Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez capria 18 maja 2009, 15:44
ojej, jutro mam drugą lekcję ale staram się myśleć pozytywnie. Troche poćwiczyłam wczoraj, pooglądałam światła i to co pod maską no i codziennie jeżdżę z mężem jako pasażer przez najbliższe ronda. Jutro muszę dać radę. Może to prawo jazdy to będzie taki pierwszy mój sukces do wielu lat. Może wreszcie coś sie zmieni w moim życiu na lepsze? Tak bym chciała znów mieć powód do radości i jakieś osiągnięcie...
Czasem upadnę ale zawsze się podniosę
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 28 maja 2009, 13:01
co u was słychać? jak sobie radzicie?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 29 maja 2009, 06:19
Oblałem. Szósty raz.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 29 maja 2009, 08:36
to za 7 na pewno już zdasz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 29 maja 2009, 09:28
Jak tyle afobamu nie wezmę...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 29 maja 2009, 10:14
A co powoduje Afobam ze piszesz że przez niego oblałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 29 maja 2009, 16:46
M.in. ograniczenie podzielności uwagi - nawet nie spojrzałem czy tramwaj nie jedzie. No i jechał.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Majka26 30 maja 2009, 12:48
Ojej,a mi teraz lekarka przepisala AFOBAM doraznie,czyli nici z prawka,mysle ze po paromercu mam gorsze leki,kurcze odczuwam je caly czas :(
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 sty 2009, 10:33

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 30 maja 2009, 13:39
To jak bedziecie na wizycie to powiedzcie jak dziala Afobam na was i sprobijcie z innymi tabletkami ktorych jest na rynku cala gama. Ja polceam lexotan - on uspokaja, ale nie ''ogłupia'' czlowieka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez offtopic 30 maja 2009, 14:38
scrat napisał(a):Oblałem. Szósty raz.

scrat, chłopie nie ma się czym przejmować. Ja zdałem za 7 czy 8, już sam nie pamiętam... Tyle że mnie wykańczała presja rodziny, za każdym razem przed egzaminem słyszałem,, tym razem musisz zdać", a jak nie zdałem to było ,,no jak można było zrobić taki błąd", więc na egzaminach dostawałem takich lęków,napięcia że głowa mała. W sumie ludzie(znajomi) bez nerwicy, czy takich problemów też zdają za 5-6-7 razem... Trzeba o ile to możliwe przyjąć to na spokojnie i próbować dalej,- do skutku.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 30 maja 2009, 15:46
Chyba po prostu wezmę 0,5 mg afobam a nie 1 mg, tylko troche wcześniej - tak naprawdę dopiero po 4 godzinach poczułem działanie...

Chociaż może to nie afobam, wracając zwracałem na wszystko uwagę, nie wiem... Może za bardzo skupiałem się żeby nie robić za szerokich zakrętow (za to oblałem za drugim razem), no i stało się, wcisnął hamulec i po zabawie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 30 maja 2009, 20:33
Jak ja zdawalam na prawko to wtedy nie bylam chora ale pamietam ze to byl horror.
Egzaminatorzy sa niemili i tylko czekaja na Twoj blad.
I z wielka satysfakcja mowia ''dziekuje, oblal Pan/i''

Zdalam za 3 razem ale okupione bylo to wielkim stresem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 30 maja 2009, 20:41
Ja tam miałem dwóch na 6 bardzo w porządku, mówili żeby się nie stresować, byli mili itd. Jeden był takim burakiem co tylko czekał na błąd. A reszta raczej neutralna, z dystansem.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Donkey 30 maja 2009, 22:04
Mnie 2 razy egzaminowali panowie grubo po 50-tce. Na samym wstepie byli niemili i robili grozne miny.
Atmosfera byla fatalna.
Za 3 razem egzaminatorem byl mlody chlopak ktory od razy wprowadzil mila atrmosfere no i poszlo. Mniejszy stres i zdane.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do