FAGOFOBIA - lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez zjebnerwicowy 08 cze 2012, 15:14
Najpierw upewnij się, że faktycznie to żaden problem zdrowotny. Dysfagia może mieć rózne podłoża, a nie wiem czy bardziej niepokojąca może być ta na odcinku gardłowym jak przełykowym. Troszkę wiedzy nabyłem w między czasie próbując rozwiązać swój problem, wiec zalecałbym wizytę u lekarzy. Tu się co prawda wiele nie nabiegałem, ale problem sprowadzał się do tego, skąd się to dziadowstwo bierze. Wpierw napływanie śliny, z czasem problem z połykaniem (ewidentnie pojawiał się jakby podświadomy strach), do tego jeszcze drugo/trzeciorzędne objawy refluksowe. W sumie niezły burdel. Leki brałem tak na wszelki wypadek, ale rodzinny przepisywął mi na refluks gwoli eksperymentu, bo miał wątpliwości, a wolałem gastroskopii nie przechodzić. Natomiast laryngolog obejrzał krtań, odrzucił refluks, co utwierdziło mnie w przekonaniu, iż jednak nie w tym rzecz.

Dysponując pewnym tłem w postaci wiedzy o st. własnego zdrowia, będąc poirytowanym, że trwa to kupę czasu, stwierdziłem, że /cenzura/, albo to łamiemy albo zdychamy, bo męczyć się nie zamierzam. Wcześniej zdarzało mi się, że mając w ustach pokarm i nagłe pragnienie przełknięcia śliny, wypychałem tenże w bok/przed zęby co by się nie udławić (strach), ale praktyka pokazywała, że nawet jeśli tego nie zrobiłem, to się nie dławiłem, ergo, trzeba się było oduczyć nawyku.

Drobne kroczki na początek, rozdrabniaj pokarm w ustach, bierz mniej do ust i połykaj. To Ciebie utwierdzi w przekonaniu, iż nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Z czasem zwiększaj ilość pokarmu, by przesunąć granicę tolerancji strachu do pożądanego poziomu, tak byś mogła zjeść na spokojnie. Jak będziesz jeść bez obaw, problem sam zniknie po pewnym czasie, bo zwyczajnie o nim zapomnisz. Wmawiaj sobie, że problemu nie ma, staraj się nie myśleć o tym w czasie jedzenia! Znamienne jest, że jak sobie o tym przypomnisz, to nagle problemy same się tworzą.

Z perspektywy czasu okazało się, iż bardzo łatwo można się tego nawyku pozbyć. Mi to zajęło jakieś 3-4 dni, na skorygowanie nawyku i wyzbycie się urojonego strachu. Prawdę mówiąc, im szybciej wyjdziesz naprzeciw, tym prędzej się z tym uporasz.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez becia-1990 08 cze 2012, 20:27
Byłam u laryngologa u rodzinnego badania róznorodne miałam i nic nie wykazały. Ewidentnie psyche mi daje popalić. Spróbuję zastosować Twoje rady. A powiedz mi czy u Ciebie tez wystepuje lęk przed jedzeniem w miejscach publicznych? Bo przez to moje długie przeżuwanie wstydzę się jeść przy ludziach ... mam wrażenie że wszyscy patrza na mnie... nie wiem czy dam rade sama to pokonac
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:21

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez zjebnerwicowy 09 cze 2012, 22:52
Studentem jestem, jadam [obiady] tyłko i wyłącznie w miejscach publicznych, żadnego kompleksu nie mam. Co prawda początkowo się krzywiłem, wiesz to dziwnie wygląda, jak wypychałem kęs przed zęby, przytrzymując sztućcem, ale zapewniam Cię, ludzie to w dupie mają. A już w ogóle to ile przeżuwasz, myślisz, że ktoś na to uwagę zwraca? Tobie się wydaje, że oni widzą, że długo żujesz, bo przecież by to zauważyć, ktoś nie dość, że musiałby Ciebie constans obserwować, to jeszcze odnotowywać czas żucia. Absurd. Zdaj sobie z tego sprawę, powinno pomóc z lękiem.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez becia-1990 09 cze 2012, 23:01
Ty jesteś dobry :P potrzebny mi jest taki ktoś kto wyleje na mnie kubeł zimnej wody ;) kurcze tak bardzo chcialabym sie wyzbyc samodzielnie tego lęku i przytyć wreszcie !! ale nie wiem czy poradze sobie bez leków chociazby jakichs niewielkich ilosci ...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:21

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez zjebnerwicowy 10 cze 2012, 17:56
Jeszcze inaczej mógłbym ten lęk obalić, a mianowicie zadaj sobie pytanie, czy Ty zwróciłaś kiedyś uwagę na to, że ktoś inny w miejscu publicznym żuje pokarm za długo? Wątpię.

Co innego, jak byś wymiotowywała, wypluwała pokarm co chwilę. To faktycznie jest deprymujące. Ale żucie?
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez karolin-a1 11 cze 2012, 19:24
wszystko fajnie pięknie tylko nie jest tak lekko u osób które nie mają tego lęku od jakiejś przygody z gardłem lub zakrztuszeniem tylko od zaburzeń nerwicowych. Ja jak mnie to dopadło nie bałam się jeść, tyle tylko że miałam straszne kurcze przełyku na które nie miałam wpływu a pokarm zalegał w przełyku na moment - i wtedy bałam że się uduszę bo nie miałam na to wpływu. Do tego dochodziły straszne duszności, ściśnięty przełyk tak że śliny nie można przełknąć i jak wtedy jeść??? Wg mnie wszystko zależy od powodu z jakiego ma się ten problem. W każdym bądź razie powodzenia w walce z tym dziadostwem.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 maja 2010, 19:56

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez pixi107 14 cze 2012, 21:44
U mnie przez tydzień prawie tego dranstwa nie było. Teraz siedzę z zajebistą jajecznicą i nie mogę jej zjeść. Mam już dość. Robiłam gastro - wszystko ok, robiłam milion badań u laryngologa - mówi, że ok. Tarczycy mam niedoczynność, ale tarczyca jest tak mała, że żeby mi zatykała tam gardlo to musiałaby urosnąć z 10cm. Mam wrażenie, że jak przelykam to podniebienie źle pracuje. Ale dizś jakoś mi przytyka też trochę w gardle. Mam obsesję na punkcie uduszenia się. Często łapię sie nawet na tym, że jak sobie łykam slinę to cięzko mi to zrobić. Robiłam także badania u neurologa i powiedzial, że jest ok. Usg szyi nie wykazalo nic. Plus boli mnie prawie codziennie niemiłosiernie szyja z prozdu i z tylu, tak, że oddychać ledwo moge, bo ból nie do zniesienia. Ból ten był początkowym objawem. Znikał po Afobamie, ale po Afobamie źle mi się łykało. Pamiętam, że miałam problemy na początku lutego z łykaniem ale to olewałam, bo pojawiały się oprzy 2-3 łykach dziennie i przechodziły. Aż nagle w walentynki próba połknięcia kotleta sojowego zakończyła się brakiem odruchu połykania. Nie mam pojęcia co mi jest. Czy to nerwica czy jakieś podłe ciężko wykrywalne choróbsko. Żyję już bez żadnej radości, bo każdy dzień kończy się tym samym. Brakiem możliwości normalnego połykania, a z resztą potrafi mnie to dręczyc całymi dniami i nocami. Robiłam większość badań i co ja mam zrobić? Walnąć sobie w ten głupi blond łeb? Czy skoczyć z mostu? Żal mi siebie. Wstyd mi, że jestem tak słaba, że aż nieporadna, że nie mogę sama sobie radzić ze sobą. to jest chore. Psychoterapia niewiele mi daje. Afobam wyrzuciłam, bo po nim nuie miogłam ani łykać ani oddychać. Setaloft mi sprawial mrowienia w szyi. No co do ch... mi się dzieje? Jak jadę na pogotwie to stukają sie po głowie... mimo tego, że widzą, że się męczę z własną sliną. Czy nie lepiej puknąć sobie kulkę w leb? Po co się męczyć? Wątpie, że to jest nerwica. Choć możliwe, bo ja o niczym innym nie myślę tylko o śmierci i zdychaniu. Po*ebane babsko ze mnie.


po 2 miesiącach takiego problemu wazyłam ju ż 45 kg, z 57. Teraz jest 48 więc i tak nie najlepiej. Bebech mam, bo zawsze mialam po mamie (no lekki brzuch nie okłamujmy się, jestem szczupła a do grubasa mi daleko). Nogi mam jak dwa patyki rączki to samo. Mam bardzo minimalne dlonie a nadgarstki tak chude, że obejme je kciukiem i małym palcem. Geba mi tak schudła, że szok. Owszem, to miłe być szczuplejszym, ale ja chcę jesć i żyć normalnie. Mam dość naprawdę...
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez rixaa 19 cze 2012, 16:31
Przechodziłam przez to i sama nie wierze , że teraz mogę bez problemu wszystko połykać.. czasem mam lekkie trudności ale to na tym się kończy :) Ja w tym przypadku brałam sedam 6 i to jemu przypisuje to, ze mi się polepszyło. Jednak nerwica jak to nerwica zawsze znajdzie sobie cos innego..
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez pixi107 19 cze 2012, 19:28
rixxa a miałaś może czasem jakieś bóle w szyi? Bo ja mam wrażenie, że raz nie mogę łykać przez podniebienie (brak siły w nim) a drugi raz, że przez gardło. Sama nei wiem co to... boję się, że może to Stwardnienie Rozsiane :( A co do Sedam to jest to podobne do Afobamu, a ja przez Afobam jeszze bardziej nie moglam łykać...
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez rixaa 19 cze 2012, 22:56
miałam takie ściskanie jakby gardła.. wogole jak chcialam cos przełknąć to brakowało mi tego odruchuu polykania i wszystko stawalo mi w gardle i odrazu panika.. pamietaj ze jak ci cos stanie w gardle to zawsze pojdzie dalej , inna sprawa jakby wpadlo "nie w ta dziurke" ale takto nie ma sie co przejmowac.. staraj się jeść i np. czytac gazete czy ksiazke, wtedy moze skupisz sie na tym co cie interesuje a nie na tym ze nie możesz łykać i nie wkręcaj sobie żadnych chorób bo to tylko nasza koleżanka "nerwica" .
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez pixi107 19 cze 2012, 23:19
No właśnie ja nie mam ściskania gardła tylko jakiś taki brak odruchu... Staram się nie myśleć o tym. Poza tym zawsze rano lepiej mi coś zjeść niż wieczorem. Często też własna ślina ledwo mi przechodzi do gardła...
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez rixaa 19 cze 2012, 23:43
dokladnie znam to.. ja rano zawsze staralam sie jesc jak najwiecej bo wtedy moglam a przy obiedzie to juz normalnie plakalam .. o kolacji wogole nie bylo mowy .. czesto chodzilam spac glodna i rano znowu sie napychalam .. A to dlatego, że przez noc nie myślisz o tym, ze trzeba bedzie cos jesc i że znowu nie bedziesz dawac rady.. twoja nerwica sie wylacza.. i rano wstajesz świeża i mozesz jesc a potem w ciagu dnia są te okropne mysli i znowu nie da sie przelknac .. dasz rade .. pij ziolka :) wiem ze mowia ze ziola malo daja ale po jakims czasie widac roznice.. najlepiej kup sobie melise i nerwosol w lisciach nie w torebkach i zmieszaj je razem :) 2-3 razy dziennie i juz bedzie ci troche lżej:) i zajmij się czyms żeby nie myśleć
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez pixi107 20 cze 2012, 01:41
Dziękuję Ci serdecznie, przywrociłaś mi nowa nadzieję i chęć do walki :) kupię ziola jeszcze dziś i będę pić i starać się żyć spokojniej.
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez rixaa 20 cze 2012, 13:55
trzeba pomagać innym i dzielić się własnymi doświadczeniami :) pij pij na zdrowie ! :D i dużo uśmiechu życie jest piękne nawet dla nas nerwicowcow :D
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do