prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez arturk 28 kwi 2009, 00:27
Gówno tam psychoterapia, o farmakologii zapomnij, doprowadzi Cię do ruiny! www.danmed.pl - zajrzyj tu i odszukaj lekarza konsultanta w swojej okolicy. Ja walcę już ok 3,5 roku, mam 24 lata i jestem prawie zdrów po 3 kuracji. Nikt nie może uwierzyć i każdy pyta jak to zrobilem, także spróbuj, kuracja jest długotrwała, ja już biorę 3 serię - około pół roku sie leczę. Dzięki temu wyszedłem na świat, kończe studia - jestem poprostu innym człowiekiem. Kiedyś już pisałem na ten temat na forum, zostałem wysmiany, postanwiłem się jednak nie poddawać jakimś niedowiarkom i miłośnikom środków odurzających w postaci chemicznych odurzaczy umysłu, dzięki którym możemy "normalnie" pofunkcjonować sobie przez okres odurzania się nimi, ale co dalej? Polecam i pozdrawiam.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez marylanka 28 kwi 2009, 08:59
Wczoraj byłam u neurologa który zrobił mi biorezonans. Nie wiem czy w to wierzyc czy nie, ale bardzo chce. Oprócz wirusa opryszki, zaburzeń psychosomatycznych i nerwicowych wszystko wyszło ok. Tak bardzo chce wierzyc ,że ta metoda to nie do końca szamaństwo. Zbadał tez wszystkie odruchy i oczywiscie młoteczek. Powiedział ,że badanie neurologoczne( bukanie) to XIX wiek a biorezonans XXI. Nie jest szamanem bo skończył neurologie. Nie wypisał mi psychotripów. Dał jakiś preparat z dużą ilościa potasu i magnezu, wypisał recepte na cos na opryszczke. Byłam u niego czyba 2 godziny. Zobacze co bedzie dalej.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 kwi 2009, 11:30

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez ataner 29 kwi 2009, 07:15
a powiedzcie mi dlaczego ta fran .. ca nasila sie wlasnie na wiosne? marylanka idz do psychiatry po leki ..ja tez sie balam jakichkolwiek lekow a teraz biore od tygodnia pramolan to jest slaby lek antydepresyjny (podobno nie uzaleznia) czuje sie lepiej ,po kilku tabletkach zniknelo napiecie i lek ,dolegliwosci jeszcze zostaly ale mysle ze po kilku tygodniach to tez minie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez arturk 29 kwi 2009, 07:55
SPÓJRZCIE NA SIEBIE BIEDNE LUDKI 2 POSTY WCZEŚNIEJ DAŁEM WAM RECEPTĘ NA WYZDROWIENIE A WY WCIĄŻ SWOJE, NAWET GO NIKT NIE PRZECZYTAŁ, NIE WYCIĄGNĄŁ WNIOSKÓW I DALEJ PSYCHOTERAPIA I LEKI I PSYCHOLOG I PSYCHIATRA. AS YOU WISH - ZE SIE TAK WYRAŻE.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez ataner 29 kwi 2009, 08:05
arturk ja sie tym zainteresowalam i powiedz mi jak wyglada taka kuracja? czy to sa jakies srodki doustne czy o co chodzi?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:40

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez marylanka 29 kwi 2009, 13:52
Ja weszłam na podana przez ciebie strone i pierwsze co zobaczyłam,żto to ,że tam tez mowa o biorezonansie. miałes robiony?.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 kwi 2009, 11:30

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

przez wredna 22 mar 2010, 14:46
co za debilsto-ktos jak ciagle neguje wszystkie porady to napewno nie poradzisz sobie z nerwica.ja mialam pierwszy atak 2 lata temu,nie wiedzialam co jest grane,oczywiscie tysiace chorob sobie wymyslilam,nie pamietam jak ,ale jakos o tym zapomnialam.poszlam do pracy poznalam super przyjaciolke i jakos zapomnialam.z miesiac temu wielki powrot,ale juz wiedzialam co piec z ta glupia nerwica.ostatnio jak mnie dopadla ledwo do domu dojechalam i tak sie wku****am ze bluzgalam na prawo i lewo(oczywiscie na te nerwice)płakalam i darłam sie wyzywajac nerwice.co najlepsze po tym mi przeszlo-naprawde.mialam akcje ze ciagle myslalam o niej i nasluchiwalam tylko,az powiedzialam dos z ta psychoza,sama sobie ja robie i sie nakrecam i co=teraz jak mnie bierze to mowie sobie ze kazdy czlowiek ma obawy ,lęki i sie nie przejmuje juz tym.zaczelam zyc i radzic sobie z tym.a mialam zamiar juz brac leki i chodzic na terapie,ale sama sie z tym uporalam.polecam znalesc strony ktore posiadaja duze zasoby wiedzy na temat nerwicy,zeby ja zrozumiec i przetłumaczyc samemu sobie ze to nasza tylko wyobraznia...ja jestem naprawde szczesliwa i do bani juz nie biore tego gów**...a takie posty jak tu widzialam ,typu-idz koniecznie na terapie bierz leki-ja radze pierw w ciszy przeanalizowac tok swojego rozumowania i postepowania a nie na sile latac po lekarzach.oczywiscie nie odradzam,ale proponuje chwile ciszy i skupienia na samym soba.przetłumaczyłam sobie ze kazdy czlowiek ma gorsze dni,ze ryczec sie chce ja proponuje poprostu sie wyplakac i poduche i tyl,rozladowac te napiecia.jesli ktos chce moge pogadac na gg to moj nr 298421 bez problemu moge swoje zmagania przedstawic w szczegolach ,bo za duzo by tu pisac.trzymam kciuki strasznie mocno za nerwuskow i pamietajcie nie mozna sie poddac!!!!!!!!!! ja zrobilam sie po tym ścierwie wieksza optymistka i bardziej korzystam z zycia...pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 mar 2010, 14:24

Re: prosze pomózki i powiedzcie jak walczyc.

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 mar 2010, 19:52
wredna, przede wszystkim masz wiele racji co do nerwicy, że wiele z tego sami nakręcamy, ciągle tym żyjemy, trzeba powiedzieć w którymś momencie STOP.
Należy też tak jak piszesz zapoznawać się z informacjami na temat lęku i domowego sposobu radzenia sobie z nim, ważne żeby na początku faktycznie przeanalizować swoje dotychczasowe życie, problemy, wyciągnąć jakieś pomocne wnioski itd.
Ale też fakt jest taki, że nerwica nie jest równa innym nerwicą, każdy ma różne nasilenie zaburzenia, różne przyczyny i skutki.
I w radach typu idź do psychiatry, załatw sobie terapię nie widzę absolutnie nic złego.
3 lata temu też o lekach i terapii myślałem to samo, o rany jaki to badziew! Sam dam radę bo właśnie pierwszy rok byłem karmiony takimi, radami, że poradzę sobie, nawet psychiatra przepisywał mi leki na okres przedmiesiączkowy i ziólka.
A w efekcie po roku zaburzenie rozwineło się okropnie i to co jest dziś to szkoda o tym mówić.
Tu nie chodzi o straszenie, że każdemu może się tak pogorszyć, ale fakt jest taki, że takie rady - sam dasz radę, myśl pozytywnie, wsiądź na rower albo wypłacz się w poduchę (co oczywiście i tak warto robić nawet podczas leczenia u specjalistów) też czasem mogą wiele dać negatywów niż pozytywów.
Bo ludzie próbują próbują i w efekcie jeszcze gorzej się męczą.
Ja bym wolał żeby od początku mi zaaplikowali leki i terapię, możliwe że wszystko potoczyło by się inaczej, ale tak to jest jak się samem na początku nie wie ci jest pięć i słucha wkoło innych.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do