czy ktos mnie pocieszy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy ktos mnie pocieszy?

przez Magnezja 30 kwi 2009, 18:55
Nie umiem kochac mojego chłopaka...ustaliliśmy przerwę.... czekam na leczenie na oddziale nerwic.... mialam jechac z rodzicami na dlugi weekend ale znow mnie mama wkurzyla i znow (impulsywnie?) wysiadlam z samochodu i pojechalam do swojego mieszkania...teraz siedzę sama i nie wiem co bedę robic przez te 3 dni... czy ktos zechce poklikac? 3578482 nie chce tak sama siedziec:(
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 gru 2007, 19:08

Re: czy ktos mnie pocieszy?

przez nika_kg 11 maja 2009, 16:57
Wiem, troche czasu mineło od napisania tej wiado przez Ciebie :) Nie jestes sama... Rowniez mam problemy z facetem, stale czuje, ze chce ze mna zerwac...i mam wrazenie ze jutro zrobi to juz na bank, przestal sie starac, nie dzwoni, jak napisze 1 smsa na dzien to jest dobrze, tak bym chciala zeby mnie wspieral w mojej chorobie ale on sie chyba ulatnia, chociaz nie powiedzialam mu jeszcze wprost co mi dolega , bo to sprawa sprzed paru dni ehhh....Długo jestes ze swoim facetem? Jak on znosi Twoje humory? No i jak rzecz jasna speedzilas ten dlugi week? Pozdrawiam serdecznie, buziaki
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
10 maja 2009, 15:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do