Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Dino 22 lip 2009, 20:25
Preziulepiej żebyś nie trafił na mnie jak jadę ciężarówką że mnie wyprzedzisz i zwolnisz do 30km/h ;)
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 23 lip 2009, 08:45
Dino, no nie rozjeżdżaj tak od razu - daj szansę na poprawę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez preziu 23 lip 2009, 12:54
najgorsze jest to ze nie potrafie sie pohamowac jak widze chamstwo na drodze
i na chamstwo odplacam .... chamstwe
pozniej sam jestem na siebie zly ze dalem sie wyprowadzic z rownowagi
i tu wlasnie sie pytam Was:
jak nad tym zapanowac, bo to mi chodzi, nie mam ochoty sie wq...., jezdze sporo i raczej spokojnie, ale jak czasem byle .... cos jest w stanie mnie wyprowadzic z rownowagi. Nie bardzo sam wiem jak jak sie opamietac.
Mnie sie samemu nie podoba takie zachowanie.
Jade sobie spokojnie, jade ... stoje spokojnie w korku a tu gnoje pasem dla skrecajacych w prawo, poboczem, odcinkami jezdni wydzielonymi z ruchu (pasiakami) jada i sie potem wcinaja na koncu.
A mnie czerwona zalewa.
I tu wlasnie o to chodzi: jak sie powstrzymac i nauczyc sie to olewac.
ja nie umiem i robi sie to coraz gorsze, sam siebie nakrecam
moze jakies leki brac rano, na uspokojenie
isc do psychologa ?? i co mi powie?
Niech Pan to oleje. Tyle to sam wiem, tylko jak ??
po prostu sobie z tym nie radze.

(a jesli chodzi o znizki to wszystkie dzwonki mialem z czyjejs winy -nie mialem szkody z AC, wsio z OC sprawcy)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2009, 11:42
Lokalizacja
Wawa/Radzymin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 10 sie 2009, 21:11
Zdałeeeeeeeem! :D

To jeszcze tylko na A i kupuję upatrzonego Suzuki SV 650 :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Lili-ana 10 sie 2009, 21:49
a ja dziś miałam teścik, zdałam z dwoma dopuszczalnymi błędami :D w przyszłym tygodniu praktyczny :smile:

[Dodane po edycji:]

scrat gratulacje :D
a za którym razem? :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 10 sie 2009, 22:08
Na B na początku też miałem 2 błędy, potem (bo mi straciła ważność) 1 a na A 0 :)

Nie pytaj który ...ósmy :D Ale ważne że się udało, męczył mnie na maksa, pierwszy wyjechałem a ostatni wróciłem, jeszcze 15 minut mi w samochodzie nawijał :) Ale jak usłyszałem że pozytywny to już nic nie miało znaczenia :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez offtopic 11 sie 2009, 14:37
scrat witaj w gronie kierowców :) Gratuluję!
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez karmabol 13 sie 2009, 19:03
hej! Jestem tutaj nowa. Chyba tak jak wy, mam fobię komunikacyjną. Prawo jazdy zrobiłam 20 lat temu, wówczas prawie wszyscy zdawali. Przez 20 lat nie jeździłam, ale teraz zmusiły mnie do tego okoliczności - zmieniłam pracę, dojeżdżam do sąsiedniej miejscowości. Dzisiaj moje umiejętności są raczej mierne. Okropnie boję się jeździć! Reaguję bardzo nerwowo, zapominam o hamulcu ręcznym, światłach, kierunkowskazach. Jestem ogromnie spięta, wpadam w panikę, gdy dzieje się coś nieoczekiwanego: na przejście wchodzi pierwszy, ktoś mnie wyprzedza, na drodze pojawi się koparka, lub.. karretka pogotowia. Nie mogę spać - a gdy już zasypiam, to budzę się po 3 godzinach, zlana potem. Wstaję o 4ej rano, bo dłużej nie wytrzymuję w łóżku, od razu dostaję biegunki....
Tak bardzo chciałabym dowiedzieć się,jak sobie radzicie z fobią, jak to u was jest?
Wiadomo, najlepsze byłyby prochy, ale po nich nie można prowadzić, w pracy też trzeba być trzeźwym i wydajnym...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 sie 2009, 21:10

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Lili-ana 14 sie 2009, 14:17
po antydepresantach nie ma żadnego zamulenia ani nic, co więcej pozwalają Ci się właśnie skupić i skoncentrować na jeżdzie. Tylko na początku skutki uboczne mogą lekko wpływać na prowadzenie pojazdu ale potem to już sama przyjemność. Ja się uczyłam jeździć przed leczeniem i w trakcie i było OK, w poniedziałek mam egzamin praktyczny :D
Lili-ana
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 14 sie 2009, 21:25
O, to powodzenia :) Który?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Lili-ana 14 sie 2009, 22:11
A nie dziękuję:) To moje pierwsze podejście.
Lili-ana
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez karmabol 16 sie 2009, 17:37
A mnie antydepresanty nic nie pomogły. Leczyłam się 4 miesiące. Jak tylko zaczęłam jeździć, odstawiłam antydepresanty. Momentalnie załapałam taką fobię z tym jeżdżeniem, że nie daję teraz rady. Najgorsze, że lęki przeniosły się u mnie na inne rejony - wciąż chodzę podszyta lękiem i spięta. Cholera, chyba wróciłam do punktu wyjścia :(((
A szkoda, już myślałam, że nic mi nie jest, że niepotrzebne było całe to leczenie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 sie 2009, 21:10

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Lili-ana 16 sie 2009, 23:33
4 miesiące to za krótko na leczenie antydepresantami. Długość leczenia powinna wynosić minimum 6 miesięcy, może trwać nawet 2 lata i więcej. Także nie dziwię się, że po odstawieniu złapały Cię lęki... bo się wcale nie wyleczyłaś.
Jutro egzamin :lol:
Lili-ana
Offline

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez akromski 16 sie 2009, 23:54
Lili-ana napisał(a):4 miesiące to za krótko na leczenie antydepresantami. Długość leczenia powinna wynosić minimum 6 miesięcy, może trwać nawet 2 lata i więcej. Także nie dziwię się, że po odstawieniu złapały Cię lęki... bo się wcale nie wyleczyłaś.
Jutro egzamin :lol:

Powodzenia!
Ja mam niedługo egzamin praktyczny na prawko (9-ty!) i wciąż nie mogę zdać. Ostatnio jak wsiadłem do samochodu na egzaminie musiałem trzymać łokcie na kolanie kierując, bo tak mi się trzęsły nogi, a nie chciałem, żeby samochód skakał jak kangur. A jeździć uwielbiam i dobija mnie cała ta prawojazdowa problematyka...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 sie 2009, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do