FAGOFOBIA - lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez becia-1990 09 mar 2013, 19:39
Witam,
dawno mnie tu nie było, a widzę, że temat ciągle żywy :P Muszę podzielić się swoim doświadczeniem :) nie ma się co męczyć samemu z tym cholerstwem!! Nie wierzcie, że jakoś to będzie, bo nie będzie. Będzie coraz gorzej. Dlatego radzę szybką wizytę u psychiatry. Też bałam się uznania mnie za czubka przez to, że chodzę do psychiatry i zażywam leki. Ale przełamałam się i poszłam i nie żałuję!! Nie czuje się bynajmniej z tego powodu jakaś nienormalna czy gorsza od innych. Już 5 miesięcy zażywam Cipramil i nie pamiętam już o moich dawnych problemach :) z 42 kg przytyłam już do 47 kg :) a wcześniej przy własnych próbach samoleczenia moja waga leciała tylko w dół.
Także dobrze Wam radzę tylko specjalista może pomóc w tej chorobie. I to wcale żaden wstyd ! Wręcz przeciwnie czuję się dumna z siebie, że potrafiłam stawić temu czoła i znów cieszyć się normalnością :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę powodzenia :*
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:21

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez justynkany 09 maja 2013, 15:32
JA męcze się już 4 lata ;/ po jakim czasie pomógł ci cipramil? już jest zupełnie dobrze z tym połykaniem?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 maja 2013, 15:29

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 09 maja 2013, 15:51
"Swallowing is nothing to fear"
~Sasha Grey
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez becia-1990 27 maja 2013, 21:29
No nie odrazu zaczal dzialac :-) mysle ze tak po 3 miesiacach :-)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 kwi 2012, 16:21

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez santiago10 19 sie 2013, 22:07
Witam. Męczę się z tym problemem już około 15lat. Nie wiem jak z tego wyjść... Do jakich specjalistów się zgłosić itp. Poszukuje osoby, która wyszła z tego i podzieli się ze mną swoimi objawami oraz etapami terapii jak i odpowie na moje pytania. Mam nadzieję, że znajdzie się chętna osoba która mi pomoże.
PS: Najlepiej by było gdybyśmy komunikowali się np przez gg.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 sie 2013, 22:03

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Loris 04 wrz 2013, 20:01
Witam ;)

jestem tutaj nowa , od kilku lat meczę sie z tą przypadłością , na poczatku miałam nerwicę lękowo depresyjną jednak przy próbie odstawienia afobamu nabawiłam się lęku przed połykaniem :why: jestem pod stałą opieka lekarza psychiatry , zaczał podawac mi asertin , po czym postanowilismy równiez i jego odstawic , miesiąc było dobrze po miesiącu wszystko wróciło , zaczełam brać jedna tabletke dziennie i niestety niezbyt dobrze się dzieję , coraz czesciej nie mogę przełknąc śliny a jak jestem sama to już w ogóle masakra , jak nie ma koło mnie żadnej osoby to na pewno nic nie zjem , a i z połknięciem śliny mam problem , nie mogę jak człowiek idąc ulica żuć gumy czy napić się czegoś albo nadzwyczajniej zjeśc np batona , ślina nachodzi mi litrami a przełknąć jej nie mogę :why: czy ktoś zna jakies sposoby walki z tą przypadłością ?? :bezradny:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 wrz 2013, 19:54

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

Avatar użytkownika
przez Nutaserca 12 lut 2014, 15:16
masakra taka fobia.... szczerze wspolczuje:*
Nie daj się zwy­ciężyć złu, ale zło dob­rem zwyciężaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 gru 2013, 16:12

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ewela20 16 mar 2014, 20:38
No to witajcie w klubie ja też już bardzo długo z tym walczę napoczątku nerwica lękowa duszności trudność w połykaniu ale to wszystko się nasiliło gdy zaksztusiłam się cukierkiem od tej pory masakra :why: cały czas myślę że się uduszę byle czym jabłkiem gumą do żucia a nawet śliną cały czas klucha w gardle ,,chrząchanie,, oglądanie gardła w lustrze no i te myśli o śmierci :why: nie wiem co robić
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
26 sty 2014, 18:43

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lisa_ 16 mar 2014, 20:42
Lęk przed połykaniem... Łał, takie coś istnieje, a ja myślałam, że tylko mam jakieś głupie fanaberie, jak mnie czasem weźmie, to musze się zmuszać do przełykania a i tak mam wrażenie, że wszystko mi staje w gardle.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ewela20 16 mar 2014, 21:09
to jest tak jakbyś straciła ten odruch połykania i ja jeszcze czuję jakby coś tam mi siedziało w przełyku i miało mnie udusić :(
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
26 sty 2014, 18:43

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lisa_ 16 mar 2014, 21:10
Też czasem czuję taką gulę tam... Na szczęście nie jest to ciągłe, ale czasem się zdarza
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez ksenia9 02 kwi 2014, 17:04
Witajcie,

też cierpię na tę przypadłość. To jest tragedia!! Nie jestem w stanie jeść nic w domu rodziców/ na większych imprezach. Wszyscy mi mówią,że chudnę a ja nie mogę nic z tym zrobić.
Poradźcie mi coś na szybko.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 kwi 2014, 17:01

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez Lossy 08 kwi 2014, 19:52
Cześć, ja równiez podpisuję się pod tematem;)
Męczę się z tym od przeszło roku. Psychiatra nie bardzo pomaga,przepisuje leki przeciwdepresyjne, które nic nie pomagają. Jedynie pomagał Neurol, ale to lek uzalezniający, który po kilku latach powoduje otępienie, dlatego lekarze go nie stosują na dłuzszą metę tylko doraźnie.
Chodzę na psychoterapie od prawie roku. Najpierw trafiłam na okropną babkę, zrezygnowałam po 4 razach. U kolejnej jestem już od jakiś 8 miesięcy. Powiem Wam szczerze, że po niektórych sesjach jest lepiej na ok 3-5 dni, a potem znów problem wraca. Terapeuta twierdzi, że to jest uwalnianie się od tego problemu, ale jeszcze z rok, 1,5 roku do celu może minąć. Wszystko zalezy ode mnie. Kilka razy pytałam psycholożki czy miała, znała takie przypadki jak mój, jak wyglądało leczenie, czy przebiegło pomyslnie i osoba się wyleczyła, ale babka nie chce mi udzielać informacji na ten temat. Boję się, że odpowiedz jest negatywna i dlatego unika odpowiedzi.
Jest mi bardzo źle z tym problemem. Zawsze uwielbiałam jesc, a teraz muszę jakoś sobie to jedzenie jakoś dawkować;/ Nie dojadam, ciągle chce mi się jesc z tego powodu. W pracy staram się jakoś ukrywać, ale przy rodzinie jest cięzko. Niektórzy się wręcz obrażają, ze nie chcę u nich zjeść... Jakbym tylko mogła to komus powiedzieć, komuś kto by zrozumiał... Zastanawiałam się nawet ostatnio na terapii czy może komus powiedzieć, ale prawda jest taka, że nic by to nie zmieniło i juz lepiej ukrywać i czekać na efekty leczenia.
Trzymam za wszystkich kciuki i pozdrawiam
Jeśli ktoś chciałby porozmawiać to chętnie podam mojego maila.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 19:27

Fagofobia- lęk przed połykaniem, czy ktoś wyleczył się ?

przez natuf 10 kwi 2014, 18:23
Witam Was! Fajnie, że taki topik powstał, ciesze się, że nie jestem sama.
Moja fobia zaczęła się odkąd dopadła mnie grypa jelitowa. W sumie nic, bo nie wymiotowałam ani nie miałam biegunki. Ale zawsze strasznie bałam się wymiotów. Nie mogłam nic jeść, tylko sucharki a później stopniowo jajka, normalne jedzenie. Od 3 dni borykam się z problemem jedzenia. Jestem strasznie głodna, ale mam jakąś blokadę w sobie, że zaraz mi gdzieś coś stanie, albo utknie w klatce piersiowej. Jednak metoda małych kroczków jest najlepsza! Wczoraj zjadłam takie gumy rozpuszczalne, trójkąta (bułkę), jajecznicę i pod wieczór kisiel i talarki. Dzisiaj trochę słabiej, bo zjadlam pół bułki, pół rosołu i kisiel i jakieś małe przekąski. Powiem Wam, że to wszystko siedzi w psychice człowieka, ale metoda małych kroków jest najlepsza. Nie dajmy się zwariować. O ile normalnie nam się odbija i normalnie oddychamy nigdy się nie zadławimy! Chyba że wpadnie nam jedzenie gdzieś do dróg oddechowych, ale to się normalnie odkrztusza i przechodzi. Moi drodzy, jeśli macie jakieś obawy to idźcie do laryngologa. Ja balam się, że mam coś w tym gardle, co mi blokuje przechodzenie jedzenia i pozostaje w środku do gardła (idiotyczne myślenie, bo przecież dawno bym się udusiła), odczuwałam jakieś kluchy w gardle albo kulkę. Poszłam, Pan doktor (najlepszy w powiecie) zbadał mnie bardzo dobrze, lusterkowcem, zbadał czy mam odruchy wymiotne. Wszystko w normie! Do tego zbadał też przegrodę nosową i uszy. Jeśli normalnie przełykacie ślinę, tak samo normalnie będziecie mogli jeść. Strach ma wielkie oczy i wiem, co psychika może zrobić z normalnym człowiekiem. Jutro idę do psychologa, ponieważ dodatkowo też mam inne fobie :) i powiem Wam, że nie mogę się już doczekać bo wiem, że z pomocą psychologa, ew. jakimiś lekami będę widziała świetne efekty! Jeśli ktoś chce porozmawiać to zapraszam na GG: 11349311, będziemy się razem wspierać bo to najważniejsze. Nie dajmy się zwariować, ponieważ to my mamy władzę nad podświadomością, a nie ona nad nami! :papa:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 18:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 30 gości

Przeskocz do