Mój Problem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Mój Problem

przez bocianovsky 30 kwi 2009, 11:54
Witam i z góry jest mi przykro że tu trafiłem bo oznacza to że mam problem:(
Mam 30 lat i za sobą parę przebytych chorób....jak żółtaczka typu b i guzek na tarczycy (mam tylko jedną połówkę)
dodatkowo nadwagę i lekkie żylaki oraz jaram faja za fajem:(
Jestem 4 lata po wycieciu tego guzka a 10 po żółtaczce...
Jakieś 3 miesiące temu zaczełem odczuwać ból w kręgosłupie...miałem to juz kiedyś...coś jak rwa kulszowa...zaczołem nowa pracę i tego samego dnia idąc do nowej pracy zaczełem mieć ucisk pod lewym żebrem i jak zjadłem to albo rozwolnienie albo bulgotanie w brzuchu i wzdęcia....cały czas pracowałem i radziłem sobie z tym przez 2 tygodnie wreszcie poszedłem do lekarza i dostałem lek na jelita, zaczołem nie myślec o tym i przeszło lek sie skonczył a ja przestałem miec z tym problemy ale ucisk pod żebrem został:( (taki lekki nigdy nie był to ból czy coś co mi nie dawało spokoju)
któregoś dnia wstałem taki kołowaty, osłabiony i nie wyspany...w czasie pory obiadowej z zoną poczułem taki dziwny niepokojący ucisk w krzyżu i poczułem się jakbym nogi miał ciężkie i ręce:( tak się tym wystraszyłem ze idąc wieczorem po zone do pracy miałem problem z równomiernym przebieraniem nogami (odretwiałe łydki jak zakwasy) strach który mnie wtedy ogarnoł spowodował ze bałem sie ruszyć
Od tamtego czasu zaczełem o tym mysleć i miałem tak że po 13 albo po 18 robiło mi sie słabo ale nie tak ze ciemno przed oczami i zawroty tylko tak jakby mi cisnienie spadało czy rosło sam nie wiem:(
Byłem w dwóch szpitalach neurologicznych na dyzurach przebadali mnie 2 razy po 4 godziny...serce głowa morfolagia itp. do tego sam zrobiłem tarczycę mocz usg szyji brzucha no wszystko i nie przyjeli bo nie ma podstaw fizycznych
Teraz mam tak ze wszystkie badania mam oki a wstaje rano i juz bym chciał zeby był wieczór, wychodze na dwór to jestem kołowaty i spiący, cały czas mam te jakby zakwasy w łydkach....ten lekki ucisk pod zebrem....niskie cisnieni rzuciłem prace bo bałem sie ze moze zasłabne albo mnie sparalizuje?
Mam ta nadwage moze mi kregosłub nie wytrzymuje i nogi ale skąd te osłąbienie i kołowatość
Zona sie ode mnie odwróciła...ze se wymyslam...czuje sie sam z tym wszystkim a wiem ze jakby ją to spotkało to bym sie martwił i ja wspierał pomagał....a ona mnie na miasto ciągnie i na spacery a ja sie poprostu zle sie czuje:(
Zaczeła sama wychodzić a zakupy do znajomych (dodatkowo jej matka ją buntuje ze ze mnie dupa nie chłop bo jestem chory i se wymyslam) wiec zaczełem miec obawy ze kogos pozna i mnie zostawi przez moją niby wymysloną chorobę
mamy córkę 7 lat i moje samopoczucie odbija sie równiez na niej bo przestałem sie z nią bawic i wogóle....prosze o poradę!!!
Myslałem ze jak sie zaczne odchudzac i rzuce fajki to bede lepiej sie czuł w ciągu dnia i ten kregosłup bedzie mniej obciązony ale nadal jest jak wyzej....jak sie zdenerwuje bo czuje ze zaczynam zle sie czuc to jest jeszcze gorzej....wszystko mi sie wywróciło do góry nogami
Gdyby ktos mnie wspierał to czuł bym sie lepiej a tak czuje sie niepotrzebny i nikt mi nie chce pomóc:(
bocianovsky
Offline

Re: Mój Problem

Avatar użytkownika
przez katie124 30 kwi 2009, 12:57
Nie martw się, tutaj nie jesteś sam :D A co do Twojego problemu, to jak najszybciej udaj się do psychiatry, psychologa po pomoc. To nie wstyd, że się szuka pomocy, a u niego na pewno dostaniesz tą pomoc i wsparcie. Uważam też, że powinieneś pogadać z żoną poważnie, że masz problem i potrzebujesz również jej pomocy, na pewno Cię kocha, więc Ci tego nie odmówi. Myślę, że wszystko będzie dobrze, tylko musisz z nią szczerze porozmawiać, ze spokojem. I nie martw się, staraj się nie denerwować, nie bać, bo to potęguje stany nerwicowe. Podchodź do wszystkiego na luzie, pomyśl sobie, że denerwowanie się nic nie zmieni, a może tylko pogorszyć Twój stan ducha. Będzie dobrze, uwierz w to, bo wiara na prawdę czyni cuda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój Problem

przez bocianovsky 30 kwi 2009, 12:59
Dzieki ale ty czytając mojego posta udałabys sie do rodzinnego czy do psychiatry (psychologa)?
Czy to sa objawy nerwicowe według ciebie?
bocianovsky
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój Problem

Avatar użytkownika
przez linka 30 kwi 2009, 13:05
bocianovsky napisał(a):Gdyby ktos mnie wspierał to czuł bym sie lepiej a tak czuje sie niepotrzebny i nikt mi nie chce pomóc:(

Hmm, pamiętaj, że dla kogoś kto nigdy nie przeżył ataku nerwicy, nie miał nigdy kontaktu z osobą chorą - taki stan jest wręcz niewyobrażalny. Zdrowa stabilna emocjonalnie osoba bez zaburzeń niestety nie jest w stanie wczuć się w nas, poczuć tego strachu i lęku...nie wie co przezywamy. Nikt ci nie chce pomóc powiadasz - a do kogo zwróciłeś się z prośbą? Komu dokładnie wytłumaczyłeś co się z tobą dzieje, co czujesz.............?
Na początek udaj się do psychiatry i psychologa, tam napewno dostaniesz wsparcie. Porozmawiaj z żoną - wytłumacz jej, że to nie jest "tylko wymyślanie sobie chorób", w razie potrzeby idź z nią do psychologa - on wytłumaczy jej na czym to wszytsko polega.
Zacznij porządkować swoje życie bo sam już zauwazyłeś, ze choroba odcisnęła na nim piętno....a jeśli nie zaczniesz jej leczyć to dalej będzie tak samo........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój Problem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 kwi 2009, 13:10
To sa objawy nerwicowe, zawroty głowy charakterzyzuja nerwicę, dlatego jak najszybciej idz do lekarza najlepiej psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Mój Problem

przez bocianovsky 30 kwi 2009, 14:17
A inne objawy tez są z nerw...te problemy z chodzeniem...senność itp.
Sam nie moge uwierzyć że moge to mieć z nerw....jest to dla mnie nie zrozumiałe:(
bocianovsky
Offline

Re: Mój Problem

przez Myszajbiepl 30 kwi 2009, 15:00
Witam. Mam na imie krzysiek. Pisze bo sam nie wiem czy to nerwica czy nie ale objawy sa podobne do opisywanych. Zaczelo sie 3 tygodnie temu. Ogolnie czulem caly czas kulke w gardle, ale mi nie przeszkadzala. Ale 3 tygodnie temu obudzilem sie i nie umialem niczego przelknac. Spanikowalem. zaczelo mi wszystko drzec i mrowiec. i strzasznie przyspieszylo serce.nie moglem sie ruszyc. Pojechalem na pogotowie. tam po badaniu ekg i laryngologa. Nie stwierdzono nic i powiedziano ze to najprawdopodobniej nerwica. Lekarz rodzinny skierowal mnie na badania tarczycy i krwi i tez nic.
Wyslano mnie do neurologo. Ten przepisal mi Pramolan i Hydroxyzini. Troche mnie to uspokaja. Po za tym te ataki powracaja. Zwlaszcze gdy jestem po za domem. Gdy nie mam atakow caly czas boli mnie glowa i kark. I czyje tentno na szyji.. I ogolne zmeczenie i nic mi sie nie chce najchetniej bym spal. i to po calej przespanej nocy. I teraz mam takie akcje ze wystarczy ze przeczytam o jakies chorobie i zaraz czuje jej objawy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2009, 14:16

Re: Mój Problem

przez bocianovsky 30 kwi 2009, 17:46
Przerabiałem to ....staraj sie nieczytac bo praktycznie nawet zwykły objaw czegos tam to poczatkowy etap chorób nowotworowych i innych tragedii...boli gardło...to nie przeziebienie tylko rak krtani....boli głowa to nie migrena tylko guz muzgu itd. internet jest pełen takich diagnoz...staraj sie myslec logicznie chociaz widze ze juz ci to nie pomaga:(
poradz sie bliskich kogos zaufanego....ja nie mam takiej mozliwosci i walcze sam ze wszystkim
bocianovsky
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do