FAGOFOBIA - lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lossy 10 kwi 2014, 20:22
Dobrze, że masz pozytywne nastawienie do tej przypadłości, poniewaz ja dziś mam zupełnie odwrotnie i dzis mi się wydaje, że się nie wylecze chyba nigdy:) Miałam akurat dziś wizyte u psychologa i niestety podczas niej, nie udało mi się dziś zajrzeć wgłąb siebie. Kiedy mi się to udaje to czuje się przez jakis czas troche lepiej.
Nie rozumiem tylko tego, że jak mozna stracić odruch połykania, z którym urodziliśmy i którego nie trzeba się uczyć.
Mogłabyś opisać dokładnie co czujesz kiedy połykasz? Jak długo "mielisz" w buzi jedzenie zanim cudem połkniesz?:)
Ogromnie się cieszę, że znalazł się ktoś kto też ma takie problemy, ponieważ jest mi teraz duzo raźniej:) Jeszcze tylko chciałabym usłyszeć o kimś kto z tego wyszedł:)

Jeśli możesz to podaj proszę swojego maila, bo nie korzystam z GG:)
Pozdrawiam:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 19:27

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez natuf 10 kwi 2014, 22:38
@lossy - kreseczkaaa@wp.pl :)
Hmm... Wcześniej, jakoś 2 dni temu nakręciłam się tak, że nie byłam w stanie przełknąć ziemniaków w zupie. Spanikowałam, gardło mi się całe zacisnęło i powiedziałam mamie, że nie dam rady. Oczywiście po każdym kęsie bieg po wodę. Tak bardzo się temu poddałam, że faktycznie nic później nie zjadłam. Teraz, podczas tego co piszę jem talarki. Najlepsza jest metoda nie skupiania się nad przełykaniem. Mielę wszystko dobrze, na wszelki wypadek, w jak najdrobniejszy mak. Później przełykam, ale nie skupiam się na tym jak np. piszę. I Tobie też bym radziła, żebyś podczas jedzenia nie myślała o przełykaniu, tylko zajmij się np. czytaniem czegoś, albo oglądaniem. Uwierz, że nic Ci tam w gardle nie siedzi. Gardło jest tak zbudowane, że ciężko jest, aby coś w nim stanęło. Wyobraź sobie, jak czasami staje ość w gardle. Czy od razu się dusisz? Nie. Odczuwasz jedynie ból w gardle. Ale oddychasz i możesz normalnie funkcjonować. A to jest ość, twarde jak cholera i szpiczaste - wyobraź sobie że później przechodzi przez przełyk! W takim razie jak jedzenie mogłoby nie przejść? Ja Ci proponuję, abyś spróbowała z kisielem. Kup jakiś w sklepie i spróbuj zjeść. Przede wszystkim uwierz, że naprawdę nic Ci się nie stanie. Jak jadłaś tyle lat i nic Ci nie było, to teraz tym bardziej nie będzie. A to uczucie w gardle bierze się z tego, że się denerwujesz i gardło się zaciska (normalny odruch) i czujesz, że przełyka Ci się ciężej. Dlatego jak jesz, nie skupiaj się na przełykaniu bo będzie jeszcze gorzej. Skup się na czymś innym. Wcześniej czułam coś takiego, jakby mi to jedzenie stanęło w klatce piersiowej. Aż nie mogę uwierzyć, jak działa ta nasza psychika. Trzymam kciuki za Ciebie. Działaj małymi kroczkami, zacznij od rzeczy płynnych a później wdrażaj w to rzeczy normalne. Np jakiś makaron, jajko... Dopiero później mięso i inne rzeczy. :) Nie daj się pokonać strachowi, bo im bardziej się do Ciebie przyzwyczai tym częściej będzie o sobie dawał znać. A u psychologa musisz się otworzyć, taka osoba chce Ci pomóc, a nie zaszkodzić. Wyobraź sobie, że po paru miesiącach dzięki terapii to wszystko minie + dzięki Twojej pracy. Jak będziesz się poddawać, będziesz się dłużej męczyć. Aż szkoda mi się robi osób, które piszą: mam nerwicę 10 lat i już nie daję rady. Nosz cholera jasna, wystarczy samozaparcie i trochę silnej woli, żeby móc powrócić do normalności. Przede wszystkim polecam książkę 'Umysł ponad nastrój' jest świetna. Dzięki niej dużo się rozumie, są różne ćwiczenia. Ja również podejrzewam, że mam nerwicę, ale nie daję jej wygrywać. Jak na razie przegrałam jedną walkę z chyba dziesięciu. Trzeba to zwalczać w zarodku, zanim się rozhula! Pamiętaj, że to Ty jesteś Panią swojego ciała i to Ty rządzisz, a nie Twój lęk. Powiedz sobie w podświadomości 'Wypad stąd, zjem to na przekór Tobie i tym razem nie będziesz się cieszyła z wygranej! Mam Cię gdzieś!' Rozmawiam również z jedną kobietą która przechodziła przez takie piekło, jak my. I wyszła z tego, mimo że miała 3 razy gorzej. Teraz jest szczęśliwa. I my też będziemy. :)
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lossy 10 kwi 2014, 23:06
Ja uwielbiam jeść i dlatego w sumie tak się męczę. Zawsze jak jem to staram się oglądać TV albo czytać coś, ale to u mnie nie działa. Czasem mam wrażenie, że z piciem jest duzo gorzej niż z połykaniem pokarmów stałych. Np jak żuje żelka i się rozpuszcza w ustach to nie jestem w stanie normalnie go połknąć tylko minie troche czasu, aż zdecyduję się na ten ruch. Nie potrafię się juz doczekać efektów psychoterapii, takich gdzie uda mi się normalnie coś zjeść przy kimś. Póki co to sprawa wyglada tak, że zawsze mówię, ze nie jestem głodna, albo boli mnie żołądek i tak zmyslam i zmyslam, az ktoś sobie w środku mysli, że go nie lubie itp;/
Czasem jak są czyjeś urodziny to też muszę się zmusić żeby obiad zjeść, ale to wtedy kazdy mi siedzi w talerzu i pyta się czy mi nie smakuje czy co, bo kazdy juz zjadl a ja dziubam po trzy ziarnka ryżu i przeżuwam dwie minuty zanim połknę;/ To jest już coraz bardzie dołujące. Fakt, że zdarzają się momenty gdzie idzie mi to troszke lepiej i tylko takie momenty mnie motywują i wierzę, że kiedyś z tego wyjdę. Cieszę się, że znalazłam kogoś na forum kto też ma problem taki jak Ja, bo wiem, że nie jestem sama i jest mi raźniej.
Męczę się z tym problemem od stycznia zeszłego roku i uwierz, że próbowałam wszystkiego co tylko mogłam. Miałam też różne tabletki od psychiatry, ale tabletki mnie tylko usypiają, anie poprawiają mojego stanu.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 19:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez natuf 10 kwi 2014, 23:26
Jeśli tabletki nie działają, to musisz próbować innych. Do tego tabletki nie załatwią za Ciebie problemu, musisz sama próbować. Jeśli Twoi rodzice wiedzą w czym leży problem, to poproś żeby na Ciebie nie naciskali. Tym bardziej nie podoba mi się Twoje nastawienie 'ja nigdy sie z tego nie wyleczę'... Wyleczysz się, wystarczy trochę samozaparcia. Zacznij starać się panować nad swoim lękiem, bo podejrzewam że jak oglądasz albo czytasz to i tak skupiasz się na jedzeniu tego żelka czy czegokolwiek innego. Poproś mamę o takie rzeczy, które jesteś w stanie zjeść chociaż trochę. Nie zaczynaj od ciężkich rzeczy. I przed każdym posiłkiem powiedz sobie 'tym razem będę twarda i dam radę. Nikt ze mną nie wygra, tym bardziej jakaś śmieszna podświadomość' powtórz sobie 5 razy i w to uwierz. Później powiedz sobie 'zjem to' i też powtórz 5 razy. A jak tak nie dociera, to pomyśl sobie że jak nie będziesz jadła to w końcu któregoś dnia zemdlejesz i trafisz pod kroplówkę. Ja jak sobie to wyobrażam, od razu staram się zjeść cokolwiek. Wyobraź sobie jakbyś wyglądała jakbyś była anorektyczką, jakby karmili Cię kroplówkami, miesiące w szpitalu... Chyba tego nie chcesz?
WIARA, WIARA I JESZCZE RAZ WIARA. Ona czyni cuda. Polecam Ci również książkę 'Potęga podświadomości'. Obydwie książki można pobrać na internecie. Mam wrażenie, że Ty nie chcesz z tym walczyć. A to trzeba każdego dnia pracować i nad sobą i nad swoją psychiką. Bo samo Ci to nie przejdzie. Dzięki lekom też Ci to nie przejdzie. Przejdzie Ci to dopiero po TWOICH TRUDACH W TO WŁOŻONYCH. Nie oczekuj, że psycholog i leki Ci to uśmierzą i będzie już po wszystkim. Będzie po wszystkim jak sama się za siebie weźmiesz, leki i terapia to taki dodatek.

-- 10 kwi 2014, 23:33 --

I dodam jeszcze, że u mnie w domu jest przypadek dla mnie... wzór. Wzór ponad wzory. Moja mama miała raka... krtani. Walczyła o życie, każdego dnia. Miała przed sobą maturę, a gdy zachorowała musiała się do niej uczyć i zdała. I do tej pory żyje, ma się dobrze i się nigdy nie załamywała. Miała wiele skomplikowanych operacji, wszystkie przeżyła i nigdy nie miała podejścia 'ja nie dam rady już z tym, chcę umrzeć'. Wiąże się to też z tym, że ma wycięte praktycznie połowę gardła. I je, oddycha i pije. Wyobraź sobie, jaką ma cieniutką szyję i jak to wszystko musi ją ciągnąć podczas takich czynności. Ja jak patrzę jak moja mama pije, to strasznie to wygląda. Ale moja mama z jedzeniem nie ma żadnych problemów mimo połowy gardła i tak ciasnego przełyku. Ale to żadnych. Nie pamiętam, żeby czymkolwiek się zadławiła. To jest dopiero wzór. Dlatego ja zawsze powtarzam, skoro moja mama ma tak mały przełyk i je normalnie, z apetytem i szybko a ja mam normalne, zdrowe gardło i wymyślam... To coś jest nie tak. Jestem dumna z mojej mamy cholernie.
Ostatnio edytowano 10 kwi 2014, 23:34 przez natuf, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lossy 10 kwi 2014, 23:33
Na samym początku tej przypadłości się dosłownie dusiłam, nie jadłam całe dwa tygodnie. Nic. Po prostu się nie dało. No i faktycznie miałam badania krwi i wyszły fatalnie, tak więc kroplówkę juz zaliczyłam:)
Potęge podswiadomości już czytałam, a dzis kupiłam sobie ksiązke Pawlikowskiej W Dzungli zycia. Uwierz mi, żę robiłam wszystko co mogłam. Na terapię chodzę regularnie raz w tygodniu, w ciągu roku opuściłam tylko jedno spotkanie. Staram się jak mogę. A pozatym mam 27 lat, więc już dbam sama o siebie:) Tak więc jem to na co mam ochotę i co sobie zrobię;) Mam teraz problem, bo chcemy z narzeczonym razem juz zamieszkać, ale ja sobie na dziś dzien tego nie wyobrażam, ponieważ moje jedzenie na prawde nie wygląda normalnie, chyba musiałabym się chować do kąta przy każdym wspólnym posiłku. Utrudnia mi to relacje z ludzmi na serio;/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 19:27

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez natuf 10 kwi 2014, 23:37
I ta kroplówka nie była najmilszym wydarzeniem, prawda?
Ja to rozumiem, ale mój chłopak wie, jak jem. Zawsze modliłam się nad jedzeniem. Spróbuj małymi krokami nad tym panować, nie daj się zwariować. Naprawdę nic Ci nie będzie, jeśli pomyślisz 'zacznę się dusić, nie chcę' to tak będzie. Jak sobie to wmówisz, to tak będzie. No widzisz, jesteś starsza ode mnie o 9 lat. Mnie dopadło to w tak młodym wieku, i wiem, że się nie dam nigdy w życiu. :) A narzeczony zrozumie o co chodzi, przecież Cię kocha i chce dla Ciebie jak najlepiej. :)
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez santiago10 28 kwi 2014, 22:05
Witam. Tak jak wcześniej wspominałem męczę się z tym problemem około 13lat :/ ehm... Chętnie popiszę z kimś na ten temat np na gg 35366899.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 sie 2013, 22:03

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez felicia 01 maja 2014, 21:55
Hej, ostatnio pojawił się u mnie problem z przełykaniem :(. Zaczęło się ok. 1,5 miesiąca temu, jechałam autobusem, jadłam rogalika i nagle poczułam, że nie jestem w stanie go przełknąć, stanął mi w gardle, oczywiście zaraz panika i od tamtej pory zaczął mi towarzyszyć lęk z tym związany, a od czasu do czasu jedzenie stawało mi w gardle, ale nie było to takie częste i jakoś sobie z tym radziłam. Od paru dni jest jednak znacznie gorzej. Normalnie mogę jeść tylko rano, później posiłki to dla mnie męka, każdy kęs muszę popijać, a dziś wieczorem miałam wrażenie, że nawet napoju już nie przełknę. ;( To jest straszne, ja tak lubię jeść, a teraz zastanawiam się czy będę w stanie zjeść kolejny posiłek, dzisiaj nie byłam na grillu ze znajomymi, bo się bałam, że będę odstawiać tam cyrki z jedzeniem i będą na mnie patrzeć jak na wariatkę.:(
To jest okropne uczucie, tak jakbym traciła odruch przełykania. Mówiłam rodzicom, mama stwierdziła, że to pewnie na tle nerwowym i żebym się na tym nie skupiała, ale jak mam się nie skupiać, jak jedzenie staje mi w gardle. Nie wiem, co mam robić :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 maja 2014, 21:48

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Saraid 01 maja 2014, 22:02
felicia, przeczytaj sobie wątek ...a radze idż do lekarza to raz ,fajnie jakbyś dała rade z terapią mnie ona bardzo pomogła a też się męczyłam podobnie jak tutaj ludzie i to lata.Póki co stosuj techniki relaksacyjne ,wszystko co moze Cię rozluznić ,uspokoić i nie martw się z tym paskudztwem mozna sobie poradzić.
Saraid
Offline

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ogarnięta lękiem 24 maja 2014, 20:16
witam:)
Mam ten sam problem choruję na nerwicę juz 10 lat i przechodziłam już agorafobie, fobię społeczną (mam to nadal) duszności zawroty głowy problemy z równowagą, ale fagofobia jest moim najgorszym lekiem. Męczę sie z nim od 3 miesięcy i jest coraz gorzej nie moge jeść ani pić tylko z rana od razu po przebudzeniu jest dobrze piję i jem normalnie chociaż trwa to zwykle chwilę. Schudłam juz 15 kilo i chudne nadal bo miałam z czego. 1,5 roku temu urodziłam synka i ważyłam wtedy 76 kilo teraz waże 60 a, uwierzcie mi że wolałabym wygladać tak jak wtedy niz tak się męczyc. Ja tak kocham jeśC
pozdrawiam wszystkich, którzy wiedzą co czuję bo niestety moja rodzina nie potrafi mnie zrozumiec pewnie na ich miejscu też bym nie potrafiła
Posty
2
Dołączył(a)
24 maja 2014, 19:32

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ewela20 10 cze 2014, 02:43
Masakra ! dławię się czym popadnie a potem na pogotowie ! dziś dopiero wróciłam ! Co ze mną nie tak !Cały czas pod górkę :why: ciągle problemy !!!!!!!!!nie wiem juz co robić !!! :cry:
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
26 sty 2014, 18:43

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez felicia 15 cze 2014, 19:34
Ja męczę się z tym od marca ;(. Ostatnio przez około miesiąc było już dużo lepiej - jadłam wszystko, nie musiałam popijać, praktycznie zapomniałam o problemie i czułam się cudownie. Do wczoraj - przy śniadaniu kanapka stanęła mi w gardle i zaczęło się od początku, znowu nie jestem w stanie normalnie jeść, wszystkie posiłki popijam. Mam już dość, naprawdę się starałam, nie myślałam o tym i było już całkiem dobrze, a wczoraj... zaczynam się zastanawiać,czy już do końca życia będę miała takie jazdy z tym jedzeniem, na trochę się poprawia, a potem od początku ;(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 maja 2014, 21:48

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez TylkoSteki 15 cze 2014, 22:11
witajcie . tez mnie to dzis zlapalo ( wczesniej 2 , 3 miesiace spokoju ) po poludniu jem sobie fytki i nagle czuje sie sie dusze bo nie moge polknac jedzenia ... musialem popijac,,, tak jakby mi odebrano "dar" ze tak to nazwe polykania
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez nonii 31 paź 2014, 23:23
Witajcie,

Tez sie z tym zmagam. Czy ktos sie z tego uwolnil? Jak bylam w Osrodku to zaczelam jesc normalnie a teraz znow powrocilo:(
Pozdrawiam wszystkim fagofobow

-- 12 lut 2015, 01:15 --

to jest moj e-mail:
nonii@poczta.onet.pl
Jesli macie ochote to piszcie , moze sie powspieramy razem i poznajdujemy mozliwosci aby bylo lepiej.
Pozdrawiam
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
22 gru 2010, 01:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do