Nerwica a odżywianie, dieta, tycie, odchudzanie itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez kapitan żbik 27 mar 2007, 18:08
Jadam odpowiednio,a tak schudłem z 103 kg na 94kg niby mam szybka przemiane materi w tym stresie,ehh ci lekarze,ale dobrze przynajmniej wygladam jeszcze lepiej.
Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy.

Nie ważne ile razy upadniesz , ważne ile razy się podniesiesz . ... ehh..

To nie koniec,tylko przerwa w trasie,zero w czasie,ja wiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
14 paź 2006, 21:22
Lokalizacja
Poznań

przez edurbi 27 mar 2007, 19:05
Ja mam lekka niedowage. Nerwica zabrala mi dwa kilo pomimo tego, ze mam apetyt i jem normalnie :smile: :smile:
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez maiev 27 mar 2007, 20:40
Ja też jestem za chuda- od zawsze. W szkole to mi chcieli jedzenie wciskać prawie na siłę na stołówce :D że niby to ja w domu nic nie jem. ;) Moja mama to mówi że ja tak chudnę przez te zgryzoty i zmartwienia. I może coś w tym jest. Co dołek, co jakieś "stadko" problemów to ja tracę na wadze. I to jest widoczne. Ale ogólnie to ja dużo jem. Ale jakoś nie widać.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 mar 2007, 22:22
maiev napisał(a):Ale ogólnie to ja dużo jem. Ale jakoś nie widać.

Podpisuję się pod tym dwoma rękami :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

cukier

Avatar użytkownika
przez mono 17 kwi 2007, 09:50
NIe wiem właściwie gdzie ten temat wpakować bo ja w ogóle jestempoza wszelkimi podziałami :|
Zastanawiam się czy tylko ja tak mam. Często przy rozmowie z ludźmi albo gdy jest zbyt duży dla mnie chaos wokół mnie czuję się dziwnie. Prawie sę trzęsę a w środku jestem osłabiony. Mam potrzebę coś zjeść, najlepiej słoskiego. MOge wtedy pożreć wszystko co jest w zasięgu mojej ręki ;) Ma ktoś tak samo? czy to tylko objaw nerwicowy czy może być jakiś poważiejszy problem z cukrem? Byłem dzisiaj u lekarza i nic konkretnego się nie dowiedziałem...
Pozdrawiam ludki.
Lęku pręcik, gdzieś za mostkiem, przy aorcie żarzy się bez przerwy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 gru 2006, 21:52

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 09:57
Dla mnie dzień bez czekoladki to dzień stracony. Ale zauważyłam, że jak się denerwuję, albo mam napad lęku jem dwa razy więcej słodyczy. Mam glukometr i sama kontroluję cukie, jest idealny. Lekarz powiedział że to może być reakcja na stres
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Lusi 17 kwi 2007, 10:09
A wiecie, że ja też mam takie napady. Lecz nie jest mi wszystko jedno co pochłonę - musi to być czekolada, w ostateczności wyżeram kakao z pojemnika :lol:
Wydaje mi się, że to przez braki magnezu. Bo jak nafaszeruję się magnezem to już mnie tak nie ciągnie do czekolady.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mizer 17 kwi 2007, 10:21
Aha.
Jeszcze do tego dojdźcie do wniosku, że jesteście grube, zrubcie temu faktowi dietowe przeciwdziało i możecie nazwać się dumnie- bulimiczkami.

Zapalić wolę.
Dręczy to, często mi psuje sylwetkę, ja odchudzam się non stop z napadami chyba 2 lata, efekty widać bardzo, ale ja nie jestem zadowolona. Głód psychiczny, nie skoki glukozy.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez gusia 17 kwi 2007, 10:25
Mój organizm w ogóle nie potrzebuje cukru :roll: mdli mnie jakbym tak cuś zjadła słodkiego...to trwa już parę lat (aczkolwiek mnie się przydaje :lol: :lol: :lol: ).
Pozdrawiam.

acha...dodam że cukier w normie,98 :P...ta górna granica ale myślę że to węglowodany ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 kwi 2007, 10:27
a ja mysle, ze kazdy ma jakies swoje odreagowanie na stres zwiazany z nerwica. ja np, gdy czulam ze cos sie dzieje, bylam w jakiejs sytuacji niekomfortowej dla mnie, to chaotycznie musialam cos robic z moimi dlonmi, sciskam je, strzelam palcamiocieram jedna o druga, a z kolei moja siostra ktora tez ma nerwice, troche inna odmiane niz ja, to jak siedzi i ma noge na noge, to zaczyna ta jedna bardzo machac :shock: i jakby kolowac stopa :D
ja, ze tak robie tymi dlonmi, to nwet niewiedzialam, dopiero ktos mi sie spytal co ja robie z tymi palcami, to skojazylam, ze rzeczywiscie wyprawiam nimi jakies akrobacje :lol: teraz staram sie to kontrolowac, bo wyglada to naprawde nieestetycznie i glupio, jak ostatnio rozmawialam na temat pracy i zauwzylam, ze to robie, to sie powstrzymalam...masakra
pozdrawiam was serdecznie
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Mizer 17 kwi 2007, 10:36
Lidia- masz siostrę :D

Nie powiem, że zazdroszczę, bo sama mam.
Rok starszą.
W temacie.
Niestety...

Ale to jest, kurde, świetne wsparcie..
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez mono 17 kwi 2007, 10:37
Dzięki za odzew, już nie będę się zamartwiał czy jakiś cukrzyk ze mnie ;p
pozdrawiam
Lęku pręcik, gdzieś za mostkiem, przy aorcie żarzy się bez przerwy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 gru 2006, 21:52

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 kwi 2007, 10:46
mizer ano mam :D a nawet dwie ;) tyle ze one sa o 7 i 8 lat starsze, chcialam miec zawsze brata, ale za to mam teraz w domu samych chlopow, mąz i dwoch lobuziakow synkow.....
kurde ale to przeciez nie na temat :shock:
pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:48 am ]
mono, ja jakbym mogla, to tez byma jadla slodkosci na okraglo, ale bym sie w dzrwi niezmiescila :lol: ubolewam nad tym straaaaaaasznie, ale czasem odpuszczam i wtrabie dwie tabliczki czekolady z orzechami naraz, a ze potem robie 50 brzuszkow?? a co tam warto.... :lol:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez 331ania 17 kwi 2007, 20:07
Hej mono ja mam tak samo jak Ty:(zjadłabym chyba wszystko co by mi się nawineło pod rękę a najbardziej słodyczki:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:09 pm ]
hehe,widzę że nie tylko ja lubię czekoladę:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 24 gości

Przeskocz do