"Szklane widzenie"

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

"Szklane widzenie"

przez sniety 08 maja 2009, 19:48
Na wstępie witam Was serdecznie, jestem tu nowy i piszę pierwszy swój post, więc przywitać się wypada.

Z góry przepraszam za może nie do końca zrozumiały temat postu, ale nie wiem jak nazwać to odczucie, które mi towarzyszy od jakiegoś czas. Mianowicie, wydaje mi się, że mam objawy psychosomatyczne, uczucie leku przed chorobami, "wkręcanie" sobie "a może to jakiś tętniak" itp. i wywołuję w sobie leki i odczucia bólu. Ostatnio już miałem taki stan, myślałem, że umieram... prawie pogotowie wzywałem, ale jakoś przeszło. Na drugi dzień poszedłem do znanego w moim miejscu zamieszkania lekarza (mam lek, że inny lekarz jest gorszy i nie rozpozna poprawnie choroby lub coś przeoczy), który mnie dokładnie wysłuchał, skierował na badanie krwi itp. Fakt, znalazł podwyższony cholesterol, lecz nieznacznie, zapisał ZOCOR 20 z mową w stylu, ze mam schudnąć, bo mam ok 20kg nadwagi i się dotleniać. Przyjąłem to diagnozę z pokorą i postanowieniem dostosowania się do jego wytycznych. Jednak złe samopoczucie nie minęło, dochodziło natręctwo negatywnych myśli, lęk przed nie wiadomo czym, niepokój, rzadko ale silne bóle żołądka, delikatne mrowienie skóry nóg, delikatne zawroty głowy do tego wszystkiego jakieś objawy alergiczne (jak na razie stwierdzony nieżyt nosa) no i "szklane widzenie", taki poczucie w oczach jakbym nie ogarniał wszystkiego na co patrze, sam nie wiem jak to nazwać, taki szklany obraz (pamietam, ze podobny efekt jest po naciśnięciu gałek ocznych na parę sekund, po puszczeniu obraz staje sie taki lekko "mroczkowy"). Trafiłem za parę dni do tego samego lekarza, zbadał mi ciśnienie i zadzwonił do swojego przyjaciela kardiologa by mnie przyjął tego samego dnia z zaznaczeniem, ze mam do niego wrócić po wizycie u kardiologa. W trakcie wizyty u kardiologa, robił mi mały wywiad co i jak, zbadał, EKG itp i stwierdził, że ogólnie jestem zdrowy, skarzyłem sie mu na dodatkowe skurcze serca i generalnie wszystko mu opisałem. Lekarz stwierdził, że to raczej nerwicowe. Zapisał mi Betaloc ZOK 50 na arytmie oraz Hydroxyzinum VP 10 bym brał w razie złego samopoczucia itp. Wróciłem do lekarza, który mnie wysłał do tego kardiologa i powiedziałem mu, że to nerwicowe itp, a on stwierdził, że chciał bym dowiedział się o tym od autorytetu jakim jest miedzy innymi w tej dziedzinie kardiolog. Wiecie to jest najlepsze, ze po tym całym zajściu z lekarzami, złe samopoczucie mijało z dnia na dzień!!! Szok, w życiu bym nie powiedział, że mnie coś takiego trafi. Dziś, ok. miesiąc po całym zajściu pozostało "szklane widzenie" i delikatne mróweczki w nogach, jednak do końca nie wiem czy to nerwica, czy może coś nie tak jest ze mną na płaszczyźnie somatycznej :(

Po tym przy nudnawym wywodzie mam pytanko, czy to "szklane widzenie" występuje w nerwicy czy to jakiś objaw alergiczny? Miał ktoś z Was taki objaw przy nerwicy ?

Z góry dziękuję za komentarze i pozdrawiam cieplutko.

[Dodane po edycji:]

Jeżeli powieliłem jakiś temat, to przepraszam i proszę administratora lub moderatora o doklejenie do istniejącego, choć przeszukałem forum i nie znalazłem nic na wzór "szklanego widzenia"
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:44

Re: "Szklane widzenie"

przez fobia 08 maja 2009, 20:21
ja co prawda nie mam "szklanego widzenia" ale wydaje mi sie ,ze to rowniez nerwicowe i przejdzie jak przestaniesz sie na tym skupiac bo tez miewalam rozne ojawy ,ktore sama se wkrecilam.pozdrawiam
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: "Szklane widzenie"

Avatar użytkownika
przez carlos 09 maja 2009, 18:09
Jeżeli twoje "szklane widzenie" podchodzi pod coś takiego jak widzenie przez szybę, to poczytaj sobie o derealizacji. 1 z objawów nerwicowych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Szklane widzenie"

Avatar użytkownika
przez LucidMan 09 maja 2009, 19:22
Tak, tak była swojego czasu "szklaneczka". Zrzucało się to na długie siedzenie przed kompem, tv..
sniety napisał(a):Po tym przy nudnawym wywodzie mam pytanko, czy to "szklane widzenie" występuje w nerwicy czy to jakiś objaw alergiczny? Miał ktoś z Was taki objaw przy nerwicy ?
Tak, nerwicowy objaw.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: "Szklane widzenie"

Avatar użytkownika
przez offtopic 09 maja 2009, 21:11
Tak, nerwicowe. Mam tak samo, czasami bardzo mocno się to objawia...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: "Szklane widzenie"

przez sniety 10 maja 2009, 12:58
Witajcie ponownie, dziekuje za odpowiedz i naprowadzenie na temat "derealizacji", faktycznie opisane objawy, czyli lekkie odrealnienie itp, pasują do tego co występuje u mnie. Staram się nad wszystkim panować i myślotok trzymać w rydzach. Dałem sobie jeszcze ok. dwa tygodnie pozytywnego nastawiania się oraz popracowania nad sobą. Jeżeli to nie przejdzie, mam na myśli to odrealnienie, bo to mi najbardziej ciąży, powoduję, że czuję się jakbym bym cały czas na rauszu ;), to kontakuję się z psychologiem, neurologiem lub psychiatrą. Generalnie miałem wszystkie badania, które zleciłem na skutek tego tego dziwnego widzenia. Jako tako ataków nie miałem, po za jednym zajściem ataku paniki, uczucie, ze zaraz umrę, karetka nie dojedzie, bo mam jakiś zakrzep w głowie itp. (przyczyną tego leku usprawiedliwiam nerwicą pourazową, ponieważ ze wrześniu zeszłego roku miałem wypadek na siłowni, dość mocno rozwaliłem sobie głowę. Po zszyciu lekarz kazał jechać do domu. Po ok. 2 tygodniach natłoku myśli, że dlaczego nie kazał robić badań czy innych czynności, przecież mogę mieć krwiak itp !!! wpadłem w panikę i trafiłem na neurologie z silnymi pourazowymi bólami głowy. Zrobiono mi tam tomografię głowy oraz punkcję kręgosłupa, wynik - wszystko OK ... Przed wyjściem ze szpitala miałem rozmowę z bardzo miła panią psycholog, która stwierdziła "Reakcja dezadaptacyjna na stres. W obrazie dominuje komponenta lękowa (głównie lęki antycypacyjne dotyczące stanu zdrowia)"
Wyszedłem ze szpitala z tą wiedzą, że to tylko siedziało w mojej głowie, choć do dziś jestem przekonany, ze moje lęki były uzasadnione, ponieważ uderzenie w głowę było bardzo silne, choć nie straciłem przytomności (mnóstwo krwi) a jednak lekarze (chirurg oraz lekarz który mnie zszywał) nie zlecili wykonania badan prewencyjnych po urazie.

Dziękuję Wam, że jesteście, na pewno to forum oraz Wy pomagacie swoją obecnością wielu ludziom, którzy do tej pory nie wiedzieli co się z nimi dzieje, którzy czasami wydają kupę pieniędzy na prywatne wizyty u lekarzy oraz badania, bo nasza państwowa służba zdrowia dział jak działa i powoduje dodatkowe nerwy, które na pewno nie leczą nerwicy ...

[Dodane po edycji:]

Tak czytam ten temat o derealizacji i depersonalizacji, i nie mam przy tym jakiś myśli typu egzystencjalnego. Po za tym szklanym widzeniem i poczuciem dyskomfortu z jego powodu, to raczej nic więcej. Dodatkowo tylko czuje na skórze stop i gdzieniegdzie na nogach delikatne mrówki. Fakt, faktem, ze ostatnio nic mi się nie chce, tylko bym spal i leżał ...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do