Utrzymujący się lęk-co robisz?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez NutShell 11 maja 2009, 17:45
Idź do psychiatry, koniecznie. Pozdrawiam! :mrgreen:
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 maja 2009, 17:58
Tak jak post wyżej uważam ze powinnaś się wybrać do psychiatry! Mikstura z apteki pomoże tylko doraznie ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 maja 2009, 20:29
Skoro masz ataki to zdrowa nie jestes, moze za wczesnie zeszlas z leków, wyjscie to tylko wizyta u psychiatry i dalsze leczenie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 maja 2009, 21:34
Ja przez rok właśnie tak tylko doraznie korzystałam z tabletek ziolowych uspokajajacych az pewnego dnia po prostu nie wstałam z łóżka z taką siłą zaatakowała mnie nerwica więc uważam że nie am co czekać z wizytą u lekarza. Może nie od razu zostaną zapisane lecz skontaktujesz się ze specjalistą i będziesz wiedziała jak dalej postępować.

Pozdrawiam.

[Dodane po edycji:]

Mnie akurat leki postawiły na nogi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez NutShell 12 maja 2009, 15:06
magdalenabmw, piszesz, żeby nie wierzyć ślepo w leki, nie wszyscy tutaj zażywają leki, ja nie zażywałam nigdy i nie będę zażywać.

Piszesz, że się nakręcamy tutaj, niekoniecznie, to zależy jak kto do tego podchodzi, ja się nie nakręcam, nie mogę mówić za innych, ale Ty też nie powinnaś za nich.

Poradzić sobie samemu- gdyby tak było u każdego, nikt nie byłby chory i nie byłoby tego forum. Za bardzo uogólniasz sprawę, każdy tutaj miał inną przeszłość, każdego z nas nerwica dotknęła z różnych powodów i z różną siłą, jeśli Ty sobie sama potrafisz z tym radzić, to świetnie, naprawdę masz szczęście i dobrze, ale nie można powiedzieć, że każdy może. Ja próbuję już co najmniej 10 lat jak nie więcej i bywam silna, ale nie znam "podstaw", potrzebuję pomocy specjalistów, bo oni je znają i oni mogą mnie ich "nauczyć"...
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

przez Korba 12 maja 2009, 15:32
magdalenabmw, jest trochę racji, w tym, co piszesz.... myślę, że faktycznie sami się tutaj nakręcamy (czasami) i niestety wydaje mi się, że trudno na forum o mobilizację do walki. czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy nie tylko się poddają chorobie to raz, ale dwa - chowają się za chorobą, robiąc z niej wymówkę na wszystko.
a przecież nie można zaznać spokoju unikając życia.
Korba
Offline

Re: Utrzymujący się lęk-co robisz?

Avatar użytkownika
przez NutShell 12 maja 2009, 20:51
magdalenabmw, hmm, gubisz się w zeznaniach, raz piszesz, że nie wierzysz, raz, że wierzysz, że pójdziesz, a może jednak. Ja Cię nie wysyłam do psychiatry, żebyś się mogła wyżalić a on wemie za to wielkie 150 zł tylko po to żeby Cię wysłał na psychoterapię, a nie na jakieś pojedyncze rozmowy. Masz ataki czyli jesteś chora, jak sobie umiesz z tym poradzić to sobie radź, ale nie wszyscy są tacy jak Ty. Super, że jesteś fotomodelką, że miałaś świetne dzieciństwo i rodzice o Ciebie dbali, ale piszesz o sobie tak jakbyś pisała o wszystkich tutaj, a każdy jest od Ciebie inny. Ja na przykład nie jestem egocentryczką:]
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do