Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 05 paź 2012, 18:17
Keji napisał(a):Ja po dzisiejszych atakach...G.wno, nie życie.


Dokładnie...
Ostatnio wszystko się sypie, coraz częściej mam ochotę to zakończyć... W przyszłym tygodniu porozmawiam z psychiatrą.

Znowu przez kilka godzin co chwilę panikowałam. W tramwaju przeżyłam koszmar :roll: Teraz dopadł mnie kolejny atak :cry:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 05 paź 2012, 18:26
Mireille, mnie męczy tydzień :( też.
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 05 paź 2012, 19:08
ale będę pod koniec października przeżywać...połowinki mam, więc nie obejdzie się bez wódzi, piwka i co tam jeszcze, a z chęcią w ogóle bym poimprezowała i trochę się odcięła od codzienności, tylko panika będzie jak stąd do Rzymu x_X Tym bardziej, że - nie śmiać się - ja tak to wódki nie piję bo nie mam okazji : D
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 06 paź 2012, 20:58
Keji, Ty przynajmniej imprezujesz, ja nie. Odmawiam, bo wstyd mi, że jestem takim "dziwadłem" które nie tylko nie pije alkoholu, nie pali papierosów, ale boi się zjeść cokolwiek poza domem. Do tego sama myśli, że mam wyjść gdzieś i co zrobię jak złapie mnie atak? co powiem? co powiedzą inni? co sobie o mnie pomyślą?... Przeraża mnie to, wolę już siedzieć w domu i nikomu nie rzucać się w oczy :?
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 06 paź 2012, 21:10
Ta, imprezuję. To jest moja pierwsza poważniejsza impreza, bo tak to głupich osiemnastek unikałam jak ognia :P
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 06 paź 2012, 21:19
Ja nie imprezuję, bo nie mam z kim... :P

Masakra... Znowu z trudem wciskam w siebie suchy chleb.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez ddd 06 paź 2012, 21:59
Na prawdę Wam dziewcxyny polecam leczenie. Sama cierpię na emetofobie, jeszcze rok temu miałam codziennie kilka ataków, teraz miesiącu mam jeden, dwa..czasem w ogóle. Chodziłam kilka miesiecy na terapię indywidualna poznawczo-behawioralną, do psychiatry, nadal biorę leki. Byłam uzalezniona od leków, i z tym się uporałam.
Jeżeli chodzi o imprezy.. alkoholu nie piję w ogóle -bo nie chcę, jest mi on niepotrzebny. Nie wychodziłam z domu właściwie w ogóle, miałam kolejną fobię - lęk przed lekiem, czyli poniekąd lęk przed wyjściem, niemalże każde kończyło się biegiem do domu. Jak musiałam dostać się gdzies dalej, np. na terapię czy do psychaitry bo to były w sumie jedyne moje wyjscia to taksówkami, tramwaj był moim koszmarem.
Życzę Wam dużo siły w walce! Nie poddawajcie się!
ddd
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
28 lip 2011, 15:18

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 06 paź 2012, 22:27
Keji, ja też jeszcze nie byłam na żadnej "poważniejszej" imprezie :D Na samą myśl o tym... bleeeeeee!!!!!!
Mireille, hmmm... ja w sumie też nie mam, bo moja jedyna przyjaciółka nie jest typem imprezowiczki typu dyskoteka, bar...
Ale mam często propozycje wspólnego imprezowania. Ponieważ sądzę, że ludzie z mojego roku w życiu by nie powiedzieli, że mam "to" co mam, to i tak źle się czuję z tą odmiennością, bo ciągle trzeba się kryć i udawać. A to męczy, nawet bardzo :?
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 07 paź 2012, 08:37
Witajcie, jak wyglądają u Was takie ataki? Ja chodzę po domu z miską, płaczę nad nią, trzęsę się, myślę o wymiotach do tego stopnia, że wszystko podchodzi do góry, kręci mi się w głowie, słabo mi. W autobusach trzymam kurczowo reklamówkę w dłoni i modlę się by zdążyć wysiąść na najbliższym przystanku. Są takie momenty, że chciałabym już zwymiotować by mieć to za sobą, ale brak mi odwagi by sprowokować wymioty. Poza tym, w maju lub czerwcu zemdlałam w łazience ze strachu, że zwymiotuję - boję się zatem, że w trakcie zwracania stracę przytomność i się zadławię :D Wydaje mi się to zabawne w momencie, gdy nie panikuję. Potrafię zrozumieć, że to tylko panika i nawet się z tego śmiać, ale co z tego.. Lęki wracają i wtedy nie jest mi do śmiechu... Wymyśliłam sobie już wszystkie możliwe choroby - jelitówki, leśniowskiego-crohna, wrzody, zatrucia bakteryjne, grzybica ukladu pokarmowego. oj dużo tego.. Obecnie wkręciłam sobie, że mam nietolerancję laktozy, bo miałam nudności po mleku.. Pozdro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 07 paź 2012, 12:35
ddd, że leczenie jest fajne, to nie żadne odkrycie :P Część tutaj się leczy, część nie z jakichś określonych przyczyn, ale pewnie nie omieszka w przyszłości :P

no natalia, coś jak Ty, tylko może ja po domu nie panikuję, w ogóle raczej w milczeniu to przechodzę. Ale choroby też sobie wkręcałam. W transporcie mam podobnie, w klasie się najlepsze cyrki dzieją, jak cały wszechświat mi się nagle sprowadza do pełnego lęku i zawału serca wsłuchiwania się w swój żołądek i fałszywych odczuć, że JUŻ, JUŻ podchodzi mi wszystko do gardła i JESZCZE CHWILA i na pewno się tu zrzygam przy wszystkich i o mój boru, co robić, lecieć już do tego kibla czy nie... Ale ogólnie poza szkołą panikuję trochę mniej, bo wizja wyrzygania się przy obcych np w obcym mieście nie jest dla mnie tak straszna. A na świeżym powietrzu to już w ogóle.

Podajcie mi jakieś racjonalne argumenty, że przeziębienie nie oznacza zaraz rzygania i z jelitówką niewiele ma wspólnego, bo się jutro zamęczę :P
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 07 paź 2012, 14:07
natalia_ napisał(a):Witajcie, jak wyglądają u Was takie ataki?


Jeśli jestem w domu to siadam na kanapie z kubkiem zimnej wody, trzęsę się i ciężko oddycham. Zdarza mi się chodzić po mieszkaniu i płakać. Czasem wołam mamę żeby powiedziała, że nic mi nie jest. Na oddziale, w czasie lekcji najczęściej nerwowo rozglądam się po sali i odliczam czas do przerwy. Kiedy zadzwoni dzwonek, od razu biegnę do swojej opiekunki.

Podajcie mi jakieś racjonalne argumenty, że przeziębienie nie oznacza zaraz rzygania i z jelitówką niewiele ma wspólnego, bo się jutro zamęczę :P


Mi też się to przyda. Jestem przeziębiona od kilku dni i wyobraźnia działa :roll:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 07 paź 2012, 14:44
Teraz jeszcze referat piszę i w sumie zamiast skupiać się na nim to sram ze strachu, że jak to mi, zawsze każe czytać. Jakim to trzeba być imbecylem, żeby srać w gacie i mieć atak paniki nawet przy drobnej partyjce tekstu i nie móc jej wykrztusić, a jeszcze, o zgrozo, dobrze pisać do tego, co już w ogóle nie współgra...Miesiąc już przekłóciłam, że nie będę, bo nie, jeszcze tylko dziewięć :P Nie wiem, co gorsze, czy glassofobia, czy emetofobia, czy obie razem wzięte. Dodając nerwicę i depresję można siebie zacząć uważać za całkiem ambitny przypadek... W weekend mam zrobić koledze przy odpowiedniej ilości alkoholu coming out. I nie to, że lubię cycki, ale że psychicznie jestem porąbana jak stos drewna na opał w zimową noc...Ech, nie słuchajcie mnie, naćpałam się painkillerami :lol:
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 07 paź 2012, 19:29
Mój wypad nad morze nie doszedł do skutku, bo pociąg nie przyjechał. Ale spędzam weekend we Wrocławiu, więc nie jest źle.
Staram się ograniczyć gumy do żucia. Od pół godziny mam atak, latam w kółko po mieszkaniu i jeszcze ani jednej gumy nie wzięłam. Ale miętę już zaparzyłam...

Jakiś gorszy okres ostatnio... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 07 paź 2012, 19:52
Oj gorszy. Ja sram w gacie przed szkołą jak nie wiem, szału dostaję, że mam to przeżywać :roll: Czymajcie się laski
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 35 gości

Przeskocz do