mnie gniecie w klatce piersiowej, raz czuje ucisk w skroniach, raz nawet dziwny ucisk w nosie, słaba jestem, uszy mi się zatykają, serce mi co chwile wali i ogólnie lęk :-/ Powiedzcie czy Wy też kontrolujecie oddech po takich atakach albo przy uczuciu duszności?? Może ktoś to miał i mu przeszło. Bardzo proszę o odpowiedź, sami wiecie jak to uspokaja jak ktoś ma podobnie lub miał i to zwalczył. Dodam, że nerwicę mam dawno stwierdzoną, ale było już długo lepiej, teraz znów mam trochę stresu no i się zaczęło, ale bardziej somatycznie niż zwykle:( pozdrawiam wszystkich i czekam na odp
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:11

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

Avatar użytkownika
przez Grzybowa 29 maja 2009, 20:26
Nie martw się.Miałam tak samo.Kiedy zaczęła się u mnie nerwica,to jeszcze wogóle nie wiedziałam co to jest.Jak miałam duszności to też ciągle kontrolowałam oddech.Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do duszności,i przestałam to kontrolować.Duszności mam nadal,ale już nie liczę oddechów. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 paź 2008, 23:28

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez Abradab 30 maja 2009, 10:29
Najlepszym sposobem jest skupienie się na jakiejś wykonywanej czynności. Może to być na prawdę prozaiczna rzecz np. sprzątanie. Staraj się wykonywać czynności starannie, z aptekarską precyzją. Dzięki temu nie będziesz miała okazji do myśleniu o oddechu, bo całą Twoją uwagę pochłonie sprzątanie. Oczywiście, to sprzątanie to tylko przykładzik, możesz robić równie dobrze coś przyjemnego :)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez kalakinga 31 maja 2009, 14:23
Posłuchajcie, proszę,
jestem mamą czterolatka, sidemnastolatka i dwumiesięcznej córeczki - dwa lata temu miałam załamanie nerwowe - do zeszłego roku do lipca brałam Seroxat, z dobrym skutkiem i wizyty u psychiatry co tydzien, pozniej co dwa, co trzy. Czas ciąży super, koniec ciązy pomimo roznych zlych wydarzen( synek w szpiatlu na rota) swietnie. Natomiast po porodzie malenka płacze, to normalne - małe dzieci płaczą prawda? A ja panikuję za kazdym razem jak ona płacze bez powodu, jest nakarmiona, przewinieta etc. karmię piersią zatem zaden ciezszy lek nie wchodzi w gre. terapie przerwałam pod koniec ciazy ale wracam w srode do gabinetu. natomiast od wczoraj mam znow dramat. Zaczelo mi lomotac serce w trakcie karmienia na samą mysl ze bede z małą sama dwa tygodnie, bo jutro mąż wyjezdza z Jasiem czterolatkiem nad morze, to byl moj pomysl i teraz tego zaluję, ale Jas tak choruje ciągle... maciek starszy nie mieszka z nami, mieszka u dziadków. Od wczoraj boję się panicznie tego kołatania, ze sie powtórzy i ja umrę jak nikogo nie bedzie i kto sie zajmie Hanią, boję się ze juz nigdy nie przestanęe bac. Nie biorę nic oprócz persenu, bo nie moge karmiąc. Jak sobie wytlumaczyc ze wszytsko jest dobrze. Oni wrócą - ja nie umrę, acha, jeszcze mam po cesarce podwyzszone d- dimery - to faktor ktory wskazuje czy moze jest zakrzepica, no i boje sie tego panicznie, ze dostanę zakrzepu, badz mam guza i umrę jak nikogo nie bedzie. Na te d- dimery mam autostrzykawki z clexane. Od 2007 roku myslalam ze to zły sen, te kolatania serca liczenie spokojnych oddechow i niemoznosc zasniecia, bo jak zasne to budzę sie natychmiast ze nie oddycham i musze wziac gleboki oddech ponownie. makabra, teraz jakos funkcjonuje z tym takim jak to nazywam ABS w gardle z lęku... pozdrawiam kamila
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 maja 2009, 14:13

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez PG1985 03 cze 2009, 13:48
Kalakinga, bardzo się męczysz, ale spokojnie terapia na pewno pomoże!!! Nikt nie umrze, nikomu się nic nie stanie, to tylko lęk pisze Ci w głowie takie scenariusze i odbiera całą radość życia. Jednak sama już wyszłaś kiedyś z takich problemów, więc wiesz, że się da, ja również wiele przeszłam i udało mi się z tego wyjść, teraz nie będzie inaczej. Potrzeba tylko czasu i tearpii. Może coś Cię gnębi w środku i objawia się takimi przykrymi objawami, nie może tylko na pewno!! tak w końcu działa nerwica, ale z czasem będzie lepiej , zawsze w końcu jest lepiej!!!! Ja też teraz jeszcze nie uporałam się z tym cholernym kontrolowaniem oddechu, męczy to okrutnie, ale wiem, że to pokonam, jednak znowu potrzebne jest trochę cierpliwości i czasu. Głowa do góry, na takich forach piszę mnóstwo osób i nikomu się do tej pory nic nie stało, musimy przestać się bać strachu, nigdy się go nie radzić i nie ufać mu, no chyba, że goni nas np wilk w lesie;) Wiem ,że to wymaga pracy i samozaparcia ale zawsze się w końcu udaje!!!pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:11

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez majas807 04 cze 2009, 17:44
witam!a czy np.jak przychodzi weekend i swiadomosc ze po pracy czy szkole mamy 2 dni wolnego to nie czujecie sie lepiej???
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 cze 2009, 17:27

Re: Kontrolujecie swój oddech??:-/

przez anona 16 wrz 2010, 13:33
U mnie zaczęło się od napadów nerwicy, od miesiąca żyję jak w matrixie. To nawet nie były napady tylko denerwowanie się non stop. Przeczytałam gdzieś o kontroli oddechu i o hiperwentylacji no i się zaczęło. Od kliku dni kontroluję każdy swój oddech, więc biorę go za dużo i nie mogę się odprężyć, lepiej jest oczywiście jak coś robię ale wyrzucić tego z myśli nie mogę. Znaczy myśli o oddychaniu. Oczywiście suchość w ustach, brak apetytu, ból w nozdrzach i głowa boli :( Bardzo się boję, że umrę, a życie przede mną, jestem młoda i chciałabym sobie trochę pożyć. W nocy prawie nie śpię, znaczy pomaga mi dopiero na sen miansec, który wcześniej przepisał mi lekarz. Wizytę u lekarza mam dopiero 23ego, czyli prawie za tydzień, boję się, że przez to oddychanie coś mi się stanie, że nie dotrwam, mam mętlik w głowie i nie wiem jak to wszystko pokonać.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 15:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do