Poranny koszmar

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Poranny koszmar

przez dd4422 08 maja 2009, 18:45
Moje problemy z nerwami zaczely sie dosyc dawno bo prawie 5 lat temu.Pierwszy atak byl czyms czego nie zapomne do konca zycia.Doslownie zgielo mnie wpol.powyginalo mi palce, i tak mnie trzymalo przez jakies piec minut.Byly badania, rozne i wszystko wskazywalo ze jest ok.Diagnoza-epizot nerwicowy.Minelo troche czasu i zaczely sie dziac inne rzeczy.Tamto juz sie wiecej nie powturzylo ale zaczely sie zawroty glowy,drrzenie miesni,uczucie ze zemdleje,klopoty ze wzrokiem,kolatanie serca.Powtorna diagnoza- nerwica.Dostalem Zotral,doraznie Afoban,Tritace na cisnienie.Biore je ok.3miesiecy.Niby jest troche lepiej ale jest jedna ciekawa sprawa.Wstaje rano ok godz.7,czuje sie dobrze i tak jest do godz ok 10.A od godz 10 zaczynaja sie rozne sensacje.Raz sa to zawroty glowy,innym razem dusznosc,mrowienie calego ciala itp.Co najciekawsz wszystkie te objawy mijaja kolo poludnia i do wieczora jest dobrze.i tak sie dzieje co dziennie.Mial ktos z was cos takiego?Czy to nadal nerwica czy jeszcze cos innego? :cry:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:02

Re: Poranny koszmar

przez cezary baryka 08 maja 2009, 18:52
Nie przejmuj się wszystko jest na dobrej drodze , na 100% nerwica, muszą ci jeszcze dobrać odpowiednie leki i powoli będziesz wracać do zdrowia. Przedstawiasz encyklopedycznie wszystkie objawy nerwicy, nie umrzesz nie obawiaj się, sam się od 4 lat leczę na nerwicę i wiem co przeżywasz, cierpliwości.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:25

Re: Poranny koszmar

przez dd4422 08 maja 2009, 19:01
Podejrzewam ze to moze byc naprawde nerwica.Dziwia mnie tylko te dziwne objawy codziennie iw tych samych godzinach.Nigdzie nie spotkalem sie z czym takim z takimi objawami.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Poranny koszmar

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 maja 2009, 19:02
leki Ci powinny usunac czesc tych zawrotów głowy, i innych dolegliwosci, jezeli nie to moze je czas zmienic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Poranny koszmar

przez cezary baryka 08 maja 2009, 19:04
a ja na samym początku jak leżałem na neurologii, jak w zegarku o godz 8.30 umierałem codziennie haha.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:25

Re: Poranny koszmar

przez dd4422 08 maja 2009, 19:14
No to mnie pocieszyles.Niedosc ze nerwica burzy cale zycie to jeszcze sie zna na zegarku i perfidnie to wykorzystuje.A tak na marginesie to czlowiek to dziwna istota .Nie dosc ze potrafi sobie wmowic chorobe to naprawde ta chorobe odczowa tak jak by ona naprawde go dopadla.Ja mama cos takiego ze rano tak jak bym czekal kiedy sie zacznie.I nie musze miec zegarka.A na tym etapie leczenie nie jestem w stanie nie myslec o tym, ale mam nadzieje ze to sie zmieni.Dzieki za slowa otuchy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 maja 2009, 18:02

Re: Poranny koszmar

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 maja 2009, 13:02
Ja rano jak wstaje to pierwsze co czuje mocno bijące serce i wtedy poranna witaminka Lexotan i wszystko mija!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Poranny koszmar

przez Korba 11 maja 2009, 14:23
Nienawidzę poranków bleeee..... wtedy staczam ze sobą najgorsze walki - i powstrzymuję się, żeby nie budzić się sycząc pod nosem "o kurva, a miałam nie przeklinać!".
Korba
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do