Nerwica a odżywianie, dieta, tycie, odchudzanie itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pstryk 18 wrz 2007, 16:09
Dżejem, nic się nie dzieje bez przyczyny. Ona najwyraźniej albo nie poznała jej, albo się z nią nie uporała. Ciary mnie przechodzą i jestem bardzo wdzięczna, gdy pomyślę, ile ja miałam szczęścia... gdy widzę/słyszę o tych biednych istotach, cieniach samego siebie... Im dłużej się w to brnie tym trudniej z tego wyjść i ma się coraz mniejsze szanse, na odzyskanie zdrowia.

Wyuczyłam się jedzenia. Pomimo, że mam czasem schizy dotyczące mojego wyglądu (no codziennie jakieś hasło n/t rzucę, rypnę się pięścią w brzuch lub uszczypię w udo itp.), codziennie jem, a od pół roku wcinam mięsko :D A lekarze mówili, że mój żołądek nigdy się do tego stopnia nie zregeneruje :D
Pstryk
Offline

przez Nevada 18 wrz 2007, 19:19
a ja powiem, że gratuluję ci, że wyszłaś z choroby. to naprawdę niesamowite.

:roll: ja chyba właśnie wpadam w anoreksję
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez Pstryk 18 wrz 2007, 20:31
Rolling Eyes ja chyba właśnie wpadam w anoreksję

Jak to :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nevada 19 wrz 2007, 17:13
no nie wiem, czy to anoreksją można nazwać, bo nie oglądam z zapamiętaniem zajefajnych modelek itp, ale przestałam już prawie jeść. Odkąd mój były - to znaczy wtedy był obecny - mnie popier... i poszedł do byłej swojej jest mi bardzo ciężko i nie mogę jeść. Kiedy pomyślę o jedzeniu, wolę nie jeść. Bo wiesz, kiedty będę nie jeść, to będę jeszcze chudsza. Kiedy nie jem, mam jeszcze w sobie jakąś siłę. Dziś on mnie wyciągnął na posiłek do restauracji, bo opowiedziałam mu, że wcale nie jem, zrobił to z litości, wiem. nie powinnam już w ogóle żyć.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez Pstryk 19 wrz 2007, 18:02
Chyba chciałaś powiedzieć - wiem, że powinnam żyć :mrgreen:

Hm, anorektyczki wcale z zapamiętaniem nie śledzą gazetki i programy z chudymi laskami. No, przynajmniej ja tokowych nie znam. Brak apetytu może wynikać ze smutku, w którym się pogrążasz. Najwyższy czas pogrzebać byłego dwa metry pod ziemią (nie dosłownie!).
A może robisz to, aby było mu przykro? Lub żeby miał wyrzuty sumienia, że Cię zostawił?
Pstryk
Offline

przez Angelika 19 wrz 2007, 18:04
czy to prawda ze czekolada ma duzo mangezu-jesli tsak to chyba na jedna kosteczke mozna sobie pozwolic? :roll:
Angelika
Offline

przez Pstryk 19 wrz 2007, 18:07
No jasne, że można. Jedna kosteczka przyniesie więcej dobrego niż złego. Jeśli chodzi o magnez, polecam szczególnie gorzką.
Pstryk
Offline

przez Pstryk 19 wrz 2007, 18:25
dżejem napisał(a):Dobrze, że dodałaś treść w nawiasie Wink

No jestem zapobiegliwa :mrgreen:

dżejem napisał(a):Ona była świadoma dlaczego choruje, ale nie poradziła sobie z przyczyną choroby.

Eh, bo to nie jest takie łatwe. Właściwie, to bardzo trudne.
Pstryk
Offline

przez Marina82 20 wrz 2007, 22:23
bethi napisał(a):A nie przyszło Ci do głowy, że z powodu problemów ktoś sięgnął po narkolce?
Ja najpierw miałam anoreksję, potem się uzależniłam.


Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodziło. Ja wypowiedziałam się na temat osób, które chciały schudnąć wspierając się narkotykami i zdania nie zmienie. Jeżeli ty zaczełaś brać będąc szczupła ... to jaki to ma związek z odchudzaniem :?:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 maja 2007, 17:37

przez Nevada 20 wrz 2007, 23:07
a ja dzisiaj zmusiłam się do jedzenia i wszystko wyrzygałam, bo się źle poczułam. efekt - może z 200 kcal zostało mi w organiźmie, ale z tego co widzę, to całego kurczaka wyrzygałam. i jak tu się nie załamać?

marzę o jakichś dragach, żeby się uspokoić.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 20 wrz 2007, 23:12
ja zjadłam dziś mały obiadek :smile: nie mam może mega apetytu, ale przynajmniej jadłowstręt minął i nie mdli mnie na sam zapach jedzenia..
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Pstryk 21 wrz 2007, 20:15
Marina82 napisał(a):Jeżeli ty zaczełaś brać będąc szczupła ... to jaki to ma związek z odchudzaniem Question

Chciałam być jeszcze szczuplejsza :D czyli chuda. Na tym polega anoreksja.

Nevada napisał(a):a ja dzisiaj zmusiłam się do jedzenia i wszystko wyrzygałam, bo się źle poczułam.

:cry: Niedobrze Kochanie, widzę, że sama sobie nie poradzisz. A Ty Słońce, czy Ty to widzisz? Martwię się o Ciebie. Ojoj, martwi mnie Twój stan. Wiem, że cokolwiek napisze nie przekona Ciebie do zmienienia nastawienia. Znam ten stan zbyt dobrze więc doskonale Cię rozumie. Przede wszystkim Ty musisz chcieć zmienić coś. Potem musisz określić, co. A dragi w niczym Ci nie pomogą. Jutro będziesz miała tylko niefajne zejście. Będziesz czuła się słaba jak mysza, będziesz miała płytki oddech więc niedotleniony mózg i organizm, do tego na pewno obniżone samopoczucie. Poza tym, Kochanie, pamiętaj, że osłabiając organizm nie jedzeniem, tym bardziej wymiotowaniem, zażywając dragi masz większe ryzyko uszkodzenia serca. Nie, nie umrzesz. Będziesz miała zejście, ale to nie jest śmiertelne. Trafisz na pogotowie, a potem będziesz miała problemy, skąd miałaś narkolce.

Jaśkowa, nic na siłę. Przede wszystkim, papu musi Ci sprawiać przyjemność. Zadbaj o szczegóły: gdzie jesz, jak jesz, z kim jesz. To niby wydaje się banalne i bez znaczenia, ale całokształt tworzą takie duperele. A to, co będzie Ci się dobrze kojarzyć, co będziesz miło wspominać, będziesz chętnie powtarzać - czyli będzie Ci papu bardziej smakowac :D
Pstryk
Offline

przez Nevada 22 wrz 2007, 17:00
wczoraj w sumie wypiłam butlę soku marchewkowego i dwa woreczki kasza i ryż. nie zwymiotowałam, bo siedział przy mnie kolega, którego bardzo lubię. ja wiem, że narkotyki nie pomogą, szczególnie w tym stanie. dziękuję Bethi, dzisiaj powinnam coś zjeść, postaram się znowu ten ryż i kaszę.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez Pstryk 22 wrz 2007, 17:10
Nevada, a może zacznij od przyrządzania sobie jakiś sałatek? Warzywa są lekkie, nie będziesz miała wrażenia, że tyjesz ani odruchów wymiotnych. I przede wszystkim nie jedz na raz za dużo, bo wtedy żołądek może się tym bardziej buntować. Papaj to co Ci smakuje. To zacznie sprawiać Ci to przyjemność.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do