Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez magdalenabmw 09 gru 2009, 16:49
Halo, jest tu ktoś? Miałam wczoraj silny atak paniki, i od tej pory powrócił lęk wolnopłynący którego pozbyłam sie na półtora roku i byłam pewna ze juz nie wroci, boje sie, już niewiem co robić.. jest tu ktoś? :cry: Kiedy to minie?... :cry: nie mam siły..
magdalenabmw
Offline

Re: Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez polakita 09 gru 2009, 17:30
Tak, jesteśmy... ja dziś byłam na pierwszej wizycie, państwowa psychoterapia, zobaczymy co z tego wyjdzie... mimo że jako takich objawów somatycznych nie mam, to mój charakter, moja psychika są mocno chwiejne, taka równowaga na granicy zachwiania się... ech szkoda słów. W Wawie się widzimy w niedzielę, nerwica górą :)
polakita
Offline

Re: Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez itakbotak 09 gru 2009, 17:36
magdalenabmw napisał(a):Halo, jest tu ktoś? Miałam wczoraj silny atak paniki, i od tej pory powrócił lęk wolnopłynący którego pozbyłam sie na półtora roku i byłam pewna ze juz nie wroci, boje sie, już niewiem co robić.. jest tu ktoś? :cry: Kiedy to minie?... :cry: nie mam siły..


Nie martw się, nie jesteś jedyna. Ja mam to samo. pozbyłem się tego na kilka miesięcy. I ponowny powrót. Czasami się śmieje, że będę to miał co jesień i na początku wiosny będzie mi to zawsze przechodziło. Taka pociecha, że wakacje będą spokojne. Choć myślę, że nigdy nie będę się czuł tak jak przed chorobą.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 gru 2009, 16:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez magdalenabmw 09 gru 2009, 17:57
Mi zawsze przechodziło na lato i na zimę, a na wiosnę i na jesień miałam nawroty. Jest grudzień, powinno być super wg moich obliczeń i do cholery było! Jedna sekunda, jedna..... i znowu leże i kwicze. Ku* mam dość tego !!! Jak ja mam to znieść ?!
Pół roku walki ze sobą aby było dobrze 3miesiące i znowu pół roku walki....i tak w kółko.

Czuję się ciut lepiej teraz ale nadal nie jest okej. Mam nadzieję że to g**no mnie puści, bo jak tej suce przywalę 2mg Xanaxu naraz to sie poskłada....
magdalenabmw
Offline

Re: Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez kamm 21 gru 2009, 21:06
Właśnie niedawno miałem "przyjemność" przeżyć. Nikomu nie polecam.
Człowiek czuje się zaszczuty przez samego siebie, jakby spadał gdzieś w swoje mroczne odmęty, serce wali, ma się te przerażające uczucie "że zaraz oszaleje"...Brak słów po prostu. Nerwica to straszna choroba...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 lis 2009, 19:08

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez Mira97 20 kwi 2015, 21:09
Wiem ,wiem ze jestem zdrowa pomimo to moj debilny mozg wmawia mi chorobe psychiczna a ja go slucham i mu wierze i zaczynam sie bac ,strasznie bac wiele bym dala aby zyc jak dawniej probuje miec silna wole lecz to silniejsze ode mnie ten paniczny lek jest okropny nie do opisania ....moj mozg warjuje wolalabym chyba przezyc porod niz na to chorowac ....zjebane gowno nie dam sie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 19:12

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez oskaka 20 kwi 2015, 21:57
I dobrze! Nie daj się! Ja też się nie dam! Bierzesz jakieś leki na nerwicę i korzystasz z pomocy psychologa?
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez shadow_no 20 kwi 2015, 22:34
Gdy następuję atak lęku napadowego zazwyczaj nie trafiają do nas racjonalne wyjaśnienia, że nic nam się nie stanie. Może to mówić ktoś bliski, możemy to gdzieś przeczytać, ale w głowie jest wtedy taki bajzel, że myślimy o milionach negatywnych rzeczy na raz i następuje samoczynne nakręcanie się i pogarszanie stanu.
Tylko fakt jest jednak taki, że każdy taki atak w końcu mija. Oczywiście często towarzyszy temu lęk wolnopłynący który powoduje stałe napięcie przez cały dzień/noc. Ale nawet te największe ataki w końcu mijają i mimo, że męczą nas niezmiernie to warto cały czas uświadamiać sobie, że to jest pewien schemat, który zawsze ma początek i koniec. Uczucie derealizacji które jest często powiązane z takim napadem również mija i w końcu 'wracamy do siebie'. Pamiętajcie o tym mimo wszystko:)
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez Kopnięta 02 maja 2015, 18:44
Witam wszystkich. Postanowilam sie zarejestrowac bo zauwazylam ze czytanie Waszych przezyc- w jakims sensie uspokaja i mam nadzieje ze rozmowa tez pomoze. Wiec mam 36 lat i tez dzieje sie ze mna to co z Wami. Najgorsze sa doznania fizyczne. Na nie zdiagnozowana nerwice cierpie od paru lat. przebadalam sie cala, wyszla niedoczynnosc tarczycy. Biore leki. Obecnie czekam na wynik rezonansu glowy bo w tym roku nerwica umiejscowila sie wlasnie w tym organie. W zeszlym roku mialam dolegliwosci sercowe i bole w klatce. Na dodatek cos mi na glowie wyskoczylo jakas bulwa a obok tej bulwy jakas krosta ktora jak naciskam boli gdzie indziej(?!). Bulwa na srodku a boli za uchem.. Jakis guzik..Boze.. To jest masakra. Ta bulwa poteguje lek ze cos mam, jakas straszna chorobe, ze niedlugo zejde z tego swiata. Ja swoje napady nazywam " telepaniem". Mam wrazenie ze mnie goraca fala zalewa od srodka, kreci mi sie w glowie, napady zimna i goraca. A najgorsze jest to uczucie za zaraz mnie rozerwie od srodka i strach przed zwariowaniem i wylewem. Mi sie wydaje ze to ze mi sie we lbie chromoli jest moj pobyt w uk. Jestem tu 10 lat i jest coraz gorzej. Lekarka mowi ze mam zaczac uprawiac sport i ze mi nie da tabletek bo nie tu przyczyna. Sluchajcie czy Wy tez macie dolegliwosci fizyczne oprocz psychicznych? Pozdrawiam Wszystkich
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 maja 2015, 15:53

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

Avatar użytkownika
przez lucy1979 02 maja 2015, 19:11
Dopóki nie zaczęłam brac lekow antydepresyjnych nie miałam lęków tylko depresję. Teraz zaczęłam mieć lęki. Po prostu super :why:
Paskudne uczucie.
Ostatnio dopadło mnie w windzie w centrum handlowym. Myslalam, ze oszaleję, bo bylam pewna, ze ta cholerna winda się zatrzyma między pietrami. Gdyby tak się stało chyba wykitowałabym na serce.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez Kopnięta 02 maja 2015, 19:43
Ja bralam pare lat temu antydepresanty, prozak i hydroksyzyne chyba. Juz z 4, 5 lat temu zaczelam sie zle czuc. Mysle ze wtedy zaczela mi tarczyca szwankowac a lekarze od razu mi pchali tabletki ze depresja. Bez badan ani niczego. Czulam sie po nich fopiero zle i dopiero zaczelam wiedziec co to depresja. Odstawilam leki ( wyczytalam ze skoro antypresanty wywoluja depresje to albo sa zle dobrane , wiec dlatego zmienilam i po zmianie na prozak bylo jeszcze gorzej..no i wyczytalam ze jak leki wywoluja depresje to sie depresji nie ma) moze Ty tez nie masz??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 maja 2015, 15:53

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 maja 2015, 20:44
Dzisiaj po raz kolejny miałam okazję doświadczyć tego "cudownego" uczucia :hide: Polecam wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń :pirate:
Ja wymiękam :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez oskaka 05 maja 2015, 15:25
Po kilku dniach "wolnego" od lęku dzisiaj się ujawnił... Nie dość, że odczuwam ogromny lęk to jeszcze fizycznie czuje się do bani. Mam ochotę spanikować i pojechać zrobić ekg :hide:
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Lęk napadowy - uczucie, że zaraz oszaleję

przez m000nia 07 maja 2015, 10:40
Hej jak wszyscy to i ja się dołączę. Od ponad miesiąca biorę leki na moja nerwice lękowa. Napady lęku zdarzają się nadal i będą się zdarzały mam tego świadomość że podczas leczenia może tak byc mimo to nadal sobie z nimi nie radzę. Mam doraźne leki lecz czasem poporstu boje się ze nie zadziałaja (choć tak naprawdę się myle) i ich nie biorę podczas napadu staram się czymś zająć i myśleć ze i tak mi się nic nie stanie choć w głowie jest bardzo źle i najgorsze myśli plataja się co kilka sekund po mojej głowie serce mało nie wyskoczy w głowie uścisk i te myśli.... Mam nadzieje ze z czasem będzie tylko lepiej i niebawem pójdę spokojnie do kościoła na zakupy czy pojadę gdzieś bez napadów paniki... Póki co biorę leki i niebawem znów ide do mojej lekarki i mam nadzieje ze się nie poddam i dam rade walczyć z ta choroba.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 maja 2015, 09:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do