Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 lut 2012, 00:44
Nie nakręcaj się! Bądź rozsądny!
I pamiętaj, że na niektóre pytania lepiej nie odpowiadać. Zresztą badania już przeszedłeś, więc w czym problem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez kusia 03 lut 2012, 22:55
Hej! Ja zrobiłam prawko, chorując na nerwicę. Mam czasem ataki za kierownicą, objawiają się jakby falą zbliżającego się omdlenia... Na egzaminie pomogło mi benzo... lepsze oszołomienie benzo niż oszołomienie z omdlenia :D wszystko jedno jak sobie poradziłam ale papier mam :D
Jednym słowem da się to zrobić :D
"Nie przejmuje cudzych szajb, mam własną"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:41
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 13 lut 2012, 11:15
Kusia! chodząc na kurs zażywałas jakies leki?A teraz prowadzisz auto? Dalej jesteś na lekach i jak ci się jeździ?

Linka Te same pytania co wyżej
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez kusia 13 lut 2012, 19:51
zażywam leki ale w małej dawce i nie wpływają one na koncentracje. Nie mam problemów z nauką, nie mam też zwolnionych reakcji i auto prowadzi mi się bardzo dobrze. :)
"Nie przejmuje cudzych szajb, mam własną"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:41
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez sardyna 13 lut 2012, 21:46
ja mam kat A i B (jedne i drugie robiłam na lekach) i nigdy do tej pory zaburzenia ani leki nie przeszkadzały mi w prowadzeniu auta czy moto
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez L.E. 13 lut 2012, 21:48
Ja też mam i nerwicę i prawko ;)
Czasem się boję i jakby mi się trochę zbierało na atak za kierownicą, ale wyczytałam gdzieś, że to podobno wcale nie jest takie złe, bo zmysły są bardziej wyczulone.
Ja mam bardziej problem z tym, że czasem w ramach moich zaburzeń się za dużo rozglądam wokół samochodu i po samochodzie, a za mało na drogę patrzę :/
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez zjebnerwicowy 13 lut 2012, 23:04
Generalnie jak jeżdżę to nie mam nerwów, acz raz zdążyło mi się jechać pod wielkim napięciem. Samochód sam niemal od razu mi rozładował nerwy. Podejrzewam, że dokonał absorpcji nerwicy, przestałem się skupiać nad sobą, moim umysłem, a zacząłem nad jazdą.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez tahela 13 lut 2012, 23:18
Ja robie prawko i niestety , w niektórych sytuacjach zauważyłam u siebie nagłe odruchy nerwicowe, jakis niespodziewany samochód z za zakrętu, obicie się czegos o szybe , takie nagłe sytuacje wywołuja u mnie jakaby panike i robie nagłe ruchy albo wtedy z nerwów za mocno przyciskam pedął sprzegła albo gazu itp. rzeczy mam nadzieje,ze uda sie to zniwelowac z czasem i ze nie bedę zadnym zagrozeniem na drodze l pod wpływem tych nagłych sytuacj,i w których panikuje i zanim sie uspokoje mija troche czasu. Dzisiaj obok jechał samochód większy i była kałuza oczywiscie ochlapało przednia szybe a ja widząc jak cos leci na szybe machinalnie poczulam lek i sie odsunęłam i próbowałam zakryć :? , mam nadzieję,że to minie albo sie zmiejszy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez zjebnerwicowy 14 lut 2012, 00:42
Nie wiem, czy Ciebie pocieszę/zasmucę, ale to co opisujesz nie jest przejawami nerwicy, a przede wszystkim beznadziejnych umiejętności jazdy oraz naturalnych odruchów (normalne jest, że unikasz stłuczki, że reagujesz nagle i "nerwowo", a pewnie wyłacznie odruchowo na nagłe wydarzenie, to podświadomość chroni przed zagrożeniem). Kwestia do wyrobienia i wymaga wprawy, której z oczywistych względów brak "L". Ja po mniej więcej 15h jazdy już nie miałem z tym żadnych problemów, a pozostało mi jedynie doskonalić rzeczy trapiące większość kursantów, typu: precyzyjne parkowanie równoległe czy całkowitą płynność jazdy przy zmianie niższych biegów (acz, przyznam, iż po przesiadce na samochód o lepszych osiągach, jakoś aż tak mi to nie dokuczało) czy jazdę tyłem. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia osobistych predyspozycji, jedni wymagają trochę nauki, inni nigdy nie powinni dostać prawa jazdy i szczęśliwie, takich egzaminatorzy oblewają. I jeszcze kwestia płci, kobiety uczą się dłużej, mają mniej wprawy przy trudniejszych manewrach, ale to też nie jest wielce problematyczne.

A odruchy nerwicowe za kółkiem wyglądałyby nieco inaczej: stałe szarpanie samochodu przy zmianie biegów, gwałtowne ruchy bez powodu, zbyt nagłe ruszanie, za mocne hamowanie, ruchy kierownicą, jakby się chciało ją wyrwać, "latające i drżące ręcę" przy np. wrzucaniu kierunkowskazów i inne charakterystyczne dla danego człowieka.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez tahela 14 lut 2012, 01:09
zjebnerwicowy, nie wiem w sumie mam na
dzieję,ze to sie da wyćwiczyc, ale facet mi mowi ze jestem bardzo zalekniona i nie wiem bo mi sie wydaje ze tego nie widać, te inne objawy tez mam oprócz drżenia rak, z tym zasonieceim sie to jest u mnie odruch nerwicowy bo ja to mam nie tylko w aucie tylko np. lecąca piłka i tym podobne rzeczy cos takiego jak siatkówka i inne rzeczy z piłka zawsze unikałam bo sie panicznie bałam po prostu wiem skad to sie wzięło, ale tego strachu nie moge sie pozbyc nagłego strachu jak czuje jak cos nagle na mnie wyskakuje,i reaguje zbyt mocno w porównaniu do innych osób, u mnie to jest silniejsze niz u innch i kazdy reaguje inaczej, na poczatku mialam jeszcze silne poty teraz juz nie mam, drżenie było na pocżatku jak zacżełam jezdzic teraz juz lepiej, źródło tego naglego strachu jak cos na mnie leci i wydaje mnie sie ,ze zrobi mi krzywde chociaz na innych to nie robi wrażenia znam ,to znaczy mysle,że znam, ale mniejsza juz z tym,
a ma jeszcze pytanie to zbyt mocne hamowanie i zbyt nagłe ruszanie udało ci sie zniwelowac szybko bo jak własnie przyhamuje to szarpie całym samochodem, co do zmiany biegów to tez róznie, ale kilka razy wyrwałam gałke i facet sie wkurzył , było widac ,ze szcześliwy nie jest z tego powodu i zaczął wrzeszczeć czego tak szarpieee, ja juz sama nie wiem, ale te głupia gałke juz pare razy wyrwałam nawet dzisiaj jak zmieniałm biegi :? , przynajmnije sie juz cała nie poce jak na poczatku mam nadzieje,że bedzie lepiej

-- 14 lut 2012, 00:14 --

zjebnerwicowy, miałbys moze czasami ochote na priw popisac bym ci marudziła jak mi idzię i w ogóle tak czasami moze byś cos podpowiedział, w sumie mam instruktora dobrego on wszystko widzi , ale ...zawsze jeszcze kogos dobrze posłuchac
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez Mizantrop 14 lut 2012, 04:58
Witam co prawda mam trochę inna chorobę kto wie czy nie poważniejsszą ale jednak posiadam kat.B juz 2 lata i szczerze mi to nie przeszkadza w prowadzeniu samochodu badania poszly bezproblemowo zdałem za 4 ale nie uważam tego za powód do wstydu:). Z paroma osobami i to zdrowymi wypadam nadzwyczaj dobrze:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 lut 2012, 04:14
Lokalizacja
Łódź

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez kasia081 14 lut 2012, 10:42
Kusia a jakie leki zażywasz? zjebnerwicowy,

zjebnerwicowy zażywasz jakieś leki?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez zjebnerwicowy 14 lut 2012, 19:52
tahela napisał(a):
.../quote]

Nie znam Ciebie na tyle by wydać pewien osąd, ale to co opisujesz bardziej pachnie mi odruchem, jak nerwicą. A przynajmniej nie zwalałbym braku umiejętności wespół z jakąś tam dawką stresu (choć ten warto się nauczyć kontrolować i stymulować nim odpowiednio, zalecam) na chorobę, bo tak się składa, że nerwica ma dosyć liczne i zarazem nieostre znamiona. Odruchu mają to do siebie, iż szereg z nich ciężko zmienić, a niektórych wręcz się nie da. Pojeździj trochę, poucz się, czas powinnien przynieść poprawę.

Szarpanie samochodu przy zmianie biegów to normalka na początku, a w szczególności przy zmianie z wyższego na niższy. Kwestia wyczucia z jednej strony, a z drugiej osiągów samochodu. Po prostu musisz się nauczyć, a inaczej jak poprzez praktykę nie można, jak wyważyć nacisk na sprzęgło i stosowny pedał, by wszystko poszło gładko. Ja po kilkunastu godzinach już zasadniczo nie miałem z tym problemów, acz zdążało się co jakiś czas, że auto rrwało, głównie przy jakimś nagłym manewrze. Zresztą miewam i tak po dziś dzień, zazwyczaj jak wsiądę do samochodu po dłuższej przerwie.

kasia081 napisał(a):zjebnerwicowy zażywasz jakieś leki?


Nie. Przez jakieś ostatnie 1,5 miesiąca piłem melisę, przestało pomagać.
Rzadko, w przeciągu ostatnich 2,5 miesiaca zdażyło mi się 4 razy po nerwomix sięgnąć.
Dawno temu, w okolicach października i listopada brałem pramolan, zresztą małą dawkę, a że zasadniczo nic nie pomagało, też odstawiłem.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez tahela 14 lut 2012, 20:41
zjebnerwicowy,
dzięki za dobre słowka , mam nadzi ;) eje ze da sie to zniwelowac u mnie to sie ciągnie długo bardzo z powodu depresji i niestety przerwałam na pewien czas po wyjeżdzeniu ileś tam godzin i wrociłam , wiec umiejetnosci jakby od początku, mam nadzieje,ze bedzie coraz lepiej, boję sie niestety ,ze moge sie na egzaminie rozsypać całkowicie bo do tego mam niestety predyspozycje, by zupełnie sie pogubic w takich momentach stresowych, zobaczymy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do