Co poradzić...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 09 maja 2009, 20:16
Witam wszystkich którzy zechcą przeczytać te moje wypociny...
Piszę tu, ponieważ nie wiem co mam myśleć o tym co mi sie dzieje, a wiem że forumowicze długo w tym siedzą i może ktoś coś doradzi...
Otóż wszystko się zaczeło od 1 marca...wtedy pamiętam że siedziałem na komputerze...i czułem że zaczyna mi drętwieć kolano...jak wstałem miałem wrażenie że zaraz umre jakbym stał obok wszystkich pobudziłem...następnego dnia miałem tiki palca u nogi a po paru dniach zaczęła mi drętwieć lewa połowa ciała, występują tiki na twarzy i niemal wszędzie, mam częste bloki serca...te drętwienia są tak nagle podobnie jak tiki, kolano oczasami boli przy tym mam uczucie palenia skóry...byłem u paru lekarzy miałem EEG badania krwi itp-wyniki przeciętne...dziwne jest to że jak ktos mnie woła grać w piłke lub na rolki to wszystko ustaje...jak wracam do domu znów to samo...mam stale temperature 37,3 C , od roku mam biegunki...zawsze nigdy nie moge sie normalnie wypróznic...jestem bardzo nerwowy i spęty, nawet jak musze koło koos przejść to mam wrażenie jakbym przestał umieć chodzić...co NAJGORSZE jak miałem 13 lat to miałem podobne napady tzn bez drętwień,od tamtego czasu 6,5 roku wmówiłem sobie pląsawice huntingtona,bse,stwardnienie rozsiane,zakrzepice,raka mózgu...miałem robioną tomografie w wieu 15 lat i wyszła super... Teraz jest tak, że dwa dni jest w miare ok, a potem zaczynam patrzeć w monitor i szukać chroby pod swoje objawy, jak juz czytałem jakieś objawy to momentalnie zaczeły mi sie objawiać, naprzykład wydzielanie sliny to w nocy o tym myslałem i juz co chwile musiałem ją połykać...jak o tym nie myśle to tego nie robie...ciągle mam wrażenie że niedługo umre...mam tego dosyć...ilekroc wracam od lekarza mam dobry humor by po paru dniach znów narzekac że umre itp...co o tym myślicie?? czy ja oszalałem??czy moze naprawde mam cos z głową...pozdrawiam i dziekuję za odpowiedzi...
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Re: Co poradzić...

przez shadow_no 09 maja 2009, 20:18
Raczej nie oszalałeś.
Z tego co napisałeś to wg. mnie jestes hipochondrykiem.
Byłeś kiedyś u psychologa/psychiatry?
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 09 maja 2009, 20:34
Nie...dodam że jak miałem 14 i 15 lat byłem z powodów bólu głowy w szpitalu...i nic nie wyszło...i w zaleceniach było udanie sie do psychologa...a ja olałem i powiem że między 17 a 18 rokiem zycia objawy jakby ustały, a wtedy 1 marca to wróciło, tylko że głowa mniej boli...teraz bardziej te drętwienia skórcze mięśni, próbowałem melise ale nic nie pomaga, kiedys mi dali hydroxyzinium jakos tak ale odstawiłem po 3 dniach..
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co poradzić...

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 maja 2009, 20:34
koło_się_zamyka20, witaj :)
Przede wszystkim po takich akcjach typu, że jesteś chory jak o tym myślisz albo nakręcisz się na jakąś chorobę czytając o jej objawach w necie a jak ktoś zawoła cię na rolki albo jak zapomnisz o tym to ci to mija, powinienes sam zauważyć pewna rzecz... :)
I jak dojrzysz bezsensowność twojego strachu i lęku na którym opierają się wszelkie zaburzenia lękowe to już będziesz krok do przodu.
Ja też od małego mam różne lęki i dłuugi czas wkręcałem sobie choroby przeróżne z reguły te najgorsze :) Badania ok czas mijał a ja mam teraz 24 lata i się ciągle z tym bujam jeszcze bardziej nasilonym.
Pamiętaj że to wszystko co przezywasz to strach, to wytwór twojej głowy, wyobraźni, to reakcja być może na stresy w życiu, ciężkie dzieciństwo i różne takie :)
Badania ok więc fizyczne jesteś ok a od lęku nic się nie może stać, będziesz się po prostu strasznie męczył....
Jeżeli nie byłeś u psychologa czy psychiatry a to bardzo daje ci znaki to idź, ale pamiętaj że samemu musisz uwierzyć że jesteś zdrowy ale masz lęki.
Pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 09 maja 2009, 20:37
Victorek napisał(a):koło_się_zamyka20, witaj :)
Przede wszystkim po takich akcjach typu, że jesteś chory jak o tym myślisz albo nakręcisz się na jakąś chorobę czytając o jej objawach w necie a jak ktoś zawoła cię na rolki albo jak zapomnisz o tym to ci to mija, powinienes sam zauważyć pewna rzecz... :)
I jak dojrzysz bezsensowność twojego strachu i lęku na którym opierają się wszelkie zaburzenia lękowe to już będziesz krok do przodu.
Ja też od małego mam różne lęki i dłuugi czas wkręcałem sobie choroby przeróżne z reguły te najgorsze :) Badania ok czas mijał a ja mam teraz 24 lata i się ciągle z tym bujam jeszcze bardziej nasilonym.
Pamiętaj że to wszystko co przezywasz to strach, to wytwór twojej głowy, wyobraźni, to reakcja być może na stresy w życiu, ciężkie dzieciństwo i różne takie :)
Badania ok więc fizyczne jesteś ok a od lęku nic się nie może stać, będziesz się po prostu strasznie męczył....
Jeżeli nie byłeś u psychologa czy psychiatry a to bardzo daje ci znaki to idź, ale pamiętaj że samemu musisz uwierzyć że jesteś zdrowy ale masz lęki.
Pozdro

fakt...mój ojcieć chlał i sie kłócił z mamą...do tej pory tak jest, jk byłem mniejszy to sie tym strasznie przejmowałem, nie potrafiłem mieć na to "wyłożone" , również pozdrawiam.
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Re: Co poradzić...

przez shadow_no 09 maja 2009, 20:39
w zaleceniach było udanie sie do psychologa...a ja olałem

Nie jest za późno. Proponuję od tego zacząć.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Co poradzić...

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 maja 2009, 20:42
A widzisz i ja miałem podobnie :) do tego stresy teraźniejsze i wywaliło najgorsze, tak więc zapobiegaj lękowym myślą jak tylko się da a dokładnie lej na nie, badanka przerabiałeś, jestes zdrowy, cóż więcej chcieć... wiem że ciężko to zrobić i jeżeli samemu będzie ci trudno udaj się do specjalisty, bo można ŻYĆ bez tego i myślę że zasługujemy na to.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 09 maja 2009, 20:44
ale ak kurde nie mam śmiałości by komuś sie zwierzać obcemu...chciałbym tylko by te bóle tiki tip mineły , no chyba ze tak juz zostanie, a czy przez nerwice może wystąpić porażenie nerwów ??
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Re: Co poradzić...

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 maja 2009, 20:51
I pewnie znowu się czegoś naczytałeś :) :), ostatnio też w szoku czytałem własnie artykuł o czyms takim :)
nie dojdzie do porazenia nerwów...chyba że bliskich jak już nie będą mogli wyrobić z nami :)
trochę żartuję ale tak serio to taki psycholog i psychiatra studiują i uczą się po to aby wysłuchiwać naszych żali i zaradzać temu i nie jest to nic odmiennego czy dziwnego, wręcz przeciwnie... wiem że ciężko jest, ja tez miałem opory ale nie miałem wyjścia i poszedłem a teraz czuję się jakbym do wujka lub ciotki chodził :) :)
Z jakiego miasta jesteś?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Co poradzić...

przez shadow_no 09 maja 2009, 20:55
ale ak kurde nie mam śmiałości by komuś sie zwierzać obcemu...

Jedni budują domy, inni słuchają naszych jęków :mrgreen:
Tak jak Victorek powiedział - to ich praca.
Nie ma się czego krępować bo co najwyżej dla psychologa będzie to kolejny przypadek. Najczęściej jednak będziesz traktowany indywidualnie i to jest ważne.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 09 maja 2009, 20:55
Ah...przełamałem sie...no tak pytam bo kurde nęka mnie ten tik paluszka czasami, jestem ze Szczecina...

[Dodane po edycji:]

przełamałeś* ;)
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Re: Co poradzić...

przez Venus 09 maja 2009, 21:17
koło_się_zamyka20 napisał(a): jestem ze Szczecina...


Ja też (prawie) :D

Victorek napisał(a):Przede wszystkim po takich akcjach typu, że jesteś chory jak o tym myślisz albo nakręcisz się na jakąś chorobę czytając o jej objawach w necie a jak ktoś zawoła cię na rolki albo jak zapomnisz o tym to ci to mija, powinienes sam zauważyć pewna rzecz... :)
I jak dojrzysz bezsensowność twojego strachu i lęku na którym opierają się wszelkie zaburzenia lękowe to już będziesz krok do przodu.
Ja też od małego mam różne lęki i dłuugi czas wkręcałem sobie choroby przeróżne z reguły te najgorsze :) Badania ok czas mijał a ja mam teraz 24 lata i się ciągle z tym bujam jeszcze bardziej nasilonym.
Pamiętaj że to wszystko co przezywasz to strach, to wytwór twojej głowy, wyobraźni, to reakcja być może na stresy w życiu, ciężkie dzieciństwo i różne takie :)
Badania ok więc fizyczne jesteś ok a od lęku nic się nie może stać, będziesz się po prostu strasznie męczył....
Jeżeli nie byłeś u psychologa czy psychiatry a to bardzo daje ci znaki to idź, ale pamiętaj że samemu musisz uwierzyć że jesteś zdrowy ale masz lęki.


Victorku jak Ty to pięknie napisałeś! Właśnie ja też mam tyle badań porobionych, fizycznie jestem zdrowa jak koń, ale somatykę mam nadal taką, że nadal boję się jakiegoś choróbska, albo właśnie tego, że niedługo umrę! I weź tu szału nie dostań... :shock: :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Co poradzić...

przez koło_się_zamyka20 10 maja 2009, 10:36
aha...za tydzien mam jeszcze jedno eeg i badanie u okulisty, jak znowu będzę wszystko przeciętnie to chyba popełzne do psychologa...kurde jak byłem młodszy to sobie myślałem że psycholog jest dla walniętych a teraz i ja potrzebuje pomocy ...

[Dodane po edycji:]

czy to normalne(wiem że nie ale w tej głupiej nerwicy...) że mam jakieś przykurcze mięśni drżenie ścięgna np achillesa..a ręce nieraz mam takie jakby poskręcane palce , potem jakoś rozruszm i jest w miare ok...wogóle wykryli u mnie zespoł suchego oka od siedzenia na kompie...i wiem że to też moze być od nerwów...czasami mam tego dosyć... :(( odp prosze...
Posty
7
Dołączył(a)
09 maja 2009, 20:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do